Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Nie martw się. Nic złego ani strasznego nie zrobiłaś! Zresztą nic innego nie mogłaś zrobić. Ale rzeczywiście: DOMKU GDZIE JESTEŚ ????
  2. Pozwolę sobie troszkę skrócić ten tekst :) i dziś wieczorem albo jutro zrobię Allegro.
  3. Pięknego sylwestra miałeś Armanisiu :). Zazdroszczę!
  4. [quote name='Niki-lidka']pozdrow TZta i przekaz mu, ze nie chcialam sie wymadrzac:-([/quote]Ale on nawet nie przeczytał tego, co napisałaś :eviltong:. To tylko ja tak chłonę wszelkie rady :evil_lol:. Ale pozdrowię i przekażę :).
  5. Dziękuję Epe :loveu:. Dzwoniłam przed chwilą do domu. Spokój :). Może nastąpił jakiś przełom? Mam nadzieję... A może to ja tak działam jak zapalnik :roll:? Okaże się jak wrócę do chałupy... TZ powiedział, że nie będzie czytał ani słuchał żadnych rad, bo już jest zmęczony i będzie postępował wedle własnych koncepcji, które jak widać nie są złe, bo ma spokój w domu... I tyle na ten moment.
  6. Tengusiu, jeśli dasz mi tekst to zrobię Abi Allegro, tak, jak obiecałam. Sama teraz nic nie wyprodukuję, nie mam czasu - mam psi szkielet na tymczasie :(.
  7. Dziękuję za ofertę, ale Pianka już obiecała, że zrobi jutro :).
  8. Czy ktoś może zrobić banerki?
  9. [quote name='epe']Hanek kochana! Widzę,że zaczynasz prowadzić intensywne DT!!![/QUOTE]Brawo !!! :loveu: :loveu: :loveu: A Berylek jaki piękny! :loveu: [QUOTE] Hanek! Cały czas myślę jakby pomóc kochanej Maciaszek z ONką Ziutą! Bo Maciaszkowa ma przechlapane-Bazylek-zazdrośnik! Ona sie załamie psychicznie![/QUOTE]Nie jest tak źle. Wczoraj przechodziłam jakiś kryzys :shake:. Dzisiaj prawie się wyspałam, rano w domu był spokój, Bazyl nawet pomachał ogonem do Ziutki, więc od razu patrzę na świat weselej. Ale jedno jest pewne - do połowy stycznia muszę sunię gdzieś ulokować, bo zostaję sama, TZ wyjeżdża... A sama nie dam rady!
  10. [quote name='jusstyna85']to dobrze...a jak cegiełki idą?[/quote] Niestety cienko.. :( Na razie sprzedały się 3.
  11. Czasami Bazylek nie mieści się we własnym łóżku ;) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/126/3c2ef16315b5a8f7.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/127/d42b23e09418cb9f.jpg[/IMG][/URL] Przychodzi wtedy na moje :) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/132/1ce8bf24f3b98f3a.jpg[/IMG][/URL]
  12. [quote name='jusstyna85']Nie spodziewałam się, że ona aż taka chuda jest :( oprócz aukcji cegiełkowej na allegro ma też zwykłą informacyjną, że szuka domu?[/quote] Zrobiłam (nie wiem czy dobrze) dwa w jednym... Cegiełki + informacja o tym, że szuka domku.
  13. Dobrze, że masz taką pracę, że możesz ją zabrać :)!
  14. Jak się patrzy na nie razem to aż się wierzyć nie chce, że duża kulka chciała zjeść małą :). Cudne są!
  15. [B]Niki[/B], dziękuję bardzo za rady. Przeczytałam, zrozumiałam :). Część postaramy się wdrożyć. Części niestety się nie da. Bo jeśli np. leżę z Bazylem na kanapie, a Ziutka podchodzi to nie zdążę go zawołać do kuchni czy gdziekolwiek indziej, bo już będzie na niej leżał, a nawet jak nie zdąży na nią skoczyć to na pewno nie minie jej obojętnie... Zawsze kiedy go izolujemy (np. gdy ona je) to jest z kimś z nas, nigdy sam. Dziś w nocy spał ze mną w pokoju (i w łóżku zresztą też), który był zamknięty, a ona spała w przedpokoju. Jak wstaliśmy mieszkanie zostało otwarte i (odpukać) był spokój. Bazyl jest uspokajany słowem, na które reaguje, czyli "delikatnie", a każde pozytywne zachowanie w stosunku do niej jest chwalone :). Jeśli głaszczemy ją to Bazyl tez zawsze jest głaskany, odwrotnie niezbyt często. On naprawdę jest tak samo ważny jak był i może tylko potrzebuje trochę czasu, żeby to zrozumieć... Co do wspólnych spacerów to trudna sprawa, bo na ogół nie ma możliwości byśmy wychodzili z TZtem razem, a sama ich dwóch nie wezmę. Mam wrażenie, że to czy ona wychodzi i z kim wychodzi nie robi na nim większego wrażenia. Jak wracam z sunią to ją olewa, bo jest zainteresowany tylko tym czy coś dostanie (kiedyś nauczyliśmy go, że jak ktoś wraca do domu to on cosik tam dostaje...). Muszę to przemyśleć (to z tymi spacerami). Co do klatki to mam te wątpliwości, które opisałam wyżej - że jeśli Ziutka nie będzie w niej zamknięta cały czas (a to chyba nie miałoby sensu...) to i tak może wyjść i podejść np. do legowiska Bazyla. A wtedy klatka mija się z celem. Bo jeśli chodzi o legowisko i bezpieczne miejsce to ma takowe przy drzwiach. Tam śpi i leży, tam Bazyl w ogóle do niej nie podchodzi. Ona w ogóle "nie wyciąga wniosków" z różnych zdarzeń :roll:. Ciągle z tą samą ufnością i naiwnością podchodzi np. do kanapy na której leży Bazyl, mimo, że powinna już wiedzieć, że nic dobrego z tego nie wyniknie... Ma w sobie taki jakiś dziwny upór i brak instynktu samozachowawczego (czy jak?). [B]Hanek[/B], dziękuję za ogłoszenia. Sama powiesiłam Twój plakacik w lecznicy, w sklepie dla psiaków (pani obiecała reklamować sunię) i w pracy. Jak tylko rozmawiam z kimś chwilkę dłużej na ulicy to zaraz opowiadam o Ziutce. W bloku też już coraz więcej osób wie. miły pan ochroniarz też małą reklamuje :). Jest nawet chętna pani na sunię, pani ode mnie z bloku. Pani miała owczarka collie, zdechł chyba ze starości. Opiekowała się nim ok, ale niestety to taki domek, gdzie lubią imprezować i alkohol leje się czasami strumieniami. Nie sadzę, żeby był to dobry dom dla Ziutki :shake:. Nadzieja przez chwilę była, ale zdechła... Byliśmy dziś u weta. Stan zapalny się zmniejsza, opuchlizna pękniętego węzła chłonnego i zaczerwienienie prawie znikło. Reszta węzłów chłonnych też w lepszym stanie. Ślina z ropą pojawią już bardzo rzadko. Temperatura spadła i dzisiaj było to 38,5. Ziutka przytyła ok. 45 deko :multi:. Dostała antybiotyk w zastrzyku, od jutra przechodzi na tabletki. Zapłaciliśmy 22 zł, wieczorem wrzucę fotkę rachunku (teraz jestem w pracy). W sobotę mamy przyjść na kontrolę - będzie badanie krwi i ponowne usg. Sprawy finansowe wyglądają tak: [U]Wydatki:[/U] 115 zł - pierwsza wizyta weterynaryjna (badania, morfologia, usg jamy brzusznej) 16 zł - pierwsze zakupy jedzeniowe (kurczak + ryż) 22 zł - druga wizyta weterynaryjna + leki [B]Razem: 153 zł [/B][U]Wpływy[/U]: 0,00
  16. Po 3 :crazyeye:? Bazyl po połówce odpłynął w siną dal... Ale to z innej okazji, bo sylwestra znosi dzielnie! Wydziera się tylko na sztuczne ognie, ale się nie boi.
  17. [quote name='furciaczek']To ja trzymam kciuki za socjalizacje szybka :)[/quote]Ale czy to w ogóle możliwe??? :roll: Czy Prezes na przykład by się zsocjalizował?
  18. Już nie mam siły tutaj pisać wszystkiego raz jeszcze, poza tym Ziutka ma swój wątek. Bazyl dzisiaj zaatakował ją dwa razy (opisy na wątku Ziuty, od postu 101). Na szczęście kończy się na ryczeniu i łapaniu zębami bez robienia krzywdy, ale ja i tak potwornie się stresuję... A tak było w nocy :): [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images31.fotosik.pl/93/c51666b504974575.jpg[/IMG][/URL] Wieczorem już tak - TZ na straży spokoju: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images31.fotosik.pl/94/0ca2a97f3b561d08.jpg[/IMG][/URL]
  19. Kochani, zaczynam odliczanie, bo czas płynie nieubłaganie... [B]Ziutka może być u nas jeszcze tylko [COLOR=Red]12 dni[/COLOR] !!![/B] Co dalej? [B] Pomóżcie proszę robić mi ogłoszenia w necie[/B]! Ja już nie wiem w co ręce włożyć. [B] Porozsyłajcie link do wątku i link do aukcji Allegro znajomym[/B], proszę. Epe, dziękuję :loveu:. Denerwuję się też tym, że oba psiaki nie piją! Ani kropli. O ile Ziutka dostaje dość mokra karmę (ale to i tak, moim zdaniem, za mało płynów) to Bazyl je praktycznie suchą, a od wczorajszego wieczora nie wypił nic. Nie wiem co im odbiło i o co chodzi. Wcześniej piły...
  20. [quote name='muro']oj ambra ambra, tel ten juz nieaktualny chyba z rok:/ klatke tak jak mowilam moge pozyczyc , tylko musze wiedziec od kiedy do kiedy - my tez z niej niestety czasem korzystamy:( w zaleznosci jak pracuję[/quote] Wstrzymamy się jeszcze z decyzją o klatce dzień, dwa. Bo nie wiadomo czy w ogóle będzie sens ją brać. Przecież nie będę Ziutki zamykać w niej na cały czas, a nie zamknięta może wyjść i pójść w nieodpowiednie miejsce...:shake: (czyli np. w pobliże legowiska Bazyla). Straszny z niej uparciuch i nie dociera do niej, że w pewnych rejonach nie powinna się pojawiać. Mimo wczorajszej małej scysji bez oporów wlazła dziś do pokoju i spokojnie podeszła do kanapy, na której leżał Bazyl i chciała ją obwąchać. Zdążyłam ją cofnąć, bo Bazyl już był gotowy do startu. Zresztą nawet za nią poleciał jak już Ziutka wyszła, ale nie doleciał, bo go zawróciłam...:roll: A wieczorem przyszła do pokoju, w którym Bazyl ma legowisko i podeszła spokojnie do biurka (pod którym rzeczone legowisko jest), zupełnie nie zwracając uwagi na Bazyla, ale spod biurka już zaczęły wydostawać się bulgoty... Ja dostałam prawie zawału (strasznie zaczyna mnie to stresować), TZ ostrym "nie wolno" przywołał Bazyla do porządku, wyprowadził Ziutę, a ta jakby w ogóle nie zauważyła, że coś się mogło stać. TZ na razie próbuje je jakoś ze sobą oswoić. Jeśli się uda klatka nie będzie potrzebna. Jeśli się nie uda klatka się na nic nie zda i trzeba będzie robić tak, jak zrobiliśmy dziś po południu, czyli izolować je w dwóch częściach mieszkania poprzez zamykanie drzwi. O ile jeszcze Bazyl potrafi zostawać w pokoju (coś tam postęka i pojęczy przez chwilę, a generalnie się nie burzy), o tyle Ziutka zamknięta skacze na klamkę i sobie otwiera, albo obdrapuje drzwi z lakieru. Dlatego niestety przy takim rozdzielaniu to Bazyl musi być zamykany. Ale w sumie na tym zyskuje, bo to Ziuta zostaje sama w reszcie mieszkania (w ogóle jej to nie przeszkadza, ona zresztą jest mało kontaktowa, tzn. nie łaknie towarzystwa człowieka. Na razie to łaknie tylko jedzenia...), a Bazyl siedzi z nami ;). Ale gdyby jednak okazało się, że klatka byłaby przydatna to byśmy chcieli ją pożyczyć (dzięki :) ) jakoś między 3-4 a 14 stycznia. Na dniach dam znać czy potrzebna będzie, ale powiedz [B]Muro[/B] czy taki termin w ogóle wchodzi w grę? [quote name='Edi100']Spokojnie upływa wieczorek?[/quote] Wieczorek (a dla niektórych już nocka) upływa tak: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/94/0ca2a97f3b561d08.jpg[/IMG][/URL] :evil_lol: TZ strażnikiem ciszy i spokoju oraz orędownikiem zaakceptowania się psów (w przedpokoju, pomiędzy jednym czworonogiem a drugim). Ja już się poddałam. W ogóle dochodzę do wniosku, że tymczasy to nie dla mnie. Nie ze względu na niewygody wszelakie, ale ze względu na stresy z nieakceptowaniem przez Bazyla innych zwierzaków (dotąd byłam pewna, że sukę zaakceptuje, a tu kicha...). Chyba mnie to przerasta. Za nerwowa jestem na to i za bardzo się stresuje. Zaczynam teraz mieć wrażenie, że one odczuwają ten mój stres i tylko pogarszam sytuację :shake:. A do tego jeszcze dobijam TZta... Oj nie sprawdzam się w tej roli, nie sprawdzam...:roll: Ani przez sekundę nie żałowałam tego, że ją wyciągnęliśmy, ale nad sytuacją tak naprawdę panuje TZ i jestem pełna podziwu dla niego :loveu:! A ja zaczynam panikować i histeryzować :shake:.
  21. To teraz już mogę zrobić "uffff" po całości :)! Maxio zdrowy, w kochającym domku! Super !!! :)
  22. Dziękuję za rady. Spróbuję zdobyć klatkę. Zaraz napiszę do Muro. W domu spokój - wszyscy śpią, każdy gdzie indziej ;). Wystawiłam Ziutce Allegro cegiełkowe, z informacją, że szuka domu i z opcją "wyróżnienie" (do wydatków doliczam zatem 15 zł...): [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=291399158[/url] Zerknijcie, powiedzcie czy coś poprawić, dopisać, zmienić. I powiedzcie czy zdjęcia Wam się wyświetlają (bo mnie tylko część...).
  23. To nie jest zły pomysł :)! [U]Czy ktoś ma takową klatkę do pożyczenia???[/U] Edi, a powiedz czy wtedy zamyka się sunię w takiej klatce (np. na noc, albo w innych sytuacjach, gdy nie do końca ma się kontrolę nad psiakami)?
×
×
  • Create New...