-
Posts
3445 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by truskawa144
-
[quote name='taks']JAMNICZEK:crazyeye: Cioteczki, pokłony o zdjęcia:modla: jamnicze dziecko w schronie:placz::placz::placz:[/quote] Nie wiem czy jamniczek,raczej mix. Nie widziałam go jeszcze na oczy. [quote name='fizia'] Musiał się pojawić jakoś w sierpniu. [/quote] We wrześniu:evil_lol: [quote name='necia25']śliczne te bliźniaczki ... [SIZE=1][SIZE=2]a może są jeszcze jakieś mini mini puchate dorosłe sunieczki[/SIZE] :oops:[/SIZE] (a'a Iskiereczka, lub jeszcze bardziej puchata ... (niestety tylko na takie maciupeństwo mam ewentualną zgodę TZa)...[/quote] Sprawdzę jak będę w schronisku.
-
Bliźniaczki Nel i Bell w swoich Domkach!!! Dziękujemy!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='clo']mi sie wydaje ze one teraz wiecej niz 8kg nie waza..bo ja bez trudu je bralam na rece..moze nawet i mniej..dla mnie byly lekkie..ja mysle,ze one beda raczej male i drobne i ze duzo juz nie urosna..pinczer sredni to dore porownanie:)[/quote] Bez przesady, małe nie są i nie będą, małe to są yorki. One są szczupłe ale łapki i ciałka mają długie. Będą średnimi psami. Nie możemy pisać,że są małe bo ludzie będą rozczarowani. -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='ulvhedinn']Chcesz to Ci podeślę moje trzy dzikuski- "dotknięcie grozi śmiercią lub kalectwem"... :diabloti:[/quote] Ok, to się wymienimy, ja Ci podeślę moją tymczasowiczkę która zachowuje się jak podłączona pod 220V na sam widok człowieka. Albo może ciężarną kotkę którą dzisiaj łapałam,która upuściła sporo krwi trzem osobom:evil_lol: Krew się lała jak w kiepskim horroże. -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='NaamahsChild']O tak, kot to wyzwanie, syczące, prychające, gryzące, drapiące..:diabloti: [/quote] Oj Ciotki:cool3: Ja tam 100 razy wolę wkurzonego kota niż podskakującego, uchachanego szczeniora:evil_lol: Ale ja jestem kocia mama. -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Może ja nie jestem i nigdy nie będę weterynarzem ale nie jestem też laikiem. 3 lata różnych historii schroniskowych i lata tymczasów nauczyły mnie wiele i staram się podejmować przemyślane decyzje. W moim przekonaniu Molly jest w tej chwili psem niepełnosprawnym ale nie cierpiącym. Każde zwierze czy osoba niepełnosprawna ma gorzej i niestety więcej musi wycierpieć, często jej stan zmienia się z minuty na minutę ale nie usypiamy wszystkich niepełnosprawnych "na zapas". Molly chce żyć, dobrze sobie radzi, jest u Ciebie szczęśliwa. Czemu JUŻ mamy jej to odbierać, niech żyje tak długo jak długo jest szczęśliwa i nie cierpi. -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='NaamahsChild']Truskawo, czy byłabyś gotowa wziąć na siebie odpowiedzialność za taką sytuację? [/quote] A myślisz, że w takiej sytuacji nie byłam? U mnie przez DT się przewinęło setki zwierzaków (psy,koty,gryzonie itd) i nie raz trzeba było podejmować ciężkie decyzje. Podobnie w schronisku. Niestety osoba która chce się zajmować zwierzętami musi mieć miękkie serce ale twardą d***. Każdy zwierzak, którego mamy na dt/ds nawet dziś super zdrowy jutro może być bardzo chory. U Molly jest ta różnica, że od początku wiemy,że jest chora i że nadejdzie moment w którym trzeba będzie zakończyć jej cierpienia. Chciałam tak tylko w kwestii formalnej nadmienić (jakkolwiek może to źle zabrzmieć) ze decyzja nie należy ani do Fizi ani do Clo ani do mnie. Molly nigdy nie została adoptowana, oficjalnie jest pod opieką schroniska i jedyną osobą uprawnioną do podjęcia decyzji jest kierownik. -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Idąc tym tropem okrutne jest usypianie psa którego w tej chwili nic nie boli i który nie cierpi. Przecież my go nie chcemy uśpić dla zabawy tylko dla jego dobra (jakkolwiek głupio to brzmi) więc czym się mamy kierować jak nie jego cierpieniem? -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ra_dunia']W każdej chwili... ale zdajesz sobie sprawę, że może to się wydarzyć w środku nocy i nim weterynarz dojedzie, Molly może cierpieć kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt minut... Myślę dokładnie tak jak Naamahs[/quote] Tylko, że kiedy Naa będzie na zajęciach i to się zdarzy to wyjdzie na to samo jakby zdarzyło się w nocy, wet nie dojedzie w 5 sekund bez względu na porę. Ja nadal jestem za tym żeby Molly żyła tak długo jak długo jest szczęśliwa,nie cierpi i nic jej nie boli. -
*AMELKA* - malutkie, białe CUDO!!! MA DOM!!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Pani Amelki dzwoniła dzisiaj. Amelka jest bardzo wystraszona nową sytuacją. Okazuje się że boi się mężczyzn, dużo bardziej woli kobiety, kobieta może z nią zrobić wszystko. Nie przepada jak ktoś nad nią stoi - kuli się. Nie lubi też brania na ręce. Wczoraj w tym miejscu w którym została położona leżała aż do dzisiaj,ale grzecznie oznajmiła piskiem że chce siku. Potem już zaczęła się ostrożnie poruszać po domu. Po woli się nauczy wszystkiego. Pani powiedziała,że poza tym jest cudna i kochana i jej za nic nie odda. -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Chwileczkę. Przecież w tej chwili Molly nie cierpi ( z tego co zrozumiałam) więc jaki sens ma teraz eutanazja? Dokąd mała czuje się dobrze powinna żyć. -
*PIŁKARZ* mix SHELTIE od dziecka w schronisku. MA WSPANIAŁY DOM!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Renata5'] Czy Łatus był na coś szczepiony,czy ma książeczkę,czy był odrobaczony?Jak tak,to przyslijcie jego "papiery",a jak nie to załatwimy wszystko na miejscu [/quote] Tak ma wściekliznę i systematycznie był odrobaczany i odpchlany. Jako że jechał w niedzielę a kierownik nie mógł podjechać do schroniska papiery nie pojechały z Łatkiem. Więc Ci doślę. -
*PIŁKARZ* mix SHELTIE od dziecka w schronisku. MA WSPANIAŁY DOM!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Kurcze no mnie się wydawało że on jest wzrostu Pikiego. Ale z drugiej strony nigdy nie widziałam ich razem a łatek był organizowany na szybko. W każdym razie mnie się wydawał średni:roll: -
To skoro jej się udało to może da nam namiary, chętnie go pociągniemy do odpowiedzialności i kosztów związanych z interwencją i pobytem psa w schronisku. Tylko że nie chce mi się za bardzo w to wierzyć,skoro my nie możemy tego dojść na miejscu to nie wiem jak jej by się na odległość udało. Może coś pokręciła bo zauważyłam,że pewne rzeczy jej się troszkę mylą.
-
*PIŁKARZ* mix SHELTIE od dziecka w schronisku. MA WSPANIAŁY DOM!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Renata5'] Piki ma tatuaż,nie wiedziałam:roll: [/quote] Kiedyś jak nie mieliśmy jeszcze tylu psów to wszystkie były tatuowane, skończyło się to mniej więcej w czasach kiedy Piki do nas trafił ale widać jeszcze się załapał. No Piki,wszystkiego dobrego:loveu: -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
To fatalnie:-( Ja wiem tyle,że do nas Molly już w takim stanie trafiła. Z tego co pamiętam to te szczeniaki się gdzieś na odludziu urodziły i wychowywały. Dzieciaki takiej pół dzikiej matki. Były tam 2 suki ze szczeniakami w tym samym wieku, były w jednej "norze", matki zwiały ale jako że dzieci były już samodzielne to je zabraliśmy. Także nie wiemy jak doszło do tego,że Molly jest w takim stanie bo my ją tylko taką znamy. -
[quote name='Astaroth'][COLOR=black][FONT=Verdana]Chodzi o to że na tym zaświadczeniu w miejscu gdzie powinien być numer serii szczepienia czy coś takiego nie pamiętam nie jest nic wpisane.[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][/quote] Ale jest pewnie naklejka ze szczepienia a to powinno wystarczyć. Ciężko mi coś powiedzieć jak tego nie widzę. Zawsze wydajemy identyczne zaświadczenia i to jest pierwszy przypadek na całą Polskę żeby coś było nie tak. [quote name='Astaroth'] [COLOR=black][FONT=Verdana]Umowa jest u mnie jak mi się uda to w tym tyg ją prześlę na adres schroniska, ewentualnie mogę ją podrzucić komuś w Wawie.[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][/quote] Jeśli możesz to wyślij umowę bezpośrednio do nas - do schroniska.
-
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
SUPER:multi: Dzięki NaamahsChild:loveu: -
[quote name='clo'] Pokazywaliśmy tam karteczkę na druku szczepienia przeciwko wściekliźnie, którą dostaliśmy od Pani Natalii - weterynarz miał wątpliwości, potrzebuje jakiegoś innego potwierdzenia szczepienia /?/ CZY PANI MOGŁABY NAM POMÓC W UZYSKANIU TAKIEGO CZEGOŚ DLA WETERYNARZA - może FUNDACJA mogłaby poświadczyć szczapienia i pochodzenia psa? [/quote] Co za bzdury. To jest najzwyklejsze zaświadczenie o szczepieniu psa,wydaliśmy ich setki i jeszcze nikt nigdy go nie zakwestionował. Nic innego nie mogą dostać ,ani żadnego poświadczenia ani niczego innego. Samo zaświadczenie jest wystarczającym dokumentem. Nie wiem w czym ten wet widzi problem. Poza tym jaka znowu Fundacja? Poświadczyć pochodzenie psa? Niech mnie ktoś oświeci. [quote name='clo'] Umowa Adopsyjna została u Pani Natalii - poproszę o ksero, może mi być potrzebne przy zgłaszaniu psa w urzędzie.[/quote] Umowa adopcyjna musi trafić do nas,kopia niepodpisana przez nas jest nieważna,każdy sobie taką może wystawić. Poza tym do zgłoszenia psa nie trzeba mieć umowy. Psy pochodzą nie tylko ze schronisk czy hodowli ale są też znajdowane na ulicy,kupowane na rynkach itd.
-
*AMELKA* - malutkie, białe CUDO!!! MA DOM!!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Chodzi o następny weekend. W poniedziałek lub środę ma być sterylka obu dziewczyn,kilka dni na dojście do siebie i w sobotę lub niedzielę obie by mogły jechać. Jako ze obie jadą do Krakowa poproszę tą panią żeby wzięła dwie. Nie sądzę żeby to był problem dla tych państwa a znacznie by to ułatwiło sprawę, po co mają jechac 2 osoby.