-
Posts
1723 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by konfirm13
-
Witam w nowym roku :) Nasza poprzednia sunia(oczywiście, w typie ON), już od początku strzelanego sezonu, większość czasu spędzała w łazience, siusiania prawie nie było(o czym innym nie wspomnę), a w ostatnich godzinach starego i pierwszych nowego roku, zamierała przerażona w wannie :(. Zaczęłam jej dawać melatoninę, już na kilka dni przed Sylwestrem a w Sylwestra, dodatkowo tabletki na uspokojenie f-my Labofarm. Pomogło. Sunia była śpiąca, wystarczała łazienka(bez wanny) i czasami się dało psicę wysiusiać. Z tego ogromnego lęku przed hukiem (burza, petardy), najbardziej ją "wyleczyła" starość i związana z nią - głuchota. No, to teraz mam spokojne zwierzaki :) i młode( w miarę ;)) Yumanji, a co u Ciebie i Twoich psów?
-
Też nie lubię strzelaczy :(. Bliss lekko wystraszona, ale wyszła razem ze mną i zrobiła siusiu - po dłuższym spacerze. W czasie palby, kazałam jej siedzieći siedziała - blisko przy nodze. Jak się uspokoiło - szłyśmy dalej. Ale nie śpi - czuwa, słucha. Max spokojny, je, śpi i siusia, ale jak łupnie mocno, kiedy jest na zewnątrz, to zdecydowanie ma dosyć spaceru. No, ale do rana mamy już teraz ze zwierzami spokój, a jak wyjdę nimi raniutko, to strzelacze będą jeszcze "odsypiać Sylwka i....kaca" ;)
-
[quote name='yumanji']Tu nikt nie czipuje psow.[/QUOTE] W różnych gminach(niestety, nie mojej), są/były akcje bezpłatnego czipowania psów przez miejscowych wetów ,opłacane przez (wyjątkowo :() uświadomioną w temacie psów, lokalną władzę. Czipowane są też psy, wzięte ze schroniska. Moja Bliss ma taki czip. Tylko wet/straz miejska itp, musi mieć czytnik. Mój wet i inni z okolicy, czytników nie mają, bo gmina(powiat ;)) nie fundowała miejscowym psom czipowania :(.
-
[quote name='yumanji']Ale one wygladaly na bardzo zadowolone,choc troche zmeczone ,w zadnym razie jak psy,ktore ktos pzrywiozl i porzucil,zagubione,zdezorientowane,smutne i oszolomione.No i nie chcialy Royala,wiec nie byly glodne.Wody tez nie.[/QUOTE] Psy reagują różnie na porzucenie. Max nie sprawiał wrażenia, że jest porzucony i szuka domu. To był pewny siebie pies, unikający ludzi i ich domów, jedzący podane żarcie(no, z wyjątkiem pasztetu ;)) niechętnie i z łaski. Po "udomowieniu" i odespaniu, zaczął żreć i trzeba mu to żarcie ograniczać do rozsądnej ilości. Żre wszystko i nie wybrzydza. To niejedzenie w "plenerze" to był dowód ogromnego stresu. Jak pies wie, że ma walczyc, lub uciekać - nie jest zainteresowany jedzeniem. Adrenalina rządzi ;) A jeszcze spytam, czy miałaś czas sprawdzić,(pewnie nie, bo na wszystko czasu nie starcza) - czy nie jest zaczipowany?
-
Młodziutka Al - we własnym domu ZDECYDOWANIE jest najlepiej :)
konfirm13 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia'][B]Tort jak tort, ale tortowe figurki to mistrzostwo świata![/B] :) A dziś, jak się uda dogadać z Amigowym laptopikiem, [B]będą fotki Je(ż)ego [/B];)[/QUOTE] LIczy się całość - tort + dekor . A ten ostatni, faktycznie - przesłodki :). Na obiecane foty czekam z niecierpliwością :) -
~~ Greyka - znalazła swą przystań u dobrych ludzi :)
konfirm13 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Moje(na szczęście), póki co - reagują bez nerw. Zobaczymy, jak będzie dzisiaj bliżej 24........ Teraz już trochę późno, ale na przyszłość porozmawiaj z Tomkiem o takiej możliwości [URL]http://www.vetblog.net/2013/01/dog-melatonin-uses-dose-rate.html[/URL] Stosowałam to z b. dobrym skutkiem u naszej poprzedniej suki, która panicznie bała się burzy i wszelkiego rodzaju petard. Pozdrawiam jeszcze w starym roku :) -
Prześliczna i słodka malutka :). Niech rośnie, będzie zdrowa, mądra i piękna. Głos pterodaktyla? moęe pozostać w jej reperturze głosowym, jako odstraszacz. Na co dzień , niech odzywa się równie słodko(i....tylko cicho na miłość boską;)) jak wygląda. Z życzeniami noworocznymi - Krystyna
-
Dzięki za wieści. Rozumiem Twój wk.....w. Jak ast domowy, to może go ogłosić na jakichś portalach dla astów, że znaleziono amstaffa? I kiedy i gdzie. Plus fotka (jeśli to możliwe). Ale asty raczej się nie gubią same(chyba, że i u Was już strzelają?). Obawiam się, że z jakiegoś sobie tylko znanego powodu - został porzucony/wywieziony :(. Jak mój Max :(. Coś zaczynam być czarnowidzem - tfu, tfu!
-
Młodziutka Al - we własnym domu ZDECYDOWANIE jest najlepiej :)
konfirm13 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, co śliczniejsze - tort - czy - psy? Chyba....... ex aequo :) -
~~ Greyka - znalazła swą przystań u dobrych ludzi :)
konfirm13 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Jeśli dzierga, to pewnie ma ;) -
On w dawnym stylu ma wspaniały dom w Warszawie
konfirm13 replied to konfirm13's topic in Już w nowym domu
[quote name='yumanji']To tak ,niestety ,jest,ze jak wezmiesz jakiegos biedaka,to nagle zaczynasz zauwazac ile tych biedakow jest dookola.Ja jestem przybita,bo jestem zapsiona,jak nigdy,a pzred Nami dopiero zima,a jak nie zabrac jakiegos biedaka lezacego na dworzu,kiedy jest minus 20? Dwa lata temu w miasteczku obok zauwazylam malutka sunie,ktora siedziala w nocy w jakims kartonowym domku pzred apteka.Na drugi dzien rano jej nie bylo,weszlam do srodka i spytalam Pania farmaceutke o psa.Pani z duma pokazala mi malenki pokoik na zapleczu,gdzie w koszyczku i na kocyku lezala ta sunia.Okazalo sie ,ze w godz pracy apteki pies siedzi w pokoiku przy ponad 20 st na plusie,a po 16 laduje w kartonowym domku przed apteka.Pani nie mogla jej zabrac do domu,bo ma pieska,no i maz. Pojechalam do domui tak pod wieczor juz nie moglam usiedziec,patrzylam jak rtec na termometrze za oknem spada w dol,pogadalam z synem i o 21 pojechalismy pod apteke.Bylo minus 26 stopni.Jedynym miejscem wolnym od psow byla toaleta o pow ok 1,5m kw i tam ja umiescilismy.Suka w ciazy ,wysterylizowana,poszla do adopcji. Nie chodze juz do tej apteki,bo nie bylam w stanie pojac,jak ta kobieta ma sumienie wystawiac tego psiaka o 16 na dwor i fundowac mu taka zmiane temp.[/QUOTE] Wcale Ci się nie dziwie :(. Też bym szerokim łukiem omijała apteką z głupią i bez serca Panią Magister. Może zamiast aspiryny, sprzeda kiedyś arszenik? [quote name='lizka']Bardzo się cieszę że u Was wszystko dobrze! Maks jest wspaniały i gdyby nie ta odległość to sama bym się uśmiechnęła do Was w sprawie adopcji ;) Po śmierci Borysa (w awatarze) jedynym moim planem na spędzenie jutrzejszego Sylwestra jest wizyta na łąkach, na jego grobie [*] Trzymajcie się cieplutko, niech ten nadchodzący Nowy Rok przyniesie Wam same radości i duuuzo zdrowia, niech się spełnią Wasze marzenia a wszystkie bezdomniaki niech znajdą swój ciepły kąt.... Jesteście bardzo dobrymi ludzmi, oby było takich jak Wy więcej!![/QUOTE] Dziękuję za ciepłe słowa i życzenia. Ja i mąż wcale nie jesteśmy[B] dobrymi ludźmi[/B] - [B]tylko ludżmi i już :)[/B] Współczuję śmierci psa - przeżyłam to już trzy razy. Za każdym razem, boli jak jasna ch.....a, ale za pierwszym, kiedy przez dwa lata opłakiwałam pierwszego psa i....żaden pies nie był godny zastąpić tej pierwszej suki, odżyłam, dopiero wtedy, kiedy adoptowałam drugą psicę (w dodatku, ciężko chorą na trzustkę). Po zgonie przedostatniej suni, z adopcją następnej(Bliss), czekałam tylko 2,5 miesiąca. Cóz, to zabrzmi strasznie, ale każdy następny pies, to - następna miłość i....ociera łzy po tej utraconej. I to wcale nie jest aluzja ;) [B]Życzę Wszystkim odwiedzającym wątek Maxa, tym piszącym i tym tylko czytającym, wszystkiego najlepszego w Nowym 2014 roku - od Maxa (bądź, co bądź, to jego wątek ;) ), Bliss i siebie(+życzenia od Tomka) [/B]W podzięce za obecność -psi film z dnia dzisiejszego [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=tyihbIox0o4[/URL] -
~~ Greyka - znalazła swą przystań u dobrych ludzi :)
konfirm13 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
No właśnie :). Kolejna Onka w jeszcze większym zmiejszeniu, niż Tina. W dodatku, to wspaniały pies stróżujący :) -
On w dawnym stylu ma wspaniały dom w Warszawie
konfirm13 replied to konfirm13's topic in Już w nowym domu
Obie macie rację :(. I ja też(jak Wy to robicie "od zawsze") zaczynam zauważać te bezdomne, porzucone psy.Widzę je wszędzie :( Cóż, polska wieś(i miasteczka) spokojna, wieś wesoła........ -
O, kurczę, ale sie dzieje! Amstaffa, trzymać osobno. To są[B] psy z natury przyjazne dla ludzi(jeśli mają prawidłową psychikę), a zdecydowanie nieprzyjazne dla psów. [/B]Tę rasę wymyślił człowiek, do walk z psami - mają się rzucać, nie ostrzegać, nie wysyłać CSów :((dlatego i my ich nie rozumiemy, no chyba, że jest się miłośnikiem rasy i znawcą tejże). Natomiast [B]ludź ma te psy rozdzielać gołymi rękami - i nie zostać pogryziony[/B] przez walczącego amstaffa.[B]Nieprzestrzeganie praw rasy, groziło amstafowi(lub innemu bullowatemu)[/B] eliminacją z hodowli i......[B]. śmiercią.[/B]
-
Młodziutka Al - we własnym domu ZDECYDOWANIE jest najlepiej :)
konfirm13 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']No, niemożliwa jesteś, cudne określenie!! To jak [B]bąkser [/B]prawie :)[/QUOTE] Znałam kiedyś Bąksera....;) -
~~ Greyka - znalazła swą przystań u dobrych ludzi :)
konfirm13 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Sliczności :). Zęby jak u rekina . I taaaaakie bielutkie :) -
On w dawnym stylu ma wspaniały dom w Warszawie
konfirm13 replied to konfirm13's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']I jak po Świętach! O tego drugiego bezdomnego ON nie pytam......[/QUOTE] Właśnie pojechała córka z wnukiem, więc mogę zasiąść przed komputerem. Max nadal z nami i odsypia razem z Bliss wyjazd miłych gości :). Ale [B]na wszelki wypadek, pod MarcPol [/B]nie jeździłam. Niestety, w czasie świątecznych spacerów z psami, [B]spotkałam bezdomną brodaczopodobną sunię, o której pisałaś - nadal bez domu :(. [/B]Rozmawiałam z jakąś Panią z Pieskiem, sunię dokarmiają litościwi mieszkańcy a ona nocuje na wyrzuconej kanapie, w jakimś śmietniku :( W dodatku, [B]w drodze powrotnej z działki, widziałam idącą poboczem, małą, kulawą, wilkowatą sunię w ciąży :(. [/B]Pocieszam się, że może(oby!!) była tego Pana, który szedł za nia w niewielkiej odległości z prawie Onkiem na smyczy........ Ech, Święta zgody, miłości, współczucia i zrozumienia dla tych , którzy pierwsi przyszli "powitać Pana".........:( [quote name='lizka']Dołączam do pytania, mam nadzieję że u Was wszystko dobrze :)[/QUOTE] Bardzo dobrze :). Wczoraj [B]Max zaliczył jazdę samochodem i to w szelkach, przypięty[/B] i razem z Bliss. Trochę tylko było kłopotu z wsiadaniem, bo Bliss zawłaszczyła całą tylną kanapę i dla Maxa juz miejsca nie było ;).[B] Nie wiem, czy Max juz kiedyś jeździł samochodem, bo w czasie drogi leżał na płask jak nieżywy[/B] i Bliss nie bardzo miała gdzie i jak siedzieć. Po dojechaniu na działkę(ogrodzona, las) -[B] bał się wyjść z auta[/B]. Ale jak Bliss wyskoczyła, to i on się zdecydował. Czego się nie robi dla towarzystwa ;). Psy latały jak torpedy po działce, a potem - [B]ogary poszły w las[/B]. Nieogrodzony.Psy luzem. Max zdecydowanie jest bardziej węchowy, niz Bliss. Rewiruje i chętnie by coś potropił. Niestety, nie daliśmy mu :(. Było ostre przywołanie, wzmocnione parówką, lub moją ucieczką(z Bliss) w przeciwną stronę. I - smycz. Potem - znowu wolność(ograniczona ;)). Na zakończenie wycieczki, jedzenie i picie dla psów na naszej działce, a później, razem z najedzonymi , napitymi i wybieganymi psami - wizyta u przemiłej zamieszkałej na działkach sąsiadki. Teraz to my jedliśmy i piliśmy, a nasze psy i pies sąsiadki - słodko spały. Na działkę pojechaliśmy w dwa samochody - córka z synkiem w swoim i my z dwoma psami z tyłu - też w swoim. Powrót był taki jak wyjazd, tyle, że w odwrotną stronę :) -
Młodziutka Al - we własnym domu ZDECYDOWANIE jest najlepiej :)
konfirm13 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Jestem ponownie z najlepszymi życzeniami . Święta trwają nadal, a dobrych i serdecznych życzeń - nigdy zbyt wiele :) -
Szamanek może i mówił, ale - w starogermańskim i po cichu ;). Nasze nic nam powiedzieć nie chciały - w żadnym języku :(. Dowiedzieliśmy się tylko, że zrozpaczony Max(że to znowu Bliss wyszła przed nim, a on musi czekać na powrót "wyprowadzacza"), wydaje z siebie dźwięk jaki pewnie wydaje zepsuta, plastikowa trąbka. Bo ani szczekanie, ani skomlenie, an wycie to to nie jest. I robi to po cichutku, żeby reszcie domowników nie przeszkadzać ;)
-
On w dawnym stylu ma wspaniały dom w Warszawie
konfirm13 replied to konfirm13's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mazowszanka2']Jak tam przeszedł test na dzieci ?[/QUOTE] Zdał celująco i to po raz drugi :). Zdawał "na " sześciolatku w warunkach domowych(świąteczna wizyta wnuka ). Egzamin trwa nadal . Pierwszy egazmin, zdał również z najwyższą oceną klika dni temu. Panie o których pisałam w poście 72, były na spacerze z mniej wiecej 3 letnia wnuczką. Malutka wyszła z wózka i cały czas w którym trwała nasza rozmowa o Maksie, spędziła na jego głaskaniu, tuleniu sie do Maxa i...........wkładaniu mu malutkich paluszków w rózne naturalne otwory głowy. A Max był w tym czasie pobudzony, bo szczekał na biednego Śleputka. No, cudo w psiej skórze! Nigdy nie zrozumiem, jak można było porzucić takiego wspaniałego psa :( -
Młodziutka Al - we własnym domu ZDECYDOWANIE jest najlepiej :)
konfirm13 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Najlepsze życzenia dla Nutusi, jej przyjaciółek, psów, kotów i Jeżego :) [url]http://www.jacquielawson.com/preview.asp?cont=1&hdn=0&pv=3111930&path=83563[/url]