Jump to content
Dogomania

konfirm13

Members
  • Posts

    1723
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by konfirm13

  1. Zdjęcie Tiny na tle kukurydzy - prześliczne :). Mam nadzieję, że panienka grzecznie i spokojnie zdrowieje. Moi młodzi fejsbukowcy też poudostępniali Tinę. Oby to pomogło znaleźć domek.
  2. Witam Alutkę i resztę ferajny nutusiowej :)
  3. Cieszę sie, że jeszcze są dobre budy na tym świecie :). I że Greyka takowa znalazła. A malagos gratuluję Orderu i Róży :)
  4. Witam u Tiny :). To świetnie, że sie ładnie goi i że panienka w dobrej formie. Gorzej, że są nieporozumienia i że ucierpiała również Mazowszanka :(. Z tą wodą, to podwójnie dobre. Raz, że skuteczne, dwa, że karany jest i agresor i broniący się - zgodnie z zasadami behawiorystów. Trzymam kciuki za spokój w stadzie i za szybkie domki dla przygarniętych tymczasowiczek. Pani z budą ?- trzeba obejrzeć, ale - nie można wykluczać. Nie zawsze życie w budzie, to samo zło. Warunek, że buda bez łańcucha i w kontakcie z człowiekiem. Tina, jeśli była wiejską sunią,w dobrej budzie i jako ten "pies stróżujący" - będzie z pewnością czuła się dobrze, bo - potrzebna i ważna.
  5. Głaski dla kochanej oneczki :)
  6. Oj, to kłopot. Biedna Fionka :(. Rzeczywiście - obserwuj. I z tego co wiem, nie należy podawać leków p. bólowych, bo przestanie oszczędzać łapkę, zacznie brykać i.....będzie gorzej. Jeżeli kuleje na łapę, to dobry ortopeda znajdzie przyczynę - również neurologiczną. Gdybyśmy mogli w czymś pomóc, to dzwoń. Do wtorku włącznie, jesteśmy dyspozycyjni.
  7. Tina prawdziwa owczarzyca - człowiek jest najważniejszy:). Mizianko dla swawolnej Fionki
  8. Tina była bardzo grzeczna i bardzo dzielna. Widać było , że nie jest przzwyczajona do wsiadania do samochodu, ale nie broniła się przed wciąganie do niego, a w czasie jazdy była spokojna i patrzyła z zainteresowaniem przez szybę, lub grzecznie leżała. Prawdziwa podróżniczka.W czasie podróży powrotnej, leżała, podsypiała,a czasami odwracała do mnie głowę i przytulała się. Cudowna sunia :). Delikatnie wyjęłyśmy ją z auta, a ona potuptała w tym swoim fartuszku i położyła się na słonku - jak to napisała Mazowszanka. Zdrowiej, Tinusiu :iloveyou: I ja dziękuję Mazowszance i malagos za wspólnie spędzony czas. Mało że było bardzo miło to i cel był szlachetny :)
  9. [quote name='Mazowszanka2']Klamka zapadła ! I krakowskim targiem Tina dostała obiad ( dwie pełne michy) o 13-ej. Tylko boje się co będzie jutro rano. Tina noc spędziła w łóżku z naszym weekendowym gościem. Ale nie weszła do niego na chama, tylko inteligentnym spojrzeniem poprosiła o zgodę. Przespała do 8-ej rano na sucho.[/QUOTE] Może to psica domowa, nie podwórzowa? Przyzwyczajona sypiać w pościeli? Szkoda, że nam tego nie powie :)
  10. [quote name='Nutusia']No Luka z Tiną się kłócą, goopole jedne!!!!! Dały sobie po razie i starczy ;) A my się nie kłócimy, bo my zgodne kobiety som! :)[/QUOTE] No, jak psice, to OK. Chociaż - nie OK :(. A my zgodne kobiety - ofkors :)
  11. Nutusiu, gdybym była młodsza, to Fiona by była moja. Razem byśmy brały te przeszkody (no i puchary na zawodach ;)). A tak, to tylko jej mogę życzyc sukcesów w sporcie - z inną pańcią.......
  12. [quote name='Nutusia']Psie dziewczyny, nie wygłupiajcie się! Wszystkie jesteście ważne i nie ma co się kłócić... Trzymam kciuki za jutro. I jeśli mogę się wtrącić, to jeśli operacja jutro w południe, to dziś spokojnie Tinulec może dostać obiadek :)[/QUOTE] Nutusiu, ale kto i gdzie z kim się kłóci? Mnie też się wydaje, że czy 24 godz, czy 22 - to ganc egal, ale niech się wypowie malagos.
  13. [quote name='inka33']I przez płot by mogła skakać do woli! :evil_lol: Hej, Mazowszanko! A może płotki jej poustawiaj w ogrodzie, takie jak dla biegaczy, tor taki...? ;)[/QUOTE] Agility ;)
  14. Wspaniały pomysł. I jaki szybki powrót do domu ;)
  15. Album udostępniony :). Mizianko dla Tiny i do zobaczenia w sobotę, przed 11
  16. [quote name='Mazowszanka2']Ja nie wiem czy Luka jest dominująca. Dyziowi ustępuje miski, a [B]Fionie nie podskakuje, bo ta nie da sobie w kaszę dmuchać[/B]. Będę obserwować. Behawiorysty i tak pod ręką nie mam.[/QUOTE] Nie wiedziałam. Behawiorystkę spróbuję popytać, chociaż nie wiem, czy odpowie na pytanie telefoniczne, nie widząc sytuacji. Nadzieja w tym, że Tina po zabiegu, przez jakiś czas, będzie słabsza i Luka nie będzie dążyć do konfrontacji. Będzie dobrze :smile:.
  17. [quote name='Mazowszanka2']Dziękuję Krysiu za wszystko :) A [B]Luka w końcu się doigrała. Atakowała Tinę, warczała, aż w końcu ta się na Lukę rzuciła przygważdzając ją do ziemi. Gdy Luka zaskowyczała, zamarłam, pamiętając o rozszarpanym kotku. Ale na szczęście to był tylko atak ostrzegawczy.[/B] Ran, ani krwi nie znalazłam. Ja jednak boję się dużych psów o potężnych pyskach. Przez cały spacer Luka trzymała się trochę z boku. Myślałam, że temat skończony. A tu [B]po powrocie znowu próbuje pohukiwać na Tinę[/B].[/QUOTE] Oj, niedobrze:-(. Luka jest suką dominującą (było widać) przy Dyziu i wesolutkiej Fionce - przyjaciółce całego świata i nawet izolującą się Bliss próbowała ustawić, ale tu kontakt był krótki i do spięcia (na szczęście)nie doszło. Z Tiną, kontakt obecnie jest stały, a Tina nie wygląda na uległą i niewątpliwie, jest silniejsza od Luki. Suki będą dążyć do ustalenia hierarchii i nie wiem, czy coś da wspieranie dotychczasowej przywódczyni, czy tylko zwiększy między nimi agresję - Luka poczuje poparcie i bardziej będzie dążyła do starcia. Chyba warto zapytać behawiorystkę, co robić, żeby nie popełnić błędu :shake:.
  18. [quote name='Mazowszanka2']Koca innego nie mam, tylko starą, pogryzioną przez królika powłoczkę na kołdrę. Czyli stary koc mile widziany :) Znalazłam w domu nowe ubranko L, ale mąż kupi w sklepie zoologicznym (wet nie ma) dodatkowo XL.[/QUOTE] Koc przygotowany. Ciemnozielony, po naszej poprzedniej owczarce. Uprany, przeleżał w kanapie i o nim zpomniałam. Bliss ma już inny. Z ubranka = opatrunku pooperacyjnego dla psów :eviltong: - bardzo się cieszę. Kołnierz jest pewniejszy(w razie czego), ale z pewnością bardziej stresujący, zwłaszcza dla suni jeszcze świeżynki w nowym miejscu i z nową Panią. Przywiozę też feromony D.A.P., może Tinę łatwiej wsadzimy do samochodu PRZED operacją i będzie spokojniejsza w podróży.
  19. Tina po operacji, będzie u Mazowszanki. Ma koc (widziałam), świeżo uprany, ale to ten żółty, więc myślę, że PO zabiegu, lepszy by był ciemny, lub mocne prześcieradło. Jeśli Mazowszanka nic takiego nie ma, to poszukam w domu i przywiozę w sobotę, razem z kołnierzem
  20. Trzeba szukać nieopłoconego domku ;). Ot,powsinoga..................
  21. Ja niestety przeczytałam :-(. Kastracja, nic nie pomoże. Takiemu/takiej(?) trzeba usunąć mózg, a tego się nie stosuje. Ja jestem za karą finansową. Wysoką. Bicie po kieszeni - najbardziej boli. Jak w kieszeni pusto, to długotrwałe prace społeczne, ciężkie, niewdzięczne, potrzebne - np asenizacja. I oczywiście z ogłoszeniem wyroku w tz mediach. Ku przestrodze. Ale tak nie jest i nie będzie :shake:. Mozna tylko pomarzyć
×
×
  • Create New...