Jump to content
Dogomania

kama_i_ja

Members
  • Posts

    454
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kama_i_ja

  1. Ooo, a takiej odpowiedzi to się nie spodziewałam.. Kochany Rudasek, jakkolwiek by nie było, będzie miała dobrze. Ulv, nie zazdroszczę podejmowania takiej decyzji. A swoją drogą to Rudzinka teraz taka łamaczka serc:evil_lol: jeszcze będą się bić o tą, której to niby nikt nie chciał:evil_lol:
  2. Nie lubię pisać na wątkach gdzie mnie nikt nie zna (jestem cichym podglądaczem:)), ale po prostu nie wytrzymuję! Co z Rudzią? Co z tą panią z Allegro? Domek wypalił? Litościiii, takie wiadomości, a żadna ciotka nie raczy napisać co z tego wynikłoo!
  3. Malutka, ja i tak jstem pełna podziwu, że z taką wytrwałością sobie radzisz z sunią, że ciągle u Ciebie jest.. My, niestety, mimo szczerych chęci mamy małe możliwości pomocy... Ja, jedyne co mogę zrobić to porozwieszać ogłoszenia, ale ktoś musiałby je tu zamieścić.. Przecież nie napiszę sama charakterystyki psa, którego nie znam..
  4. No skoro wątek jeszcze nie zamknięty to dokończę informacji. Po dłguich poszukiwaniach (po kolei było wybieranych chyba 5 psów i każdy, podobnie jak nasza sunia, gdzieś umykał, znajdował domek, albo okazywał się niemożliwy do adopcji..) pani Agata, z Holandii znalazła swojego czworonoga! Oczywiście wszystko poprzestawiało się tak, że mają pieska o 180 stopni innego niż szukali. Ale są zadowoleni, i to bardzo:smile: Niestety, piesek nie ma wątku na Dogo, ale przez Dogo został znaleziony (:loveu:). Jakaś cioteczka poleciła pani Agacie pieska z tymczasu od znajomej fretkomaniaczki (właśnie na forum fretkowym piesek miał wój wątek). Szczęśliwiec wabi się Gucio, jest buldożkiem francuskim, został już pozbawiony jajeczek, w nocy chrapie, że aż miło słuchać:loveu: Według domku tymczasowego Gucio miał być niegrzecznym łobuzem, ale jak opowiada mi pani Agatka, bardzo ładnie się jej słucha. Pewnie wie, że teraz to już JEGO pani i żarty się skończyły..;-) No to kończę już gadanie, wklejam zdjęcie:smile: za pozwoleniem nowego domku, oczywiście [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/5623/gucioyg6.jpg[/IMG] Tak więc, mimo, że nie wiemy niestety jak potoczyły się losy suni mix rhodesiana, to jest na tym wątku jedna szczęśliwa historia:) i na zakończenie wątku powtórze to co już kiedyś napisałam.. Mam nadzieję, że jest jej tam gdzieś dobrze...
  5. Widzieliście na atku katowickim informacje o Dniu Psa w Silesii??? Mają być ogłaszane również psiaki z tymczasów. A więc jest szansa na wypromowanie Shilli (no i Dorki też!), trzeba im tylko strezelić jakieś zabójcze fotki i zrobić ładne plakaty:)
  6. [quote name='BoUnTy'] A tak troszke o zachowniu malutkiej - przyszły własciciel będzie mieć z nia ciezko, chyba bedziemy musieli szukac domQ, w którym zawsze ktoś jest w domu i jest swiadomy psa problemowego, bo z nią beda niemałe przeprawy - ona nie chce sama zostawac w domu, a jak już straci kogoś z oczu na minutkę to płacze i gryzie wszystko, jakby miała zostac w domu sama na dłuzej to chyba zeżre komuś pół mieszkania...[/quote] A gdzie jest teraz katowicki kennel? Może on by był dobrym rozwiązaniem?
  7. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale wkleiłam Gralla:roll: histeryczka ze mnie, ale bałam się, że piesio może zostać wybrany zanim my w ogóle zaprezentujemy Gralla. Jeśli uważacie, że to głupi pomysł to oczywiście piszcie. Albo jeśli zmienić coś w ogłoszeniu.. Trzymam kciuki za psiaka! Bardzo mocno!
  8. Dziewczyny, widziałyście na "Przygarnę psa" ten wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106579[/URL] ? To ma być bida nad bidy.. Kojec z ciepłą budą, towarzystwo innych psiaków, wyrozumiała pani.. Może to byłby dom dla Gralla? Ja nie wklejam, bo nie czuję się na tyle 'w temacie'. To wy znacie Gralla i wy same pomyślcie czy to mogłby być dom dla niego. Ale mnie osobiście niewiele psiaków wzruszyło tak jak Grallik.. Jak przeczytałam tamten wątek to do głowy wpadł mi tylko On. Może tą panią też 'ruszy'.. Przemyślcie to i w razie czego wklejcie Gralla. Trzymam kciuki z CAŁYCH SIŁ!
  9. Ale to wcale nie muszą być dobre metody wychowawcze.. U nas pomogły, ale nie jestem psim behawiorystą.. W każdym razie trzymam kciuki! Jeśli zaczniesz już pracować nad problemem (choć czytałam, że już zaczęłaś) to zwiększysz jej szansę na adopcję.. I życzę dużo cierpliwości...
  10. Kurcze.. biedny jamniorek:( Jak będą plakaty to też mogę rozwiesić. Z tym, że przyszłych właścicieli trzeba uprzedzić o jej zachowaniu, a niewielu ludzi chce takiego głośnego piskacza.. Hmm, ja też mam zresztą w domu taką małą piszczałkę. Nie wiem co mogę Ci doradzić, bo nie wiem jak duży jest u Ciebie problem. Ja po chamsku olałam sąsiadów i jak tylko mój pies pisknął to zastygałam. tzn: Kama piszczała o to żeby ubrać jej smycz to tak długo jak piszczała, tzrymałam smycz w ręku i ani rusz.. Jak piszczała, pod drzwiami, że chce wyjść/wejść to też ignorowałam.. Nieraz zdarzało nam się 'zastygnąć' na sieni i sąsiedzi musieli wysłuchiwać godzinnego piszczenia:shake: jakbym obdzierała psa ze skóry. Ale efekt jest taki, że od kilku tygodni nie usłyszałam już piśnięcia u Kamy! Ale oduczanie trawło dosyć długo.. Czytałam, że jak nie reaguje się na piszczenie psa, ale po jakimś czasie (15-20 minutach) traci się cierpliwość i robi to na co pies ma ochotę to tylko pogarsza się sytuację. Wtedy pies myśli sobie "A więc muszę piszczeć wytrwale 20 minut i wtedy dostanę swoje".. no i piszczy, piszczy, piszczy jeszcze więcej. Więc pewnie już to wiesz, ale jedyne co mogę powiedzieć to KONSEKWENCJA. Nie dawaj jej zapłaty za to, że piszczy - nie rób tego czego ona sobie życzy. W końcu zrozumie;)
  11. [quote name='kako80']a jak facet ci powie po sterylce, ze juz jej nie chce? albo ja wyrzuci gdzies zeby ci na zlozc zrobic? ja bym sie chyba bala zaryzykowac..[/quote] Jeśli jest w stanie coś takiego zrobić to Ziutka nie ma czego u niego szukać:shake:
  12. Ja też znam ludzi (miłośników zwierząt! ta pani była dla mnie kiedyś autorytetem!), któych pies odciął sobie poduszkę - nie wyobrażam sobie co to za ból.. nie mówiąc o utracie krwi:shake: - a oni nie zrobili nic, bo przeciez to nie pierwszy pies na świecie, który sobie zrobił coś z łapą. Te na wolności sobie radzą to i domowy przeżyje, tym bardziej. Ręce opadają:shake: Zaczynam myśleć, że zanim dojdzie do jakichś zmain w myśleniu musi minąć troche czasu.. I trzeba by dużo pracy włożyć w uświadamianie naszej Polski. Teraz po prostu tak jest. Będziemy oczywiście walczyć.. ale tylko jednostkowo. To przerażające jakie podejście do zwierząt ma ogół.
  13. Kurcze.. faktycznie ciężka sprawa:shake: Ja na pocieszenie mogę powiedzieć tylko tyle, że mój tata też jest podobnym typem (tyle, ze on nie ma takich zasciankowych pogladow, a zreszta jesli chodzi o psa to w domu decydujący głos mam JA). Chodzi mi głównie o jego upór. Jak się uprze to gada całkiem od rzeczy, [przekręca wszytsko, mówi i zachowuje się całkiem wbrew swojej naturze, choć wcale tak nie myśli... Nie wiem z czego to wynika, ale ma czasem taki lęk przed przyznaniem się do winy (lub do tego, że się myli). Moim zdanie zrobiłaś najlepsze co mogłaś tzn: 1. Przedstawiłaś logiczne argumenty. 2. Byłaś twarda i zdecydowana (byle nie agresywna) 3. Zostawiłaś go z tym samego na jakiś czas. Mój tata po kilku dniach zawsze sobie sprawę przemyśli i uznaje nasze. My z mamą umiemy przeforsować wszytstko, tzreba tylko wiedzieć jak z nim postępować;) Trzymam kciuki, że za kilka dni ogłosisz nam tu na forum, że Ziutka idzie na sterylkę:)
  14. ooo jak fajnie, że jest iskierka nadziei:):) trzymam kciuki! i czekamy oczywiście na wszystkie nowości:)
  15. E, no to wcale nie tak źle.. Dziękuję najmocniej.
  16. Wierzyć mi się nie chce, że ciągle żadnego odzewu. Plakat jak wisiał tak wisi, prawie wszystkie paseczki z numerem telefonu zerwane.. Byłam pewna, że ktoś zadzwoni:( Może nie chcieli zakłócać spokoju w niedzielę...
  17. Kurcze:shake: W sobotę wywiesiłam ogłoszenie na przystanku na ul. Mickiewicza. Tam przewijają się dziennie tysiące ludzi... Byłam pewna, że choć JEDNA osoba się zainteresuje.. Jutro znowu tam będę, zobaczę czy plakat nie został zerwaNy.
  18. Amikat, a czy mogłabyś mi powiedzieć w jakich granicach cenowych jest sterylka na Brynowie? Pomału też muszę zacząć o tym poważnie myśleć.. W związku z moją sunią oczywiście.
  19. [quote name='Klementynkaa']oczywiscie! są w pierwszym poście do pobrania![/quote] Mam drukarkę!:multi: Wydrukuję kilka i rozwieszę:) Zastanawiam się tylko czy tam nie trzeba by było zrobić jakiejść małej aktualizacji.. Fizia zachowuje się już chyba inaczej (?), a poza tym.. szukamy ciągle jej właściciela? Czy nowego pana?
  20. Trochę się potraciłam.. Czy Fizia ma przygotowane jakieś plakaty/ogłoszenia, które możnaby porozwieszać?
  21. Taką mamy wszyscy nadzieję:fadein: W każdym razie.. sprawa suni jest już zakończona. Czy w takim przypadku zamyka się wątek?
  22. No to czekam. A Shila wyrosła piękna:loveu: znajdzie szybko domek, nie ma innej opcji;)
  23. A są jakieś ogłoszenia, które możnaby porozwieszać? Kilka mogłabym porozklejać..
  24. Ale ona ma cudne te uchole:loveu::loveu::loveu:
  25. No w końcu mi się udało wejść:angryy: Wczoraj Dogo mi już chodziło, ale nie mogłam wysyłać wiadomości. Wklejam poprawioną wersję bannerka (jak się cieszę, że wam się podobał!), ale ponieważ jestem komputerowym ciemniakiem:roll: nie potrafię zmniejszyć.. Maciaszku, mogłabyś? [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b8d298a757827b90.html"][IMG]http://images34.fotosik.pl/141/b8d298a757827b90m.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b8d298a757827b90.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ecdca68a2e261d7e.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/141/ecdca68a2e261d7em.png[/IMG][/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ecdca68a2e261d7e.html[/URL]
×
×
  • Create New...