-
Posts
935 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pędzelopka
-
Gonia ma dom! Taki najwspanialszy na świecie!
pędzelopka replied to Basieńka1997's topic in Już w nowym domu
Jestem za :) -
Gonia ma dom! Taki najwspanialszy na świecie!
pędzelopka replied to Basieńka1997's topic in Już w nowym domu
[quote name='Basieńka1997']Udało się! GONIA MA DOM! :loveu:[/QUOTE] o ja....... :multi: cieszę się bardzo. oby to był [U]ten[/U] dom. -
Gonia ma dom! Taki najwspanialszy na świecie!
pędzelopka replied to Basieńka1997's topic in Już w nowym domu
To odzew z tego ogłoszenia? W takim razie rzeczywiście skuteczne :) Trzymam kciuk. Pisz koniecznie co się dzieje. -
Lalunia najszczęśliwsza w swoim domku!
pędzelopka replied to Basieńka1997's topic in Już w nowym domu
To może teraz dla tej laski zaczniemy zbiórkę na te super - skuteczne ogłoszenie? -
Kastracja to nie bo jakimś dziwnym trafem zazwyczaj mężczyźni utożsamiają swoją męskość z jajami swojego napalonego championa :p rasowego bez rodowodu oczywiście :p Stało się coś strasznego i nie dość , że ta cholerna cieczka to jeszcze w ciągu godziny zrobiło się tak: [IMG]http://i43.tinypic.com/2utjnud.jpg[/IMG] A było już tak ciepło i wiosennie :shake: Kundla roznosi, non stop wlecze się za mną po domu i czeka na jakieś zadanie do wykonania. Koszmar. Wniosek z cieczkowania jest jeden. Niewybiegany pies gryzie mocniej. [IMG]http://i39.tinypic.com/2nu4sxj.jpg[/IMG]
-
Ja zamawiałam niedawno Biosk - żwacze, mieszanki warzywno - owocowe, mięsko z chrząstką i bez. Dotarło wszystko zamrożone na kość, ładnie zabezpieczone , karton wyłożony grubą warstwą styropianu (dalmatyńczyk) , a poszczególne porcje przełożone dodatkowymi arkuszami styropianu. Ze strony sklepu rewelacja - towar dotarł zamrożony, odpowiednio zapakowany, jakość też super - mięso z chrząstką porządnie zmielone, problemem była dostawa - firma kurierska, która obsługuje ten sklep ( kurier nawet nie pofatygował się aby zadzwonić i poinformować o przesyłce, zostawił ponad 5 kilową paczkę u sąsiada, zero informacji gdzie paczka się podziewa).Gdyby woził UPS na pewno zamawiałabym non stop , a tak chyba się powstrzymam przed kolejnym zamówieniem. Ale może u Ciebie będzie ok.
-
Wiem, że kaganiec byłby użyteczny, ale strasznie nie chcę go mieć i nakładać Pelce. [SIZE=1]Moja Sonia spędzała na spacerach 90 % czasu w kagańcu i odrzuca mnie na jego widok. Takie skrzywienie. [SIZE=2][SIZE=1]Muszę sobie poradzić bez i obrzydzić jej te resztki. To jak z kantarem - pies nie ciągnie, a po zdjęciu ustrojstwa - hulaj dusza. W kagańcu nie wciągnie śmiecia, a po jego zdjęciu - może się przeobrazić w resztkowy wsysacz. To nie reguła oczywiście. Ale u mojej Sonii tak właśnie było. [/SIZE] A co z tym kryciem Zu? :confused: to takie napalone buhaje u was? że kryją co się rusza i na drzewo nie ucieka? o matko... Mi się bardzo agresja cofnęła :razz: Kiedy żyła Sonia włączał mi się agresor prawie na każdym spacerze. A teraz kiedy nad takim podbiegaczem - kopulatorem nie wisi wizja śmierci przez rozszarpanie to i ja spokojniej reaguję. Najwyżej przylutuję i odprowadzę w opiekuńcze ramiona pańci / pana. [/SIZE][/SIZE]
-
Jakiś postęp jest chociaż niewielki. Dziś jedną kość powąchała i zostawiła kiedy poprosiłam, to samo ze skórką z boczku (takie cuda można znaleźć) a trzy trawniki dalej wciągnęła resztki pieczonego kuraka i musiałam wpakować rękę po sam żołądek żeby wyciągnąć. Nie zauważyłam w porę i od razu skorzystała z wyżerki. Oczywiście jeszcze trochę i skończy się na tym, że będzie ode mnie uciekać ze zdobyczą w pysku więc jestem w kropce czy napastować i dłubać w pysku czy udawać , że nie widzę. Żwacze mamy na stałe w jadłospisie i wydaje mi się , że takie zleżałe mięsko i tak nie pobije tego smrodu. O tyle człowiek jest mądrzejszy, że już tego nie wącha po rozmrożeniu. Jeszcze tydzień i będzie po cieczce. Do tej pory się udawało, niestety wczoraj dopadł nas nabuzowany samiec i musiałam wlec go za obrożę przez pół osiedla w poszukiwaniu właściciela, a dziś rano - pseudo miniaturowy sznaucer - obrońcy zwierząt niech nie czytają dalej. Pies tak napalony, że krył w powietrzu bo nie nadążał za spanikowaną Pelką galopującą w kółeczko na flexi. Skończyło się lutem w tyłek i strzałem z piąchy , a i tak musiałam dziada nieść bo pańcio nie chciał podejść po psa tylko stał i gwizdał w nadziei , że sam wróci. Wracali prawie na czworakach bo jak się okazało pies malutki, a pan smyczy nie zabrał na spacerek :evil_lol: Mam nadzieję, że napalony sznaucerek urządzi panu w domu piekło.:diabloti:
-
Bardzo ładny kolorek i w dodatku ta podłoga :loveu: Wega za chwilę się przyzwyczai zobacz jak człowiek przeżywa przeprowadzkę, nowe miejsce, a co dopiero psiak. Będzie dobrze. Sąsiadem się nie przejmuj, zawsze trafi się jakiś nadgorliwy. Najlepiej olewać takich i nie brać do siebie tych karteczek, listów i anonimów. Jeśli kogoś uszczęśliwiają takie wypociny - niech pisze! Niech się człowiek realizuje :evil_lol:
-
o nie... tylko tego brakowało..:shake:
-
Ciekawe co się śniło dziewczynom pierwszej nocy w nowym własnym M- .
-
Lalunia najszczęśliwsza w swoim domku!
pędzelopka replied to Basieńka1997's topic in Już w nowym domu
Zaglądam a tu straszne pustki... sytuacja bez zmian zapewne ? -
[quote name='Kirinna']A czy można zamiast zwaczy dać zoładki kurze? U mnie nie można dostać zwaczy a co lepsze panie z mięsnego nie wiedzą co to jest nawet[/QUOTE] Kirinna ja też miałam problem ze znalezieniem żwaczy więc zamówiłam przez internet. U Ciebie w Łodzi można kupić [URL="http://www.qbrak.pl/produkty/1/mieso-dla-psow-i-kotow-1"]tu[/URL] i z tego co piszą dostawę na terenie miasta mają gratis.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
pędzelopka replied to evel's topic in Foto Blogi
Dobrze, że wyniki dobre, i że Barf nie zabija :lol: bo jak tak zniknęłyście po dramatycznej akcji z biegunką to zaczęłam się porządnie martwić. [SIZE=1]Aż napisałam , a zawsze tylko podczytuję[/SIZE] :evil_lol: -
Spóźnione :oops: , ale najlepsze życzenia urodzinowe śle pędzelopa i Penelopa :tort:
-
Tak gdzieś wyczytałam , że wołowe mogą zapchać mniejsze psy. Co u mojego psa mnie najbardziej zadziwiło to zmniejszenie się liczby qpek i to drastycznie. Od 3 -4 dziennie do jednej.
-
Dorosła suka , ale niewielka gabarytowo (7 kg) Ja mam już ogólnie nawet cały jadłospis ułożony (Sachma mi bardzo pomogła przebrnąć przez początki) tylko zapomniałam zapytać o takie szczegóły - bo wiem , że małe psy wołowina zatyka. Mostki cielęce dobre no i kuraki i indyki też dobre (oprócz długich kości udowych) no a co do korpusów nie dopytałam..
-
Dzięki za odpowiedź :D Bo u nas tylko te skrzydła i szyjki i skrzydła i szyjki. Akurat pan w mięsnym był na tyle miły, że mi pociapał korpusy na kawałki tylko tak obejrzałam to i nie byłam pewna czy to aby wszystko przejdzie.
-
Słuchajcie, a czy w korpusie jest coś co trzeba wyjąć przed podaniem małemu psu? Czy wszystko jest bezpieczne?
-
Byłoby cudownie. Shila wydaje się przy Sabie taka bardziej zgrabniutka i wysokopienna też :D. Saba ma braki w wychowaniu , tak do końca nie wiadomo jak reaguje na koty, do małych dzieci się nie nadaje ( chociaż kto wie co to będzie po szkoleniu) z racji tego , że skacze, podekscytowana podgryza za ręce. Psy toleruje, do sportów na pewno się nadaje, ma sporo niespożytkowanej energii :D Ja myślę, że kaszanka powinna się do Ciebie odezwać i opisać w skrócie na jakim etapie jest Saba - ja poznałam ją tylko z tej najgorszej strony, ale wtedy była w miejscu w którym nie powinna być - po zabraniu jej z kiepskich warunków do kaszanki Saba się zmieniła. A raczej zmienia.