Jump to content
Dogomania

truskawa144

Members
  • Posts

    3445
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by truskawa144

  1. Tak, jeśli przy psie jest np. '12 sierpnia 2007' i wiek np. '4 lata' to znaczy,że 12 sierpnia oceniliśmy go na 4 lata. a teraz ma już ponad 5.
  2. Nie bardzo jestem w stanie cokolwiek stąd załatwić. W środę wieczorem będę w Polsce i od czwartku mogę się tym zająć. Z tego co pamiętam Miśka to średniak,na pewno nie jest wielkości Puszka ani Figi. Poza tym nie wiem nawet czy jest w schronisku. Mam w domu fotki jeszcze kilku innych psów z naszego schroniska których nie ma jeszcze na stronie ale też do czwartku ich nie pokażę bo nie mam ze sobą laptopa. Może osoby z Fundacji mogły by przeglądnąć naszą stronę jeszcze raz,może jakaś inna psina wpadnie w oko,tak awaryjnie w razie gdyby Miśki nie było lub gdyby się z jakichś powodów nie nadawała. Ew. Zuza może by mogła jutro zadzwonić do kierownika i podać nr Miśki,może ktoś coś o niej powie z pracowników albo przynajmniej będzie wiadomo czy jest. Figa mogła być nie wykreślona z rejestru a kierownik właśnie w rejestrze poprzednim razem sprawdzał czy jest w schronisku,dopiero po przeszukaniu schroniska okazało się,że jej nie ma. Ona była dosyć charakterystyczna wiec gdyby była to by się rzuciła w oczy szczególnie że była u nas długo. Przeniesiona nie została bo nie było podstaw,psy z tego boksu siedzą razem bardzo długo i są ze sobą zgrane. A w takich przypadkach nie przenosi się psów bo to bez sensu.
  3. Witajcie cioteczki:loveu: Niestety spóźniłam się na samolot i utknęłam w Londynie do środy. Jeśli chodzi o suczki: 607 z tego co wiem jest. Tylko to jest dosyć dzika suczka,strachliwa,kłapie ząbkami. Z tego co pamiętam błąkała się po lesie ze swoimi dziećmi zanim do nas trafiła. Sunia o imieniu Czarna została adoptowana jakiś czas temu,co wyszło na jaw dopiero kilka dni temu (zapomniałam napisać:oops:). Były 2 podobne do siebie sunie i tamtą pomyłkowo wzięłam za Czarną. O Misi nic nie wiem,szczerze mówiąc nie wiem nawet czy u nas jest jeszcze. Była w pewnym momencie duża rotacja psów i sie pogubiłam trochę bo już nie bywam w schronisku tak często jak kiedyś:-( Wiem tylko,że Misia to jest raczej średni pies. Na pewno jest większa od Puszka. Jeśli chodzi o Figę to jestem zaskoczona bo jeszcze niedawno ją widziałam. Ona akurat siedziała w takim miejscu gdzie zbyt często nie chodzę bo tam siedzą głównie psy które są u nas długo a ja przeważnie chodzę do nowych psów bo muszę je poznać,zrobić fotki itd.
  4. Udało mi się wejść na dogo w końcu:roll: Możemy coś dać dla psów na ogłupienie tylko nie wiemy jak zareagują bo może być z tym różnie,ile psów tyle reakcji. Jakieś tam ogłupiacze mamy,z konieczności,wiec na pewno coś damy. Niestety nie da się ciachać wcześniej bo wetka ma 2 gabinety i nie ma za wiele czasu i musimy się do niej dostosować. Z tego co wiem ma być to za tydzień. Zuza zapytaj jutro kierownika na kiedy się umówił. Poza tym miały być dziś zaszczepione a nie można tak szybko po szczepieniu ciachać. Powinno się odczekać z 10 dni a i tak nie odczekamy. Jutro już mnie raczej na necie nie będzie. Będę w poniedziałek od rana.
  5. Aaaa! I co faktycznie się tak ładnie oswaja? A jak dziewczyny zareagowały? Pewnie nie zauważyły nawet "podmiany" ptaszka:evil_lol:
  6. Oooo! Współczuję i gratuluję jednocześnie. Co to za ptaszek? (nie znam się:oops:)
  7. Najlepiej gdybyś Ty napisała post na transportowym bo ja nie wiem gdzie mieszkasz i gdzie ew (miasta) mogłabyś psy odebrać. Zuza jeśli możesz to podskocz w piątek i sprawdź przede wszystkim zachowanie Figi bo co do Puszka mam większą pewność. Ja od piątku od 14.00 do niedzieli do 22.00 będę Londynie (i w drodze z i do) a tam nie mam za bardzo czasu na siedzenie na necie wiec gdyby coś mega ważnego się działo to Fizia albo Zuza mogą sie skontaktować z kierownikiem lub ze mną na kom (SMS). Zuza oba psy możesz sprawdzić np z naszą Psotką. Bo Bella to sama wiesz,że różnie reaguje. Przejdź się tez z nimi kolo kociarni. Tak do 22.00 dzisiaj muszę wiedzieć czy szczepić jutro oba psy. Jeśli nie znajdzie się transport lub DT dla Figi wcześniej to może jechać po świętach. I tak zakładamy że z miesiąc oba psy jeszcze u nas będą wiec to akurat wypadnie przed/po.
  8. W poprzednim poście nie podałam ceny paszportu bo jej nie znam,orientacyjnie chip z paszportem to 100 zł,tylko nie wiem czy to jest cena dla zwykłych śmiertelników czy już uwzględniona "promocja" dla schroniska. Może się okazać,że koszt będzie mniejszy. dopiero jak kierownik pogada z p.Zosią to będzie jakaś pewna informacja. Tylko do wieczora muszę wiedzieć czy psy szczepić. Czy umawiać p. Zosie,czy kombinować chipy itd.
  9. [quote name='dusje'] Czy truskawa ma skypa?[/quote] Ma:evil_lol: Już gadałam z kierownikiem i mam dobre wieści. W Puszku w Kłomnicach nie da się zaczipować ale p.Zosia która ma tez drugi gabinet w Częstochowie może wziąć z niego czipy i zaczipować psy. Ona też może wyrobić im paszporty. Koszt czipa i paszportu to podobno ok 100 zł/pies. U nas je jakoś wyciachamy,gdzieś je upchniemy na te kilka dni. Koszty cichania będą pokryte z pieniędzy bazarkowych. Ustaliliśmy z kierownikiem taki plan: jutro kierownik zaszczepi oba psy,za ok 10 dni oba zostaną wyciachane i zaczipowane i p.Zosia wyrobi im paszporty. Potem już tylko będą się goiły po zabiegu i po jakichś 14 dniach będą mogły jechać. Tylko muszę wiedzieć dzisiaj wieczorem czy na pewno jadą i czy mamy je szczepić. Dzisiaj tez powinnam znac dokładny koszt,szacunkowy to 50 zł szczepienie/pies,paszport + czip 100 zł. Czyli 150 zł za psa. 300 za oba. Jak będzie wyglądał zwrot kosztów? Bo nie ukrywam że p. Zosia robi nam przysługę i pewnie nie weźmie kasy od razu jak każdy wet ale zapłacić jej trzeba w ciągu kilku tyg. Tym sposobem kwestia DT odpada. Teraz tylko Zuza musi się odezwać czy może podjechać do schroniska i dla pewności sprawdzić psy. Wystarczy podjechać na pól h do schroniska. To co napisałam o psach potwierdził mi kierownik. Puszka znamy bardzo dobrze Figę trochę mniej ale tez jest fajną suńką.
  10. Chip i paszport to sie chyba od reki wyrabia z tym,że pies musi być chyba zaszczepiony na 2 tyg przed (lub miesiąc,nie pamiętam). W Puszku z tego co wiem nie chipują,nasz kierownik tam pracuje. W sumie to zaraz spróbuje do niego zadzwonić i się dowiedzieć. Nie wiem kiedy następnym razem będę w schronisku,teraz jestem zawalona trochę pracą i nie mam kiedy jechać. Chyba,ze Zuza będzie miała możliwość podjechać chociaż na godzinę,ona ma dużo bliżej tyle że musi ją ktoś podrzucić. Ja mam do schroniska 25 km w jedną stronę a pracuje pn-pt 9-17 więc nie bardzo mam teraz możliwość.
  11. Koszt szczepienie na wirusówki to ok 50 zł/szt. Wścieklizna jest. Kastracja małego psa to ok 40-50 zł,sterylizacja małej suki to ok70-80 zł (liczę tylko koszty nici,narkozy itd,nie bierzemy "za usługę"). Na ciachanie naszych psów są pieniądze z bazarków wiec ciachanie może udało by się na konto bazarków załatwić. Problem jest tylko taki,że mamy obecnie bardzo dużo psów a psa po ciachaniu i sukę po sterylce trzeba na jakiś czas oddzielić a my nie mamy gdzie. Nie wiem kto mógłby na DT przyjąć te psiaki,najlepiej oba. To będzie trudne,jedynie chyba jakiś hotelik wchodzi w grę a to znowu koszty i to nie małe. Ani ja ani Zuza nie weźmiemy ich na pewno,ja mam za dużo swoich zwierząt i do tego nie mam czasu,Zuza mieszka z rodzicami,jest niepełnoletnia i sam się nie utrzymuje więc na pewno nie będzie mogła wziąć 2 psów. Nie wiem jaki jest koszt chipa i paszportu (chip w hurcie kosztuje ok 20 zł ale u weta pewnie z 50 zł). Gdyby udało się wyciachać i zaszczepić u nas to koszt za dwa psy byłby ok 230 zł,chyba że sie uda wychachać za pieniądze bazarkowe co nie zmienia faktu że nie mamy gdzie psów przetrzymać bo cały szpital jest zajęty. Nie mamy tez nikogo kto mógłby wziąć psy na DT. Za szczepienie by wyszło wtedy ok 100 zł za oba psy.
  12. Sprawdzić zachowanie psów mogę,nie wiem tylko kiedy bo ostatnio nie bardzo mam czas. Niestety jeśli chodzi o czipy i paszporty to u nas nie ma możliwości zrobienia tego. Schronisko jest na wsi,w środku lasu. Dojazd gdziekolwiek w spawie formalności to 25 km w jedną stronę a nam i tak brakuje rąk do pracy. Zaszczepić na zakaźne to nie problem,koszt to koszt szczepionki (samego zastrzyku,nie doliczamy "usługi" jak u weta). Na wściekliznę oba psy są co roku szczepione. I Figa i Puszek dogadują się z innymi psami swoje płci - to wiemy na pewno bo siedzą u nas dosyć długo, z różnymi psami. Jak będzie z przedstawicielami płci przeciwnej nie wiadomo. Ale to można sprawdzić. Ani piesek ani suczka nie są ciachane. Najlepszym wyjściem było by żeby oba pojechały gdzieś na tymczas gdzie można by załatwić chipy i paszporty. Koszty adopcji są niewielkie,najważniejsze żeby psy trafiły do dobrych domów,pieniądze z adopcji i tak są kropla w morzu potrzeb więc mają raczej znaczenie symboliczne.
  13. Oj już nie takie psy ludzie wyrzucali. To,że został wyrzucony tak na prawdę nic nie znaczy, widać się komuś znudził. Zwłaszcza,że ktoś do pewnego momentu dbał o niego bo przecież jak do nas trafił był ładnie ostrzyżony (nie licząc głowy,oczy były w takim stanie jak obecnie albo i gorsze).
  14. Oba psy są u nas. Figa jest szczekliwa,wesoła i bardzo energiczna. Ma trochę mentalność wiejskiego psa:evil_lol: Musi obszczekać wszystko i wszystkich. Ale nie wynika to z agresji tylko z zainteresowania. Jest nieduża,ma tylko dłuższe łapki. Dużo o niej nie mogę powiedzieć bo jej nie znam za dobrze. Puszek to bardzo spokojny pies. Godzinami siedzi przy kratach i obserwuje świat. Żyje w zgodzie z innymi psami ale widać,że wolał by mieć mniejszą konkurencje kiedy w zasięgu wzroku pojawia się człowiek. Jest bardzo ładny,ma wspaniałe futerko,jest niewielki. Jedna powieka dolna mu opadła bo został prawdopodobnie kiedyś zaatakowany przez jakiegoś psa (zanim do nas trafił) ale nie jest to jakiś wielki mankament,raczej sprawia że ma smutne spojrzenie.
  15. Ponieważ my nie mamy umowy na DT tylko adopcyjną więc uzgodniłam z kierownikiem,że Ty psa zabierzesz bez umowy i opłaty adopcyjnej a Martyna umowę sobie wydrukuje,podpisze i wyśle do nas - tak często robimy jeśli nie odbiera psa właściciel a jest nam znany. Sądziłam,że Martyna jest zdecydowana i podjęła przemyślaną decyzję. W normalnych warunkach,gdyby po psa przyjechała sama Martyna to oczywiście była by i umowa i opłata (chyba,że odstąpienie od opłaty było by uzasadnione). Przecież trudno żebyśmy Ciebie jeszcze obciążyli opłatą a pies miał być u Ciebie kilka dni więc trudno żebyś podpisywała umowę. Oczywiście kiedy znajdzie się nowy dom musi KONIECZNIE umowę z nami podpisać (pomijam już nawet ta opłatę bo to nie jest najważniejsze, ważne jest dobro psa). Dobrze,że Szaman trafił do Ciebie - do osoby odpowiedzialnej. Inaczej pewnie byłby znowu w schronisku. A Martynę zapraszam do wypowiedzenia się,choćby na PW jeśli nie chce/nie może o powodach swoje decyzji powiadomić wszystkich. Jeśli miała jakiś istotny powód do rezygnacji to przecież nikt jej nic nie powie,różne sytuacje się zdarzają. Mam jednak wrażenie że powodem rezygnacji był brak porozumienia z rodziną. Co mnie nie dziwi bo gdybym była na miejscu domowników nie koniecznie miałabym ochotę zostać postawiona przed faktem dokonanym,szczególnie,ze nie jest to zabawka tylko poważne zobowiązanie na lata.
  16. [quote name='Natula']moze niech sama odpowie...:shake::roll: [/quote] Byłabym wdzięczna,szczególnie,że pies miał iść do niej,wyszedł ze schroniska (co mnie akurat cieszy) tak sobie na "słowo honoru",bez żadnego papierka:roll: Tak być nie może bo my się z każdej doby każdego psa musimy rozliczyć. O umowie adopcyjnej już nawet nie wspominam. Zbytnio mnie to nie zdziwiło bo jak się bierze psa bez porozumienia z rodziną to przeważnie tak jest. Wypadało by się jednak "wytłumaczyć" szczególnie,że ja odpowiadam za tego psa i jego adopcje.
  17. A czemu nie jedzie do Martyny? Czyli jak rozumiem Natula jesteś DT?
  18. Niestety Kapselek na razie lepiej nie będzie wyglądał bo nie dosyć ze mu sie pyszczek od krat powycierał to jeszcze trochę siwieje. Poza tym pogoda jest okropna i fotki nie wyjdą tak dobrze jak te z lata wiec za bardzo nie ma sensu robić nowych.
  19. Amik żyje teraz w trochę większej zgodzie z psami natomiast stosunek do ludzi bez zmian.
  20. Wczoraj jakiś pan dzwonił ale rozmowa urwała się w połowie.
  21. Nie wiem czy dam rade się dowiedzieć bo na schronisku za bardzo nie ma zasięgu i nie wiem czy się dodzwonię do kierownika przed 15.00. Jak się czegoś dowiem to napiszę.
  22. On chyba nie był szczepiony bo gdyby był to by jego zaświadczenie o szczepieniu leżało i dostałabyś je razem z psem. Psy szczepimy bo upływie miesiąca pobytu u nas. Czasem się to może przeciągnąć,czasem się jakiegoś psa pominie niechcący. Sprawdzę czy był szczepiony i dam znać. Aha, u nas szczepi się TYLKO wściekliznę więc jeśli był szczepiony to tylko na to. Uprzedzałam,że oczy są w kiepskim stanie,niestety nasza maszynka też nie dała temu rady. A że śmierdzi... No cóż,zawsze tak jest,po każdym schronisku. Wypierze się go kilka razy i będzie dobrze:loveu:
  23. Jak ją tylko zobaczyłam ponad 2 lata temu to wiedziałam,że to wyjątkowy pies:loveu: A pozdrowię przy okazji,dzięki!
×
×
  • Create New...