Jump to content
Dogomania

konfirm13

Members
  • Posts

    1723
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by konfirm13

  1. Spokojnie i grzecznie, oraz - cierpliwie, czekam na zdjęcia mojej ulubionej dropiatki z nowego domku :)
  2. Witam Milusię i wszystkie Dziewczyny :). W czasie długiej majówki będę mieć u siebie dzieci i wnuki, ale postaram się wyrwać od nich na chwilę i do malagos i Was wszystkich, wpaść z TZ -tem i psicą. Nie samą rodziną człowiek żyje ;). No i strasznie chcę zobaczyć w naturze bordera mazowieckiego :).
  3. Krajowego ciepełka coraz więcej, ze słonkiem są przejściowe trudności ;) Cześć Soniu :)
  4. Sonia by Pani na nas naskarżyła, że się nią nie interesowałyśmy ;). Zaraz po przyjeździe kcd, by nas obszczekała,
  5. Cieszę się, że Sepcia zdrowa, smutno, że się rozstajecie. Trzymaj się :)
  6. [quote name='Mazowszanka']Malagos nie musisz się bać, ani jej TZ-a. To łagodni ludzie są ![/QUOTE] No, to nabieram odwagi :) [quote name='wegielkowa']Wszyscy przyjedziemy rowerem:)[/QUOTE] Ale super :)
  7. [quote name='malagos']To kto się pisze na wizytę poadopcyjna? Dziewczyny? Miałyście przyjechać, jak będzie ciepło :) Konfirm, zapraszam, możesz rowerem przyjechać :)[/QUOTE] Dziękuję za zaproszenie :). Jeśli rowerem, to niechybnie się wyłożę. Wstyd powiedzieć, kiedy ostatnio..... pedałowałam i dlatego mój rower poszedł do ludzi, ale jak mnie TZ zawiezie, to czemu nie ;). O, i PKSem - też (chyba?) można. No, to teraz tylko czekać na prawdziwą wiosnę i.....jechać :). Tylko ja nigdy nie byłam na wizycie ani "przed", ani "po" adopcyjnej i nie wiem, o co wypytywać aktualny domek Milusi i na co mam zwracać szczególną uwagę, chyba............... że malagos mnie udzieli stosownych nauk - najlepiej wspólnie z Mazowszanką. Bo taka nieprzygotowana, to się boję :)
  8. Pilnujemy, żeby Sonia się nie nudziła ;)
  9. [quote name='Nutusia']Tak po prostu było zapisane w górze...[/QUOTE] A jak na górze, tak i na dole :)
  10. A jeśli kcd z tej Majorki wróci z [I]ca de bou ? [/I]
  11. Malagos, Wasze dzieci myślą kategoriami ludzkimi. My próbujemy myśleć bardziej po psiemu. Pies jest psem i nie ma w nim moralności w ludzkim tego słowa znaczeniu. Nasze dzieci (zwłaszcza, kiedy dorosły i wyprowadziły się z domów), też nie do końca akceptowały nasze relacje z naszymi psami - wg nich, nadmiernie bliskie. Ale i dzieci za kolejne parę lat, też pewnie spsieją, bo mają to w genach ;) A Milusia, faktycznie zgarnęła pulę w totolotku :)
  12. I co u Tosi? Już odważniejsza w nowym domku?
  13. Witam Milusię :). Zawsze mówiłam, że to psy nas wybieraja, a nie my psy, jak nam się często wydaje
  14. Mizianko dla Soni :)
  15. Dzięki Ineczko. Drgania nie przeszkodziły w podziwianiu Sepci. Ona tak samo kocha tarzać się w śniegu, jak moja psica :)
  16. [quote name='malagos']Dalia zapłaciła najwyższa cenę za nasze dobre serce dla innych psów. ale nigdy nie można przewidzieć wszystkiego, a takiego zachowania dwóch suczek, ataku na swoja znaną od dawna koleżankę, w najgorszych snach nie przewidziałam.[/QUOTE] To najpierw napiszę od siebie o nieznanej mi Dalii. Śliczna psica była. I pewnie bardzo miła, kochajaca. Jak większość psów, które są kochane, dotrzymują nam wiernie towarzystwa, mają dobry dom i szczęśliwe życie. Przynoszą nam radość. Była taką słodką, małą sunią, jakiej ja nie miałam nigdy, bo zawsze mieliśmy duże, onkowate psice. Ona była taka do przytulania, chociaż była przecież prawdziwym psem. Miała wspaniałe życie i to nie ona zapłaciła za Wasze dobre serce dla innych psów. To my możemy tak "po ludzku" myśleć, ale nie psy. Po prostu, w świecie psów jedna mała suczka była nie w tym miejscu, lub nie w ten sposób, jak to mówiły prawa psów. To smutne, to boli. Nas, ludzi. Psy są bez kary i bez winy, bo są psami. Czasami nam pozwalają zajrzeć na chwilę do swojego świata, a wtedy zaczyna nam się wydawać, że je rozumiemy. My ludzie, którzy tak często nie potrafimy zrozumieć siebie nawzajem? No, to jak tak możemy zrozumieć inny gatunek - psy? Chociaż je tak bardzo kochamy? A one - nas? Malagos, to nie Dalia zapłaciła za Twoją i Twojego męża miłość do psów. Myśląc, że to ona zapłaciła sobą, tak naprawde, płacicie Wy....... Ale doskonale rozumiem, że serce boli. Bo już nie ma obok Was psa, którego kochaliście Przytulam
  17. [quote name='inka33']Malagos, gratuluję! :Rose: :calus: konfirm13, z może skan albo dobre fotki...?[/QUOTE] [quote name='Ziutka']I ja gratuluje :):):) Też pytam...czy aby skaniku jakiegoś nie da rady zrobić ;) ?[/QUOTE] Po pierwsze, nie mamy armat....;) Artykuł jest o "Czworonogach do adopcji" na str 4 Tygodnika Ostrołęckiego, wyd. makowskie. Można skorzystać z opcji e-wydanie (odpłatnej) Ogólnie jest o tym, ze gminy mają obowiązek opieki nad bezdomnymi zwierzętami, ale nie mają na nią pieniędzy. Miejsca w schroniskach są drogie(no i my na dogo niestety wiemy, że w Polsce schronisko jest najczęściej zaprzeczeniem sensu tego słowa), więc w niektórych gminach rozwinął się ruch adopcyjny. Organizowane są Czasowe Punkty Przetrzymań (kojce gminne + sterylizacja, szczepienia) lub (przykład naszej malagos i Jej męża + wywiad) - prowadzone Domy Tymczasowe, lub też pracownicy gminy "na bieżąco" szukają domów swoim podopiecznym w okolicy. Te wszystkie rozwiązania, są lepsze dla zwierząt i tańsze dla gminy. Jeszcze raz - brawo dla naszej malagos i Jej męża:klacz::klacz::klacz:
  18. I ja jestem...Śpij spokojnie, pieseczku.....
  19. Widać tak było sądzone i Milusi i Wam. A jeśli jednak ma być ten Pan, to pomimo telefonicznej ciszy, po Milusię przyjedzie. Czas wyjaśni wszystko :)
  20. [quote name='inka33'][B]Słuchajcie...[/B] [COLOR=#ff0000][B] Jestem umówiona z Panią Jagodą na piątek ok. godz. 17-tej.[/B][/COLOR] Powoli zaczynam się rozklejać... :sad: Gdyby nie ten chole*ny brak kasy, to Sepulinka by u nas została. :bigcry: Chyba się do tymczasowania jednak nie nadaję. Emocjonalnie... bo resztę to nie mi oceniać... Z reszta, i tak się okazało (z powodów nazwijmy to - osobistych), że raczej nie będę mogła DeTować psiaków... Może jakaś sytuacja BARDZO awaryjna, ale i to nawet jest wątpliwe. Cóż, nie na wszystko można mieć wpływ. Życie. :( Jak się ciut pozbieram (na chwilę), to Wam trochę jeszcze napiszę o "przygodach" Sepulinkowych. [COLOR=#ff0000][B]PS.[/B][/COLOR] Czy ktoś mógłby poszperać, czy już Warszawa lub Mińsk Mazowiecki mają akcję darmowego czipowania...? Czy Fiprex można kupić i zakroplić samemu (nie pamiętam, jakim preparatem miał Kajtun robione u nas), czy tylko u weta?[/QUOTE] Inka, ja Ci się wcale nie dziwię. Człowiek przywiązuje się do psa, a co gorsze, pies do człowieka też. I rozstanie dla obojga jest trudne. Chętnie poczytam/pooglądam przygody Sepuni - i nie ja jedna :). Psica przesłodka. Zrobiłaś dla niej bardzo dużo. Teraz trzymam kciuki za domek.
  21. Luksusy dodaja urody każdej panience ;) Dirofilarioza, to na szczęście nie jest jeszcze u nas poważny problem [URL]http://www.esccap.pl/dirofilarioza/[/URL] Ale i o babeszjozie(piroplazmozie), te 30 lat temu , niewiele się mówiło. I to nie tylko kwestia braku diagnostyki, ale i dynamiki szerzenia się zakażeń i infestacji. Niestety :(
  22. No, to ja pozytywnie i optymistycznie. Naszą malagos i Jej męża bardzo chwalą za opiekę nad bezdomnymi psiakami i za adpocje w dzisiejszym Tygodniku Ostrołęckim. Gratulacje :). To miłe, jak zobaczą i docenią :) [IMG]http://lovemuza.narod.ru/pictures/rozy/files/5_8158.gif[/IMG] Chciałam wrzucic linka, ale niestety, tego artykułu (o bezdomnych psach, wynikających z tego kosztach dla gmin i adopcjach), nie ma w necie... Jest tylko na papierze
  23. No, rzeczywiście czarny wtorek:-(. A względem spuszczania psa ze smyczy(nie tylko świeżoadoptowanego) - głupota ludzka bywa niemożebna:shake:. Dobrze, że Dropiatka znalazła wymarzony domek i tym się pocieszajmy :)
×
×
  • Create New...