Isabel
Members-
Posts
14993 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Isabel
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
Isabel replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='wisela1']Nie proponowali Ci jeszcze wyszycia cewki?[/QUOTE] Nie, nie zalecają tego, to ja się dopytywałam o taką możliwość. Ale Kastorek od tygodnia już siusia sam, a od soboty sam je (wcześniej przez 2 tygodnie karmiłam go i poiłam Convalescence -strzykawką). Tylko strasznie schudł, jest słabiutki, apatyczny, nie może dojść do siebie :( -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
Isabel replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
A ja się przywitam po przeprowadzce :) Dalej walczymy z Kastorkiem z SUK - już jest lepiej, ale rokowania bardzo ostrożne, jutro będą wyniki kolejnych badań krwi, zobaczymy, czy nerki pracują w miarę normalnie. Odwalasz Elu kawał wspaniałej roboty z tymi sterylkami :happy1: -
Przyszłam w odwiedziny do Figuni - fajna z niej sunia, życzę, aby szybko znalazł się super domek :)
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Isabel replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='wtatara']kastorek to który kotek. No to bardzo mi przykro że zwierzaki zaczeły chorować. A ja mam tymczasowiczkę- wkleic link[/QUOTE] Kastorek to ten biały kotek, ten najbardziej kontaktowy i rozmowny :) Tak, proszę o link do tymczasowiczki :) -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Isabel replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem już po przeprowadzce, ale nie do końca jeszcze rozpakowana i urządzona, bo przez ostatnie 4 tygodnie zajmowałam się głównie Kastorkiem. Zachorował tydzień przed przeprowadzką - Syndrom Urologiczny Kotów. Niemal codziennie byłam z nim u weta, zmieniając 4 gabinety, do tych dalszych jeżdżąc taksówką. Miał założone kolejno 3 cewniki, czwartego już nie dało się założyć, po prostu nie chciał wejść. Ale wtedy w cudowny sposób zadziałał Sedalin i kot zaczął siusiać. Już nie zliczę ile dostał zastrzyków - codziennie antybiotyki, leki przeciwzapalne, przeciwbólowe, rozkurczowe itp. dwa razy miał robione USG, badanie krwi i moczu. Przez 2 tygodnie karmiłam go i poiłam strzykawką - sam nic nie chciał jeść. Schudł okropnie - sama skóra i kości. W piątek dostał sterydy i od soboty zaczął sam jeść :multi:Rokowania jeszcze bardzo ostrożne, ale najważniejsze, że już siusia i sam je! Jeszcze powtórzymy badanie krwi, ciekawe czy nerki pracują w miarę normalnie. Jakby tego było mało, to Vega tydzień po przeprowadzce miała pierwszy w życiu atak padaczki. Myślałam, że to już koniec, ale pozbierała się :multi:Oczywiście ma lepsze i gorsze dni, ale żyje! Tereny spacerowe mamy tutaj świetne, wiosną i latem na pewno będzie bardzo ładnie. Telefonu i Neostrady jeszcze nie mam - nie mogę doprosić się od Telekomunikacji przyjścia montera. Już byłam umówiona na zeszły poniedziałek, czekałam 3 godziny i ani montera, ani żadnej wiadomości. Dzwoniłam z komórki na Błękitną Linię, pani obiecała przyspieszyć i...dalej cisza :mad: A przecież chodzi tylko o aktywację linii, wszystko tutaj jest, nic nie trzeba instalować. Syn pożyczył mi modem Play'a, więc czasowo mam Internet, ale przecież muszę mu ten modem kiedyś oddać :roll: -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Isabel replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W swoim mieście, tak, ale u siebie, to niezupełnie, bo to tylko wynajem, ale za to bezterminowy :) Czyli mogę mieszkać aż do końca życia, chyba, że finansowo tak podupadnę, że nie stać mnie będzie na czynsz, wtedy niestety będę musiała opuścić to mieszkanko. Ale mam nadzieje, że tak źle nie będzie :) -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Isabel replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oczywiście, że się cieszę, chociaż będzie to tylko garsoniera i nie wiem jak się pomieścimy. Mam trochę tych gratów, i masę książek, i biurko do pracy muszę mieć, i piątka zwierzaków, w tym duża i długa Vega ;) Co innego jak człowiek od początku mebluje się w małym mieszkaniu, wtedy kupuje wszystko odpowiedniej wielkości, a jak meble już są, przystosowane do innego mieszkania, to okazuje się, że to nie pasuje, tamto nie pasuje, a przecież nie wyrzucę i nie kupię nowych, bo za co? Jakoś musi być, ale przynajmniej w piecu nie trzeba będzie palić, zima mniej straszna w mieście, no i w ogóle dużo innych plusów :) -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Isabel replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A my znowu pakujemy się i w piątek przeprowadzamy - wracamy do Krakowa :) -
Figa - delikatna, wrażliwa - kochamy się - zostaje
Isabel replied to Evas's topic in Już w nowym domu
Jak miło, że jesteście znowu na wątku :) Ja miałam odezwać się wcześniej, ale jestem w ferworze pakowania i załatwiania różnych spraw przed kolejną przeprowadzką. Cieszę się że Figunia zdrowa, a to, że latka płyną - i nam i naszym zwierzakom ;) - to już niestety taka kolej losu. Moja Vega ma już ponad 16 lat, nogi słabe, często się przewraca, ale apetyt ma i ogólnie nie jest źle :) Koty też zdrowe. Ja również jakoś się trzymam ;) Życzę Wam w Nowym Roku zdrowia i pomyślności wszelkiej, aby Los był hojny i łaskawy - wszystkiego najlepszego!!! :) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
Isabel replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
U mnie też było tak ślisko, teraz już lepiej, bo posypało trochę śniegiem i przykryło ten lód. Ale nie wszędzie, bo warstewka śniegu jest miejscami bardzo cienka - tam, gdzie wiatr od pól zwiewa wszystko na boki. Środkiem, po lodzie, jeżdżą auta, a ja mam tylko nadzieję, że któreś nie wpadnie w poślizg i nie wjedzie w nas, idących skrajem. Vega na każdym spacerze wywracała się jak długa, ja na szczęście nie upadłam. Ale mam też dobre buty, coś w stylu traperów. Po tym lodowisku, to chodziłyśmy z Vegą jak te dwie łamagi - kroczek za kroczkiem, a nawet półkroczkiem ;) No bo Vega nie potrafi wysiusiać się za jednym razem, ona tak jak pies-samiec podsikuje trochę tu, trochę tam, dlatego musimy iść przed siebie, wyjście tylko przed dom niczego nie załatwia. -
Ale śliczna ta Perełka :)
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
Isabel replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Spokojnych i zdrowych - odpoczynku i wytchnienia, nadziei na lepsze :tree1: -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Isabel replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gameta, Evas - dziękuję serdecznie :) -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Isabel replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękujemy Wiolu :) -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Isabel replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję, Mimiś :) Dwunożni przyjdą, a ci w futerkach są - w komplecie :) -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Isabel replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zdrowych, spokojnych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia - odpoczynku, ciepła i miłości w ten szczególny czas oraz pomyślności wszelkiej w Nowym 2011 Roku dla wszystkich obecnych na tym wątku :tree1: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
Isabel replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='wisela1']Ja też nie wiem jak, ale wiem ze kosztem wszystkiego innego...[/QUOTE] Z pewnością, bo jakże by inaczej :niewiem: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
Isabel replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, mierz siły (i nie tylko siły) na zamiary! Ja i tak nie wiem, jak Ty to robisz, że udaje Ci się objąć opieką taaaką gromadę - naprawdę, godne podziwu :loveu: