-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by taks
-
Ja w takim wypadku radzę odkładać co miesiąc [U]tylko tyle ile będzie kosztowało później utrzymanie psa[/U]. Dla doga to spokojnie średnio 300 zł /mieś licząc karmę, szczepienia, odrobaczanie, zabezpieczenie p/ kleszczom, szampon, uprzęże, legowisko no i najprawdopodobniej szkolenie ( rasa do łatwych nie nalezy). I to wszystko zakładając że pies będzie okazem zdrowia. Po roku takiego odkładania mamy juz na super rasowca albo przekonujemy się namacalnie ,że nas niestety na utrzymanie takiego psa nie stać.
-
Młody jamnik z lasu. ZOSTAJE NA STAŁE U KOCHANEJ TAKS !!!! :)))))
taks replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Na razie mam tylko telefoniczną wiadomość od weta że jest dobrze - wynik na papiurze odbiorę od niego po świętach i doczytam co to było za świństwo. W każdym razie uszko już ładnie zagojone i śladu po zabiegu nie ma:lol: Moje stadko i ja wzajemnie ślemy ciepłe życzenia a Stuposki bardzo ,bardzo dziękuje swoim wybawicielkom:loveu: -
jest jeszcze bardzo dobra karma Orijen w wersji rybnej. Nie zawiera zbóż więc i ten alergen można przy okazji wykluczyć. Tania nie jest ale w porównaniu z tym RC to połowa ceny.
-
[quote name='lukmar16'] jest duuuużo większy od mojej suczki [/QUOTE] [COLOR=Navy][B]Bernardyn - wzorzec FCI nr 61[/B] WYSOKOŚĆ: minimum: psy : 70 cm; suki:65 cm maximum: psy : 90 cm; suki: 80 cm Psy przekraczające górną granice wzrostu nie są niżej oceniane, o ile sprawiają harmonijne wrażenie ogólne i poruszają się poprawnie.[/COLOR] [COLOR=Black]Wzorzec faktycznie dopuszcza duże przedziały wielkości ale czy kojarzenie w takiej dysproporcji nie okaże sie niebezpieczne dla suki [/COLOR]- poród może byc ciężki. Moim zdaniem nic na siłę A skoro suka juz rodziła to jej geny sie w hodowli pojawiły więc może odpuść sobie skoro nie jest to jakieś cenne skojarzenie a jedynie dostępny rep
-
[MLB] - PEPO - POKAZOWA AMPUTACJA - RATUNKU - Ma dom.
taks replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']No patrzcie, nie wiedziałam. I znowu okazuje się ze psy są mądrzejsze - ja mam wszystkie łapy i jak kamień do dna idę.[/QUOTE] He no widzisz - bo Ci właśnie nadmiar wyobraźni przeszkadza. Boisz się ,że utoniesz, że Ci braknie powietrza itd i się usztywniasz, napinasz mięśnie a to trzeba całkiem na luzie i "plaskato" na powierzchni a siła wyporu będzie pracować za Ciebie. Nie przypadkowo najszybciej uczą się pływania maluchy ( nawet niemowlaki) - im później tym trudniej przełamać te strachy przed wodą. Bo z wodą to jak z koniem - z nim się nie kopiesz bo i tak nie masz szans wygrać ale można wykorzystać inaczej jego siłę - współpracując i np. pojeździć wierzchem Przepraszam za offa ale jako eks pływaczka nie mogłam się oprzeć pokusie tego tematu:oops: -
[MLB] - PEPO - POKAZOWA AMPUTACJA - RATUNKU - Ma dom.
taks replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, że trójłapy nie toną. Utrzymanie sie na powierzchni to kwestia ułożenia ciała ( podobnie jak u ludzi - mozna lezec na powierzchni nie używając rąk) i pieski mają tę umiejętność instynktownie. Inna sprawa to przemieszczanie się w wodzie. Znany mi trzyłapek miał z tym początkowo problem bo "wiosłując" jedną łapką skręcał zamiast płynąc prosto. Ale szybko złapał w czym rzecz i jakoś inaczej zaczął tą łapką pracować - aportowanie z wody to była jego pasja:lol: -
[quote name='GoWa'] Nie wiedziałam, w jakim kraju żyję !!![/B][/QUOTE] Na prawdę nie wiedziałaś:crazyeye: Jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie zanim nasza "rasa panów" będzie się bratać raczej na polu golfowym niż flachą siwuchy obalaną nad "bohatersko" ukatrupionymi zającami czy sarnami. Dziki kraj i takież obyczaje
-
A konsultacja u dr Beranka na 17 .04 jest dalej zaklepana czy odwołaliście? Może napisać do niego do Brna maila z zapytaniem co w tej sytuacji radzi i jakie badania będą mu niezbędnie potrzebne na tą ew. wizytę/konsultację. Oczywiście trudno mi cokolwiek sugerować "zaocznie" ale równie dobrze te niedowłady i ból mogą byc efektem ucisku jakiejś zagubionej śruciny na któryś z nerwów ( niestety śrut może się przemieszczać- nie zawsze się "zakotwicza" i objawy mogą się pojawić nagle nawet długo po postrzeleniu). Samo badanie fizykalne i ocena neurologiczna ( określenie obszaru i zakresu dysfunkcji ) pozwala niejednokrotnie [U]już na tej podstawie[/U] dość precyzyjnie zlokalizować miejsce uszkodzenia nerwu. Nie muszę chyba dodawać ,że im bardziej doswiadczony w zakresie neurologii wet tym o prawidłową diagnozę łatwiej ( a niestety są i weci , którzy w ogóle takiej możliwości nie widzą bo to grubo przerasta ich umiejętności i doświadczenie)- dlatego baaardzo zachęcam do skorzystania z wiedzy dr Beranka i powierzenie jemu decyzji jakie badanie jest/są niezbędne.
-
a na facetów wypełnionych piwem i obszcz... wszystkie murki i krzaczki w okolicy sklepu tez są ? To akurat mi baaardzo przeszkadza ( smród i wątpliwa przyjemność oglądania takich adonisów w akcji ) a jak zagadnęłam SM czemu nie interweniują ( akurat mogliśmy wspólnie podziwiać taki widoczek kilkadziesiąt metrów od nas) to usłyszałam : "bądź pani człowiekiem"
-
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
taks replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak wiosenne przesilenie minie to chłopak się pewno wzmocni - słoneczko, atrakcje podwórkowe i świeże powietrze to musi poprawić humorek -
Czy pies bez rodowodu bedzie wygladal tak jak z rodowodem ??
taks replied to KolorowaKredka's topic in Rodowody
a tak może się skończyć amatorska zabawa w hodowlę: http://www.dogomania.pl/threads/182781-RODOWODOWY-NIEPEA-NOSPRAWNY-DOBERMAN-Maks-caA-e-A-ycie-bezdomny?p=14385865#post14385865 Na prawdę geny to nie puzzle i dla zaspokojenia "pasji twórczej " a bez odpowiedniej wiedzy mieszać w nich nie wolno -
Wera - znalazła dom!! Trzymamy kciuki za szczęście suni
taks replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Dzięki - juz lecę edit Ups , nie , tam jest 2 -letnie dziecko a jamnik nie sprawdzony w kontakcie z maluchami - za duże ryzyko:shake: -
Wera - znalazła dom!! Trzymamy kciuki za szczęście suni
taks replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
andzia69 - jakbyście mieli "nadprogramowy" domek dla jamnika to baaardzo prosimy. W Lęborku sytuacja podbramkowa i grozi likwidacja a takie cudo siedzi na łańcuchu [url]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/murzynek/murzynek9.jpg[/url] jest młody, przyjazny do ludzi tu wątek Lęboskich psiaków i wiecej zdjęc Murzynka [url]http://www.dogomania.pl/threads/180940-Psiaki-z-LAE-borka-czekajAE-na-lepsze-jutro-Potrzebne-pomysA-y-dla-trudnych-przypadkA-w/page2[/url] -
Ja bym przede wszystkim ZAWSZE wynosiła i wnosiła psa na rękach. I to nie ze względu na "Panią Azjatkę" i jej komfort a po prostu dla bezpieczeństwa psa "wielokrotnie " kopanego. Współlokatorów ma się różnych , bywają i chorzy ( fobie) i rozwiązywanie problemów z nimi to jedna bajka ale zapewnienie psu bezpieczeństwa to bezwzględny obowiązek. Przykro mi to pisac ale nie znajduje usprawiedliwienia dla narażania psa na takie ataki. Zawsze noszę po klatce schodowej 9 kg. jamnika ( ze względu na kręgosłup) i na prawdę trudno mi zrozumieć jakim problemem jest chwycenie 2-3 kg psa na ręce gdy wchodzisz do bramy zwłaszcza jak nie jestes w stanie przewidzieć czy psa nie spotka atak. Najtrudniej rozwiązuje się konflikty gdy obie strony się uprą i usiłują udowodnić kto kogo... Często zamiast nakręcać sytuację lepiej po prostu znaleźć "obejście"- na prawdę szkoda psa i nerwów
-
[quote name='iljo']Mój 4-miesięczny owczarek niemiecki ma klapnięte uszy. [/QUOTE] Jeśli to faktycznie ON-ek ( ma tzw. "papiery" czyli pochodzi z prawdziwej hodowli) to są ogromne szanse, że uszy "staną" - czasem trzeba pomóc odpowiednią suplementacją a nawet masażem - ale to dokładnie wytłumaczy Ci hodowca. Jesli natomiast kupiłaś psa z ustnym zapewnieniem, że to "owczarek niemiecki" to niestety musisz się przygotować na rózne niespodzianki także w jego wyglądzie. Jeśli to będą tylko klapnięte uszy to i tak masz szczeście bo to psu w niczym nie przeszkadza do szczęśliwego życia.
-
tomografia to nie rtg gdzie lekarz analizuje kilka klisz, które można przesłać ostatecznie do konsultacji. W tomografii obrazowanie obejmuje parę setek przekrojów . Nie sposób tego w całości utrwalić . Lekarz w [U]trakcie badania wybiera[/U] te kilka/kilkanaście ujęć , które cos wnoszą do diagnozy - reszta nie jest zwykle utrwalana. Dlatego to badanie powinien robic juz ktoś , kto wie na co patrzeć - czyli odradzam badanie byle gdzie a opis u fachowca ( wiarygodność badania będzie wtedy na takim poziomie jak to najsłabsze ogniwo)
-
Najlepiej poczytaj watek o smyczach automatycznych [url]http://www.dogomania.pl/threads/16719-smycze-automatyczne[/url] Jest tam tyle opinii , ze z pewnoscia znajdziesz odpowiedz na Twoje watpliwości Osobiscie nie wyobrazam sobie życia bez automatów - pierwsze miałam przywożone z zagranicy gdy w Polsce jeszcze nie było. I zawsze flexi bo ta firma w zakresie solidności i trwałości nie ma konkurencji. W sytuacji gdy w wiekszości miejsc jest zakaz spuszczania psa luzem taka np. 8 m linka to prawdziwe wybawienie.
-
[quote name='gayka']naprawdę nikt nie ma kleszczowego problemu?[/QUOTE] Od lat podaję wszystkim ( w tym i Gajce) frontline. Co 4 tyg dokrapiam kwiecien-maj i wrzesien-październik całą dawką w pozostałym okresie 1/2-2/3 dawki. Aplikacje robię ściśle wg zaleceń czyli na suchą i nie odtłuszczoną kąpielą skórę i zero moczenia 2-3 dni po. U mnie ( krakowskie okolice) takie zabezpieczenie + unikanie podmokłych chaszczy + przegląd i czesanie po bardziej "terenowych" wycieczkach jak dotąd sprawdza się w zupełności. Kleszcze nawet wbite znajduję wyłącznie martwe lub mocno "zamroczone". A , zapomniałam napisać a chyba gł. o to pytasz - frontline można spokojnie stosować przy niedoczynności t.( pytałam wetów). Przy [U]bardzo[/U] przesuszonej skórze może sie tylko gorzej rozchodzić i przez to słabiej działać - wtedy może lepiej nie spot -on tylko w aerozolu
-
znalazłam na przytoczonym wyżej wątku wypowiedź Amikat: "[COLOR=RoyalBlue]A dlaczego do BRNA? Dlaczego dr SZRENK? już wyjasniam:[/COLOR] [COLOR=RoyalBlue] w Polsce są TK ale nie ma rezonansu. Co gorsza - nie ma wg mojej widzy i wiedzy lekarzy których znam weterynarza który wie jak TK lub rezonans i dczytać prawidłowo - zaznaczam ze cena w Polsce i Brnie jest porównywalna !!! W Brnie otrzymujesz KOMPLETNĄ dokumentacje - zdjęcia, diagnoza, zalecenia i wnioski. Na tej podstawie biegły w Polsce wydaje opinie mając KOMPLETNY materiał dowodowy. Co najważniejsze- wiadomo na 100 % co psiakowi jest, jak go leczyć . W przypadku urazu rdzenia to kosmicznie ważne. Wiem co mowie - moja sunia zaliczyła Brno i dlatego wiemy co jej jest - [/COLOR] [COLOR=RoyalBlue] KONKRETNIE! Ratowali niejednokrotnie beznadziejne przypadki. To chyba najlepszy ośrodek neurologczny w Europie i wcale nie droższy niż w Polsce. [/COLOR]" Wydaje mi sie ,że jak już zdecydujecie się poddać sunię cięzkiej dla niej i diagnostyce i ew. operacji to warto zrobic to tam gdzie sie na tym na prawdę znają i mają doświadczenie . Niestety w Polsce nawet diagnostyka neurologiczna jest jeszcze w powijakach nie mówiąc o operacjach neurochirurgicznych.
-
A rozważałyście leczenie tu: Klinika JAGGY, s.r.o. Komárovská 5, 617 00 Brno tel. 545 234 035, fax: 545 234 406 [EMAIL="klinika@jaggy.cz"]klinika@jaggy.cz[/EMAIL] Poziom usług na prawdę wysoki ( a ceny nizsze niz w Wiedniu no i bliżej). Full serwis, tomografia,rezonans, swietna chirurgia, komplet specjalistów Juz sporo dogomaniaków tam zawędrowało tyle ,że bark wyszukiwarki i nie znajdę teraz ... Mam teraz link tylko do tego przypadku [url]http://www.dogomania.pl/threads/172173-ChciaA-mnie-ZABIC-ale-zadaA-o-jeden-cios-kamieniem-za-maA-o-LILI-chce-A-yc-POMOCY[/url] była tam bodaj Amikat ( a w każdym razie będzie wiedzieć co i jak)
-
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
taks replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Dzika_Figa'][SIZE="3"]UWAGA! Moria nie chce wydać z hotelu naszego psa ! [SIZE="2"]zajrzyjcie tu Ano zaglądnęłam - powiem więcej, przeczytałam uważnie i całą tam awanturę uważam za co najmniej niepotrzebną. Pies został wyadoptowany (niestety nie dzięki Wam - Wy miałyście tylko bardzo kontrowersyjny pomysł przerzucenia psa na kolejny DT) - ja bym raczej podziękowała a nie pisała na innym wątku że ktoś Wam psa zawłaszczył. Dzieje się psu krzywda? Masz jakies dowody poza Twoimi domysłami ,które na tamtym wątku chyba wystarczajaco rozwiano? Po co więc ten alarm? I to na wątku Guffiego , który opiece Mori tyle zawdzięcza? Będę bezwzględnie tępić na dogo rzucanie oskarżeń "na wyrost" , ambicjonalne rozgrywki kosztem psów i naszych nerwów.