-
Posts
3445 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by truskawa144
-
Maleńka *ŻABCIA* (4-5 m-cy) -WRCA Z ADOPCJI! POMOCY!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Udało mi się fotki pstryknąć ale musiałam błaznować, żeby jej głupio było i patrzyła na mnie jak na kosmitkę, musiałam skupić jej uwagę na sobie bo inaczej wariowała:evil_lol: [URL="http://img690.imageshack.us/i/dscf3012m.jpg/"][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/775/dscf3012m.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img440.imageshack.us/i/dscf3013m.jpg/"][IMG]http://img440.imageshack.us/img440/3377/dscf3013m.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Nie no Gerdi wie, że nie wolno przesadzać. Ale Żabki ewidentnie nie lubi, widzę to po niej. Ale ona jest też mądra i wie, że to nie na zawsze, że kiedyś jej pomogłam i teraz muszę innemu psu też pomóc, może sobie to wmawiam ale myślę, że ona to rozumie. Chociaż po tylu tymczasach to się pewnie już zdązyła nauczyć:evil_lol: A Ciebie cioteczko Laro to fakt, że sama tu zaprosiłam ale wiedzę Cię chyba na każdym wątku na który wejdę, co oczywiście się chwali, tylko się zastanawiam kiedy Ty spisz:loveu: -
Maleńka *ŻABCIA* (4-5 m-cy) -WRCA Z ADOPCJI! POMOCY!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Żeby tej diablicy się dało zdjęcia zrobić to by było fajnie. Nie potrafi 2 min na tyłku usiedzieć. Przypuszczam, że jej to przejdzie jak zrozumie, że jest bezpieczna i że nikt jej nie wykopie na mróz. Przeważnie te wszystkie psiaki poschroniskowe tak na początku reagują, boją się rozstać czy choćby zasnąć na 10 min. Żabka sobie źle dobiera znajomych, jak nie Ania to teraz za Gertrudą łazi którą interesuje inne zwierzątko o ile jest to mały kotek/chomik/świnka morska:evil_lol: Ona się nie zniża do przyjaźni z innymi psami, mało było wyjątków. 5 miesięcznemu szczeniakowi na pewno matkować nie będzie:loveu: Żabka się tak do Gerdi przysuwa, czeka czy będzie reakcja, jak nie ma to znowu o 2 cm i znowu ale Gerdi głupia nie jest, już miała tych tymczasowych znajomych sporo i zna te numery więc jak jest za blisko to się ostentacyjnie odwraca lub zmienia miejsce. -
[quote name='Osa'][B]rzepek[/B] - zbieraj rachunki od weta, za karmę, za środki pielęgnacyjne, za wszystko... Jakby co zaproponuj "właścicielowi" aby pokrył koszty związane z utrzymaniem i leczeniem psa. Zapewniam że da sobie spokój... [/QUOTE] Otóż to, właściciel ponosi odpowiedzialność, także finansową o czym wielu zapomina. Więc zawsze masz argument: twój? - płać. A ponadto ten "właściciel" by nawet "swojego" psa nie poznał po tej przemianie:diabloti:
-
Maleńka *ŻABCIA* (4-5 m-cy) -WRCA Z ADOPCJI! POMOCY!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='fizia'] Jejku tej małej łobuziarze strasznie smutno musiało być w schroniskowym boskie, co Ona tam robiła??[/QUOTE] Właśnie nie wiem. Ale mamy jakieś zabawki, może jej coś dali. Bo w domu jeszcze się interesuję piłką tenisową. Ale ucho po prostu strzał w 10:evil_lol: A Gertruda zazdrosna tak dla zasady, jak pojechałam kupić więcej uszu żeby sobie nie podbierały (jak Żabka zostawiła na chwilę to Gerdi jak gdyby nigdy nic sobie przywłaszczała) to teraz każda ma swoje i Żaba swoje męczy a Gertruda ze swoim śpi:diabloti: Ania sobie da radę, koczowała ponad rok pod krzakiem na podwórku gdzie mieszkało kilka dosyć niesympatycznych psów to jeden szczeniak nie da rady:loveu: Jak tylko ta mała wariatka się uspokoi to postaram się o jakieś fotki. -
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
truskawa144 replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
Cuda, po prostu cuda. -
Co za ludzie, po 10 latach tak sobie po prostu wyjechać i zostawić psa. "Właścicielami" się nie martw bo nic Ci nie mogą zrobić, porzucili go a Ty mu uratowałaś życie. To oni się powinni tłumaczyć.
-
Maleńka *ŻABCIA* (4-5 m-cy) -WRCA Z ADOPCJI! POMOCY!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
To fakt, że jest kochana. Latem przynieśli jej kotkę ze złamaną żuchwą z 5 małymi do uśpienia, nie uśpiła, wyleczyła kotkę,zajęła się maluchami, znalazła całej szóstce super domy i każdej osobie adoptującej teraz wyciachała kotka w ramach gwarancji:evil_lol: Co do Żabci to raczej jest Tajfun niż Żabcia:evil_lol: Ucho wędzone to zje chyba razem z podłogą, musiałam jechać specjalnie mojej Gertrudzie też kupić bo aż była zazdrosna mimo, że ją takie psie smakołyki nigdy nie interesowały, ale jak zobaczyła, że Żabci daje to już oczy jak 5zł. Pod nogami się kręci jak widzi że tylko się przemieszczam do drzwi, na szczęście zapiszczy chwilę i jest spokojna, no chyba, że męczy ucho to mogę się przemieszczać normalnymi krokami zamiast slalomem wokół niej. Kąpać jej nie będę bo nie ta pora roku, sama się wyśmierdzi:diabloti: Popryskam tylko Fiprexem bo się trochę drapie. No i niestety koty nadal są na przystawkę, tzn niestety dla niej bo moje koty już nie takie chojraki przerabiały i sobie niewiele z tego robią, nie zaszczycają jej spojrzeniem. Ale sprytna jest bo sobie upatrzyła kotkę Anię, która ma najmniejsze doświadczenie z psami i raczej dokąd u mnie nie zamieszkałą to były to doświadczenia negatywne, więc Ania jej schodzi z drogi ale dwa starsze koty nic sobie z jej powarkiwań nie robią. Mam nadzieję, że ją utemperują bo jest młoda i mogła by mieszkać w domu z kotami. Aha ona waży tylko 3.10kg. Z rozmowy z wetami wiem, że ona mogłaby spokojnie szukać nowego domu, nic nie stoi na przeszkodzie tylko ten nowy dom musiałby stosować się do zaleceń co do do jedzenia, ograniczenia ruchu i witamin. Czyli robić tak jak ja mam robić. -
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
truskawa144 replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
Śliczne, tylko zdjęć mało:evil_lol: -
Maleńka *ŻABCIA* (4-5 m-cy) -WRCA Z ADOPCJI! POMOCY!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Uwaga, będzie długo:evil_lol: Żabka musiała zostać uśpiona do zdjęcia bo nijak się nie udało zrobić do "na żywca" bo nie chciała usiedzieć spokojnie. Złamaną ma miednicę ale na zroście co jest chyba najlepszą opcją przy tego typu złamaniach. Operację można przeprowadzić ale raczej ona nie pomoże a dostarczy psu cierpień, rehabilitacji, wizyt u weta i kosztów ponieważ sama operacja była by dosyć droga i nie wiadomo czy w ogóle w Częstochowie ktoś się zechce podjąć. Nie jest sam zabieg skomplikowany ale dojście do miednicy wymaga sporo zachodu. U nas w tej chwili praktykuje jeden chirurg, który być może by się zgodził, drugi się rozchorował i nie wykonuje zabiegów. Same płytki, które trzeba by było zamówić to prawdopodobnie kilkaset zł. Żabka jest młoda, zdrowa i przy pomocy leczenia nie powinno być śladu. Powinno się zagoić jak na psie:evil_lol: Operacja oczywiście jest cały czas opcją natomiast po przedyskutowaniu tego z trzema wetami i przemyśleniu także uważam, że nie ma to sensu. Moja Gertruda jak do mnie trafiła miała też połamaną miednicę w kilku miejscach i bez żadnej operacji (było za późno) wszystko się pozrastało a ona miała 4,5 roku a nie 4-5 mies. Co do finansów to zostałam bardzo niemiło zaskoczona bo prześwietlenie kosztowało 80 zł (z narkozą) co jak na Częstochowę jest duża kwota, nawet w drogim gabinecie niedaleko mnie gdzie czasem byłam zmuszona robić RTG dawali mi zniżkę na schroniskowce a tu mimo osobistej prośby mojej wetki zapłaciłam jak każdy. Mam paragon jeśli kogoś interesuje ale nie mam skanera:evil_lol: Mam też zdjęcia na płycie (w końcu za taką kasę:diabloti:). Wet mi to obiecał jeszcze mailowo skonsultować z jakimś specjalistą z innego miasta ale raczej rewolucji tu nie będzie w leczeniu. Po tych 80 zł to już o nic więcej nie pytałam tylko zabrałam psa do mojej kochanej wetki, która dała mu 5 zastrzyków z wapna (tzn jeden wykonany resztę mam podać sama) i 3 przeciwzapalne przy złamaniach itp (1 podany,2 mam podać sama) i tabletki przyspieszające gojenie po złamaniach. I za to wszystko zapłaciłam, uwaga, 20 zł. W przyszłym tyg mam jechać na kontrolę do mojej wetki i wtedy jeszcze dobrze by było wybrać dla malucha jakieś witaminy bo po tułaczce i schronisku na pewno ma ich niedobór a przy złamaniu trzeba go wzmocnić. Wszyscy weci powiedzieli, że powinna dostawać dobrą karmę (a apetyt to ona ma) i dobrze by było gdyby jadła też jedzenie puszkowe. Ma też zgazowane jelita co widać na RTG, niestety czasem żywienie schroniskowe tak działa. Ale tu dobra dieta powinna załatwić sprawę. Po 5 minutach u mnie w domu latała już z moim kapciem w pysku więc pozwoliłam sobie kupić jej jeszcze uszy do gryzienia bo jednak kapice swoje lubię:evil_lol: A to w końcu szczeniak. Aha ruch musi mieć ograniczony, spacery na siku. Wydałam 105 zł. Rachunku od wetki mojej nie mam z wiadomych przyczyn (cena). Wszystko już zapłaciłam, 50 miałam od Fizi i resztę założyłam. Nie wiem co z karmą, wiem że ktoś z FB się oferował zamówić. To chyba tyle, jeśli o czymś zapomniałam to piszcie. Aha Żabka lubi jeździć autem i nie ma choroby. I jeszcze zapomniałam napisać że ona całkiem dobrze chodzi, używa tej łapki ale ją oszczędza. -
Maleńka *ŻABCIA* (4-5 m-cy) -WRCA Z ADOPCJI! POMOCY!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Żabka jest już u mnie, śliczna i słodka, ale kotka to by sobie zjadła, tak koło nich chodzi jak koło kurczaków, tylko, ze one nie takie sztuczki znają i mają to gdzieś:evil_lol: Na moją Gertrudkę się zjeżyła, szczeniak ale sobie nie daje w kasze dmuchać:diabloti: W stosunku do mnie aniołek, wie komu się podlizać. Na tą łapkę nie chodzi, widać przez skórę że kość jest przemieszczona ale jak na moje oko nie jest jakoś bardzo źle, na pewno miałam już gorsze połamańce. Zaraz jedziemy do weta. -
Maleńka *ŻABCIA* (4-5 m-cy) -WRCA Z ADOPCJI! POMOCY!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Dzięki:) Żabka już pewnie spakowana i gotowa do drogi, jeszcze tylko kilka godzin. -
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
truskawa144 replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='AlfaLS']Ło Matko nie dobijaj mnie, dla mnie ona ciągle koło Lublina :evil_lol:[/QUOTE] Mamy tu w okolicy LUBIN i LUBLINIEC ale LUBLINA jakoś nie:evil_lol: [quote name='Cudak'] Jak będę miała chwile (jutro?), wstawię więcej zdjęć ;)[/QUOTE] Tak, tak. Koniecznie. Już ja mam tam swoich faworytów wśród tej kociarni, chętnie bym ich przed kominkiem na fotelu zobaczyła ( w sumie to całe 70 futer):loveu: -
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
truskawa144 replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
Niebardzo. Ale skoro jedzie od Was na Śląsk to i tak jedzie przez Częstochowę, cóż prostszego zatrzymać się przy trasie np. w Macu na kawę czy siku, mam tam blisko mogę podskoczyć po futra. Wystarczy żeby trochę zwolnił i wyrzucił koty z auta, ja je złapię, nawet się zatrzymywać nie musi:evil_lol::loveu: -
Maleńka *ŻABCIA* (4-5 m-cy) -WRCA Z ADOPCJI! POMOCY!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Dzięki Fiziu i Wam ciotki za przybycie:) Jeszcze tylko 2 noce w szpitaliku i mała będzie się grzała w domu. -
[quote name='fizia'] Wiem, ze np. Missieek ostatnio, jak prosiła o karmę dla szczeniąt u siebie, to prosiła o Joserę - ale ja też nie orientuję się za bardzo w karmach dla szczeniąt... [/QUOTE] Też słyszałam, że to dobra karma, tylko właśnie nie wiem czy jest też szczeniakowa. [quote name='fizia'] Ja bym się nie zdziwiła, jakby ta malizna ważyła nawet mniej niż 5 kg - taką ma tycią główkę w porównaniu z dłonią Mariusza [/QUOTE] Możliwe, kierownik mi powiedział, że nie wie dokładnie i strzela, że 5kg. A już był po pracy więc nawet nie miał jak sprawdzić. Ale dowiem się w czwartek.
-
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
truskawa144 replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
Ponieważ widzę, że to jeszcze potrwa w międzyczasie będzie u mnie na dt potrącony szczeniak: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/199987-Male%C5%84ka-*%C5%BBABCIA*-%284-5-m-cy%29-wyrzucona-z-auta-w-sylwestra-kontuzja-%C5%82apki.-POMOCY%21%21%21?p=16088367#post16088367"]http://www.dogomania.pl/threads/199987-Male%C5%84ka-*%C5%BBABCIA*-(4-5-m-cy)-wyrzucona-z-auta-w-sylwestra-kontuzja-%C5%82apki.-POMOCY!!!?p=16088367#post16088367[/URL] Proszę wpadnijcie na wątek, choćby pochopać:) Oczywiście gdyby znalazł się transport, kotki są mile widziane w każdej chwili. -
Maleńka *ŻABCIA* (4-5 m-cy) -WRCA Z ADOPCJI! POMOCY!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Fiziu dziękuję za wątek. Niezastąpiona to jesteś Ty:) -
Oj tam fajnego:evil_lol: Zawsze trochę lepiej niż w schronisku. Gdyby znalazł się ktoś chętny na zakupu karmy to najchętniej jakby po prostu zamówił ją na mój adres, będzie szybciej. Oczywiście ile i jaką to już pozostawiam osobie która będzie ją chciała podarować. Ja od dawna nie miałam szczeniaka na dt i nie wiem jakie teraz są dobre a niedrogie karmy junior. Oczywiście szczytem marzeń była by taka dla rekonwalescentów albo może jakieś witaminki na wzmocnienie (jeśli ktoś chciały podarować to było by super). Poza tym z resztą sobie jakoś poradzimy:) Jestem umówiona na czwartek na ok 11.00 z kierownikiem, przywiozą mi skrzata do domu. Podobno waży ok 5kg. Fiziu zbieraj kasę do siebie a jak będzie wiadomo ile to mi przelejesz albo poproszę weta o konto (chociaż nie zawsze chcą dawać oficjalnie kiedy robią poniżej ustalonych sen). Orienuję się strochę w połamańca (każdy zwierzak na gwoździowanie trafia jakimś cudem do mnie) i mimo, że w tym przypadku gwoździowanie nie jest opcją (chociaż prawdopodobne jest mocowanie kości w panewce za pomocą drutu) to zwykle takie imprezy kosztują 200-500, zależy od weta i od ilości zużytych leków i gojenia się. Samo RTG w Częstochowie przeważnie 40-50 zł. Chociaż moja wetka obiecała się uśmiechnąć do kolegi o wszystkie możliwe zniżki, ja też sie będę uśmiechała:)
-
Dobra, plan jest taki. Żabka do mnie przyjedzie w czwartek rano bo akurat jadą ze schroniska do Częstochowy, biorę psiko i jadę z nim do zaprzyjaźnionego chirurga mojej wetki na RTG bo bez tego ani rusz. Po RTG zapadnie decyzja co do metody leczenia/operacji no i kosztów. Jeśli to będzie coś prostego to moja wetka się tym zajmie a jeśli jednak będzie jakaś operacja to jej kolega (spotkałam go przy kilku okazjach i jest ok). U mojej wetki było by na pewno sporo taniej, u tamtego weta na pewno będzie zniżka dla psiaka ze schroniska ale na pewno wyjdzie więcej niż u mojej, choćby dlatego ,że będzie to oznaczało zabieg i więcej zużytych do niego materiałów i leków. Wszystko pokaże RTG. Co Wy na to cioteczki? Pomożecie? Głównie chodziło by mi o ogłoszenie malucha, jak już się trochę pozbiera, uśmiechnę się do Fizi o wątek i poproszę o apel na FB w sprawie pomocy finansowej na zabieg i na zakup suchej karmy junior (mój pies nie je suchego bo to nie na jej wielkopańskie podniebienie wiec nie mam w domu, a szczeniak kociego suchego raczej jeść nie powinien). Daję mu BDT , sponsoruje przejazdy do weta, głaskanie, spacery i zabawę ale kosztów wet. nie jestem w stanie pokryć. Pomożecie? Aha kierownik mi mówił, że on jest zaszczepiony na wszystko także to odpada.
-
A ja szukam rozwiązania do Żabki. Rozmawiałam już z kierownikiem i wiem jak wygląda sprawa z jej urazem, kierownik doradza operacje u chirurga, która utrzyma na stałe kość w panewce. Zadzwoniłam też do mojej wetki, która ma tytuł chirurga chociaż żadko się chirurgią zajmuje. Ona mowiła mi coś o wiązaniach, które mogły by tą wypadającą kość utrzymać tak długo aż samo się zrośnie, usztywnić łapkę. Przypuszczam, że jest to metoda nieinwazyjna i na pewno sporo tańsza wiec moze na początek warto spróbować? Mam jeszcze z wetką rozmawiać za jakię 40 min.
-
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
truskawa144 replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
E z maluchami to pikuś (chociaż raz banda małych, dzikich wampirów mi rękawice przegryzła, takie specjalne, niby odporne:D) Ale ręce jeszcze mam. Kurde ten transport mnie wkurza, a raczej jego brak. -
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
truskawa144 replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
Oj już ja bym je oddziczyła gdybym je miała na miejscu:evil_lol: Wprowadziłabym się do nich do tego domku i nie mogły by uciec przed głaskaniem, mizianiem i innymi torturami:loveu: A transportu do mnie jak nie było tak nie ma a dwa futra były by już bezpieczne. Może jakiś łączony? Szczecin - Warszawa (lub Łódź) przetrzymanie u kogoś dzień czy dwa i trasa na Częstochowę, może tak by było prościej?