Oczywiście, bazarek jak najbardziej się przyda w takiej sytuacji, zawsze trochę grosza wpadnie :)
Cieszę się, że rana tak ładnie się goi i że kociak ma apetyt. Brak tej jednej łapinki nie powinien mu, z tego co wiem, zbytnio przeszkadzać w życiu, a gdyby nie amputacja, to już by go na tym świecie nie było.