Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Dobrze, że się nie rzuca na Fizię. Ja mam właśnie taki problem - mój egocentryczny, dotychczas samotnik, zazdrośnik atakuje tymczasowiczkę (mimo, że ogólnie suki akceptuje...). :(
  2. [quote name='Edi100']Tak, to wyraźne pokazanie suni że On jest pierwszy. Cóż, mogę jedynie ze swoich doświadczeń powiedzieć że Moja rezydentka ( Foka) chodziła w kagańcu za każdym razem kiedy pokazała zęby na Dropsa. Wazne było tez zapoznanie psów na spacerze i potem każdy spacer był razem i to bardzo pomogło. Jedzenie też odbywało się osobno, ponieważ te Bidusie ze schronów boją się że nie zjedzą:shake: Kurcze może na jakiś czas duża klatka, żeby Dominat się przyzwyczaił?[/quote] Chcieliśmy je zapoznać poza domem, ale się nie udało, bo Ziuta była po "głupim jasiu" i była prawie nieprzytomna. Zapoznanie przebiegło na korytarzu. Potem TZ wniósł sunię do domu i położył w pokoju i zostawiliśmy je same. Jeśli chodzi o spacery to wspólny był wczoraj wieczorem. Chodzą zupełnie bez problemu, jakby w ogóle się nie widziały. Bazyl chwilami dosłownie traktuje ją jak powietrze (jeśli stanie mu na drodze to prawie, że po niej przechodzi). Zero agresji. Problem jest w domu. Jeśli chodzi o jedzenie to jedzą osobno nie dlatego, że ona się boi, iż nie zje, ale dlatego, że Bazyl chce jej wyjeść i wszczyna awantury. A nie daj boże ona by podeszła do jego miski :roll:. Opcję kagańca już rozważaliśmy i w razie czego wdrożymy. A klatka dla kogo? Dla Bazyla czy dla Ziuty?
  3. [quote name='ANETTTA']upsssssssssssssssssssssss bazyl chłopie to sunia ....[/QUOTE]Jak widać nie robi mu to różnicy.. Niestety :shake:. [QUOTE] szukajmy DT i stałego domku[/quote]No właśnie!
  4. No to chyba pora, byś wyrzuciła Korowy banerek z podpisu :).
  5. Ojej... :(. Bidula.
  6. Druga awantura była około południa. Tym razem Bazyl leżał na łóżku, obok mnie (Bazyl, moje nogi, brzeg łóżka). Ziuta łaziła sobie po pokoju, sępiła, żeby TZ dał jej coś ze swojego śniadania, w końcu się położyła. Bazyl ją ignorował. W pewnym momencie sunia wstała, poszła do drugiego pokoju i wróciła. Podeszła do łóżka i zrobiła coś, co robi dość często jak podchodzi do człowieka - chciała mnie powąchać. Ale nawet nie zdążyła zbliżyć nosa do mojej nogi. Bazyl w ułamku sekundy był na ziemi i przyduszał Ziutę, łapał ją zębami za szyję. Ona piszczała, on ryczał i kłapał gębą :shake:. I co robić w takiej sytuacji? Wyjść? Zostawić je, niech się dogadują? Tak bym zrobiła, gdybym miała psa z normalnym charakterem. Ale Bazyl zawsze był dominantem (jak większość DA) i to dość ostrym w zachowaniach. Boję się, że może ją ugryźć. Więc chciałam je rozdzielić. Mnie sie nie udało, Bazyl się wyrywał i atakował od nowa. Dopiero TZ, który przyleciał z balkonu (z papieroska...), oderwał Bazyla i wywalił do drugiego pokoju. Ziuta była wystraszona, przez chwilę nie pozwoliła nawet do siebie podejść. A potem postanowiła się od nas wyprowadzić - poszła pod drzwi i wyraźnie zaczęła dawać znać, że chce sobie iść. I do teraz tam leży. Prze moment leżała w kuchni, ale teraz z powrotem przeniosła się pod drzwi. Oglądnęłam ją. Ten biały głupek nic jej nie zrobił, tylko zahaczył zębem o strupek pękniętego wczoraj węzła chłonnego i lekko wycisnął to, co się zebrało. Myślę, że nie chciał jej użreć, bo gdyby chciał to już byłaby szyta. Ale każdy jego atak jest coraz ostrzejszy... :(. On ma dość mocny instynkt terytorialny i jest bardzo zazdrosny (choć nie ma o co, bo ona nas olewa, my też staramy się ją ignorować). Mieszkanie małe, sytuacji konfliktowych może być wiele :(. Poradźcie coś. Tylko pamiętajcie o tym, że białas jest psem 'charakternym", zero uległości... [COLOR=Red][B]I szukamy Ziucie domu !!! [/B][COLOR=Black]Albo dalszego tymczasu. [B]Ona może zostać u nas[/B] (jak nie będzie poważnych awantur, które po prostu są dla niej niebezpieczne) [B]maksymalnie jeszcze z 12 dni! [/B]P.S. TZ prosił, żebym przekazała Wam wszystkim pozdrowienia od niego![/COLOR][/COLOR]
  7. Witam w nowym roku :). Przeczytałam Wasze posty, dzięki za rady. Ale poproszę o jeszcze! Psy jedzą osobno, bo nawet nie ma opcji, żeby jadły w tym samym pomieszczeniu (oczywiście w osobnych miskach) - awantura (i to ostra) gwarantowana. Ponieważ Ziuta je częściej niż Bazyl, wtedy białas jest zamykany w pokoju a sunia je spokojnie. Ważne jest to, że to nie ona atakuje. Nigdy. Jest bardzo spokojna, wyciszona. Uległa. Nie zaczepia Bazyla, stara się go ignorować. Wszystkie awantury wszczyna on. Niby zawsze ma jakiś powód, ale... Powodem jest zazdrość. Zazdrość o nas, o legowisko, o jedzenie. Dzisiaj pierwsza awantura była koło 7 rano. Wcześniej wstałam i wyszłam z Ziutą na siku. Po powrocie dostała jeść. Bazyl leżał na swoim legowisku i nawet szczególnie się nie interesował. Potem sunia weszła do pokoju, gdzie spaliśmy Bazyl, ja i ona (zaraz fotki), stanęła koło swojego legowiska (Bazyl obserwował ze swojego miejsca, ale bez większego wczucia) i zaczęła kichać wstecznie (tak się to chyba nazywa - takie wciąganie powietrza jakby duszenie się, nie wiem jak to opisać). Wtedy Bazyl wstał zainteresowany dziwnym dźwiękiem, podszedł cały usztywniony do Ziuty, z lekkim "pankolem" na plecach. W takich sytuacjach staram się odsuwać i zostawiać je same, ale tym razem nie miałam gdzie (to mały pokój) i może popełniłam ten błąd, że postanowiłam złapać Bazyla i go odsunąć. Wtedy Bazyl zaczął swoje "lwie ryki". Wepchnęłam go na jego legowisko, ale ten ni cholery nie uspokajał się, tylko ryczał jeszcze bardziej. Stałam tyłem do pokoju i nie widziałam, że Ziuta po prostu sobie do nas podchodzi. W ogóle się nie bała, tak jakby nie czuła powagi sytuacji. Ona była po prostu zainteresowana tymi jego dźwiękami i chciała go powąchać. Nic więcej. Zero agresji, zero zaczepek. Tak jakby chciała sprawdzić "co to". Musiałam ją odgonić nogą. Wtedy Bazyl się uspokoił. A jak Ziuta wróciła do pokoju to już było ok. A tak spały: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/93/c51666b504974575.jpg[/IMG][/URL] I zapadnięty bok :( [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/93/5a191567ac83cd57.jpg[/IMG][/URL]
  8. Wszystkim fanom Bazyla życzę samych wspaniałości w Nowym Roku - uśmiechu, szczęśliwych psów, spełnienia marzeń, siły do działania, powodów do radości !!! A w sylwestrową noc Bazyli z sunią z wątku, do którego link podałam w poście powyżej [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/133/56abaa5916884f19.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/93/4bf3664647ca582e.jpg[/IMG][/URL] Wygląda jak sielanka, ale niestety nie do końca tak jest. Niedługo po zrobieniu tych zdjęć Ziuta (bo tak ją nazwaliśmy) podeszła do TZta, który siedział z Bazylem na kanapie i położyła pysk obok TZta. I Bazyl ją zaatakował. Nic jej nie zrobił. Skończyło się na piskach i "lwich" rykach białasa, ale nie wyglądało ciekawie :(. Co zrobić w takiej sytuacji, jak się zachować? Boję się, żeby dalej nie było gorzej... Bazyl jest zazdrosny. Coś mi się zdaje Niki, że mamy podobny problem...
  9. Żeby tak było cały czas... :roll: (ta mokra plama na dywanie to ślad po sikach. A na szyi Ziuty widać zaczerwienienie - to ten pęknięty węzeł chłonny). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/133/56abaa5916884f19.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/93/4bf3664647ca582e.jpg[/IMG][/URL] A dla takich chwil warto działać! Sunia bezpieczna (jeśli nie wchodzi na teren Bazyla) śpi w ciepełku :loveu:. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/93/fc54ebf529574e7c.jpg[/IMG][/URL] [B] A teraz realia! [/B]Pomożecie mi ją ogłaszać (namiary podawajcie oczywiście na mnie - 605 788 166, z zaznaczeniem, żeby nie dzwonić przed 11.00 i [EMAIL="maciaszek@plusnet.pl"]maciaszek@plusnet.pl[/EMAIL])? Ja zrobię jej jutro Allegro cegiełkowe, a przy okazji napiszę, że szuka domu. Najlepiej by było, gdyby znalazła dom stały. Ale jeśli takowy się nie znajdzie w najbliższym czasie to będziemy musieli ją gdzieś przenieść. Ale gdzie? Pod W-wę, do kojca wspomnianego przez Jayo? [B] Jayo[/B], napisz coś więcej o warunkach, proszę.
  10. [quote name='ANETTTA']Maciaszek czy ja rozumiem ze sunią jest u ciebie[/quote]Dobrze rozumiesz :). [B]Sunia jest u mnie. Na tymczasie, który powinien się w miarę szybko skończyć! [/B][URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/133/036785567c2a4cdb.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/133/8ade7757f601b963.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/93/ca21a8dfaabb5989.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/133/c2e05e399b10e64f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/133/5843956c1661f63e.jpg[/IMG][/URL]
  11. Zaczęłam pisać ten post znacznie wcześniej, ale musiałam zrobić przerwę, bo była mała awantura :(. TZ siedział z Bazylem na kanapie (którą białas uznaje za swoją) i sunia podeszła, położyła łeb obok TZta. I Bazyl ją zaatakował :(... Nic jej nie zrobił, żadnej krzywdy, ale były lwie ryki i piski. Troszkę się zaczynam stresować... Być może będziemy musieli ją wyprawić w dalszą drogę wcześniej niż sądziliśmy... Jeśli chodzi o szaleństwo o północy to Ziuta kompletnie olała petardy, w ogóle, nic a nic się nie bała. Po prostu jakby nic nie zauważyła :). Zainteresowała się dopiero wtedy, gdy wypuściliśmy Bazyla na balkon i białas zaczął drzeć pychola. Wyszła, stanęła koło niego i zaczęła szczekać razem z nim :). Tyle, że przy okazji próbowała przejść przez szczelinę z boku balkonu, złapałam ją gdy już częściowo była za :roll:. I już wiemy, że Ziuta na balkon wychodzić nie może, bo nie ma lęku wysokości (mieszkamy na 13 piętrze!). Ach, nie napisałam Wam jeszcze, że bida została wykąpana. Strasznie jej się nie podobało i chciała koniecznie wyjść z wanny. A jak już jej się udało opuścić łazienkę to poszła do pokoju, przykucnęła i zrobiła SIKU! Łajza jedna. Generalnie nie sika w domu, to był jedyny raz (mam nadzieję :mad:) i myślę, że to było złośliwe :angryy:. Co jeszcze, co jeszcze? Chyba już nic, bo z nadmiaru emocji spać mi się chce, więc pora na zdjęcia :). W oczekiwaniu na wizytę u weta: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/93/96ed6e4041215dc1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/93/9358e2dd0a6865d3.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/132/a84e13c4811a9538.jpg[/IMG][/URL] A tutaj już u nas :) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/133/b3b9a4bd166ec994.jpg[/IMG][/URL] Żeberka w zbliżeniu :-( [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/93/c8cf643749cc1fb4.jpg[/IMG][/URL]
  12. Przebrnęłam przez liczne wątki i teraz mogę już spokojnie pisać tu :). Ziuta jest bardzo spokojnym, zrównoważonym psem. Tylko troszkę upartym. Bardzo ładnie jechała samochodem, chętnie do niego wsiadła i podróż zniosła spokojnie. W ogóle jest bardzo cicha i "niezaangażowana". Być może jeszcze się nie rozkręciła i wszystko przed nami :diabloti:, ale myślę, że nie będzie źle. W zasadzie jedyne, co ją interesuje to oczywiście JEDZENIE! Inne rzeczy olewa. Grzecznie się kładzie i leży (tak było u weta, tak jest w domu). Z Bazylem się unikają, a jak już się gdzieś spotkają to się ignorują. Mała scysja była tylko przy misce, dlatego muszą jeść osobno. U weta było długo i dokładnie i tak, jak Wam napisałam Ziuta ma wyraźnie podwyższone leukocyty (norma 6-17, ona ma 35,6), fosfatazę alkaliczną (norma <68, ona ma 184) i GPT (cokolwiek to jest; norma <74, ona ma 90,8). Ma też gorączkę. Co jakiś czas (rzadko bardzo) z pyska wypływa jej ślina z ropą. Zawsze z prawej strony. Ma lekki stan zapalny dziąseł, ale żadnych ropnych wyciekó, żadnych zepsutych zębów. Skąd ta ropa? Nie wiadomo... A ponieważ ma wyraźny stan zapalny po prawej stronie głowy i szyi (powiększone węzły chłonne, z których jeden pękł w trakcie wizyty...) jest koncepcja, że może i ma stan zapalny migdałka i stamtąd ta ropa. Musiała zostać w schronisku ugryziona w ucho, bo miała w nim krwiaka, który nieleczony doprowadził do zawinięcia sie ucha do środka i zgrubienia (zrobię zdjęcie). Nic nie da się z tym zrobić. Najprawdopodobniej któraś ze współtowarzyszek niedoli użarła ją w szyję, zrobił się stan zapalny, jeden z węzłów chłonnych powiększył się nienaturalnie (był wielkości małego jabłka) i w trakcie badania (gdy trzeba było Ziutę mocniej przytrzymać) pękł. Wylała się z niego krew i jakieś inne paskudztwa...:roll: Usg jamy brzusznej nie wykazało niepokojących rzeczy, poza stanem żołądka, który wet określił jako "masakryczny"...:-( Dostała antybiotyk (jutro musimy jej zrobić zastrzyk. Aaaaaa!). Za wizytę, badania leki zapłaciliśmy 115 zł. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/133/5b7f41b32a611fe6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/93/a7e8917d461dd00b.jpg[/IMG][/URL] Za jedzenie (kurczak i ryż, bo tylko to na razie wchodzi w grę) zapłaciłam 16 zł. Tu dowód zakupu ryżu (ręcznie wypisany przez sprzedawczynię :) ). Paragon z kurczaka gdzieś zgubiłam :oops:. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/133/720e19b28c779d48.jpg[/IMG][/URL]
  13. Fotka z dzisiaj. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/134/702e5d14819611a6.jpg[/IMG][/URL]
  14. Nie płacz Zono, nie płacz... Uratowałaś ją, dzięki Tobie jest teraz szczęśliwa :)! Wielkie dzięki raz jeszcze! I wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Nie smuktaj... A domek zarejestruje się na dogo? Będą jakieś fotki?
  15. No właśnie. Mam nadzieję, ze Maxio zdrowy!
  16. Hmmm... Biedna Fizia, pewnie ją bolą te łapki... Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, Tobie i Fizi!!!
  17. Ta sunia opuściła dziś schron. Jest u mnie na tymczasie. Szuka domku stałego!!! [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images28.fotosik.pl/133/36216262869cbabe.jpg[/IMG][/URL]
  18. Kochani bądźcie w Nowym Roku zdrowi, zadowoleni, uśmiechnięci, szczęśliwi, kochani, a stadko niech nie daje się aż tak bardzo we znaki ;)! WSZYSTKIEGO DOBREGO !!!!
  19. Dziękuję Ci Hanek za wrzucenie fotek Bazylastego. Ja już padam na ryj, a tu jeszcze tyle wątków i przede wszystkim Ziuta-szkielet w domu... Nie odnalazłabym dzisiaj tych zdjęć...
  20. Atosku trzymaj się i przetrwaj jakoś tę głośną noc! A wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku !!! :)
  21. O! Widzę, że już wiecie :). Bardzo krótko i zwięźle, bo roboty w pracy mam ful, a jeszcze do tego spóźniłam się 2 godziny... Dobrze, że nikt mnie tu nie zabił. Ale do rzeczy. Sunia już poza schronem. Bezpieczna! Po wizycie weterynaryjnej (dokładniejszy opis potem. Z grubsza badania krwi wyszły dobrze. Ma co prawda bardzo zawyżony poziom leukocytów, ale przyczyn tego może być kilka). Dostała antybiotyk. Miała robione USG jamy brzusznej (żołądek w strasznym stanie :(, wygłodzony i zniszczony). Musiała też dostać "głupiego jasia", żeby wet mógł oglądnąć jej pęknięty węzeł chłonny i zająć się nim. Przy okazji zajrzał spokojnie do pyska i stwierdził stan zapalny dziąseł. Osłuchał ją też i stwierdził lekkie szmery w płucach, jeśli do środy po antybiotyku nic się nie poprawi pojedzie na RTG. To tyle na krótko, potem więcej. Teram Ziuta (jakoś nam to do niej pasuje) dochodzi do siebie po "głupim jasiu" u nas w domu. Zapoznanie z Bazylem przebiegło ok, choć na początku nie bardzo przypadła białasowi do gustu i lekko się spankolił. Ale teraz jest w porządku. A TZ to najwspanialszy człowiek pod słońcem :loveu: - tak dzielnie się opiekował sunią u weta, że jestem pełna podziwu! On strasznie nie lubi zabiegów weterynaryjnych, wiele z nich go wręcz zobrzydza, a bardzo dzielnie stał, pilnował suni i patrzył na wszystko z odległości kilkunastu centymetrów (nawet w momencie, w którym mnie już zrobiło się niedobrze, a raczej twarda jestem jeśli o takie rzeczy chodzi). W ogóle bardzo ładnie i fajnie się zajmuje Ziutą i chyba sobie przypadli do gustu :loveu: :loveu:. Teraz muszę przesiedzieć kilka godzin w pracy, i nawet pewnie do Was nie zajrzę (straszny tu młyn), ale jak wrócę do domu to zdam szerszą relację i fotki tez będą!
  22. [quote name='zona']Dzwoniłam do pani, na szczęście się nie rozmyśliła - Kora jedzie do nowego domku dzisiaj około 16.:) Co do tego labka/goldena - jej znajoma chce jasnego i młodziutkiego, tj. do kilku miesięcy, na pewno młodszego niż rok. Ale pani spróbuje namówić koleżankę na wizytę w schronisku, może jej się spodoba ten 2-letni mini labek.[/quote]No to trzymamy kciuki !!!! Niech się Korze podoba i powodzi w nowym domku!
  23. Przypomnijcie mi jutro to wrzucę tu fotkę (jeśli Hanek i Beryl pozwolą) Bazyla w kołnierzu i zobaczysz Epe, że spanie pod drzwiami nie będzie żadnym problemem. Kołnierz prawie w ogóle nie przeszkadza (poza tym, że pies go nie lubi...), można z nim zupełnie normalnie funkcjonować. No prawie normalnie, bo przechodzenie przez drzwi bywa trudne :evil_lol:.
  24. Piękny i szczęśliwy !!! Uwielbiam takie zdjęcia :).
×
×
  • Create New...