-
Posts
3445 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by truskawa144
-
[B]Dziewczyny, nr adopcyjny nieaktualny!!![/B] Orange zrobiło "numer" i wyłączyli mi nr bez żadnego ostrzeżenia i już tego samego dnia nie dało się go odzyskać. Chyba muszę zakończyć "współpracę" z Orange (swój prywatny tel już dawno przeniosłam do Plusa) tylko że niestety aparat tel ma simlocka więc nie wiem czy to ma sens. Telefon adopcyjny sama finansuję więc muszę albo kupić nowy zestaw startowy albo simlock+starter a nie mam ani za bardzo chodzić po innych operatorach i sprawdzać co się bardziej opłaca ani nie mam na to kasy. Chodzi o to żeby wystarczyło kupić kartę za max 50 zł raz na rok żeby nr działał. I żeby nie był w żadnym Playu bo nikt nie będzie chciał dzwonić. Macie jakieś pomysły? [B]Tel adopcyjny musi działać, dzięki niemu domy znalazło setki psów!![/B]
-
Bliźniaczki Nel i Bell w swoich Domkach!!! Dziękujemy!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Astaroth'][COLOR=black][FONT=Verdana]czy schronisko może przesłać obie książeczki dziewczynek do mnie a ja się z panem umówię na podpisanie umowy i dostarczenie książeczki? [/FONT][/COLOR][/quote] Schronisko nie może. Ja się tym zajmę jak tylko tam będę ale w chwili obecnej z pewnych względów nie mogę pojechać. Mam nadzieję, że uda mi się w przyszłym tyg. [quote name='Astaroth']nie przyjechali, nie dzwonili :shake:[/quote] Nie przejmuj się, to jest normalne. -
Zdredowana SHITZU ze schroniska. Ma DOM!
truskawa144 replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
Mojemu Tżowi pokazywałam i stwierdził,że to jego zasługa że ona tak bosko wygląda bo ją przez pól miasta na sterylke prowadził:evil_lol: Że to niby od tego spaceru:cool3: -
Bliźniaczki Nel i Bell w swoich Domkach!!! Dziękujemy!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Super :) Dzięki! -
[quote name='Nikus']Teraz wróciłem z Warszawy i widzę,że niepotrzebnie zacytowałem list od Pani Joanny:shake:. Truskawa nie bierz tego do siebie bo sama widzisz jacy ludzie są...ważne,że nic złego psince się nie stało..pojedzie poźniej i może do lepszego domku..Przecież nie na tym jednym świat się kończy...Wy znajdziecie nowy...a ja pojadę i tyle;).[/quote] Ale ja to wiem doskonale, już nie takie sytuacje miałam. A jestem ostatnio wyjątkowo drażliwa to się wkurzyłam:evil_lol: Można napisać szczerze, nie ma co tak bez sensu kręcić. Wtedy bym się nie wkurzała, co najwyżej było by mi przykro że Luśka nadal bez domu. Doda dzięki za smsa :) No i za sam transport:loveu:
-
W pomieszczeniu nie da rady,wszystkie budynki są już dawno zagospodarowane. Informacje na stronie np o ilości boksów itd, informacje "budowlane" są nieaktualne, schronisko jest w rozbudowie praktycznie cały czas i aktualizowanie tego wszystkiego jest bez sensu i nie mam na to czasu. Nie wiem o co chodzi, muszę najpierw przeczytać wątek.
-
Zdredowana SHITZU ze schroniska. Ma DOM!
truskawa144 replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
WOW:crazyeye: Ale boska!:loveu: -
Bliźniaczki Nel i Bell w swoich Domkach!!! Dziękujemy!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Umowa jest tu: [url]http://www.schronisko.klomnice.pl/dokumenty/adopcja.pdf[/url] A książeczkę możemy wysłać ze schroniska prosto do nowego domu. Niestety nie byłam teraz w schronisku wiec nie miałam jak wysłać. -
[quote name='Divi']tak tak mam karmę Didi tylko nie wiedziałam, że mała tez może ją jeść to ok.[/quote] Może. Najważniejsze żeby to nie były jakieś wielkie kawałki ale Twoja suczka też jest malutka wiec sądzę,że dajesz jej drobną karmę. U nas tak jak pisała Fizia,raz jest super karma a raz coś tańszego. Dużo jedzenia to dary.
-
Nie zapomnijcie o NIEZAPOMINAJCE. ONA TEŻ MA JUŻ DOMEK!!!DZIĘKUJEMY!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Super:loveu: Oby teraz znalazła najlepszy DS. -
[quote name='fizia'] Pani, która chciała Luśkę jest już podobno umówiona na odbiór psa z łódzkiego schroniska - Dziewczyny martwię się teraz, żeby znowu nei było takiego numeru [/quote] No to przecież mogła powiedzieć,że chce innego psa. Przecież to jej decyzja - przymusu nie ma. Nie wiem po cholerę robi ze mnie idiotkę teraz. Może warto ostrzec te dziewczyny,że kobita się wycofuje i potem nawet tel nie odbiera. Coby właśnie nie było jakichś niepotrzebnych transportów itd.
-
Jestem tego samego zdania. Tylko niech mi kobieta nie pisze takich bzdur. Gdyby jej coś nie pasowało to by zadawała jakieś pytania albo powiedziała że przemyśli sprawę lub że rezygnuje. A było wręcz przeciwnie. Każdy ma prawo zmienić zdanie, my na siły domów nie szukamy. Tylko mogła napisać,że jej się odwidziało a nie zrzucać winę na mnie. Aż sobie jeszcze raz przeanalizowałam tą rozmowę i nic nie pamiętam co by ją zniechęciło lub żeby miała jakieś wątpliwości. Na koniec podziękowała i powiedziała, że teraz będzie się w sprawie transportu kontaktowała.
-
Po rozmowie z wolontariuszką? Jakaś chora kobieta! Po rozmowie ze mną była zdecydowana, pytała o formalności, wszystko jej pasowało, zachowanie Luśki, wielkość, wygląd itd. Pytała czy teraz ma się kontaktować w sprawie transportu itd. Widać trzeba było na kogoś zrzucić więc padło na "wolontariuszkę". A wystarczyło napisać że psa nie bierze i tyle, przecież tłumaczyć się nie musi.
-
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']Dlatego uważam, że sprawę Molly musicie omówić z kierownikiem osobno. Przedstawić mu całą sytuację, łącznie z tym zapytać czy wyraża zgodę żeby ewentualną decyzję o jej eutanazji podjęła osoba, u której pies obecnie przebywa (ze względu na możliwość pojawienia się nagłego cierpienia zwierzęcia i ogromnego bólu). Uważam, że w razie czegoś niedobrego trzeba się zabezpieczyć.[/quote] Kierownik wie,to on pierwszy badał Molly. Natomiast jeśli chodzi o uśpienie w tej chwili to nawet bez pytania mogę stwierdzić,że ma takie samo zdania jak ja. Przecież gdyby kierownik postawił na Molly krzyżyk to uśpiłby ją już u nas a tego nie zrobił. U nas bardzo niechętnie usypia się zwierzaki i kierownik musi mieć na prawdę ogromną pewność,że nie da się nic więcej zrobić i że zwierzak cierpi bez sensu, żeby podjąć taką decyzję. Wiadomo też że gdyby nastąpiła nagła sytuacja i np. Naa musiałaby podjąć decyzje to nikt by do niej nie miał pretensji. Natomiast w obecnej sytuacji nie ma podstaw do uśpienia Molly. -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa'] Kto ma głos decyzyjny w sprawie Molly?[/quote] W obecnej chwili - Kierownik. Tak jak napisała Fizia, kierownik przyjmuje nasze (moje) decyzje o wysłaniu psa do konkretnego hoteliku/dt. Informuję go gdzie i z kim pies jedzie itd. Ma do mnie (do nas) zaufanie i przekonał się w ciągu ostatnich 3 lat, że nie wysyłam(y) psa byle gdzie itd. Można powiedzieć, że w takich kwestiach mamy wolną rękę, w schronisku doskonale sobie zdają sprawę z tego jak wielka jest to pomoc dla nich i że psy są pod dobrą opieką u zaufanych ludzi. Natomiast każdy pies który nie został formalnie adoptowany jest nadal "własnością" schroniska. Molly nie została adoptowana, jest na DT. Więc w razie konieczności decyzje podejmuje kierownik. Naa (czy ktokolwiek inny) przykładowo gdyby sama chciała taką decyzje podjąć to była by usprawiedliwiona tylko w jednej sytuacji - w razie "wypadku", gdyby trzeba było o losie psa zadecydować natychmiast. Na szczęście do tej pory żadne wypadki nie miały miejsca nigdy na naszych DT i oby się tak nie zdarzyło. -
[quote name='Nikus']Spoko:lol: raz przeżyłem to i teraz się dogadamy i właściwy pies pojedzie:eviltong:[/quote] No akurat Łatek był "załatwiony" na ostatnią chwilę i musiała się odbyć telekonferencja, który pies, gdzie siedzi itd. Jak pies jest wcześniej określony to nawet pracownicy którzy się psami nie zajmują mają pokazane i powiedziane co i jak. Niestety ja się o Luśce dowiedziałam dzisiaj po 15.00 kiedy to już nie ma kierownika w schronisku więc znowu będzie konferencja,tylko tym razem kierownik doskonale wie gdzie Luśka siedzi więc bez problemu wytłumaczy. Panu Rysiowi musicie wybaczyć, on już swoje lata ma:loveu: Ale ogólnie jest facet bardzo w porządku,gdyby tak nie było to już dawno by go u nas nie było. U nas nie "uchowa" się nikt kto nie ma serca do zwierząt,kierownik uważa to za główny warunek pracy u nas. [quote name='Doda_']No to pilnuj swoją komorke, gdyby nie chciał mi wydać szczeniaczki to napiszę do ciebie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] O szczeniakach kierownik wie już wcześniej i je przygotował,tzn naszykował dokumenty itd i Rysio jest uprzedzony więc wydać wyda, nawet ze 2 gratis Ci może dać jak chcesz:evil_lol:
-
Jak zapadnie decyzja kiedy ten transport to niech Sheena da znać na kom albo PW bo muszę uprzedzić schronisko. Tylko ze w niedziele będzie ten sam pan co ostatnio, Nikuś miał się okazje przekonać:evil_lol: Więc muszę PO WOLI i DOKŁADNIE wyjaśnić o jakiego psa chodzi i gdzie ten pies siedzi itd. Pan Rysiek nie jest już pierwszej młodości i nie zawsze łatwo się z nim dogadać ale zwierzaki kocha, naszą "pilnującą" Psotkę z narażeniem życia ratował. Także mam nadzieję i Doda i Nikuś się na niego za bardzo wkurzać nie będą ale skoro trafili na niedziele to muszą przecierpieć:evil_lol:
-
[quote name='fizia'] Ja myślę, ze te szeleczki powinny być dobre - bo sa naprawdę malusie, jak się je zmniejszy [/quote] Spokojnie,będą dobre. [quote name='Doda_'] Czy może mam coś przekazać nowej opiekunce Prymułki? Wie o wszystkim? [/quote] Raczej wie a jeśli nie to będzie dzwoniła do mnie. [quote name='fizia']Z suniami powinny pojechać książeczki czy zaświadczenia o szczepieniu i umowy adopcyjne. [/quote] Książeczki. Umowę pani Prymulki wydrukuje i wyśle sama.