Jump to content
Dogomania

konfirm13

Members
  • Posts

    1723
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by konfirm13

  1. Technika rządzi :). Drapanko dla Greyki i dobrego domku :)
  2. [quote name='lizka']Wspaniały, przepiękny pies. Trzymam kciuki za najlepszy dom dla chłopaka! Jak to dobrze, że przygarnęliście go pod swój dach..[/QUOTE] Nie było wyjścia. Leżał na jezdni i natychmiast przestałam się zastanawiać, co mam robić. A mąż, który zawsze się zarzekał, że nie ma zgody na DT, teraz mi bardzo pomaga i jest zaangażowany równie jak ja. Może dlatego że to ONek? A może też poczuł, że nie było innego wyjścia? Dzięki za przybycie na wątek i liczę na dobre rady :) [quote name='kejciu']Jak będzie już tekścik to się uśmiechnę do ogłoszeń :)[/QUOTE] Dziękuję i przyznam, że po cichu liczyłam na to, bo sama nie potrafię :( [quote name='Mazowszanka2']Krysiu, wpisuj wszystkie wydatki w postach rozliczeniowych. Może uda się coś bazarkowo podreperować :) I zapytaj malagos gdzie na Ostrołękę dawała ogłoszenia. Może Max pójdzie drogą Tiny i Harnego ? Bedą co prawda telefony od buraków, ale da się to przeżyć ;) I jeślibyś jechała do Ostrołęki do dr Ślusarza to daj znać (Tina).[/QUOTE] Dzięki, Mazowszanko. Jak na razie - radzimy sobie finansowo(jakoś), a tyle dookoła innych psich bied :(. No, to póki co, będziemy wspierać finansowo, naszą osobistą psią biedę ;). Gorzej z doświadczeniem w adopcjach(zerowe) i z robieniem ogłoszeń(doświadczenie i umiejetności - jw) [quote name='betka']Pisze Ktoś tekst do ogłoszeń? Jak nie, to mogę to zrobić, ale dopiero nocką. Najchętniej sama bym go wzięła, nawet śmierdzącego ;)[/QUOTE] Też dziękuję i się polecam :) - czekam aż mąż prawdziwym aparatem, zrobi prawdziwe zdjęcia Maxa. Ja też bym go wzięła - jest wspaniały(póki co) pod każdym względem, zwłaszcza, że już nie śmierdzi(wyczesałam).Niestety, trzeba być realistą :( -------------------------------------------------------------------------------------------------------- Byłam dzisiaj z Maxem u swojego Weta(mój Wet, to wspaniały człowiek :multi:). Pies grzecznie i posłusznie szedł przy nodze w obroży i na smyczy. Z pewna nieśmiałościa wszedł do gabinetu - grzeczny i uprzejmy dla wszystkich trzech wetów, którzy tam pracują. 1. Max został obmacany po "klejnotach" - wszystko OK, a to kapanie z siusiaka, to ogólnie biorąc normalka u samców, a zwiększona początkowo częstotliwość - efekt głodu i chłodu. Można nic nie robić. 2. Krzyż i biodra pomacane. Wet powiedział, że spokojnie czekać, jak pies sie wzmocni. Może to reumatyczne, może tylko osłabienie, bo chodzi dobrze, a i wstaje coraz lepiej. Póki co nic nie robić, obserwować, dawać witaminy(dał całą dużą torbę ). 3. Max jest w na tyle dobrej formie, że został dzisiaj zaszczepiony p. wściekliźnie. Za witaminy i za szczepienie ,zapłaciłam tylko 20 zł :). 4. Rozmawiałam z moim Wetem o kastracj - oczywiście - tak, wykona. Tylko niech pies bądzie silniejszy. To tyle na bieżąco, wiecej napiszę potem Więlkie dzięki dla Wszystkich za udział w wątku i wsparcie :iloveyou::iloveyou::iloveyou:
  3. Max (abstrahując od Bliss, która jest najlepsza, bo - moja ;)) jest naprawdę idealnym, proludzkim psem. Przyjazny dla psów i ludzi(jak reaguje dzieci sprawdzę w Święta na wnuku :)). Chodzi na smyczy, nic w domu (póki co), nie niszczy, może zostawać sam lub z drugim psem. Ale to wszystko, to wiedza na dziś, a pies jest u nas od wtorku. Póki co, pod każdym względem, jest coraz lepiej. No i jest piękny, majestatyczny - taki w dawnym stylu i zupełnie nieprzykucnięty. Cudo, nie pies :)
  4. [quote name='Mazowszanka2'][B]Zajrzyjcie Kochani na ten wątek: [/B][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/249522-ON-w-dawnym-stylu-szuka-domu[/URL] Jest to pierwszy wątek i pierwszy tymczas konfirm13. Wszelkie rady i sugestie bedą mile widziane :)[/QUOTE] Dzięki Mazowszanko, za wsparcie :). Dobre rady są mi w tej chwili najbardziej potrzebne - jako zupełnie początkującej. Max ma wątek na Owczarku i tam też proszę o pomoc(uwzględniając specyfikę ONków :) w sensie zachowań), natomias na dogo szukam wsparcia z zasad tymczasowania i metod (wiem, ogłaszanie - ale - jak?) Szukania domu.
  5. [quote name='yumanji']Swietnie,zobaczysz,jaka to rewelacja miec dwa psy:lol:[/QUOTE] Dzięki za dobre słowo, ale dwa duże psy dla dwójki samotnych emerytów, to troche zbyt wiele ;) [quote name='Mazowszanka2']A jak Bliss na niego reaguje ?[/QUOTE] Na początku (w czasie oswajania na dworze) rzucała sie na niego z zębami i odganiała. Dobrze, że była na smyczy automatycznej. Ja go karmiłam parówkami(oczywiście, ją też i pierwszą). Głaskałam i miziałam ( ją pierwszą). Potem zaczęły sie wspólne spacery - ona na smyczy, on luzem. Potem, przy pomocy Bliss, zwabiłam go na klatkę. Wszedł po schodach, a ona(Bliss) pozwoliła mu wejść do domu. On pierwsze dwa bdni, tylko jadła, spał i pił, a ja go w przerwach czesałam(żeby usunąć posklejane i śmierzące kudły) i miziałam. Potem dokładnie myłam ręce i miziałam Bliss. Początkowo, psy tak jakby siebie nawzajem nie widziały(pełen ignor) i mijały się, jakmogły najdalej. Teraz się juz nie unikaja,kręcą sie obok nas, a śpią osobno - najczęściej w różnych pokojach, ale czasami w tym samym. Na wspólnych spacerach (idziemy we czwórkę, psy na smyczy) , węszą wspólnie. Bliss idzie pierwsza. Zostawały(na krótko +/- 2 godz.), same w domu. Było OK. Max, to onek - ideał - no, jeszcze z tą opinią trochę poczekajmy ;) [quote name='Nutusia']Tylko nie wkładaj w psie miski, bo paluszki mogą Ci się jeszcze przydać ;) :) Powodzenia![/QUOTE] Ej, do miski nie wkładam, ale do paszczy - jak najbardziej. I to już w trakcie oswajania. Za pierwszym razem, chapnął z ręką, ale błyskawicznie się zorientował, że to nie tylko pasztet, ale i moja ręka z paluszkami ;). Potem na "delikatnie" - delikatnie wyjmował jedzenie z palców. Wiem, że to niezgodnie z zasadami, ale trudno przestrzegac zasad, gdy drugi duży pies na lince, próbuje wam nogi oplątac linką, otwieracie zębami aluminiowa puszke z pasztetem, nie chcecie całej kurtki nim umazać, a na dodatek, pada śnieg z deszczem, lub jest mróz. Przezycia niezapomniane, a okoliczni mieszkańcy(patrząć z okien ), mają ubaw po pachy ;)
  6. Dziękuję Wszystkim. Jestem dzisiaj zabiegana od rana. Jak prosić moda o wstawienie pustych wątków na początku? Nie wiem :(. Jesteście kochane, wieczorem sie odezwę :). Teraz nie wiem, w co ręce włożyć;)
  7. Zaśmiecając wątek, proszę o pomoc i rozsyłanie [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/249522-ON-w-dawnym-stylu-szuka-domu[/url] Pozdrawiam. K.
  8. Zaśmiecając wątek, proszę o pomoc i rozsyłanie, bo sama nie umiem :( [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/249522-ON-w-dawnym-stylu-szuka-domu[/url] Pozdrawiam. K.
  9. Śmiecąc tu po raz ostatni - proszę o pomoc i rozsyłanie [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/249522-ON-w-dawnym-stylu-szuka-domu[/url] Pozdrawiam :)
  10. Zdjęcia do ogłoszeń (będą i lepsze) Max już jako Pan Pies ;) z dzisiejszego spaceru po łąkach nadorzyckich [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/486/cc63974ad17246damed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/487/798d02350bf1e4fdmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/485/46e96b326816fb1fmed.jpg[/IMG][/URL]
  11. To jest pierwszy założony przeze mnie wątek, więc mogę coś zrobic "nie tak" - przepraszam Mamy jedną psicę Onkę(bez papierów, ze schroniska - Bliss) i nie planujemy mieć więcej psów - zwłaszcza, dużych. [B]Nigdy nie byłam domem tymczasowym i nie zamierzałam[/B]. Za pośrednictwem Dogo, czy Owczarka, pomagałam psom, ale niewiele i nieosobiście. [B]Los zdecydował inaczej.[/B] Postawił na mojej drodze[B] bezdomnego/domnego inaczej? samca ON. Exterierowo w dawnym stylu, potężnego, o równym, niespadzistym grzbiecie,czarnego, podpalanego, z ogromnym łbem[/B](jak telewizor ;)) Potężnego, wychudłego, ze zlepioną śmierdzącą sierścią. Nieufnego, omijającego z daleka ludzi , a przyjaźnie odnoszącego się do psów - wszystkich. Stopniowo zaczęłam zdobywać jego zaufanie, zaprzyjaźniać z moją suką, [B]pytać okolicznych mieszkańców, czy nie wiedzą, czyj to pies? [/B] Najczęściej - nie wiedzieli, albo udzielali sprzecznych odpowiedzi. Dziewczynki z sąsiedniego bloku mówiły na niego Max,i jedna z nich postawiła hipotezę, że to jest pewnie pies Pana Pijaka, ale pewna nie była.Obie się jego bały"bo duży". Pies był beż obroży i nie miał niczego, co by wskazywało, że do kogoś należy. Oczywiście [B]psa dokarmiałam[/B], a on też zjadał różne "przysmaki" wyrzucone z okien "dla bezdomnych psów". Pomimo chudości, jadł marnie i tylko pasztet w puszkach aluminiowych i parówki, pokochał wielką miłością. [B]Zaczął chodzić z nami na spacery[/B].Stopniowo, starałam sie zachęcic psa, żeby wszedł do nas do domu - a gdzie tam, nawet parówka i pasztet nie pomagały. Jak widział, że otwieram drzwi na klatkę(mieszkamy w bloku) - natychmiast dawał dyla.W międzyczasie, w centrum miasteczka, nakarmiłam go pasztetem z Dehinelem plus(kupionym od naszego Weta) i zakropiłam przeciw pchłom i kleszczom. I tak to się kręciło, aż go [B]zobaczyłam w centrum, leżącego na jezdni[/B]. Serce mi zamarło. Zaczęłam wabić i przywoływać psa - wstał powoli do mnie podszedł. UFFFFFF [B]Przestałam mieć wątpliwośc[/B]i - domny, bezdomny - jakie to ma znaczenie? Mam czekać, aż nieszczęście się naprawdę wydarzy?Zdjęłam szalik z szyi zrobiłam pętle(luźną) i pociągnęłam za sobą psa. Poszedł. Doszliśmy do przejścia dla pieszych na jednej z głównych ulic Makowa i właśnie na przejściupomiedzy sapiącymi tirami, pies wyjął łeb z luźnego szalika i....poszedł za mn a, po czym skręcił pod okna pobliskiego bloku., poszukać czegoś do jeszenia. Pomyślałam - trudno.[B] Może innym razem[/B]?. Wracając do domu, wstąpiłam jeszcze do apteki osiedlowej, po receptę i powiedziałam zaprzyjaźnionej Pani Magister o psie. Powiedziała, że go tutaj widuję i że[B] właśnie widzi przez okno[/B], jak teraz idzie. Wybiegłam jak oparzona z apteki, zawołałam psa, nałożyłam mu znowu szalik(wyjęty z torby, bo tam wylądował czekając na pranie) na szyję , ale tym razem, trzymałam go krótko przy pysku, żeby mi nie nawiał. Poszliśmy do domu. Mąż zszedł, zabrał ode mnie zakupy, a potem, zszedł na dół z parówkami i Bliss na smyczy i tak, karmiąc psy odgryzaną parówką(pomimo kilkukrotnego wycofywania się Maxa z moim szalikiem na swobodę), wreszcie zamknęliśmy drzwi od klatki i pies niezbyt chętnie, ale sam, poszedł za Bliss do domu. I teraz jest z nami - do czasu odkarmienia, kastracji i będziemy szukać mu domu. Pierwsze djęcie Maxa(moim telefonem) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/452/64cc6246f46a3637med.jpg[/IMG][/URL] Max dokarmiany(nadal mój telefon) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/458/57b68ee0d5b83a1bmed.jpg[/IMG][/URL] Max na wspólnym spacerze [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/461/4278a47bf82d58d1med.jpg[/IMG][/URL] Na zdjęciach, Max nie wygląda źle, bo ma grube futro, ale w dotyku, skóra i kości. I śmierdział okrutnie..... CDN............
  12. Przepraszam, że nadal zaśmiecam wątek Ziutki - Ziuta i malagos - wybaczcie. ON jest już u nas w domu. Przyprowadziłam go na szaliku. Jak się ogarnę, to założę mu wątek(powiecie jak?) i będę prosić o pomoc w szukaniu mu domu, bo dwa owczarki, to trochę zbyt wiele, jak dla nas.
  13. [quote name='Mazowszanka2']Jakie pozytywne wieści na tym wątku :) I co ta Krysia kombinuje ?[/QUOTE] Nic nie kombinuję:shake:. Początkowo, myślałam, że pies jest bezdomny, teraz wygląda na to, że domny, tylko marnie i nikt nie wie u kogo, lub są sprzeczne i nieprecyzyjne odpowiedzi ;) . No to go obłaskawiam, karmię, odrobaczam, odpchliwam(?)itp. Pojawia się rano na moim osiedlu i w różnych częściach miasteczka .Noce spędza gdzieindziej (dom? krzaki?).... Jak przyjdzie zmarznięty pod nasz dom, to go wpuszczę. Zabrać do siebie nie mogę, bo jeśli jest właściciel(niewykluczone), to to jest kradzież:mad:. Czas pokaże........
  14. Zaglądam do szurpatki. Prześliczna. niestety, nie mam jak pomóc(bo oprócz tego, co wiecie o moim M), mam teraz "na karku" domnego/bezdomnego psa. Oczywiście - ONka [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/458/57b68ee0d5b83a1bmed.jpg[/IMG][/URL]. Błąka się po okolicy od jakiegoś czasu, karmię, chodzimy razem na spacery i dzisiaj udało mi sie podać Dehinel plus i zakropić Spot - on na pchły. Nie będę go na siłę wciągać do domu, ale domówki - nie wykluczam
  15. [quote name='yumanji']To nie musi byc Royal,tylko,ze dostalam od weta i sie okazalo,ze dla Niego jest genialny.Pewniie,ze 4 kg bylyby super prezentem,tylko musze sprawdzic ,jak on na to zareaguje,ok?On dostal wymiotow,wodnistej biegunki i wys goraczki po makaronie,a potem po ryzu.[/QUOTE] OK. To jakby co, daj znać. Pozdrawiam K.
  16. [quote name='yumanji'][B][COLOR=#ff0000][U][SIZE=3][B][SIZE=4]Bim[SIZE=3]-[/SIZE][/SIZE][/B][SIZE=4][SIZE=3]ok 5-mies szczeniak,po operacji usuniecia [COLOR=#000000]czesci wypadajacej prostnicy;prawdopodobnie ma nietolerancje pokarmowa.Bim dostaje Metronidazol i Acidolac.[/COLOR][B][COLOR=#ff0000] Potrzebuje karmy Royal Canine Intestinal Gastro -[/COLOR][COLOR=#000000]moze ktos ma lub moze zrobic Bimowi prezent[/COLOR][COLOR=#ff0000]:lol: [/COLOR][/B] [/SIZE][/SIZE][/SIZE][/U][/COLOR][COLOR=#000000][U][SIZE=3][SIZE=3]Zarobaczony,zakleszczony,zapchlony,z wypadajacym konc. odc jelita grubego,rzygajacy liscmi kapusty i starymi ziemniakami[/SIZE][B][U].[SIZE=3]Tarl tym krwawiacym tylem o asfalt,ranil sie i brudzil o ziemie. [/SIZE][SIZE=4][SIZE=3] [/SIZE][/SIZE][/U][/B] [/SIZE][/U][/COLOR][COLOR=#b22222][U][SIZE=3]Bardzo pilnie potrzebujemy karmy dietetycznej dla Bima,mamy juz czesc wplat,prosimy o pomoc![/SIZE][/U][/COLOR][COLOR=#000000][U][SIZE=3] [/SIZE][/U][/COLOR][COLOR=#ff0000][U][SIZE=4][SIZE=3] [/SIZE][/SIZE][/U][/COLOR][/B][/QUOTE] Czy to koniecznie musi być Royal? Ponieważ nie mam do niego(Royala) zaufania, dla mojej suki na kłopoty z jelitami daję Eucanubę Intestinal Formula i zawsze mam jej trochę w zapasie. Mogę podesłać ok. 4 kg, jeżeli chcesz i podasz mi adres do wysyłki. To mały piesek i na jakiś czas mu starczy. I może mu posłuży. A Metronidazol, czyni cuda z psimi jelitami ;) [url]http://zooexpress.pl/go/_info/?id=2015&sess_id=008d5cde208fa998fbf71479ae5cf6bf[/url]
  17. Z tym tekstem, czy innym, Alutka znajdzie w końcu(no i żeby możliwie szybko), ten właściwy i najlepszy dom :)
  18. To ta "szurpata?" A jak Harny w nowym domu - OK?
  19. [quote name='Mazowszanka2'][B]Ano doopa blada ![/B] Już byliśmy na jutro umówieni, ustaliliśmy godzinę wizyty, a tu Pan pyta czy trzeba jakąś umowę podpisać. Swoją drogą było o tym napisane w ogłoszeniu. Bo jeżeli tak, to on rezygnuje. Nie chce, żeby mu się potem ludzie po chałupie kręcili. Woli już wziąć psa z ulicy. No nie powiem, wqrwiłam się :angryy: Nie dlatego, że koniecznie chcę się Fiony pozbyć. Tylko zwątpiłam, że istnieją jeszcze normalni ludzie i normalne domy. Bo przecież jak komuś żal biednych, porzuconych psów to powinien zdobyć się na zrozumienie. No nic Dziewczyny, pijemy na smutno w czwartek :-([/QUOTE] Wcale Ci się nie dziwię. Też bym była wściekła. Ale.......wielu ludzi obawia się dzisiaj cokolwiek komukolwiek podpisywać:shake:. Cóż, talkie czasy. A może, jak Nutusia napisała, pan miał złe doświadczenia z "miłośnikami psów". Tak też niestety bywa :-(
  20. Też uważam, że trzeba zobaczyć wszystko na własne oczy. Może to jest ten Wymarzony Fiony Dom? A jeżeli nie jej, to może Greyki, lub Alutki? Trzymam kciuki, żeby tak się stało :)
  21. Życzę udanego (jak zwykle) spotkania :)
×
×
  • Create New...