Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Jestem w szoku.... Normalnienie wierzę własnym oczom :)! Nie dość, że ten noszony kiedyś na rękach pies śmiga jak błyskawica to jeszcze do tego jest piękny!
  2. [quote name='jusstyna85']czy ktoś mógłby pomóc mi w podlinkowaniu tego banerka?[/quote] Podlinkowane banerki są już na pierwszej stronie w pierwszym poście! Można stamtąd pobierać :). W domu spokój. Noc przebiegła bez zakłóceń (spaliśmy znowu zaszafkowani ;)). Poranny spacer wspólny, środkowy też. Bez awantur. Tylko raz Bazyl warknął na Ziutkę, kiedy jadłam śniadanie, ale szybko został opanowany. Zobaczymy co będzie przez resztę dnia... Teraz wracam do pracy. Wieczorem wrzucę fotki :).
  3. Cóż mogę doradzić? Chyba nie powiem nic nowego... Jeśli ktoś może podejść porobić dodatkowe zdjęcia (i powiedzieć, że jest domek zainteresowany sunią, tylko trzeba o niej więcej wiedzieć) to byłoby świetnie. Można też wtedy poprosić, żeby panie porozmawiały z wetem co suni jest i że np. następnego dnia się zadzwoni, żeby się dowiedzieć (można nawet spytać kiedy przyjmuje wet bo chcecie sami do niego zadzwonić). Tak by było najlepiej. Jak ktoś się zdecyduje na taką "wycieczkę" to powiedzcie, zapowiem wtedy tą osobę w schronisku.
  4. [quote name='AniaB'][B]maciaszek [/B]- przelałam przed chwila 60 zł na Twoje konto na schronisko katowice z comiesieczniej puli jaką otrzymałam od kochanego Han&Dom :loveu: na rózne psiaki[/quote]Pieniądze dotarły, dziękuję :loveu: :multi:. Tym samym stan konta zwiększył się o te 60 zł do [B]2021,55 zł :multi:.[/B]
  5. O kurcze.... Wielka szkoda :(.
  6. moja rada jego duzo chwalic jak jest spokojny [/QUOTE]Tak też robimy :). [QUOTE] [quote name='Niki-lidka'] a bardzo karcic jak nei jest...[/QUOTE]Ale jak bardzo? I w jaki sposób? [QUOTE]ją olewac!! powatrzam ją olewac nie glaskac, nie gadac do niej...olewac!!![/quote]Ale cały czas?? 24 godziny na dobę? Czy tylko w sytuacjach konfliktowych (to robimy)? A jeśli tylko w sytuacjach konfliktowych to też jak długo po takiej sytuacji?
  7. [quote name='Niki-lidka']jak relacje?[/quote]Tak sobie. Poza tą akcją, która była rano i którą tu opisywałam to był jeszcze atak wieczorem. Nic jej nie zrobił, tylko obślinił i poryczał nad głową. On jest zupełnie nieprzewidywalny. Potrafi być z nią 100 w tej samej sytuacji i nic. A za 101 razem zaatakuje (i to wszystko jeszcze wtedy, gdy ona wysyła mu wszelkie sygnały, że nie chce z nim wchodzić w konflikt... Oj, chyba się będę poważnie zastanawiać nad polecaniem ludziom DA :roll:...). A potem znowu spokój. Te jego ataki są takie... hmmm... zupełnie nie do rozgryzienia. Są oczywiście też sytuacje, w których to sprawa oczywista, że się na nią rzuci. Np. gdy ona podchodzi do jego legowiska, a on na nim leży (choć to się zdarza od święta, bo on już się boi) albo gdy leży koło kogoś z nas a ona podejdzie. No i jego kanapa... Jak na niej leży, a ona podchodzi. Zresztą kanapa robi się problemem coraz większym, bo Ziutka coraz częściej cichaczem (a naprawdę porusza się tak, że w ogóle jej nie słychać! Coś niesamowitego!) na nią włazi. Bazyl jeszcze nigdy tego nie widział, ale jak zobaczy to boję się, że tym razem nie skończy się już tylko na obślinieniu małej :(. Co robić? [U]Wydatki:[/U] 115 zł - pierwsza wizyta weterynaryjna (badania, morfologia, usg jamy brzusznej) 16 zł - pierwsze zakupy jedzeniowe (kurczak + ryż) 22 zł - druga wizyta weterynaryjna + leki 15 zł - drugie zakupy jedzeniowe (kurczak) [B]Razem: 168 zł [/B][U]Wpływy[/U]: 5,00 zł - za cegiełkę z Allegro 100,00 zł - Epe :loveu: 5,00 zł - cegiełka z Allegro [B]Razem: 110 zł[/B] [B]W sumie: -58 zł [/B]
  8. [quote name='dogofanka']No nic, ja znikam z pracy, a więc i z netu. Mam nadzieję, że Maciaszek tu zajrzy...[/quote]A ja dopiero teraz dotarłam, bo w pracy wyjątkowo nie mogłam siedzieć w necie... [quote name='rybon36']Witam, słyszałam, że mnie wołacie.Zróbcie mi bliższe zdjęcie tego gorszego oka , bo nie widzę wyraźnie. Jest kilka możliwości takiego stanu, musze, to lepiej zobaczyć, żeby się wypowiedzieć w miarę fachowo. Jak długo to trwa, jest z pewnością powikłane bakteryjnie, bo w oczy cieknie ropa. Czy ona trze te oczyska łapami, czy ma obrzęknięte powieki?[/quote] Niestety nie zrobię teraz żadnych lepszych zdjęć, bo nie wiem kiedy pojadę do schronu. Tak, jak napisała Kako, mam w domu sunię-szkielecik z tego samego miejsca. Ale gdyby ktoś z Was mógł tam podjechać to zapowiem taką wizytę. Jak długo to trwa to na pewno się nie dowiemy. Nie wyglądało na to, by miała obrzęknięte powieki. I na pewno nie tarła tych oczu łapkami. Tyle wiem. [quote name='kako80']moze maciaszek moglaby zwrocic na nia uwage wetom?[/quote]Zwrócić uwagę wetom może też każdy z Was. Zadzwońcie z rana do schroniska i poproście o rozmowę z wetem (na pewno spytają "a po co?", powiedzcie, że chcieliście dopytać o jednego pieska, którym jesteście zainteresowani). A jeśli w schronie już działa Czogała to zawsze można zadzwonić do niego do Brynowa i zgłosić problem (a może lepiej od razu tam?). [quote name='Asia_Klero']Ja nie umiem zrozumiec dlaczego jakas osoba ze schroniska w ktorym przebywa sunia nie moze pojechac z nia do weta?moglby mi to ktos wyjasnic??bo dla mnie ona potrzebuje natychmiastowej pomocy i nie ma na co czekac...[/quote]Bo w tym schronisku nie praktykuje się wyjazdów pracowników (czy kogokolwiek innego) z psami do weta poza schron... Od stycznia miał się zmienić weterynarz na dr Czogałę, który ma dużą lecznicę ze szpitalikiem i możliwościami diagnostycznymi. Miejmy nadzieję, że los tych bid się polepszy! [quote name='kaja555']w tym schronisku nie wpuszczają wolontariuszy i jedynym wyjątkiem jest maciaszek, i tylko ona może coś poradzić...[/quote] Ja też niewiele mogę... Poradzić mogę tylko to, co napisałam powyżej. Ale prawda jest taka, że najlepiej by było, gdyby sunia trafiła na jakiś DT, albo jeszcze lepiej DS...
  9. No to świetnie! Zono, jeszcze raz dziękujemy Ci za czas i siły jakie poświęciłaś Korze :loveu:.
  10. Pewnie tak... My np. nie mamy samochodu i Bazyl nie zna uroków jazdy nim. Za to ładnie jeździ pociągami, bo pół życia w nich przejeździł :).
  11. Jak będziesz coś wiedziała pisz od razu!
  12. Jakie cudnie zmarszczone czółko :loveu:.
  13. Na allegro 1 obserwujący...
  14. Najbardziej podobał mi się moment "wysypu" z samochodu :)! A Bazyl też nie umie jeździć samochodem...
  15. Piękny starszy jamnikowaty pan :). Mam nadzieję, że obejdzie się bez operacji!
  16. No wiecie co? Przecież to SKANDAL !!!! Paranoja jakaś... :( A jak relacje między psiakami?
  17. [quote name='ewatr']witajcie Bazylkowie w Nowym Roku :multi::multi::multi:[/QUOTE]Witaj, witaj :). [quote name='ewatr']jak tam pieski bo widze ze chwilowo sa ich dwa ;)[/quote]No właśnie tak sobie. Bazyl niezbyt kocha Ziutkę i przynajmniej z dwa razy dziennie są spięcia - czyli napada na nią, przydusi ją i poryczy jej nad głową...:shake: [quote name='VitisVini']cześć maciaszku w nowym roku, jak widze famila wam się powiększyła:p[/QUOTE]Witaj Vitisku kochany :loveu:. Ano powiększyła się, ale tylko chwilowo. [quote name='VitisVini'] Dzięki za miłe słowa- chociaż ktoś mnie lubi, miło wiedzieć.:oops:[/QUOTE]No a jak! :loveu: [quote name='VitisVini']I co z ta ziutka waszą będzie, boże taka bidula.[/QUOTE]No właśnie nie wiem. Może być u nas jeszcze tylko 10 dni, a tu domku ani widu ani słychu :(. [quote name='VitisVini'] Bazyl na pewno zazdrosny,[/QUOTE]I to jak! :-( :shake: [quote name='VitisVini']ale trzeba Bazylowi skopać tyłek ;)[/QUOTE] TZ coraz bardziej dojrzewa do tej koncepcji :roll:. [quote name='VitisVini']Zajrze potem na jej wątek jak znajde chwilę.[/quote]Zapraszamy :). [quote name='Niki-lidka']Vitis....nie odchodz....[/quote]No właśnie! Zostań, przynajmniej z nami...
  18. [quote name='AniaB'][B]maciaszek [/B]- przelałam przed chwila 60 zł na Twoje konto na schronisko katowice z comiesieczniej puli jaką otrzymałam od kochanego Han&Dom :loveu: na rózne psiaki Jak wpłyną daj prosze znać tutaj lub na pw, bo ja chce przeniesc moje konto do innego banku, a to obecne zamknąć.. No i w przypadku jakichs zwrotów moglby byc problem..;) Dziekuje!![/quote] Dziękuję :loveu:. Jak tylko wpłyną na pewno dam znać! Dziś wpłynęło 35 zł za bazarki od Merrry. Dzięki :loveu:! Stan katowickiego konta (od ostatniego rozliczenia) zmienił się tak: Było 1435 zł [B]Wpływy:[/B] 242,55 zl - z moich (i Kako) bazarków 360 zł - bazarki Diana79 i taks 35 zł - bazarki Merrry [B]Wydatki:[/B] 111,00 - transport Dżeka do hoteliku Met [B] Razem: 1961,55 :multi: :multi: [/B]Z tej kwoty uszczknę być może troszkę (jeśli nie uda mi się uzbierać innymi sposobami) na utrzymanie szkielecikowej Ziutki, która jest u mnie obecnie na tymczasie (o czym już wiecie). Ale w tej sprawie odezwę się jak już będę znała wszystkie wydatki i wpływy na Ziutkowe konto i gdy sunia opuści nasz dom ([U]bardzo proszę opowiadajcie o niej na prawo i lewo! Ona pilnie szuka domu!!![/U]).
  19. Macie rację, święta rację. To my rządzimy w tym domu. I tak zawsze dotąd było! Bazyl jest trochę rozpieszczony, nie ukrywam, ale nie włazi nam na łeb i jest posłuszny. Tak było, gdy był sam - relacje ustalone i święte. Teraz pojawił się nowy członek stada i musimy sie odnaleźć w nowej sytuacji, co chwilami jest trudne... Bo kiedy rozmawia się o konkretnych przypadkach, zachowaniach to wszystko zdaje się proste, a gdy coś się dzieje to już niekoniecznie. Troszkę się w tym gubię i dlatego napisałam, że chyba się nie nadaję na tymczasy... Przemyślałam wczoraj wszystko raz jeszcze i wprowadzamy małe zmiany. Pożyczymy też jednak kennel i zobaczymy co będzie dalej. Na razie odpukać spokój. Noc przebiegła bez zakłóceń. Rano, jak wychodziłam z Ziutką odsunęłam szafkę i wypuściłam Bazyla, żeby mógł swobodnie chodzić. Po spacerze zaszafkowaliśmy się ;) z powrotem i poszliśmy spać. Spokój, cisza. Po wstaniu raczej też. Były tylko dwa małe spięcia. Raz jak Ziutka, po wcześniejszym obustronnym obwąchaniu, zaczęła lizać wewnętrzną stronę uda Bazyla (przycisnął ją lekko do ściany i ryknął. W zasadzie nie ingerowliśmy). A drugi raz jak sunia odważyła się wejść do małego pokoju, gdzie jadłam śniadanie. Bazyl był wtedy w drugim pokoju, ale zaraz oczywiście przyszedł. Siadłam między nimi, cały czas je uspokajając, potem Bazyl dostał (jak zawsze) kubeczek po serku do wylizania, Ziuta grzecznie leżała. Ale jak wylizał to wstała i chciała zaglądnąć na biurko. Wtedy rzucił się na nią z rykiem. Złapałam go za obrożę, dostał klapsa (którego jak każdy DA nawet nie poczuł :evil_lol:), dostał komendę "siad", trochę jeszcze pomrukiwał. Jak się uspokoił to zawołałam go do drugiego pokoju, gdzie wykonał kilka komend i w nagrodę, za eleganckie wykonanie :) dostał ciasteczko. Na razie spokój. Ale martwi mnie to, że ona się go boi i chyba nie czuje się u nas komfortowo.. A tutaj banerki, które zrobiła nieoceniona Pianka :loveu:: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102525"][IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/bannerki/ziuta.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102525"][IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/bannerki/ziuta2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102525"][IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/bannerki/ziuta3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102525"][IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/bannerki/ziuta4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102525"][IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/bannerki/ziuta5.jpg[/IMG][/URL] [U]Wydatki:[/U] 115 zł - pierwsza wizyta weterynaryjna (badania, morfologia, usg jamy brzusznej) 16 zł - pierwsze zakupy jedzeniowe (kurczak + ryż) 22 zł - druga wizyta weterynaryjna + leki 15 zł - drugie zakupy jedzeniowe (kurczak) [B]Razem: 168 zł [/B][U]Wpływy[/U]: 5,00 - za cegiełkę z Allegro 100,00 - Epe :loveu: [B]Razem: 105 zł[/B] [B]W sumie: -63 zł[/B]
  20. Jak powiedziałam, tak zrobiłam. Skróciłam tu i ówdzie, dopisałam kilka rzeczy i oto allegro Abi: [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=292108094[/url].
  21. Mam straszny mętlik w głowie. Mam wrażenie, że każde wyjście jest złe. Że nie wiem do czego doprowadzimy zachowując się tak albo inaczej... W związku z tym boję się każdego rozwiązania. Ech... :roll: [B] Niki[/B], jak to fajnie, że tu zaglądasz i piszesz to, co ja gdzieś tam w głębi siebie myślę :). Już nie jestem sama ze swoimi koncepcjami, od razu lepiej! Człowiek niestety uczy się na błędach :( i niestety często wiem, że coś było źle, ale... już po fakcie :shake:.
  22. [quote name='furciaczek']Niedobra Pancia za male wyrko pieskowi kupila:eviltong: [/QUOTE]Raczej niedobry pańcio, za małe wyrko pieskowi zrobił :eviltong:. A poważnie to wyrko jest zupełnie ok. Tylko Bazyli czasami tak z niego "wypływa" :evil_lol:. [QUOTE] a jak idzie socjalizacja??[/quote]A o tym poczytać sobie można na wątku Ziutki :).
  23. [quote name='jusstyna85']ja pamiętam kiedy 4 miesiące temu przyprowadziłam mojego pieska...przez pierwszy tydzień to była katastrofa- moja sunia bez najmniejszego powodu rzucała sie na Dinuśka( z ząbkami), na zmianę z mamą pilnowałyśmy ich.[/quote]A co robiłyście w sytuacjach konfliktowych, kiedy Aguśka warczała albo rzucała się? [quote]Wierze, że Bazylek okaże sie prawdziwym dżentelmenem :)[/quote]Oj, chciałabym, żeby tak było. Dzisiaj było w miarę spokojnie. Tylko wieczorem (po moim ostatnim wpisie tutaj) było spięcie. Bazyl rozszerzył swoje terytorium z legowiska na cały pokój...:roll: I kiedy Ziutka chciała wejść do pokoju wystartował do niej, poryczał, złapał za kark (ale nic nie zrobił) i praktycznie wypchnął ją za próg. Od tamtej pory bida boi się wchodzić do mniejszego pokoju. Dobrze to czy źle? :roll: Pozwalać na takie zachowania i ustalanie przez psa rejonu czy nie? Nie wiem czy to nie prowadzi do utwierdzania Bazyla w przekonaniu, że on dyktuje warunki. Ziutka została obecnie zepchnięta praktycznie do obrębu przedpokój-kuchnia. Żal mi jej... Powoli zaczyna się "otwierać" na człowieka, robi się nieco bardziej kontaktowa (ale wciąż słabiutko) i wydaje mi się, że troszkę cierpi z powodu tej niemożności bycia z nami... Ale z drugiej strony to może lepiej, bo nie zżyje się tak ze mną i TZtem, a my z nią. Już sama nie wiem (ja to najchętniej bym ją do łóżka zabrała...:roll: :cool1:). I wciąż małym problemem są noce. Na swobodne chodzenie obu psów po mieszkaniu pozwolić nie można. Minionej nocy zamknęłam się ja z Bazylem w pokoju (z powodu czego on ani trochę nie cierpi), a Ziuta została w przedpokoju i jak chciała to mogła wejść do drugiego pokoju. Ale ponieważ odważyła się dziś wejść na Bazylową kanapę (która jest właśnie w tym drugim pokoju) [SIZE=1][I]wiem, wiem... nie powinnam robić zdjęć, tylko od razu ją zrzucić... ale nie mogłam się oprzeć...[/I][/SIZE] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/95/ef984c3d2057edc9.jpg[/IMG][/URL] to boję się, że będzie ten manewr powtarzała (spodobało jej się to miejsce) i jak zalegnie tam kilka razy to nie zrozumie, że jak Bazyl nie widzi to może tam leżeć, a jak widzi to musi zmykać... Poza tym to mały uparciuszek i jak nie chce zejść to trzeba ja siłą zrzucać... Dlatego na dzisiejszą noc testowana jest nowa opcja - TZ zamknął się w drugim pokoju (tym od kanapy) i ma zamiar się wyspać :). Ja zostaję z Bazylem w małym, ale nie zamykamy drzwi, żeby Ziutka nie czuła się totalnie odizolowana i Bazyl też, tylko zastawiliśmy je lekko szafką. Jak sunia podejdzie do niej to będzie nas widziała. A Bazyl na pewno nie będzie chciał z pokoju wychodzić (jak podejdzie, zobaczy, że nie da się przejść to wróci na legowisko). Nie wiem czy to dobre, nie wiem czy to mądre, nie wiem czy to wychowawcze... Mam już mętlik w głowie :(. Chyba zdecyduję się jednak na pożyczenie tej klatki. Tylko nie wiem czy Ziutka będzie chciała do niej wchodzić :roll:. Najchętniej to leżałaby cały czas w kuchni, ale to wyperswadowaliśmy jej z głowy. Ma legowisko w przedpokoju i grzecznie tam w nocy leży, ale trzeba było ją lekko do tego zmuszać. Zastanawiam się też gdzie tą klatkę postawić. W małym pokoju? Nie wiem czy to dobry pomysł, skoro Bazyl nie chce jej teraz wpuszczać za próg tegoż miejsca. W dużym? Ale jak zostawi się klatkę otwartą to Ziutka będzie się ładować na Bazylową kanapę, a to źle się skończy... Przedpokój chyba za mały na klatkę (całe mieszkanie ma 38 metrów kwadratowych :shake:). Co radzicie? Zmusić Bazyla do zaakceptowania bidy w małym pokoju? A tu jeszcze obiecana fotka paragonu od weta: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/95/efec059e347c89fa.jpg[/IMG][/URL]
  24. http://images33.fotosik.pl/91/6c3d967dbe63d68d.jpg :loveu: Piękna sprawa :loveu:. A Psi Anioł też niesamowity! I chyba nikt z nas nie pomyśli, że jesteś wariatką!
×
×
  • Create New...