Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. Dokładnie tak - obawy jak najbardziej słuszne i dotyczą także dogo. Wydaje mi się, że ogłaszanie schroniskowych psów które są bardzo w typie rasy powinno byćc z namiarem na wolontariusza a nie bezpośrednio na schron. Schroniska , wiadomo wydają kazdemu kto się zgłosi i nie wszystkie kastrują choć takie psy powinni w pierwszej kolejności. I w ten sposób możemy zrobic psiakom niedźwiedzią przysługę a zupełnie realną pseudo i handlarzom...
  2. Cioteczki - liczę , liczę i wychodzi mi ,że ze stałych deklaracji i tego co na razie z bazarków na dołożenie braków , mamy juz pokrycie na 3 mies DT Nesi , trzymaj się , szansa na lepsze życie jest coraz realniejsza:multi: Jeszcze tylko trochę mobilizacji w szukaniu stałych deklaracji...:modla::modla::modla:
  3. [quote name='aka_nina']Można było zwrócić uwagę a nie od razu zamykać. :nono: No cóż, Dino nie skorzysta.[/QUOTE] Po prostu wstaw datę zakończenia w tytuł, skopiuj bazarek i jeszcze raz wystaw - i Dino skorzysta;) A wsciekac sie na modów nie ma co - też ludzie i powtarzanie w kółko i kazdemu z osobna tego samego ( co jest jak wół napisane w regulaminie)może ich w końcu wkurzyć , prawda?
  4. bazarek dla Nesi [URL]http://www.dogomania.pl/threads/188176-obro%C5%BCe-i-kocyki-na-szans%C4%99-dla-NESI-do-4.07-godz-21?p=14940775#post14940775[/URL] bardzo proszę o pomoc w podnoszeniu:modla: i deklaruję miesięcznie 50 zł na DT
  5. psy żle trawią zboża i karmy zawierajace je w składzie (a niestety większośc karm ma je własnie jako gł. składnik energetyczny i zródło białka co prawda roślinnego ale w ogólnym bilansie wykazywanego łacznie z białkiem zwierzecym co może byc bardzo mylace) zalegaja długo w zołądku i powoduja intensywną fermentację. Oczywiscie nie muszę chyba tłumaczyc że im karma z niższej półki tym bardziej proporcje miesa i zbóz są przesuniete na rzecz tych ostatnich. Niska cena karmy zawsze oznacza zawartośc tańszych, roslinnych składników na niekorzyść miesa. Niestety ta zasada nie zawsze działa w obie strony ( co drogie nie oznacza automatycznie że warte tej ceny). Trzeba czytac składy i przede wszystkim dopasowac karme do konkretnego psa . A intensywny smrodek z pyska po wykluczeniu innych przyczyn wskazuje wyraxnie że należy karme zmienic bo dotychczasowa nie służy
  6. [quote name='GorzkaCzekolada292'] Co w takim wypadku??[/QUOTE] śmierdzi bo żarcie podłe. Zalega w żołądku , fermentuje to i aromat jak z kompostownika
  7. dzis poszedł przelew z pieniazkami uzbieranymi za rzeczy kupione u mnie juz poza ( po zakonczeniu) bazarku obróżkowego 31zl renee 50zł dolinanirvany 16zł Squ razem [B]97zł[/B] przelew 23.06.2010r.
  8. Nie niestety nie bede wyprowadzac Cię z błędu choc do zywego zabolało mnie co napisałas że pomoc dla schroniska jakoby uzalezniam od podporządkowania się mojej opinii na tema słusznosci tej adopcji. Czyli szantaz tak? Nic takiego nie napisałam i to co wywnioskowałas jest absolutna nadinterpretacja . Upominam sie o prawo do wyrazania swojej opinii i robienia tego w sposób stanowczy jesli uznam że jest to konieczne. Czy zostanie to uwzglednione w decyzjach dot. psów to juz na to nie mam wpływu. Nie uwazam tez aby zwracanie sie do Ciebie w odpowiedziach na Twoje stwierdzenia było wycieczkami gdziekolwiek , no ale to juz kwestia Twojej wrazliwosci . Na przyszłosc postaram sie pisac bezosobowo. O ile pisac bede bo jednak zarzut braku kultury był z nieco innego kalibru i spowodował że na razie zaprzestane dalszej konwersacji gdyz w przeciwienstwie do Ciebie cała ta dyskusja jest dla mnie ogromnie przykra i bolesna i niestety wielce rozczarowująca co do osoby o której miałam na prawde bardzo dobre zdanie. A mój brak kultury podpowiada mi aby zamilknąc gdy emocje biorą góre nad rozsadkiem.
  9. [quote name='truskawa144'] Gdzie są jeszcze tacy ludzie? Proszę o więcej!!! [B]Ja uważam, że to świetny pomysł,[/B] jeśli tylko ci państwo mają warunki a dom z ogrodem to jak najbardziej warunki. Napiszę co ja o tym sądzę: Po pierwsze warunki są. Po drugie dobry ludzie - są! Po trzecie suczki są razem od zawsze, dla takich bojów stresem wielkim będzie nowe miejsca zamieszkania, nowi ludzie itd a jeśli będą razem to w sobie będą miały oparcie i będzie coś stałego w ich życiu mimo ogromnych zmian - [B]będą miały siebie[/B]. Po czwarte [B]wydaje mi się, że jak jest więcej psów to łatwiej je socjalizować[/B], jeśli jeden pies zrobi choćby najmniejszy krok do przodu to drugi to widzi, widzi że wszystko jest ok, że nie ma się czego bać i chętniej też ten krok robi. Poza tym jeden pies dopinguje drugiego. Jeśli jedna z suczek oswoi się szybciej to pociągnie za sobą siostry. Po piąte, suczki na pewno będą szczęśliwe jadąc wszystkie trzy, nie będzie dodatkowego stresu - rozdzielenia. I ta (te) suczka która pojedzie do domu będzie nieszczęśliwa i ta(te) która zostanie. [B]A jeśli pojadą wszystkie to wszyscy będą szczęśliwi, łącznie z nami:):)[/B] [/QUOTE] Truskawo przytaczam Twój tekst na który musiałam zareagować niestety gdyz zawiera on błedy merytoryczne chocby punkt czwarty to absolutnie błędne myslenie - najprawdopodobniej nie miałas jeszcze doswiadczenia praktycznego w tej kwestii i zapewniam Cie że taki mechanizm nie występuje . Sa natomiast liczne przeciwwskazania ale o tym juz pisałam chyba dostatecznie jasno No ale skoro czujesz sie urażana radami i uwagami kogos kto jest jednak znacznie starszy i chocby z racji tego ma więcej praktycznego doswiadczenia i w hodowli i w adopcjach (w tym i z posiadaniem nie jednego a zawsze czyli juz ładne kilkadziesiat lat kilku psów jednoczesnie), to bardzo mi przykro. Myslałam że to forum jest dla ludzi otwartych na nowe informacje czy rady bardziej doswiadczonych "psiarzy". Myslałam że da sie normalnie rozmawiac bez strzelania focha gdy trafi sie na adwersarza Najwyrazniej po raz kolejny i w kolejnym ( przyznam bardzo dla mnie niespodziewanym miejscu) mam dowód że liczą sie jednak przede wszystkim ambicje i troska o nie . Jest mi niepomiernie smutno gdyz ogromnie sie rozczarowałam i niestety będe musiała bardzo powaznie przemysleć pewne sprawy gdyz wyłącznie rola sponsora bez prawa wyrażenia własnej opini i podzielenia sie swoją wiedzą na tym watku nie do końca mi odpowiada. A tak przy okazji jak bedziesz w schronisku , zapytaj Kierownika o nowy kojec - On bedzie wiedział o co chodzi.Pewnie Ci to poprawi nadszarpnięty przeze mnie humor Zapewniam Cie że to iz osobiscie nie bywam w tym schronisku a jedynie mam z nim kontakt "przez okienko monitora" nie jest wystarczajacym powodem aby skreslic moje kompetencje czy zaangazowanie - to takie myslenie uogólniające podobnie jak opinia o dobrych domach w Wadowicach;). Złych czy dobrych doswiadczen jednostkowych nie nalezy uogólniac - AMEN:evil_lol:
  10. Dalej niestety zupełnie nie podzielam Twojego toku myslenia. No może poza jednym , że wizja wydania ze schroniska od razu trzech szczeniaków jest zaiste porywająca. Ale Truskawo na litośc...:shake: Oczywiscie że decyzja zalezy zawsze do adoptującego ale jesli ja jako wolontariusz widzę że babcia o laseczce zakochała sie w młodym haszczaku, albo posiadaczka gromady rozbrykanych małych dzieci zapałała chęcią posiadania bulka z problemami agresywno/lekowymi to wybacz ale zachowałabym sie jak Rejtan i zrobiła wszystko aby wyperswadować zły wybór a nie cieszyła sie że psy znalazły dom. Jasne - , babcia może miec wnuka, sportowca który zapewni psu dostateczny ruch a bulek może okazać się miłosnikiem dzieci i gwaru w domu ale jednak przyznasz prawdopodobieństwo happy end-u w tych przykładach jest znikome. I to nasz "psi " obowiązek tłumaczyc i perswadować, że wybór jest nie trafiony .Bo to od nas jako wolontariuszy ludzie oczekują TAKŻE fachowej rady a nie tylko samego posrednictwa w adopcji. Pani wyraxnie pisze że jej doswiadczenie sprowadza sie do jednego , przyjętego na dodatek juz w wieku dorosłym psa i to z racji i rasy i wymienionych schorzeń raczej wychowawczo nieproblematycznego. Czyli zero doswiadczenia i obawiam sie swiadomości co znaczy szczeniak ( i to juz spory a niczego nie umiejacy ) w domu. I co oznacza nadrabianie zaległości wychowawczych gdy psiaki nie były socjalizowane w odpowiednim wieku- a mam nadzieje że wiesz o czym mówię. Z maila wynika tez że Państwo wyjeżdzaja i nie dysponuja własnym wakacyjnym locum - z jednym psem pestka ale z trzema to juz nie takie proste. Z tych inf które juz mamy wynika tez że w razie awarii nie ma zaplecza w postaci rodziny tylko alternatywą jest hotel ( znowu przypominam dla 3 psów). Sam dom z ogrodem to za mało na rozwiazanie wszystkich problemów choć przyznaje że dla psów sytuacja znacznie bardziej komfortowa niz klitka w bloku. Jednak i tu i tu pozostaje kwestia spacerów ( a z trzema to nie takie proste) Niestety czytając te maile odniosłam równiez wrażenie że poza duzym emocjonalnym zaangażowaniem Państwa wiedza na temat psów jest dośc skromna ( czyli niestety standardowa u nas) a jesli na dodatek oparcie ma byc nadal w opisanym weterynarzu to włos mi sie jeży i scyzoryk otwiera w kieszeni gdy pomyślę o jego niefrasobliwości z jednej strony i uniwersalnej radzie eutanazji z drugiej... Upieram sie więc jak muł przy moim stanowisku - jeden szczeniak tak , i to juz może sie okazac sporym wyzwaniem dla tych Panstwa ale cała psia rodzinka to po prostu niczym nie uzasadnione szaleństwo . A bardzo prawdopodobny finał niestety jest przewidywalny - albo lata katorgi i dla psów i dla ich włascicieli , albo zwrot do azylu tylko że juz starszych a więc i mniej atrakcyjnych do adopcji. Truskawo , nie wiem , może to przywilej wieku czy zawodu ale juz dawno nauczyłam się że w pewnych sprawach niestety nie wolno dopuszczać aby emocje przysłaniały rozsądne myslenie a juz na pewno jesli nasza aktywnośc dotyczy czyjegoś zycia /losu A zakładac że jakos to sie samo poukłada bo swiat jest przyjazny , sprzyja szaleńcom a kłopoty dotykają tylko innych to duzy błąd niestety. ps. jeszcze jeden "drobiazg" do przemyslenia - relacje w stadzie . To że suki sa siostrami nie oznacza rodzinnej idylii. Jak dorosną najprawdopodobniej zaczną walczyc/tworzyć hierarchię w stadzie a zbieżnośc wieku, kondycji, wielkości , "praw" do terytorium wcale tego nie ułatwi. Czy Panstwo to też biorą pod uwagę i sa do tego przygotowani? Oczekiwanie jako oczywistej kontynuacji "'pokojowych " zachowaniach schroniskowych jest błedem - w sytuacji niewoli/niedostatku naturalne zachowania stadne ulegają deformacji . Albo silnie wzmacniają agresję do współbratymców albo ( to częsciej) kompletnie tłumią reakcje hierarhiczno terytorialne . To jak w poczekalni u weta - zwierzeta sa naogół tak sparalizowane strachem i skoncentrowane na przetrwaniu że np. kotek siedzi koło pieska i nawet się nie widzą
  11. [quote name='Ingrid44']Biedaczek, czy on calkiem nie widzi ?[/QUOTE] Niestety ze zdjęcia to wygląda na jaskrę a to nie tylko ślepota ale i koszmarny ból oka:shake:
  12. Po tak powazym zabiegu następna narkoza nie powinna byc wcześniej niż po pół roku. A więc kastracja musi poczekac
  13. Truskawa144 tylko czasem myśli się bardziej sercem niz rozumem- to jedno.I to my powinniśmy na chłodno ocenić czy ktoś chce wziąć na barki ciężar do udźwignięcia czy nie - wyadoptować bo ktos myśli że sobie poradzi? Przepraszam Cię ale to się troche kłóci z moimi standardami jak powinna wyglądac rola wolontariusza = osoby rozsądnej i doświadczonej w tej materii. To właśnie wolontariusz powinien patrzec realnie i bez emocji i jak trzeba sprowadzac na ziemię. Po drugie większości ludzi wydaje się że mały piesek ( szczeniak) to mały problem a praca co najwyżej taka jak przy dorosłym . I wreszcie po trzecie i najwazniejsze trzy psy na raz to nie 3 x wymiar pracy i czasu jaki trzeba miec dla jednego - to się w prosty sposób nie sumuje a raczej mnoży, czy poteguje. Jako młoda matka wyobraź sobie ,że masz nie jedno wymagajace nieustannej uwagi dziecko tylko trójaczki czy czwórkę niemowlaków, każde nieco inne , reagujące w troszke innym rytmie, majace własne pomysły gdzie akurat zniknąć z zasięgu Twojego wzroku czy nabroić. Uwierz mi bo z doswiadczenia a nie teorii wiem co oznacza sfora młodych i pełnych energii psów w domu i ile pracy trzeba w nie włozyć aby "ucywilizować" a i tak jedyne skuteczne szkolenie trzeba robić z każdym osobno , oddzielając od reszty. A doba ma tylko 24 godz. Zrobisz jak uważasz, moje zdanie znasz- jak jestem jak najbardziej (po normalnej weryfikacji domu oczywiście) za wyadoptowaniem jednego psiaka to całej gromady zdecydowanie nie.
  14. Niestety zupełnie nie zgadzam sie z wywodem Truskawy:shake: i pomysł wyadoptowania do jednego domu całej tej gromady uważam za chybiony. Wspaniale że sa ludzie gotowi podjąć takie wyzwanie ale moje doswiadczenie podpowiada mi,że choć to gest wielkiego serca nie jest niestety rozsądny. Juz samo wychowywanie równoczesnie i od podstaw kilku psów ( szczeniaków !!!) to wyzwanie dla bardzo doswiadczonej osoby a jesli do tego , tak jak tu mamy do czynienia z psami "po przejściach" uważam to za wyzwanie dla amatora niewykonalne. "Odchować" tak , mozna ( karmić, dbac o zdrowie itd) ale wychować, oswoić, nawiązać silną więź emocjonalną, "przebić" atrakcyjnośc rodzeństwa związaniem uwagi na człowieku - sorry ale to karkołomne w takiej sytuacji.A ryzyko niepowodzenia ogromne, graniczące u nieprofesjonalisty z pewnoscią porazki. A jeśli chodzi o dobro psiaków to jeszcze - troche to nieporozumienie z "rozdzieraniem rodziny" - szczeniaki szybko otrząsna sie z traumy rozdzielenia jeśli trafią do domu gdzie w zamian dostaną dużo uwagi człowieka i ciekawych zajęć. Natomiast taka nieokiełznana sfora póldzikich szczeniaków może łatwo wyrosnąc na sforę nadal półdzikich, zyjacych OBOK człowieka w swoim zamknietym kregu dorosłych i uciażliwych dla opiekunów i otoczenia psów - czego z całego serca nikomu nie życzę:shake:
  15. Dzis w nocy odszedł i mój podopieczny staruszek :-(- pewnie czuwa teraz nad Paryskiem zza tęczy. A ja dokładam z tej smutnej okazji do mojej stałej deklaracji jeszcze dyszkę czyli razem będzie 40 zł/mies 200 zł wczoraj wysłane- będzie za 5 miesiecy z góry
  16. Guficzku kochany biegaj szczęśliwie za tęczą,niedługo się spotkamy, wolni od bólu, chorób...wyściskam cię wtedy,wygłaszczę, obiecuję. Poczekaj grzecznie piesku
  17. Na początek przynajmniej morfologia i ogólne moczu.Jak jest kasa to nie zaszkodzi i mocznik, kreatynina. To takie minimum + dobre badanie fizykalne Tylko radziłabym raczej nie u tego weta który szczepi psa z temperaturą powyżej 39 stopni Swoją drogą czy nie ma bata na takich konowałów:angryy: Brak cieczki ( albo szczątkowa?)przez tak długi okres juz swiadczy o jakiś anomaliach hormonalnych a jesli do tego pojawia się wzmożone pragnienie to podejrzenie ropomacicza nasuwa sie samo. Otyłość suki podnosi to prawdopodobieństwo. Podwyzszona temp. utwierdza mnie w przekonaniu że tego tak zostawic nie mozna. Z pewnoscią cos się dzieje albo z nerkami albo w macicy. W tle byc może cukrzyca , byc może niedoczynnośc tarczycy - ale to wszystko przyzwoity wet powinien bez problemu zdiagnozowac.
  18. I to biegusiem - to może byc początek ropomacicza
  19. po co do weta - samo przejdzie . A jak nie przejdzie to trudno Najważniejsze zeby psa lekami nie faszerować... Juz chwilami mam dość:angryy:
  20. [quote name='jaanna019'] Link dalej nie działa.. a chciałam dowiedzieć się jak udało się tego dokonać.[/QUOTE] link nie działa ale dla takiej wiadomości warto zrobić poszukiwania;) post 3447: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/106655-Stowarzyszenie-Obrona-Zwierz%C4%85t-jeste%C5%9Bmy-OPP-przeka%C5%BC-nam-1-podatk-pom%C3%B3%C5%BC-zbudowa%C4%87-azyl/page345[/URL] i tu [URL]http://obrona-zwierzat.pl/aktualnosci.html[/URL] Gratulacje:loveu: szmat pracy jeszcze do włożenia ale miejsce śliczne, "z duszą" no i własne :multi:
  21. deklaruję 30 zł miesięcznie ale wpłacę od razu hurtem 200 zł bo pamięc mam dobrą ale krótką i nie cierpię tych miesiecznych deklaracji- później spać nie mogę czy o czymś nie zapomniałam. Poproszę więc o nr konta i zobowiązuje Ksiegową do bezwzględnego ścigania jak przyjdzie czas uzupełnić składkę;)
  22. taks

    Psia moda by taks

    [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/3326/obraz136n.jpg[/IMG] Zozolina [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/3201/lenka002.jpg[/IMG] Saphira
  23. [quote name='jusstyna85']czy ktoś mógłby wskazać bazarek?[/QUOTE] Proszę bardzo , u mnie wyszukiwarka działa bez zarzutu;) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/186010-R%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-na-Lulk%C4%99-i-Nodiego-wyrwanych-z-koszmaru.KONIEC?[/URL]
  24. Jak rozumiem brak bieżącej wody nie wynika z awarii instalacji tylko jej braku. I nie sądzę aby jakiekolwiek "naciski" spowodowały że gmina ( bo kto?) podciągnie tam wodociąg, szczególnie w obecnej sytuacji:shake: i przy innych priorytetach. Może realniejszy byłby system magazynowania wody + gdyby sie udało gminna pomoc w transporcie/uzupełnianiu zapasów? Sa np. takie 1000 l pojemniki /kontenery na paletach, łatwe w transporcie [url]http://allegro.pl/item1075578272_pojemnik_pojemniki_beczka_beczki_1000_l.html[/url] Odpowiednio wysoko postawione i podłączone do gumowego weża mogą "robic za" prowizoryczny wodociąg działający na bazie grawitacji. Sposób sprawdziłam organizując obóz - szczyt luksusu to nie jest ale z pewnością lepsze niż bidony i wiaderka;) a woda dodatkowo jest w takim ustrojstwie dosc dobrze zabezpieczona przed zanieczyszczeniem
  25. Obserwuj pilnie czy nie puchnie język, okolice gardła ,płatki uszu czy nie ma kłopotu z oddychaniem, nie przełyka nerwowo śliny. Jesli pszczoła nie użądliła gdy ją połykał to nic nie będzie. Jesli użądliła to może byc róznie i wszystko wyjaśni sie w najbliższej godzinie. Najgorszy wariant to, że pies jest uczulony na jad - wtedy bez pomocy weta ( i to szybkiej) pieskowi grozi poważne niebezpieczeństwo. Czy masz gdzies w okolicy czynnego weta? - na wszelki wypadek sprawdź i przygotuj sie na szybki transport aby potem nie marnowac czasu. Jesli piesek zacznie puchnąc to nie czekaj ani chwili tylko pędź ile sił w nogach - przy reakcji uczuleniowej liczą się minuty. Trzeba wtedy szybko podac [U]w zastrzyku ( najlepiej dozylnym)[/U]srodek przeciwuczuleniowy więc nie trać wtedy czasu na pisanie na dogo tylko od razu leć do weta.
×
×
  • Create New...