Jump to content
Dogomania

znikam

Members
  • Posts

    515
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by znikam

  1. podnoszę do góry, bo psinka naprawdę zasługuje na świetny domek...
  2. hej hej. to, że człowiek MOŻE jeść wszystko, nie oznacza, że MUSI. człowiek robi to, co uważa za moralnie dopuszczalne. do Waszych sumień się nie mieszam. a pies? zdarzają się psy wegetarianie z wyboru (mięsa nie chcą jeść), są psy, które zostały przestawione na taką dietę ze względu na zdrowie - bo są np. alergikami, są w końcu psy jedzące wegetariańską karmę z wyboru właściciela. i są tak samo szczęśliwe jak psy jedzące mięso. chodzą na spacery, bawią się z innymi zwierzakami i ze swoimi właścicielami oraz się uczą. tak jak psy jedzące mięso. no chyba, że twierdzimy, że sensem psiego życia jest jedzenie. w takim razie smakołyk więcej czy mniej dużo zmienia. faszerowanie hormonami zawartymi w mięsie również nie jest dla zwierzaka zdrowe, ale to już zupełnie inna kwestia... a tak na marginesie i nie na temat - Asia, masz śliczne pieski, z czego Arni podoba mi się najbardziej :D
  3. nie drążcie. Sabina - czy wytykasz innym, że rzekomo źle traktują zwierzęta po to, aby poczuć się lepiej? bo takim postępowaniem nikogo ani do siebie, ani do wegetarian, ani do wegetarianizmu nie przekonasz. przerabiałam to już 1000 razy i wiem co mówię. nie każdy ma na tyle siły ani samozaparcia, ani chęci, ani nie jest na tyle przekonany co do słuszności takich postępowań aby rzucić mięso. jedyne, co można, to przekonywać, że to coś da. innych dróg nie ma, chyba, że chcecie tylko prowadzić wieczne kłótnie. i pozdrowienia dla wszystkich niezależnie czy już udało im się rzucić mięso czy jeszcze nie :)
  4. czy ustawa usprawiedliwia kolosalne różnice w traktowaniu zwierząt do towarzystwa i zwierząt hodowlanych, które to poziomem rozwoju, inteligencji, odczuwania bólu i zdolności do uczenia się niemalże się nie różnią..? moim zdaniem nie, ale każdy ma własne sumienie więc dyskusja do niczego nie doprowadzi.
  5. czy uważacie, że jest o czym dyskutować? czy wy, drogie koleżanki wegetarianki, naprawdę myślicie, że kogoś teraz przekonacie? bo ja mam wrażenie, że nie... wasze twierdzenia zaczynają zakrawać o fanatyzm, więc już nikt się nad niczym nie zastanowi, a jedynie zacznie kłócić się nie wiadomo o co... a teraz pytanie do reszty - czy macie prawo zarzucać hipokryzję wegusom, że "jecie jaja a kurki w klatkach to niby nie cierpią, cielaczki zabierane od mamy też nie cierpią?". proszę się zastanowić... i polecam zapoznać się z terminem "weganizm", jak ktoś już wcześniej wspomniał. a wszystkim polecam pomyśleć nad różnicą w traktowaniu zwierząt domowych i gospodarskich - niesłuszną zresztą... i nad tym, czy w ogóle istnieje "humanitarne zabijanie" na taką skalę, na jaką 'produkuje' się mięso.
  6. niestety już nie uczęszczamy na zajęcia - ponieważ skończyły mi się pieniądze (płaciłam za kurs z kieszonkowego - zaczęłam zbierać na świąteczne prezenty, więc napływ pieniędzy się skończył - na dodatek Figo już trochę za stary na przedszkole, a PT dla mnie za drogie :(), ale czasami przyjeżdżam na lotnisko z psem - jest spory, ogrodzony teren i Figo może się wybiegać :) i wtedy, bardzo chętnie, możemy się spotkać :) a jeśli chodzi o same zajęcia - według mnie były bardzo dobre. dużo sama się nauczyłam - jak obchodzić się z klikerem, jak ćwiczyć z psem, jak wprowadzać nowe komendy i jak nagradzać. przede wszystkim zadowolona jestem z tego, że stosowana tam metoda to szkolenie pozytywne (wcześniej trochę o nim czytałam więc byłam zdecydowana - jeśli na kurs posłuszeństwa, to tylko klikerowy). samego baritusa polecił mi znajomy. i sama również mogę polecić :) problem tylko taki, że gdybym chciała wybrać się na agility, to na bemowie nie ma toru i nie ma zajęć, więc najbliższe kursy mam albo poza miastem, albo w baritusie na gocławiu... :(
  7. witam na forum, bo podobnie jak Śrubka jestem nowa :) i podobnie jak Śrubka zauważyłam, że Figo (coś mocno w typie boksera, ale nie rasowy - bez rodowodu jest) bardzo lubi skakać... moje pytanie brzmi - jak zacząć? kiedy zapisać się na zajęcia? czy próbować najpierw budować przeszkody samemu i uczyć psa, jak je prawidłowo przechodzić, czy zostawić sobie wszystko i zacząć się kształcić dopiero na profesjonalnym kursie...? jeśli chodzi o Figa, to był na zajęciach "psiego przedszkola" w Baritusie i jest raczej posłuszny, ponadto jesteśmy nieco zapoznani z klikerem :) z góry dziękuję za wszelką pomoc i linki, bo jesteśmy zupełnie zieloni :roll:
×
×
  • Create New...