-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by maciaszek
-
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Tu jeszcze w moich rękach: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/112/1b10dc896508e75a.jpg[/IMG][/URL] A tu po przejęciu przez Patrycję: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/62/3700485ec19fe99d.jpg[/IMG][/URL] A o zdjęcia jak najbardziej proszę (i chyba nie tylko ja). Będę czekać na "po weekendzie" z niecierpliwością. Jeśli potrzebujesz małego kursu wrzucania zdjęć to mów :) -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Zaraz wrzucę foty. Czy wyrażasz jakiś sprzeciw w temacie pokazania tutaj Twojej persony? -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[quote name='patkaa']melduję, że uszko zakropione, ale z wrażenia zapomniałam jak często mam je zakrapiać :oops: [/QUOTE] Mam nadzieję, że nie miałaś problemów z zakrapianiem (że Maksio się nie buntował zbytnio). Zakrapiaj 2x dziennie aż do skutku i jeszcze kilka dni po wyleczeniu (będziesz musiała pewnie dokupić Oridermyl u weta). [QUOTE]jest cudny!! :loveu: :loveu:[/QUOTE] Wiem :) [QUOTE]mam nadzieje,że droga minęła pomyslnie[/QUOTE] A dziękuję, w porządku. Wsiedliśmy tylko do Inter City zamiast do pospiesznego, na który mieliśmy bilety, ale moja mama jakoś tak zamąciła konduktorowi w głowie, że w końcu pozwolił nam jechać na naszych biletach i nie kazał nic dopłacać :evil_lol: [QUOTE]nie chciał odejść, myślałam,że mi serducho peknie,że mu krzywdę robię, ale to było dla jego dobra![/QUOTE] No... Mnie pękało serducho jak widziałam, jak się ogląda, jak ciągnie. Ale wiedziałam właśnie (i wiem), że robimy to wszystko dla niego i że trafił doskonale !! :multi: [QUOTE]Maxio z pod moich nóg pozdrawia ukochaną Ciotkę!! :)[/quote] A ciotka przesyła przeciągły głask i całusa w czółko :loveu: -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Z Patrycją dogadał się bardzo szybko (bo musisz wiedzieć Patko, że na innych powarkiwał na początku znajomości i potrzebował trochę czasu, żeby się oswoić) i wcale się nie dziwię. Patka jest bardzo sympatyczną, ciepłą i wrażliwą osobą. Bardzo fajnie mi się z Nią rozmawiało :) i nie zagadywałam Jej dłużej tylko ze względu na Maksa, a może na siebie... wolałam mieć tą trudną chwilę rozstania za sobą... Oczywiście nie obyło się bez łez :-(, ukryłam się za winklem i posmarkałam. Przyzwyczaiłam się do malucha... Ale wiem, że trafił w bardzo, bardzo dobre ręce. Dziękuję Ci Patko, jesteś kochana :loveu::loveu: -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Maksio jest wspaniałym psem i przekochanym. Moja mama, która poznała go dopiero na dworcu zakochała się w nim od razu i żałowała, że nie może go wziąć :evil_lol: I przez pół dnia wygłaszała na jego temat peany - jaki on posłuszny, jaki zrównoważony, jaki grzeczny, jaki... W pociągu leżał sobie spokojnie, przytrzaskując mnie tą czy ową częścią ciała, pod koniec podróży zasnął. Kaganiec w ogóle nie był używany, nie było potrzeby - toż to anioł, nie pies :loveu:. /[B]Joasiu[/B], dziękuję za wypożyczenie, skontaktuję się z Tobą w najbliższych dniach i umówimy się jakoś na zwrot/ -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
No to jestem. Nie żebym tak późno wróciła z Krakowa (choć wcześnie to nie przyjechaliśmy... :), żal opuszczać to piękne miasto), ale chciałam pozałatwiać wszystkie sprawy, żeby móc spokojnie usiąść przed kompem i napawać się radosnymi nowinami :) -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Noc przebiegła spokojnie. Bazyl z jednym pokoju z Krzyśkiem, Maks w drugim ze mną. Jak Krzyś poszedł do pracy zamknęłam Maksia w drugim pokoju, ale mocno się buntował, więc w końcu założyłam Bazylowi obrożę i kaganiec i wypuściłam malucha. Nawet obeszło się bez większych awantur, tylko Bazyli musiał spać (na wszelki wypadek) w kagańcu :(. Mały trzymał się w bezpiecznej odległości od Bazyla, czyli w drugim pokoju. A potem napędził mi stracha... Bo zniknął. I przez godzinę nie mogłam go namierzyć :shake:. Pojawiał się i znikał, ale zawsze jak się pojawiał to akurat mnie nie było. W końcu udało mi się go znaleźć :multi: Poszliśmy do weta, zaszczepiliśmy się (czyli go), zaraz idziemy na spacer z Bazylem, a potem [B]w drogę[/B] !!! Odezwę się jak wrócę, ale pewnie będzie to późno i Patka da Wam znać szybciej. Na razie. -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[B]Przypomnijcie mi, jakbym zapomniała, żebym zaktualizowała jutro dane na 1 stronie. [/B] Chyba będę się powoli zbierać spać. Jak dam radę, to skrobnę jutro kilka słów przed wyjazdem. A Wy kobity dlaczego nie śpicie? Patka to rozumiem - emocje :), ale Asior? -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Ładne te Twoje fretki :) Ciekawe jak Maks na nie zareaguje i jak będą się dogadywać... Mam nadzieję, że bez problemu :) Nowa obserwacja: Maksio zostawiony sam w pokoju przez chwilę (jakieś 3-4 minuty :) ) popłakuje i wypatruje, a potem grzecznie się kładzie pod drzwiami i czeka. Myślę, że tak samo będzie z zostawaniem w domu. Więcej będę mogła w tym temacie powiedzieć jutro, bo od 5.30 rano do jakiejś 10.00 będzie siedział sam w drugim pokoju. W ogóle to jest bardzo spokojny i cichy pies. Czasem sobie tylko ciężko wzdechnie :) Siedząc z nim przez 8 godzin w pracy nie raz miałam wrażenie, że go nie ma. -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Ale ja się nie boję i wierzę żeś dobrymi rękami (dobrze Ci z głosu "patrzy" :) ). Zasmarkam się, bo się z nim trochę zżyłam... Z nowszych wieści: Maksik już u mnie w domu. Była mała scysja w windzie (Bazyl się nieco zdenerwował), ale Maksio się kulturalnie wycofał w róg, a ja uspokoiłam Bazyla. Teraz jeden w jednym pokoju, drugi w drugim. Maluch trochę jest zestresowany i chce wychodzić (samobójca czy co??? ;) ), ale myślę, że jak zobaczy, że ja spokojnie siedzę, to się uspokoi. Martwię się troszkę o te poranne przetasowania (tego zamknąć tu, tamtego wypuścić, potem tego wypuścić itd...), teraz jestem z Krzyśkiem, więc jest łatwiej, ale dam radę :) -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Ale będę jechała (na 90%) z mamą (stwierdziła, że nie zostawi mnie samej, bo przecież się zasmarkam po oddaniu Maksa :) ), a ta słynie z gadatliwości (zresztą jak większość kobit w naszej rodzinie) ;), więc nie wiem czy bym pospała. Ale co tam, nie to najważniejsze ! -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Odespaniem się nie martwię, bo na to zawsze znajdzie się czas. Co prawda mój Krzysiek nie będzie miał kiedy odespać (pobudka o piątej i ciężka robota do późnego wieczora), ale rzekł, że jak chcę przyprowadzać to mam przyprowadzać :) A w pociągu za wiele bym nie pospała, to tylko 96 minut ;) -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Zaraz idę na spacer z Bazylem i w drodze powrotnej zgarnę małego (bo na razie jest niestety na dworze :( ). Ma zacząć padać w nocy, nie mogę go zostawić na zewnątrz :shake:... Ochroniarz go nie chce, a ja miałam bardzo duże opory we wprowadzeniu go do domu, boję się jatki, ale w takiej sytuacji pogodowej nie mogę go tam zostawić. Będę robić podział na pokoje i najwyżej nie będziemy spali pół nocy :evil_lol: Jakoś sobie damy radę. Przecież nie dam zamoknąć Maksikowi !! Tak czy inaczej proszę trzymać kciuki za przebieg całej akcji, a zwłaszcza kombinacji z wchodzeniem i wychodzeniem z domu (a to czeka mnie jutro kilka razy), bo Bazyl może chcieć pokazać kieł... -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
I ważne: może być jutro chłopak nieco zestresowany. Po pierwsze podróż. Po drugie zmiana miejsca (tutaj doskonale zna teren, czuje się jak u siebie), nowe miasto. Po trzecie porzuci go osoba, której zaufał i którą polubił, czyli (nieskromnie mówiąc - ja ;) ) i zostanie z kimś kogo nie zna (ale pozna i jestem przekonana, że polubi :) ). Gdyby powarkiwał nie należy sie tym przejmować. Oczywiście nic na siłę, ale wyciągnąć rękę, poczekać aż się przekona, a przekona się szybko. Zresztą co ja tu wypisuję, wszystko Ci jutro powiem :) -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Tak, wściekliznę będzie miał załatwioną, bo nawet musi mieć, skoro ma jechać pociągiem :) A w mpk z kagańcami różnie bywa. Niektóre miasta wymagają, niektóre nie. Nie wiem jak jest w Krakowie. Wejdź na stronę krakowskiego mpk i zobacz w przepisach (powinno coś takiego być). Ale w większości miast wymagają... Trudno, najwyżej spróbujesz pojechać bez, może Maksio nikogo nie obwarczy i nikt nie będzie się czepiał :) -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
No to już wszystko wiem :) Jedziemy jutro o 14.28 albo 14.48 (jutro się wyjaśni). Wcześniej idziemy na szczepienie (na wściekliznę). Kaganiec pożyczamy od Joanny, smycz dostanie od mojej mamy(która też jedzie :) ). I wszystko powinno być dobrze !!!! -
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
maciaszek replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[B]Ago[/B], może linieć zaczyna chłopak? Bo nie wiem co mogłoby spowodować takie wypadanie... Chory przecież nie jest, odżywia się dobrze... [B]Lewkonia[/B], masz rację ,ale nasze psy najwidoczniej po prostu są żarłokami. Mojemu śmierdziele nie stopują podżerania a i tabletki na niego nie zadziałały... -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Ci [B]Asior [/B]za zwabienie Patki :) Wielki ukłon :loveu: [B]Patkaa[/B] (czy masz może na imię Patrycja?), czekaj cierpliwie na mój telefon. Na pewno się dziś wieczorem odezwę, tylko najpierw muszę wszystko omówić, poustalać i wiedzieć, żeby móc do Ciebie zadzwonić i się umówić (może być tak, że przyjedziemy w piątek, ale wtedy to już na pewno na bank !!!). Do której najpóżniej mogę się odezwać? -
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
maciaszek replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='lewkonia']Spróbujcie dać mu lekko podśmierdziałe, będzie wam dozgonnie wdzięczny, a na spacerkach nie ruszy żadnego śmierdzącego świństwa.[/QUOTE] No nie wiem, nie wiem.... Mój Bazyl byłby dozgonnie wdzięczny za lekko podśmierdziałe cokolwiek, ale na spacerze i tak by zeżarł każde świństwo (bo on je nie dlatego, że ma jakieś niedobory, tylko dlatego, że jest żarłokiem..) :evil_lol: -
[quote name='pidzej']Czy zgadzacie się, by reszta pieniędzy ze skarpetki Figi poczekała do czasu sterylki? Chciałybyśmy się dolożyć.[/QUOTE] Ja nie mam nic przeciwko :) Myślę, że to bardo dobry pomysł.
-
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Wstępnie umawiałam się Patką na jutro po południu, ale nie wiem czy nie będę musiała przenieść jednak wyprawy na piątek (ale wtedy to już na bank!). Wszystko wyjaśni się wieczorem. Jakbym jechała jednak jutro, a nie miała kagańca, to poprosiłabym Cię najwyżej o zostawienie namordnika w sekretariacie :) Ale jeszcze się jakoś w tym temacie zgadamy. -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[quote name='jo_joanna']mam kaganiec, do pożyczenia. Piesek ma mordkę jak w moim podpisie. Pracuję w Katowicach na Matejki (od 7mej do ...... niewiadomo której) mieszkam w Bytomiu. Kaganiec w najbliższych dniach wisi na kołku, nie odwiedzamy weta :razz: Jakby co to piszcie na [EMAIL="gmurka@interia.pl"]gmurka@interia.pl[/EMAIL] Jutro mogłabym go dowieźć do K-c lub dziś wieczorem jest do odebrania w Bytomiu[/QUOTE] :) Jeśli siostra nie znajdzie kagańca, to bardzo chętnie skorzystam (jeśli tak by było to dałabym Ci znać wieczorem na maila i tu na priv). Czy jutro też będziesz w pracy? Bo wtedy poprosiłabym Cię o wzięcie go do Katowic i jakoś bym go odebrała. -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']zmieńcie w tytule wątku że potzrebujecie pożyczyć kagańca na jeden dzień !!!!!! a moze by małego do łazienki zamnknąć????na noc.....[/QUOTE] Z kagańcem to coś wykombinuję. Siostra przekopie dom i poszuka kagańca swego jamniora (dziwnie będzie Maksio wyglądał, ale co tam... ). A jak nie znajdzie to najwyżej zrobię mu taką prowizorę jak czasami u wetów się robi. Chodzi tylko o to, żeby się konduktor nie czepiał. A może pojade samochodem i nie będzie problemu? Myślałam o zamknięciu go w łazience, ew. w drugim pokoju. Tylko, że on wtedy zacznie pewnie swoje śpiewy :shake: (na szczęscie nie takie głośne). Jak zamknęłam go raz w pracy, to wytrzymał pięć minut, a potem zaczął popiskiwać. Ale może jakoś uda się to zrobić. Może w końcu zrezygnuje ze stękania i zaśnie? :) Gorzej tylko, że mój Krzysiek wychodzi w nocy do pracy i wtedy zostanę sama z 2 psiurami, z czego jeden zaborczy, zazdrosny i dominujący. I będę musiała wyjść z nimi (razem) na spacer... Może nie będzie tak źle? Może tylko tak mi się wydaje... :cool3: -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']cieszcie się że jeden maluch uratowany, tylko co on zrobi dzisiejszej nocy :(????[/QUOTE] Myślę o tym bardzo intensywnie... I opcje są dwie, takie sensowne - bo inne chyba nie wchodzą w grę (boję się, że ktoś w końcu zadzwoni po tego hycla). Pierwsza: namówię jakoś ochroniarza, żeby go przetrzymał tę jedną noc (ale będzie ciężko, bardzo ciężko, to taki niefajny typ). Druga: wezmę go na noc do domu i jakoś rozdzielę chłopaków (tylko problem z wychodzeniem i wchodzeniem do domu będę miała, bo wtedy muszą się spotkać...). Pokombinuję... I jeszcze muszę mu skombinować jakiś kaganiec do pociągu (gdybym pociągiem jechała). Raz, że wymóg; dwa, że Maksiu powarkuje na obcych (dopóki ich nie pozna. boi się bidula). Kurcze... mój pies ma taki kaganior, że cały łeb i jeszcze kawałek Maksa by do niego weszło.. :evil_lol: -
Hurra !!!!!!!! Figulec ma dom :) Figulec ma dom :) :) Napiszcie coś więcej...