Jump to content
Dogomania

barkot

Members
  • Posts

    334
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by barkot

  1. Czipsi duzo lepiej, jeszcze pare dni musimy jezdzic na zastrzyki i kontrole, ale wychodzi z tego:multi::multi::multi: justine - chcialabym Ci podziekowac za Sabe. Ona jest zupelnie najcudowniejszym psem. Ostatnio bawi sie jakby miala pol roku. A do tego tyle w niej milosci. tyle spokoju i madrosci. nie do wiary. Naprawde nie podejrzewalam na poczatku ze moze byc az tak wspaniala. wyciagaj justine dalej ze schronu, masz dobra reke. bylam na watku Lolusia, tak strasznie bym chciala zeby ktos go zechcial. trzymam kciuki z calych sil rotek, nie tylko imiona konczace sie na -i. Baba, Giga to pies i kot u mamy. Imiona mojego autorstwa;) Ostatnio doszly Mika i Saba, no ale one juz mialy imiona z dogomanii.
  2. Kurcze, Dorothy Troche niepokojace sa wiesci od Ciebie Jak inne dogomaniaczki uwazam, ze musisz odpoczac. Zniszczysz siebie. Do tego Jula chora... Deklaruje jakas wplate na Libre, zeby choc finanse Cie nie zagryzaly. Ale cala reszta?:shake: No, nie wiem... Posluchaj dogomaniaczek, daj sie zastapic wiosna albo latem na jakis czas. Ja mam z TZ bardzo fajny domek (zabytkowy z plazow) na Orawie. Rzadko go uzywamy. Okolicznosci sielankowe. Jakbys tylko miala chec, oferuje go na wypoczynek. Calkowicie nieodplatnie oczywiscie. Albo znajdz choc na jakis czas goscia co by porobil przy zoo. Moze bysmy sie dogomaniaczki troche dolozyly finansowo coby takiemu gosciowi zechcialo sie popracowac?
  3. Ha! Zemsta straszliwa Maro za jajeczka jego!:diabloti: Tak, masz racje rotek, teraz musimy na Czipsi strasznie uwazac. Bylo przedwczoraj tragicznie, myslalam ze to koniec. Wszedzie krwiaki i opuchlizna. W pysku taki krwiak, ze sie jej pysio nie zamykal. Krew i slina przez caly czas z pyska. Slaniala sie na nogach. Cala obwieszona takimi workami ze skory - to tez krwiaki. Okazuje sie, ze to niewydolnosc watroby, brak krzepliwosci krwi. Codziennie jezdzimy do weta, zastrzyki, kroplowki, intensywne leczenie watroby. Dzis jest juz duzo lepiej. Krwiaki znikaja. Jesli uda nam sie podreperowac watrobe, bedzie jeszcze zyc. Dieta totalna, karma Hepatic i tylko chude mieso. WALCZYMY! Sabcia pomaga nam jak moze. Jest cichutka, grzeczniutka i bardzo mila dla Czipsi. No, bez przesady, psy sie az tak nad soba nie rozczulaja nawzajem, niemniej Saba tak jakby czula, ze moze stracic przyjaciolke.
  4. dzieki za wszystkie podpowiedzi przed nami po prostu duzo pracy Ulaa, a co to jest "kliker"? nigdy czegos takiego nie uzywalam. Glosne urzadzenie do przywolywania, czy cos w tej podobie? nie oczekujemy cudow, problemem jest to, ze na przyklad nie ma szans Miki przywolac na spacerze. chyba bedzie musiala zawsze chodzic na smyczy, przynajmniej na razie... My mamy raczej taki styl "bezsmyczowy", tak sie nasze wszystkie nauczyly i bardzo dobrze wspolpracuja. Smycz wchodzi w uzycie tylko przy przechodzeniu przez ruchliwe miejsca albo gdy grozny pies na horyzoncie. Mamy nadzieje, ze Mika z czasem tez opanuje te sztuke.
  5. rotek, co tam, jajeczka odciete? co prawda to watek Sabusi, ale znow musze o Czipsi:shake: Czipsi bardzo chora, to ostatnie zatrucie zniszczylo jej watrobe, lekarze okreslili to wrecz jako marskosc pies puchnie w bardzo roznych miejscach, ma klopoty z krzepliwoscia krwi - powstaja jej krwiaki pod skora znow prawie codzienne wyjazdy do lecznicy, badania, leczenie, ratowanie Tak strasznie bym chciala, zeby pozyla jeszcze z nami tych pare lat. zanim do nas trafila przeszla absolutny koszmar. Teraz jest cudownym psem i zasluguje na zycie. Sabusia musi sama biegac po ogrodzie, czeka codziennie na Czipsi, z ktora sie tak polubily. Ale Czipsi nie wychodzi prawie wcale....:shake: Smutno nam
  6. no fakt, wielkiego entuzjazmu nie ma, ale sprobujmy byc dobrej mysli ja mialam mala ratlerkowata sunie znaleziona w opresji i nawet po tygodniu przebywania w bardzo dobrych warunkach u nas na zdjeciach wychodzila jak by byla w obozie smierci - wystraszona, oczy wytrzeszczone, ogonek podkulony, gotowa do ucieczki. bala sie panicznie aparatu i zainteresowania nia. od paru miesiecy jest u mojego ojca, ma sie wspaniale, ale na zdjeciach wychodzi jakby byla codziennie bita:cool3: wiec moze nie jest tak zle z naszym Kuba??? najwiecej by powiedzialy dalsze wiesci, moze fotki, jak by sie, Olu, udalo byloby cudnie.
  7. analizujemy z rodzina caly czas to jej zachowanie i jeszcze przychodzi nam do glowy, ze to przez obecnosc Baby... Mika jest calkowicie pochlonieta nim, zapatrzona w niego, robi wszystko to co on i w ogole nie zwraca uwagi na obecnosc ludzi. nie sa jej potrzebni... dlatego na przyklad jedynym sposobem przywolania jej z ogrodu jest zawolanie Baby. Przychodzi on, ona za nim. Sama niestety nie przyjdzie:shake: no coz, mama z siostra pracuja nad nia, probuja wytworzyc jakas wiez
  8. cos malo czasu ostatnio miewam i rzadko na dogo Mika jest wyjatkowo szczesliwa, calymi dniami bawia sie z Baba, czasem juz Baba, ktory jest chlopakiem totalnie energetycznym (zwanym u nas roboczo ADHD) czasami ma dosc. Mika ma niespozyta energie (ADHD bis). Chcialam sie poradzic osob z watku, ktore mialy kontakt wczesniej z Mika: mamy wrazenie, ze jej psychika jest troche zachwiana. Nie wiem jak to okreslic, u czlowieka nazwalabym to autyzmem. Mika nie podejmuje kontaktu z czlowiekiem. Zupelnie nie reaguje na swoje imie, nie patrzy w ogole w oczy kiedy sie do niej mowi. Najgorsze jest to, ze zupelnie, ale to zupelnie nie slucha. Ignoruje wszelkie komendy, wyjscie z nia na spacer i spuszczenie ze smyczy wyglada tak, ze natychmiast ucieka i biegnie dokad chce. Nawet sie nie oglada kiedy sie ja wola. Jedynie dzieki temu, ze jest Baba wraca do nas, bo robi to co on, a on jest bardzo posluszny. Ale na przyklad nie ma szans zapiac jej w czasie spaceru z powrotem na smycz. Ja wiem, ze ona zmieniala czesto miejsce, ze jest przez to zdezorientowana i pogubiona, ale, majac w zyciu same takie psy, i to czesto adoptowane juz jako dorosle nie spotkalam sie jeszcze z takim przypadkiem. Czy ktos z Was wczesniej cos zaobserwowal? Czy znacie taki przypadek? (Moja Saba wzieta niedawno ze schronu miala na przyklad ok. miesiaca depresje. Byla smutna i osowiala, nie chciala jesc, caly czas gryzla sobie lape do krwi. Ale nie bylo braku kontaktu. Natychmiast reagowala i wrecz chciala sie przymilic, zeby "zasluzyc" na dom. Wiec byla wrecz nadgorliwa w wykonywaniu polecen.) Jesli ktos ma jakis pomysl, niech napisze, prosze.
  9. az zacieram rece co bedzie gdy uczestniczki tego niewinnego wateczku pociagna podszepniety przez Dorothy temat: BABA MA DOCHODZIC (POWOLI!) W PIECU mam nadzieje, ze biezace wlasnie swieta nie zatrzymaja w biegu tego szalonego watku, MOJ PIERNIK DOCHODZI WLASNIE W PIECU (dosc szybko, jak to piernik), a ja czekam co tu znow kto napisze
  10. no nie wiem, czy urosla, bo nie mam porownania. Ale to raczej niemozliwe. Pamietam jak kuzynka Beata, ktora ja wziela po chyba dwoch tygodniach napisala jakos tak: "Mika rosnie jak na drozdzach". I to byl dla mnie pierwszy sygnal, ze cos idzie nie tak. Bylo to zdanie, ktore mialo wyrazac entuzjazm, ale wydaje mi sie, ze nie moglo byc prawdziwe... Jak wiekszosc z Was wychowalam sie ze zwierzakami, i wiem kiedy rosna a kiedy juz nie. A zwlaszcza kiedy rosna "jak na drozdzach". Mika ma teraz fajne zycie. Jutro jade do moich dziewczyn to z nia troche pobede. Sterylka w planach poswiatecznych, zwlaszcza ze Baba to chlop.
  11. rotek, moze zanim odetniecie jajeczka, to je pomalujcie mu na Swieta?:diabloti: niech sie chlopak jeszcze nacieszy Saba jest przez nas UWIELBIANA! prawie nosimy ja na rekach, TZ ja caluje po glowie. To jest zupelnie cudowny pies.:loveu: Wesolych Swiat!
  12. Dussi, Teczowy Most i to co za nim to piekne miejsce, mam taka nadzieje. Maksiu Cie pewnie odnalazl. Poczekajcie na nas dogomaniakow. Tez sie tam kiedys wybierzemy.
  13. Oooo, jak dobrze. Jest domek, sa Panciostwo, dywan, kanapa. Czegoz wiecej potrzeba? Spokojnych Swiat!
  14. no to sa dobre wiesci na Wielkanoc! jajeczko w nowym domku! Toro, Hugo, prosimy, zaprzyjaznijcie sie. I kota nie goncie. :mad:(Brzmi to troche nieprawdopodobnie, ale wierzymy, ze sie ulozy) :multi::multi::multi:
  15. tak sobie zagladam i sprawdzam, bo bylam pewna ze juz Hugonek dawno powedrowal do domku a on tu jest... Co on tu jeszcze robi????:mad: Trzymam kciuki, zeby ci co maja juz wyzla wzieli drugiego. Przeciez co dwa to nie jeden
  16. [quote name='bea_m']Dawaj zdęcia bo jestem baaaardzo spragniona zdjęć Miksi. Chcę wiedziec co u niej.[/quote] [url]http://picasaweb.google.com/madprofesor4/08_03_MikaBaba[/url] To jest link do albumu Miki na mojej stronie w googlach. Zdjecia zrobione sa dzisiaj.Nie jestem w stanie dzis wkleic zdjec na watku, spedzilam poltorej godziny na probach w imageshack. Caly czas wklejaja mi sie takie wielkie zdjecia ze nie mieszcza sie na stronie watku. Nie wiem dlaczego, bo robie wszystko tak jak do tej pory. Wiec sie poddalam i przesylam link do albumu.
  17. masz racje rotek, CzIPSI TO JEST BASET! tak,spie malo, w ogole dogomaniacy spia malo. Ty, jak widze, tez:evil_lol: po nocach chodzimy po watkach i przezywamy psie historie Czipsi zyje i ma sie coraz lepiej. Saba kwitnaca:lol:
  18. Ale by bylo pieknie! Pierwszy taki slub na dogo. Panstwo Mlodzi: Zasluzona Dogomaniaczka i Oddany Wet. Para w sluzbie zwierzat. A wesele mozna by polaczyc ze zlotem dogomaniakow. Jak sie zdecydujecie - daje lokal.;) (taki bardziej na wolnym powietrzu)
  19. [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/1999/dsc0075fc8.jpg[/IMG] no a to Bezi, nasza "Krolowa Szos" (konkretnie dwupasmowek) udalo mi sie strzelic fotke (ona sie tego bardzo boi) jak byli u nas ostatnio z ojcem na etacie strozy
  20. Saba zdrowiutenka, Czipsi chorutenka. jak widac na foto ale Czipsi dzis byla po raz piaty u weta (dokladnie codziennie jezdzimy), zastrzyk w dooopke i juz bedzie OK.
  21. [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/2314/dsc0083lg5uv1.jpg[/IMG]
  22. [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/3181/dsc0094ji7.jpg[/IMG] no znow probuje nowej metody wklejania fotek, chyba jest niezle Saba, jak widac, ma humorek wiosenny
  23. sielanka kwitnie, Mikunia z Baba kochaja sie ogromnie. Wiosna sprzyja zakochanym. Ale, nie bojta nic, dzieci z tego nie bedzie Jade tam w poniedzialek z aparatem foto to zdjecia sie pojawia (z kolejnego juz nowego "Domku Stalego". Ale tym razem ostatniego)
  24. Ale pieknis!!! :crazyeye::crazyeye: Znajdzie dom na bank, odrobine cierpliwosci. Przeciez takie psy sie KUPUJE za pieniadze, to nie piesek za 1 zet, albo 0 zet jak wiekszosc naszych dogo-bid. W dodatku samiec i to roczny. Ma same atuty. Jeszcze chwila i ktos sie zglosi, zobaczycie. Trzymam kciuki, zeby to tylko byl dobry dom. Bastian, a co Ty za tajemniczy gostek jestes?;):cool1:
  25. Libra, kochana psico dziekujemy Ci za takie dobre wyniki.:multi: Dorothy, dziekujemy za to, ze Libra jest tam gdzie jest. Co do sprawek przenajswietszego naszego przywodcy duchowego to mam tez baaaardzo mieszane uczucia. Córci Dorothy się nie dziwię ani ani. Gdybym teraz musiala chodzic na te nauki mogłoby sie rowniez skończyć sensacjami żołądkowymi. A z wioską trzeba walczyć jak się da. Ja próbuję po dobroci, tłumaczę i przepraszam że się wtrącam. Zawsze się boję, że się będą mścić na zwierzakach...
×
×
  • Create New...