Ja tak sobie analizowałam jego zachowania przy gościach i doszłam do pewnych wniosków. bo często nie chce wychodzić i siedzi sobie spokojnie w łazience.
Jeśli mnie długo nie było w domu, a ktoś jest(gość), a wypada chwilę posiedzieć. To Bismarck najzwyczajniej w świecie jest zazdrosny, że ja do niego nie idę, bo przecież gwiazda z niego najważniejsza:eviltong: . I wtedy robi sceny, tzn. wejście z misiem w pychu, pcha sie do gości, po prostu zwraca na siebie uwagę. No i piszczy:diabloti: , a wtedy staje się centrum zainteresowania, no i siłą rzeczy także mojego:lol: