Jump to content
Dogomania

kama_i_ja

Members
  • Posts

    454
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kama_i_ja

  1. Aha.. Trochę głupio znów mi o to pytać, ale.. czy możemy liczyć na pieniądze, które zostały z leczenia ONka z "entropium"?
  2. Dziewczyny nie wiecie nawet jak się cieszę, że podjęto jakąs decyzję! Popierwam w 100%! Ja nie mogę, niestety, wspomóc finansowo tak jak bym chciała. Daje 50zł - to i tak wiecej niż mam:( Ale gdyby była potrzeba na przyszłe miesiące to myślę, że po 100 zł miesięcznie mogę się zadeklarować (no chyba że by mi jakieś straszne problemy wyszły..). Jeśli chodzi o imiona to tak z psiego imiennika wyciągam pierwsze, które mi się rzuciły w oczy: Bols, Barni, Barry, Garry;], Hektor, Łobuz, Sajgon
  3. I chociażby dla potrzeb plakatów, albo Allegro.. Trzeba psu dać imię. Wiem, że ten temat już na wątku był poruszany. Zostało coś wybrane? Jeśli nie- to może jakieś pomysły?
  4. Aj, coś chyba przekręciłam.. wydawało mi się, że to Ty umawiałaś się na katowickim wątku na odwiedziny w schronie.. Nie ma za co przepraszam, dobrze wiem jak coś takiego może dobić.. Myślę, że wszyscy jesteśmy Ci i tak ogromnie wdzięczni za całą tą pracę, która wkładasz w pomaganie tym biedactwom..:( Dziewczyny.. Trudno jest podjąć jakąkolwiek decyzję, ale myślę, że nie pozostało nam nic innego jak zacząć zbierać pieniądze.. Nie będzie łatwo, ale przecież musimy chociaż spróbować! Kto przeprowadzi zbiórkę? Ja oczywiście odpadam, nie mam nawet konta w banku;] nie mówiąc o tym, że 17latka nie jest zbyt wiarygodna.. No chyba, że założymy skarpete na AFN? Nie wiem czy to w ogóle sensowny pomysł, wybaczcie, ale ja jestem totalnie zielona pod tym względem.. Czy ktoś wystawi cegiełki na allegro? Może ludzie się zlitują... Trzeba zrobić plakaty! (tym ja moge spróbować się zająć) TRZEBA DZIAŁAĆ!
  5. A gdyby tak bez wyżywienia? Będzie 150 zł mniej do zapłaty, a jakąs karme może uda nam się skombinowac? Co do tego schronu w Sieradzu.. kwiestia trudna, bo 750zł, a nawet te 600 będzie nam zebrać bardzo, ale to bardzo trudno! Z drugiej strony ten pies w schronisku marnieje.. Dopiero jak go zobaczyłam to zaczęłam się poważnie zastanwiać nad tym czy jest sens ze schroniska do schroniska go przenieść..zresztą, Kako, pewnie zobaczysz go w poniedziałek.. Ja nie wiem nic:( Oczywiście jeśli zdecydujemy się na hotel to będziemy go reklamowały gdzie tylko można, ale miesiąc to niezbyt dużo czasu.. A co jeśli przyjdzie nam zebrać drugie 750? I trzecie? I czwarte?
  6. Ale długi post! Mam nadzieje ze jakoś dobrniecie do końca!
  7. Wróciłam. Noo więc wiadomości mam srednio pomyslne.. Rozmawiałam z panią Ulą, początkowo była troche sceptyczna, ale jak zwykle miła. Spytałam o te pieski, ale powiedziała, że teraz nie jest tego teraz w stanie sprawdzić (nie wiem czemu). Na wzmianke o problemach zdrowotnych zrobiła wpółczującą mine, że rozumie.. Ucieszyła sie jak powiedziałam, że owczarek z chorymi oczkami ma sie dobrze w nowym domu:) Ale przejdzmy do najważniejszego.. Powiedziałam, że przez te dwa tygodnie szukałyśmy jakiegoś miejsca dla asta i znalazłyśmy osobę we Wrocławiu, która mogłaby z nim trochę popracować i spróbować zmienić te niepożądane zachowania. Niestety we Wrocławiu, że jest tam hotel, że zbieramy pieniądze, ale nie wyrobimy się do poniedziałku i żeby przetrzymała jeszcze psa tak do tygodnia.. Pani Ula powiedziała tylko, że dobrze i nie ma sprawy. Tak więc to niby załatwione. Tylko ja się naprwade obawiam czy ona moja osobe tak na poważnie wzięła.. Maciaszku, gdybyś mogła przedzwonić tam w poniedziałek, spytać o wynik tego testu na wściekliznę i przy okazji napomknąć, że wiesz, że tam byłam, że załatwiłam przedłużony termin itp.. Po prostu upewnić się, że wzięli to na poważnie.. Byłabym bardzo wdzięczna.. A ponieważ zostało mi trochę czasu to poprosiłam czy mogę wejść psa zobaczyć. I muszę powiedzieć, że jest w okropnym stanie.. Okropnym! Widać mu wszystkie kości, jest przeraźliwie chudy. Ma ranę na pysku, a te biedne łapki wygryzione już chyba do kości:( Ja w ogole nie widę nadziei na to, żeby to się ładnie zagoiło.. I ogonek złamany wpół.. ale to chyba widziałyście.. Wygląda na stare złamanie. Pies był niespokony, szczekał i próbował przegryźć się przez kraty do sąsiednich psów.. Ujadał okropnie. Rozmawiałam też z dziewczyną, pracowniczką schroniska (wielbicielka astów;]). Też mówiła, że jej strasznie tego psa szkoda, że ona przeprowadzała go z izolatki do boksu i był "potulny" (tak powiedziała, choć mi słowo "potulny" jakos do niego nie pasuje.. no w każdym razie nie agrasywny). Że tam nawet nie szczekał, a w tych boksach tak zdziczał okropnie.. A na sam koniec zaprowadziła mnie do nowych nabytków i mam nienajlepsze wiadomości: Do schroniska trafiły dwie bullowate. Jedna astka, bardzo ładna, dobrze zbudowana, ok. 8-9 miesiecy. Wsadzałyśmy paluchy za kraty i czule nas lizała. Z koleżankami z boksu dogaduje się świetnie.. Druga bardziej w typie bullterierki, też młodziutka, ma jakieś 7-8 miesięcy. Zachowanie identyczne- cienia agresji nie zauważyłam. Obydwie naprawde śliczne, marnują się w schronisku.. Niestety zapomniałam aparatu;|;| To tyle.
  8. Niedługo wybieram się do schronu, postaram się, Maciaszku, dowiedzieć wszytskiego o co prosiłaś.. Poza tym dostałam odpowiedź od właścicielki hotelu VOM HAUS TCHORZ Wisznia Mała (http://www.haus-tchorz.prv.pl)szczerze mówiąc w nim pokładałam największe nadzieje... Opisałam sytuację psa i taką odpowiedź dostałam: Witam.Poniewaz mój hortel jest prowadzony w takich samych warunkach w jakichg przebywaja moje psy,w tym samym budynku i na wspólnych wybiegach ,z stałym kontakcie z moją rodziną(dzieckiem)nie mogę przyjąc do siebie psa z tak dużym problemem bechawioralnym,bez znanej przeszłości..ale znam miejsce we wrocławiu gdzie kojce sa całkowicie odosobnione a właściciel tez jest szkoleniowcem.Myslę że mozecie się smiało zwrócic do niego.Prowadzi hotel i hodowle ARMAKA.Przykro mi że nie moge pomóc,Alexandra Tu mam stronę tegeo hotelu: http://www.armaka.prv.pl/hotel/ Czy ktoś mógłby się z nimi skontaktować (najlepiej telefonicznie, bo mailowo próbowałam już wcześniej i nie dostałam odpowiedzi..)? Spróbować wynegocjować cenę.. choć zła tak czy tak nie jest- na stronie pisze, że bez wyżywienia biorą 20zl/dobe kiedy pobyt dłuższy niż miesiąc..
  9. W sprawie hotelików odpowiedzi jeszcze nie dostałam. Jutro mogę podjechać do schronu na chwilkę. Pogadam z panią kierownik w sprawie asta.. Poproszę o więcej czasu.. Tylko ona mnie w zasadzie może 2 razy widziała, nie wiem czy będę dla niej wiarygodna. Ale spróbować trzeba! Czy mam powoływać się na Dogo lub na jakąś konkretną osobę (dla uwiarygodnienia)? A tak na marginesie.. Dziewczyny, ja sobie nie wyobrażam, że teraz on mógłby zostać uśpiony.. Tak jak napisała Andzia69 ciężko, bo ciężko, ale się pogodze.. ale będzie NAPRAWDĘ ciężko:( a niestety coraz bardziej zaczynam sie załamywać..
  10. Dobra. Wysyłam wiadomości do tych dwóch hotelików od których dostałam odpowiedź. EDIT: Wysłane. A teraz chyba wydeptam w podłodze dziurę do sąsiadów z dołu. Tak mnie to wszytsko stresuje;/
  11. Ja już nie wiem nic...:( Może Andzia69 ma rację.. Tylko, Andziu, myślisz, że do jednego z tych wrocławskich hotelów? Co racja to racja, trzeba podjąć jakąs decyzje.. A znajdziemy my w ogóle transport dla agrasywnego (prawdopodobnie) psa? No i.. znajdziemy pieniądze?
  12. I nic?:( Próbował ktoś skontaktować się z jakimś behawiorystą? W ogóle czy Jacek ma takie uprawnienia? Czy po prostu zna się na bullach? Dziewczyny! Do poniedziałku zostały 3 DNI! Mam pisać do hotelików? Negocjować ceny?
  13. To ja zaprezentuje co mi udało się wynaleźć w sprawie hotelików we Wrocławiu i pobliżu.. Wszystko to znalazłam oczywiście przez internet.. także niesprawdzone w praktyce. 1. hotel ARTEMIS (Wrocław) 30zl/doba 2. hotel PUPIL (Wrocław) 50zl/doba 3. hotel ARMAKA (Siechnice k. Wrocławia) 20zl/doba BEZ WYŻYWIENIA 4. hotel KOLONIA (Legnica) http://windak.republika.pl/nowahotel.htm Tu ceny nie było na stronie, napisałam maila z zapytaniem, ale nie dostałam odpowiedzi. 5. hotel KUBUŚ (Szymanów k. Wrocławia) http://www.hotelkubus.com/menu.php Tutaj też wysłałam maila, a taką otrzymałam odpowiedź. ODP: Witam! Normalnie cena wynosi 35 zł/ dobę, z uwagi jednak na to, że sezon ,,powakacyjny'', a pies schroniskowy ,cena dla Państwa wyniosłaby 25 zł/ dobę.Jest to już cena kompletna, razem z wyżywieniem.Pozdrawiam- Tomasz Jagielski 6. hotel PASZKOWSCY (Kąty Wrocławskie) 30-45zl/doba 7. hotel Z KOJCA COLI (Domaszczyn) http://www.psy.info.pl/kiwak/ Mail, bez odpowiedzi. 8. Kończak Zbigniew Hotel Sierakowo ok.50 km od Wrocławia, ul. 1, tel. 091 4526588 O tym nie wiem nic, jeśli chcemy to trzeba dzwonić. 9. hotel VOM HAUS TCHORZ Wisznia Mała http://www.haus-tchorz.prv.pl Tutaj też wysłałam maila, a odpowiedź brzmi następująco.. ODP: Przetrzymanie psa na okres miesiąca to koszt 20 zł za dobę.Normalna stawka to 30-35 zł. Piesek musi posiadać aktualna książeczkę zdrowia , szczepienia i odrobaczenie. Płatnośc 50% z góry,a reszta przy odbiorze psiaka. Zapraszam Alexandra tel.kont. 071 312 42 26 0-798 752 500 Dodam jeszcze, że w dwóch przypadkach, w których odpowiedź dostałam, była ona niemalże natychmiastowa - wiadać, że traktują klienta poważnie. Gdybyśmy miały zdecydować się na któryś z nich zawsze mogę pisać dalej i negocjować cenę;] puki co napisałam tylko, że pies średni, schroniskowy, ale jeśli opiszemy dokładniej opłakaną sytuację, w której my i pies się znaleźliśmy, to być może jakaś dobra dusza się zlituje..
  14. Dziewczyny, widziałyście inne posty Kiddy? Ona może pomóc naszemu astowi:):) Mam nadzieję, Kiddy, że nie będziesz mi miała za złe, jeśli wkleję Twoją wypowiedź z wątku Kseny.. [quote name='kiddy'] Jeśli chodzi o mnie to ja zajmuje się szkoleniem psów głównie typu bull więc jeśli mi tylko czas pozwoli bo zaczęłam studium weterynaryjne to będę jeździć do schroniska i popracuję nad pozostałymi amstafami.Obecnie w schronisku są 4 amstafy mieszanki i trzy na pewno dadzą się z resocjalizować a tak naprawdę to jeden potrzebuję ostrej resocjalizacji ale to dla mnie wyzwanie. Z Ksena na początku było mi trudno a co udało się osiągnąć. Justyna kiddy@o2.pl 502 138 114 Link: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6656281#post6656281 Kiddy, spadłaś nam z nieba! Teraz kwestia- czy uda nam się przetransportować go do jakegoś hotelu we Wrocławiu? To naprawdę wielka szansa dla naszego psiaka! Dziewczyny! Uda nam się sprężyć? A przynajmniej- spróbujemy? Ja już na internecie pomału orientuję się co do hotelików w okolicach Wrocławia. Jeśli podejmiemy decyzję o działaniu to przedstawię co udało mi się znaleźć..
  15. Kiddy, jeśli masz doświadczenie w pracy z psami (szczególnie problematycznymi), to wspaniała wiadomość i dla asta wielka szansa! Jestem pewna, że my, Katowiczanki, sprężymy się i zrobimy co w naszej mocy, żeby astowi taką pomoc umożliwić.. Pytanie tylko czy wiecej masz chceci czy umiejętności.. niestety, w tym przypadku i to i to jest niezbędne.. bo trudno zaryzykować, że wywieziemy asta do Wrocławia, a po kilku spotkaniach okaże się to praca ponad siły.. Nie zrozum mnie źle, jestem Ci ogromnie wdzięczna za propozycję! Leży mi ten ast na sercu ogromnie:( i mam nadzieje, że weźmiesz go pod swoje skrzydła i uda sie biedactwu.. Ale chęci to ja też mam... tylko nic poza tym..
  16. U nas w Siemianowicach też mamy hotel, ale kompletnie niesprawdzony.. Dane tutaj: ROYAL HOTEL - hotel dla zwierząt Hotel dla zwierząt współpracuje z salonem psiej pięknosci Fox,świadcząc usługi: - strzyżenie, - trymowanie, - kąpiele, - profesjonalne przygotowanie do wystaw. Współpracuje również z lecznicą dla zwierząt. Prowadzi sprzedaż karm dla psów i kotów firmy Royal Canin. 41-100 Siemianowice Śląskie H.Wróbla 10a Telefon: 032 228-59-86, (0602)342-725 mail: provet1@poczta.onet.pl Nie wiem czy nie będzie bliżej niż Sosnowiec... Jeśli na poważnie będziemy myśleć o wyciągniciu tego psa do hotelu to możnaby zadzwonić ile kosztuje miesiąc opieki na psem.. Tyle, że wyciągnięcie to jedno, ale trzeba by tam jeździć, poświęcić mu trochę czasu i uwagi. W dalszej kolejności ogłoszenia itd.. Nie mówiąc o opłatach za hotel gdyby pobyt się przedłużył.. Damy rade?
  17. W 100% zgadzam się z tym co pisze Andzia69! Jeśli pies okaże się do ułożenia to nie możemy nie dać mu szansy! Co do pieniędzy to nagłośnijmy sprawę.. Nie musimy wpłacić chyba całej kwoty z góry za miesiąc? Nie chcę dysponować nie swoimi pieniędzmi, ale z onka z entropium coś zostało.. Może wpłacający zgodzą się żeby wspomóc tego asta? To niezwykle pilny przypadek:(
  18. No już nie przepraszaj tyle, mówiłam przecież, że nic się nie stało;] uświadomiłam przynajmniej koleżankę gdzie sie znajduje katowickie schronisko;) może za dużo wrażeń by było jak na pierwszy raz gdyby weszła i zobaczyła to całe nieszczęście. Ale nie o tym chciałam pisać. Jak już mówiłam, mam bardzo zgrabny dojazd do schronu, tak więc na przyszłość jeśli będzie do załatwienia coś na miejscu, nawet coś nagłego, to stawiam się do dyspozycji. Mogę poświęcić schronisku trochę czasu, niestety nie mam możliwości szerszej pomocy (takiej jakiej udzielacie wy- tzn wyciąganie psów, znajdywanie im tymczasów, domów stałych, leczenie, a nawet wspomaganie finansowe:(), choć staram się ile moge. Znowu się rozpisałam. Ale konkluzja miała być taka, że w razie nagłych wypadków, albo i nie nagłych, ale wymagających kursu do schroniska to możecie walić do mnie z cała śmiałością;)
  19. Maciaszku kochany, jak napisałaś, że mamy wolne, było grubo po 17, kiedy ja już praktycznie byłam spowrotem;] Ale nic wielkiego sie nie stało, tak jak mówiłam, to nie wymagało z mojej strony żadengo nadludzkiego wysiłku;) Autobus się spóźnił i w schronie byłam koło 16.40- pani Ula była troche zniecierpliwiona (i nie ma się co dziwić:P), ale miła, skończyło się z uśmiechem;)
  20. Noo a ja byłam w schronie. I odprawili mnie z kwitkiem. Rozumiem, że nic nie napisałyście, bo nie miałyście czasu? Pani Ula była miła, ale powiedziała, że nie może dopuścić nas do psa którego nieznamy- nie wiadomo jak się zachowa i będą problemy. Ale zapewniła, że pracownicy schroniska to zrobią. Martwiłam się troche, bo myślałam, że spławili mnie mimo wcześniejszych uzgodnień. Ale skoro pani kierownik już o tym uprzedzała to przynajmniej tyle dobrze.. No.. Tak więc jedyne co zdziałałam to to, że przypomniałam o naszym onku. No i.. myślę, że zobaczyła na własne oczy, że wszystkim nam bardzo na psiaku zależy. Więc może będzie to jakiś bodzieć do tego, żeby nie zaniedbać tego zakraplania.
  21. Piękny:( Jak ja kocham takie mordki:( A czy on jest taki agresywny tylko do psów-samców?Może suki traktuje łagodniej? Taka wiadomość na pewno by się przydała.. Może warto byłoby kiedyś w schronie spytać.. Tak przy okazji
  22. I znowu ta okropna cisza:( Apsiczku, do góry! P.S. Zareklamowałam trochę Apsika na tym wątku: [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77666[/URL] Gdyby się komuś chciało, to mógłby dodać zdjęcia;] kiedyś w końcu musi się udać! Przy okazji się o nim przypomni:):)
  23. Oczywiście z niecierpliwością czekamy na wszelkie wiadomości.. A może by tej miłej pani co pisze maile podać link do wątku Apsika?
  24. :):):) Czy ja dobrze widzę czy dla Apsiczka pojawiła się iskierka nadziei? Dmuchamy, dmuchamy, żeby nie zgasła!
×
×
  • Create New...