Jump to content
Dogomania

truskawa144

Members
  • Posts

    3445
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by truskawa144

  1. [LEFT]Godzinę temu zadzwonił do mnie kolega - znalazł psa na ulicy. Piesek szedł za nim mimo,że go nie wołał,tulił się,był zmarznięty,głodny. Pojechałam po niego i jest w tej chwili u mnie,niestety na prawdę nie może zostać. Mam cała masę swoich zwierząt plus 3 koty i psa na tymczasie,od poniedziałku znowu trzeba iść do pracy i na prawdę nie mam ani miejsca ani czasu dla kolejnego zwierzaka. Jutro będę go musiała odwieźć do "mojego" schroniska bo jest to jedyne wyjście w tej chwili. Psiak jest na prawdę bardzo fajny,sympatyczny,tuli się,chodzi na smyczy. Do samochodu sam wskoczył i grzecznie jechał. W domu zachowuje się grzecznie i spokojnie,widać,że musiał kiedyś mieszkać w mieszkaniu,po schodach chodzi bez problemu,jest też bardzo spokojny,odważny i ufny. Zgłosiłam to już do miejscowego schroniska,zaraz tez wyślę im maila z fotkami. Jutro kolega który go znalazł wraz ze znajomymi będą rozklejać plakaty w okolicy w której został znaleziony. Szczerze mówiąc wątpię,że to coś da bo piesek wygląda na typowego włóczykija o którego nikt zbytnio nie dba,wypuszcza go bez kontroli i jest mu obojętne czy wróci. Poza tym jest wychudzony więc raczej nikt o niego nie dbał. Okolica w której został znaleziony jest na obrzeżach miasta, w okolicy są tylko działki i domki jednorodzinne więc równie dobrze ktoś mógł go wyrzucić np. z samochodu. Moje schronisko jest jednym z tych lepszych więc krzywda mu się nie stanie,będzie bezpieczny i najedzony,mimo wszystko to jednak schronisko a nie DOM. Nie chciałabym mu tego robić,zaufał mi :( [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img300.imageshack.us/img300/1853/czarnypiesek006rg9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img514.imageshack.us/img514/3667/czarnypiesek008nu0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img514/czarnypiesek008nu0.jpg/1/"][IMG]http://img514.imageshack.us/img514/czarnypiesek008nu0.jpg/1/w240.png[/IMG][/URL] [/LEFT]
  2. Pewnie,że się nie myliłam. Pedro był tak długo wyczekiwany,wypatrzony,zaklepany i wytęskniony. To musiał być strzał w 10:loveu: Zaświadczenie o szczepieniu mam tylko oczywiście zapomniałam podać. Poproszę adres na PW to wyślę pocztą.
  3. Zbójini dzięki bardzo:loveu: Pedro był wczoraj na prawdę wystraszony sytuacją i nowymi ludźmi ale to dobry,kochany i mądry psiak. Jak już pozna i zaufa to będzie najlepszym przyjacielem. lizka121 - Dzięki za pomoc:loveu:
  4. Tak,długość ciała jak u Pestki,nogi nieco dłuższe.
  5. Pedro przyjechał do mnie koło 16.00,pospał trochę i właśnie pojechał w dalszą drogę. jest bardzo wystraszony i jak się okazało nie umie chodzić po schodach ale jest bardzo cierpliwy,grzeczny,ładnie jeździ autem. Teraz tylko czekamy na relacje z nowego domu:loveu:
  6. Niestety domu jeszcze nie ma bo ciężko przekonać mamę kolegi,nadal nie otrząsnęła się po stracie poprzedniego psa. Dlatego szczeniaczkowi tymczas u mnie się nieco przedłuży. Mam nadzieję,że mamę uda się przekonać bo dom byłby na prawdę idealny.
  7. Kiara jest w schronisku,na własne oczy ją dzisiaj widziałam. Jest ciut bardziej ruda niż latem:evil_lol:
  8. Byłam w schronisku na chwile po Pedra i niestety przybyło szczeniaków,są 3 które były,teraz już 3 miesięczne,są na takie ok roczne,5 różnokolorowych ok 2 miesięcznych i 4 czarno brązowe. W sumie to już 3 bo niestety ta czwórka jest chora i jeden umarł w czasie mojego pobytu:-( Był też szczeniak amstaffa. Piszę "był" bo teraz leży u mnie w domu na kanapie:evil_lol: Jest na tymczasie,ale ten tymczas nie powinien potrwać dłużej niż 1h. Mojemu koledze umarł ostatnio na raka 10 letni,rodowodowy amstaff. Ciężko i długo chorował,osobiście woziłam do raz w tygodniu do weta przez ostatnie 2 miesiące jego życia. Jako że kolega jest wielkim miłośnikiem rasy,na prawdę ma o niej pojęcie,poza tym znam go kupę lat,ufam mu i wiem,że u niego w domu pies jest na pierwszym miejscu zabrałam bez konsultacji(:oops:) naszego szczeniaka właśnie z myślą o koledze. Natychmiast wysłałam mu fotki,zakochał się. Zwłaszcza,że myśli o psie bo bardzo mu brakuje psiej obecności. Chciał kupić pieska z papierami ale chwilowo nie ma takiej sumy. Poza tym nie zależy mu na papierze bo nie ma zamiaru psa wystawiać ani tym bardziej rozmnażać. Chciał kupić psa z rodowodem bo jest przeciwnikiem rozmnażania nierasowych psów i kupowania ich. Ze schroniska to już oczywiście co innego. Jedyną niewiadomą jest jeszcze mama mojego kupla,bardzo przeżyła chorobę i śmierć poprzedniego psa,jest osobą bardzo wrażliwą i uczuciową a kolega nie chciałby podejmować decyzji bez jej zgody,mimo,że jest osobą dorosłą,samodzielną finansowo. A tak wygląda nasz mały rozrabiaka: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/4701/amstafik001ky2.jpg[/IMG][/URL] [U][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img385.imageshack.us/img385/1999/amstafik006fp8.jpg[/IMG][/URL] [/U]
  9. Z tym biodrem to nawet mnie nie dziwi,w końcu trafił do nas w średnim stanie,wystarczy popatrzeć na jego oko. A i to,że jest młodszy oczywiście jest jak najbardziej możliwe,oceniamy psa tylko na podstawie zębów a nie na podstawie ogólnego stanu zdrowia,osłuchiwania itd. Nie mamy takich możliwości. A z zębami wiadomo jak jest,młody pies może mieć nieciekawe ząbki lub starszy piesek może mieć śliczne zęby. My mu dawaliśmy 8-9 lat ale czym okazuje się młodszy tym dla niego lepiej:evil_lol:
  10. Pierwszy piesek jest już staruszkiem,ma co najmniej 10 lat,bardzo fajny sympatyczny pisak. Drugi jest nieco nieufny ale tez spokojny,ma chyba 2-3 lata z tego co pamiętam. trzeci piesek ma już dom z tego co wiem.
  11. Ja nic nie wysyłałam. Dodzwoniłam do p.Hani. Ma się skontaktować z Robertem,mam nadzieję,że już to zrobiła.
  12. Ważne,że głowę nadal ma:evil_lol: I głośno o tym informuje :lol: No chyba,że coś przeskrobie i jej urwiesz:loveu:
  13. A tam uratowaliście,po prostu nie daliśmy jej obciąć głowy:evil_lol: I to dosłownie. Mam nadzieje,że i Kiarze się uda i będzie członkiem waszej rodziny.
  14. Puszek - Spędził w schronisku prawie 2 lata. Obecnie 9 letni. Tu jeszcze za kratami: [URL="http://javascript%3cb%3e%3c/b%3E:window.close%28%29"][IMG]http://www.schronisko.klomnice.pl/picture.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNDU1LzQ1NS5qcGc=&show=full[/IMG][/URL] [URL="http://javascript%3cb%3e%3c/b%3E:window.close%28%29"][IMG]http://www.schronisko.klomnice.pl/picture.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNDU1LzQ1NV8xLmpwZw==&show=full[/IMG][/URL] Puszek pojechał do Holandii,do nowego domu. Jest przyjacielem wspaniałej osoby która na co dzień zajmuje się psami,pomaga im i prowadzi fundację na ich rzeczy. Puszek w swoim nowym domu: [IMG]http://img509.imageshack.us/img509/2048/p1000232zw4.jpg[/IMG] [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/1338/p1000229ge5.jpg[/IMG] [IMG]http://img509.imageshack.us/img509/9177/p1000231hb8.jpg[/IMG]
  15. Oby się udało. Fizia i jej rodzina to wspaniali ludzie którzy na prawdę kochają zwierzęta i nigdy nie przechodzą obojętnie obok potrzebującego psa. Wiem,znam,widziałam:loveu: Wystarczy zobaczyć jaki raj mają u Fizi Śrubka i Pestka z naszego schroniska. Mimo,ze Fizia mieszka daleko od nas pomaga nam cały czas,wkłada w to całe serca i bardzo dużo czasu. Nawet swoją mamę tym zaraziła :evil_lol: Fiziu nie wiem co byśmy bez Ciebie zrobili i mam nadzieję,że zdajesz sobie z tego sprawę:buzi::Rose:
  16. Niestety nie. A teraz w dodatku nie jest za dobry czas na adopcje:shake:
  17. Ale świetnie przerobiłaś zdjęcie:loveu:
  18. [quote name='dusje']Puszek wabi sie Loeki:lol: [/quote] A co to znaczy? [quote name='dusje']Troche sie drapie, zostal potraktowany``frontlinem i odrobaczony bo dalo sie zauwazyc jakies robalstwo[/quote] No,po 2 latach w schronisku to mnie to wcale nie dziwi,jedno odrobaczenie i odpchlenie to mało. Nawet nie było po nim kapania widać a co dopiero tego. Myślę,że po jeszcze jednej serii będzie dobrze, przestanie się drapać i "pachnieć":evil_lol: [quote name='dusje']Chlopak chyba nadal meskosc czuje bo nasikal gdzie mogl i ile mogl:evil_lol: Dzisiaj idzie do weta na ogolne badania[/quote] Hormony pewnie nadal krążą w organizmie. Za jakiś czas powinno mu całkiem przejść "psie" zachowanie:loveu: Fotki prześliczne:loveu: W końcu jest tam gdzie jego miejsce - na kanapie.
  19. [quote name='dusje'] Jesli Peter wspomina ze jednak musial czekac to chyba wie co mowi, dorosly jest:lol: [/quote] Ja natomiast wiem co mi mówił kierownik który tez jest dorosły. Z tego co szukałam w internecie i pytałam wetów do wyjazdu do UE potrzebował tylko szczepienia na wściekliznę a takie ma. Kierownik jest wetem i chyba też wie co wystarcza. Dlatego do głowy mu nie przyszło,że będzie problem. Fakt ze mógł przynajmniej dać zaświadczenie o tym szczepieniu. Teraz to już i tak czasu nikt nie cofnie. [quote name='maksiorek']A tak na marginesie dziewczyny - w paszportach moich psów są wpisy od trzech różnych wetów i przy przekraczaniu granicy nigdy nie miałam żadnych problemów. [/quote] Tak ale u nas to szczepienie było zrobione najpierw a potem z późniejsza datą była wyrobiona książeczka. Puszek wygląda ślicznie:loveu: Oby tylko szybko nauczył się holenderskiego:evil_lol:
  20. Nie, Puszek był zaszczepiony na wszystko! Już o tym pisałam Dusje. Tłumaczyłam tez czemu tego szczepienia nie było w paszporcie,miałam je dosłać pocztą. Mam nadzieje,że od 2 szczepień w 2tyg nic mu się nie stanie bo to jednak trochę za często. To nie było za mało,do wyjazdu potrzebował szczepienia na wściekliznę na które jest zaświadczenie,paszportu i chipa. Wszystko ma. W paszporcie nie mógł mieć wbitego szczepienia bo inny wet wyrabiał paszport a inny szczepił. Puszek był wykąpany tylko że po 2 latach w schronisku jedna kąpiel to jednak nieco za mało,szczególnie że siedział od kąpieli 2 dni w pokoiku metr na metr w którym się też załatwiał. Kierownik twierdzi,że był na miejscu i chipowanie zajęło pól minuty. Nie rozumiem skąd te dwie różne wersje.
  21. Puszek już chyba nawet wyruszył w drogę do Brzegu. Ładnemu we wszystkim ładnie:loveu: Dzięki Peter:multi:
  22. lizka121 - O której najpóźniej mogłabyś przywieźć Pedra do Częstochowy? Bo jeśli tak jak mi pisałaś w smsie Zbójini jedzie przez Częstochowę ok 19.00 to ja u siebie mogę w domu Pedra przechować i podrzucić na trasę o 19.00. Ty byś mi go tylko przywiozła jeśli możesz,tylko wolałabym jak najpóźniej się da.
  23. Dzwoniłam do p.Hani. Pedro może się pakować:multi:
×
×
  • Create New...