Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. [quote name='Tengusia']Zaraz mnie cos trafi, maciaszku co ci kierowniczka mowila ???[/QUOTE] Nie rozmawiałam z panią kierownik, tylko z tą druga panią z biura. Pani powiedziała, że DO WYJAŚNIENIA sprawy Abi została przeniesiona do boksu hotelowego. Że w zasadzie oni mogliby ją wydać (tak, jak wcześniej mówili - jeśli właścicielka nie odbierze pisma to pies idzie do adopcji), ale teraz, gdy zrobiło się wokół suki takie zamieszanie to czekają na to, co powie UM. Bo UM miał im dać znać, a milczy. Czyli nic nie wiadomo... Pani powiedziała, że nikt nie interesuje się obecnie sunią. Nikt o niej nie mówi. Ani UM, ani fundacja, ani Ty. I tylko Wyborcza dzwoni co jakiś czas, od ukazania się artykułu, i pyta jak wygląda sytuacja. [QUOTE]jesli tak wyglada sprawa to ja w poniedzialek zaraz po pracy jade po Abi, rano zadzwonie do schronu :multi:[/QUOTE] Zadzwoń, tak jak piszesz, rano do schroniska i ustal co i jak. Porozmawiaj z tą panią, z którą rozmawiałaś dotąd czyli z p.Ulą. Powiedz, że skoro właścicielka nie odebrała pisma to sunia powinna być do wydania. Może się uda :). [QUOTE] Co do jej zdziwienia to ona obiecala mnie poinformowac za twoim posrednictwem maciaszku :oops:[/QUOTE]To teraz ja jestem zdziwiona... Nic mi na ten temat nie wiadomo...
  2. [quote name='Izabela124.']Fajne foteczki. czekam na koljne[/quote]Proszę bardzo :). Bajka o psie, który ukradł poduszkę. Zawzięty i wgryziony! [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/124/e892502369e0384e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/76/77ca67dea86b6353.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/124/afbc28ed820cfaf0.jpg[/IMG][/URL] Po chwili... "Ja nic nie robię. Grzecznie sobie leżę" :evil_lol:. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/76/6ddfd8d3af3cd36a.jpg[/IMG][/URL] Na koniec. "Dlaczego właściwie robisz mi zdjęcia?". FOCH! [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/76/8afe9e3858a44b16.jpg[/IMG][/URL] Koniec :).
  3. Byłam dziś w schronie. Abi, do czasu wyjaśnienia sprawy, została przeniesiona do boksu hotelowego. Nie widziałam jej. [B]Tengusiu[/B], pani dziwiła się dlaczego przestałaś się do nich odzywać w spr. suni.
  4. Oj tak...A argentyńczyki to nie są psy, które szczególnie dobrze znoszą mrozy... Jakie one mają warunki w tym schronie? Gdzie śpią? Mają już Allegro?
  5. [url]http://img104.imageshack.us/img104/4835/dsc05491ju7.jpg[/url] - świetne zdjęcie!
  6. [B]Tangerine1 [/B](i przy okazji też Iwona_35 :) ), no to odpowiadam. Bo chyba ja jestem najbardziej kompetentną osobą do odpowiedzi na Twój post, ponieważ to w zasadzie tylko ja jeżdżę do schroniska (Pianka, PiekielnyAniołek, Kama_i_ja były tam kilkukrotnie robić zdjęcia, ale zawsze przeze mnie zapowiedziane - tak, że schron wiedział kto będzie i dlaczego nie będę to ja). I nie dlatego jeżdżę tam tylko ja, bo chcę mieć wyłączność na te działania, ale dlatego, że dopóki nie będzie wolontariatu pani kierownik nie zgodziła się na wprowadzenie nowych osób (ostatnia moja rozmowa na ten temat była z miesiąc, półtora temu). Jestem więc jedyną osobą, która może tam wchodzić, robić zdjęcia, zbierać info o psach i wyciągać je na tymczasy albo do przewozu. Jak widać sprawa jest nieco bardziej skomplikowana niż w wypadku działań "kociarskich" i szczerze mówiąc nie wiem z czego to wynika i dlaczego tak jest... Przecież my tak samo chcemy pomagać jak Wy. Są chętni do tej pomocy, są chętni do robienia zdjęć, ogłaszania psiaków. Ile psów mogłoby by dzięki nim znaleźć domy... Ja sama nie jestem w stanie wiele zdziałać. I nawet jeśli dziewczyny robią ogłoszenia to ja po prostu nie jestem im w stanie podrzucać co kilka dni nowych fotek, opisów... Chciałam, żeby przychodziło nas tam więcej (oczywiście na zasadach nie utrudniających życie schronowi), rozmawiałam o tym z p.kierownik, ale - tak, jak napisałam - musimy czekać na wolontariat. Z Twojej wypowiedzi wynika, że przeczytałaś kilka, kilkanaście ostatnich postów, a nie śledzisz cały wątek. Widać to ot choćby w tym fragmencie: [FONT=Times New Roman][SIZE=3]"[I]Może spróbujecie traktować ich jak normalnych, ciężko pracujących ludzi, a nie z pozycji obrońców zwierząt, którzy zrobią porządek z okrutnymi i niekompetentnymi pracownikami. [/I][/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3][I]To naprawdę trudna praca. Żeby móc ja sprawiedliwie ocenić, trzeba tam spędzić trochę czasu.[/I]" [SIZE=2][FONT=Verdana]Po pierwsze, jestem pewna, że niejedna z piszących tu osób chętnie spędziłaby w schronie trochę czasu i pomogła, choćby robiąc zdjęcia i ogłaszając psiaki, ale jak już napisałam nie ma zgody kierownictwa na to by, by ktokolwiek poza mną to robił[/FONT][/SIZE]. [FONT=Verdana][SIZE=2]Dopóki nie wejdzie wolontariat. Na razie jestem sama. Was jest nieco więcej i mimo wszystko jest Wam łatwiej. Po drugie, jako praktycznie jedyna osoba, która ma kontakt ze schronem, [B]zapewniam Cię, że nie traktuję pracujących tam ludzi nie w porządku, nie robię awantur, nie atakuję ich na każdym kroku i odnoszę wrażenie, że nasze "spotkania" są miłe i obie strony są ze współpracy zadowolone :).[/B] Owszem zdarzają się czasem jakieś małe nieporozumienia, wątpliwości, ale wszystko jest chyba na bieżąco wyjaśniane, a poza tym takie sytuacje mają miejsce wszędzie. Co do weterynarza - dr Bojarski był tu wspominany tylko jako właściciel firmy prowadzącej usługi weterynaryjne w schronie. Doskonale wiemy, że on praktycznie w schronie nie urzęduje. Jeśli potrzebuję czegoś (informacji, pomocy) od któregoś z pracujących tam młodych wetów to się z nimi kontaktuję. Ale oni nie są mi w stanie, w większości spraw, pomóc. [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT]Cieszę się, że wszystko układa Wam idealnie, że wszyscy idą Wam na rękę. Tak to powinno wyglądać, dla dobra zwierzaków. Tym bardziej, że odwalacie kawał dobrej roboty! [quote name='iwona__35'] Pana Doktora Bojarskiego widziałam tylko dwa razy,w lecie i nie moge nic złego o nim powiedzieć.[/quote]Przepraszam, ale muszę to napisać, bo trochę jestem zaskoczona, po privie, który kiedyś od Ciebie dostałam na temat tegoż doktora... Być może zmieniłaś zdanie, niemniej jednak zaskoczyła mnie Twoja wypowiedź... A ja mam nadzieję, że jak wejdzie wreszcie kiedyś wolontariat to sprawy psie będą wyglądały tak, jak u Was kocie :). Bo wtedy będzie nas więcej, bo będziemy mogli pomóc pracownikom, bo będziemy więcej czasu spędzali w schronie, bo będziemy bliżej psiaków i będziemy mogli coś więcej o nich powiedzieć, a wtedy łatwiej o adopcje (pracownicy schronu nie mogą zapoznawać się przecież z każdym psiakiem i spędzać z każdym dużo czasu, bo po prostu nie mają kiedy tego robić i ja to rozumiem). Wy możecie wchodzić na kociarnię, być z kotami, poznawać je, zauważać u nich choroby, dokarmiać, poznawać ich charakter. My czekamy na taką możliwość. Bo z psami sprawa jest bardziej skomplikowana. Wejście do psiego boksu nie jest takie proste jak wejście na kociarnię. Przestraszony pies może np. poważnie ugryźć. I rozumiem, że żeby móc zajmować się psami bliżej musi być wolontariat, umowy wolontariackie i ubezpieczenie. A zatem trzymajmy mocno kciuki za to, by wolontariat był jak najszybciej !!!
  7. Byłam w schronie. Psiak jest :). I jest w o wiele lepszym stanie niż był. Przytył nieco :). Tradycyjnie polizał mnie po ręce :loveu: i popłakał troszkę :-(.
  8. [URL]http://img180.imageshack.us/img180/6138/tdsc01699za5.jpg[/URL] - morda kochana :loveu:. I proszę już mu więcej nie maltretować uszu gumkami :mad:. Zdecydowanie lepiej wygląda z kłapaciatymi ucholami!
  9. [quote name='Lucky0302']Jeśli nie dalako w godz. popołudniowych po pracy moge pomóc w transporcie mam osobówke ,mój seterek jeżdzi w niej bez problemu tak więc większośc powinna tez ,moge pomóc jak coś[/quote]Dziękuję bardzo :)! Tylko powiedz proszę co to znaczy niedaleko, żebyśmy wiedziały kiedy możemy Ci marudzić, a kiedy nie mamy szans ;).
  10. Powodzenia na szkoleniu i dobrej zabawy! Sati będzie wspaniałym kompanem szkoleniowym, jestem tego pewna :).
  11. No właśnie! Trzymamy, trzymamy! Bądź dzielna :).
  12. Ojej... dobrze, że nie stało się nic gorszego! Pochuchaj i podmuchaj na Grzesiowy palec, na pewno poczuje się lepiej (i Grześ, i palec ;) ). Palcu, zdrowiej i nie bądź bolący! Co do namiarów na Państwa to musi się wypowiedzieć Justyna, bo tylko ona je ma. Myślę, że trzeba ich jakoś uprzedzić, umówić się. Nie sądzę, by wizyta z zaskoczenia była czymś, czego by chcieli (ale może jestem w błędzie :diabloti:). Najlepiej by było, gdyby Justyna powiedziała im, że skontaktują się z nimi osoby od wizyty adopcyjnej, a następnie podała Waszym znajomym numer do tych państwa i niech się dogadują.
  13. Zupę pomidorową z makaronem! Cappucino na śniadanie...
  14. Świetnie, to czekamy na wieści!
  15. [quote name='Niki-lidka']czekam...cisza...nic...odezwal sie jakis nr na gg...marzenka!!! po chwili rozmowy..nie...kumpel sobie jaja robil:shake: znow sie ktos odezwal....znow inny kolega:shake: [/quote]:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Jacy tam debile, zabawowi chłopcy :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  16. [quote name='Justysia i Grześ']Grześ musiałby ten wolny dzień zgłosić podczas tej nocki czyli najpóźniej chyba do rana - bo jak wiadomo życzą sobie żeby takie rzeczy zgłaszać z wyprzedzeniem a tu i tak jest już dość późno :roll:[/quote]No to kicha... Bo dopiero jutro ew. będę wiedziała czy pies w ogóle jest. I co teraz? No bo bez sensu chyba, żeby Grześ brał wolne, a potem okazało się, że nie ma po co jechać... A jaki inny dzień jazdy wchodziłby ew. w grę?
  17. Niki, jaka Ty ładna jesteś. Oczywiście ta ogarnięta :eviltong:. Poważnie, bardzo fajna z Ciebie laska. I głos też masz sympatyczny :). No dobra, dość tych komplementów, bo nam się dziewucha rozpuści :evil_lol:.
  18. Justyno i Grzesiu, witajcie na wątku i dzięki za chęć pomocy :loveu:. [quote name='Justysia i Grześ'][FONT=Verdana][SIZE=2][FONT=Verdana]Ależ zamieszanie :diabloti:[/FONT][/SIZE][/FONT][/QUOTE]Prawda? Trochę niepotrzebne... I proszę już 3 raz o wykasowanie tych niewnoszących nic postów. Błagam dziewczyny, po co wszyscy mają to czytać, żeby wreszcie po 5 stronach dogrzebać się do kwestii psa..[FONT=Verdana][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [QUOTE][FONT=Verdana][SIZE=2][FONT=Verdana]Ktoś też wcześniej napisał, że to ponad 2 godziny drogi – to by było piękne, ale nam pokazuje, że ponad 4 godziny (w jedną stronę) – to są niestety polskie drogi itp. :mad:[/FONT][/SIZE][/FONT][/QUOTE] To pisałam ja :). Jeździłam do Łodzi (i z Łodzi) wielokrotnie samochodem z rodzicami. Jedzie się naprawdę ok. Z dojazdem do centrum wychodziło 2,5 godziny. Najdłużej jak jechaliśmy (bo były jakieś korki) to 3 godziny. Ale najczęściej wychodziły 2 godzinko do granic miasta. Z powrotem może nieco dłużej (niż 2-2,5 godz.), bo w okolicach Siewierza zawsze są jakieś przestoje. [QUOTE]Tak, więc podsumowując: my tylko staramy się pomóc a wybranie najlepszej opcji w tej sytuacji nie należy już do nas… Zależy nam tylko na informacji czy jednak mamy jechać (w poniedziałek) czy też nie, bo musimy sobie w razie, czego poukładać plany – Grześ musiałby wziąć wolne w niedzielę, bo po 12h nocce jechać nie da rady – teraz jest w pracy, więc musiałby już coś uzgadniać…[/QUOTE]Kiedy musielibyście wiedzieć najpóźniej czy jedziecie czy nie? [FONT=Verdana][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [QUOTE]PS. Aha i błagam nie kłóćcie się, bo to nie ma sensu :modla:[/QUOTE]Popieram!!!!
  19. [quote name='kako80']ja wlasnie sprawdzalam pociagi na stronie pkp i nie ma takich jak podalyscie..przynajmniej nie w niedziele.. sa bez przesiadek ale o jakis chorych godzinach..[/quote] Jak to nie ma? tam: [url]http://nowy-rozklad.tktelekom.pl/bin/query.exe/pn?ld=pkp&seqnr=1&ident=fz.01848529.1197661103&OK#focus[/url] z powrotem: [url]http://nowy-rozklad.tktelekom.pl/bin/query.exe/pn?ld=pkp&seqnr=1&ident=gc.01973029.1197661155&OK#focus[/url]
  20. Kako, jest PKS 22.30. Do Katowic dojeżdża na 2 w nocy. Jeśli pojedzie się pociągiem o 12.40, to jest się w Łodzi o 16.33 (czy jakoś tak), pociąg powrotny o 19.30 (czy cuś koło tego). Ale niedziela i tak chyba nie wchodzi w grę, bo nie ma gdzie psiaka do niej przetrzymać...
  21. [quote name='Ulaa']Dr Czogała będzie opiekować się psami we własnej osobie czy ktoś z kliniki?[/quote]Tego nie wiem. Pewnie ktoś z kliniki, a Czogała będzie nadzorował. [quote name='Ada-jeje']A ktory wet byl do tej pory w schronisku, jakis znany bo dr. Czogala jego chyba duzo osb zna.[/quote]Dotad usługi weterynaryjne w schronie świadczył dr Bojarski. Jak będzie wyjdzie w praniu. Jak będę coś wiedziała, będę pisała.
  22. Fiu, fiu, fiu, ale się Niki rozpisała. I ile fotek. Jestem w szoku :eviltong:. I ta historia mrożąca krew w żyłach o Timku agresorze, rozrywającym kaganiec, która się zaczęła i nie skończyła... choć Niki napisała (i to z błędem :diabloti:) "ale po [B]koleji[/B]"... Timek śliczny jak zawsze. Najładniejsze zdjęcia to te na polach za domem (zazdroszczę Wam tych pól...) :loveu: :loveu: :loveu:.
  23. [COLOR=Red][B]Magija[/B][/COLOR], dzięki za ofertę pomocy. Bardzo chętnie byśmy skorzystali jest tylko małe ale... Schronisko jest nieczynne w niedzielę. Psa (jeśli w ogóle jeszcze tam jest) trzeba by wyciągnąć jutro i przetrzymać go gdzieś do niedzieli. A nie ma gdzie... Ja nie podejmę się wzięcia go do domu, bo jutro całe popołudnie i wieczór pracuję, a dwóch dużych samców (z czego jeden - mój - nie cierpi psów) nie zostawię pod jednym dachem w maleńkim mieszkanku. Nie ma go gdzie ulokować... Ale podaj mi na priv swój numer telefonu, na wszelki wypadek. Jeśli uda się coś załatwić to będę Cię ścigać :).
  24. [quote name='irysek']spytac tych panstwa czy nie moga w nd przyjechac po psiaka!?[/QUOTE] Nawet jeśli mogą to i tak jest mały problem - ktoś musiałby przetrzymać psiaka u siebie z soboty na niedzielę. A nie ma kto... [QUOTE] nie kazde auto jak widac musi na tej trasie spalic benzyny za 200zl. auto koko np pali mniej... mozna im np polowe kwoty za beznyzne oddac. tyle ile kosztowalby bilet pkp.[/QUOTE] Auto Kako jest na gaz, dlatego koszty niższe :roll:. Myślę, że jeśli państwo zgodziliby się na przyjazd to można by z nimi popertraktować o finansach. [QUOTE] co do lodzi, to slyszalam, ze jest brzydka i niebepzpieczna, ale pieskowi bedzie tam dobrze.[/QUOTE] I tu mi podpadłaś :mad: :mad: :mad:. 6 lat mieszkałam w Łodzi, teraz mieszkam w obrzydliwych Katowicach. Łódź jest pięknym miastem, tylko zaniedbanym. Ale naprawdę pięknym. Wystarczy trochę pospacerować poza Piotrkowską (która też jest niczego sobie, ale wyświechtana), wejść na kilka klatek schodowych, podwórek. Takiego klimatu nie ma żadne inne miasto, które znam. I takich ludzi. Co do tego, że Łódź jest niebezpieczna to powiem - nie bardziej niż inne miasta. Są w niej rejony, dzielnice zamieszkiwane przez menelików i podejrzane typki, ale tak jest wszędzie. Koniec! [QUOTE] ps. justyna, jakbys bardzo chciala pomoc w transporcie, to nie zniechecalabys mnie do przewozu go pociagiem. pytalam sie ciebie , o ktorej sa pociagi itd. a ty na to zebym sie nie fatygowala, bo to za daleko... a pozniej mowisz, ze nikt nie chce pomoc!!! ja pomoc oferowalam...[/quote]A mogłabyś pomóc? Mogłabyś zrobić taką wycieczkę?
×
×
  • Create New...