Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. Pod czyją formalną opieką są w tej chwili te jamniki z pseudo? Czy mają jakieś konto/subkonto do wpłat? Przepraszam, że pytam tu zamiast sprawdzić na fb ale złozyłam sobie solenne postanowienie ( w ramach ratowania resztek czasu poza netem) że nie będę się tam logować...
  2. [quote name='Kasia77']Dziękuje, bardzo dziękuje.Koniecznie dopytam o ciśnienie.[/QUOTE] to będzie trochę trudne bo bardzo mało gabinetów ma aparat do mierzenia cisnienia. Można jeszcze diagnozować na podstawie obrazu dna oka ale i to nie taka prosta droga bo z kolei wziernik potrzebny... mnie to niestety "śmierdzi" wpadką podczas narkozy - nawet niedługi a przeoczony bezdech i niedotlenienie mózgu może dać takie konsekwencje
  3. [quote name='funia']Dowiem sie jak sprawa wyglada .[/QUOTE] Swietnie :lol: I trzymam za słowo;) Tylko błagam nie dajmy psu czekać na pomoc an minuty dłużej niz to potrzebne
  4. Na Twoim miejscu przede wszystkim skonsultowałabym suczke u innego weta. Mysle tez że do podjecia jakiejkolwiek decyzji konieczne jest poznanie ogólnego stanu zdrowia suczki a więc choc zestaw podstawowych badań laboratoryjnych. I to powinno dac odpowiedź czy operacje ( moim zdaniem w gre wchodzą nie dwie a trzy - 1/sterylizacja aby "odłączyc" stylulatora hormonalnego rozrostu guzów na listwach i 2-3? czyli dwuetapowe usuniecie listew mlecznych) moga byc brane pod uwagę. Ewentualnie czy nalezy ograniczyc tylko do sterylizacji co juz samo powinno spowolnic rozrost guzów. Jesli jednak wet uzna że ryzyko zabiegu ze względu na , nie ma co ukrywac dośc powazny wiek jest zbyt duże to jest jeszcze cała masa srodków ( mówie o tych "legalnych" i sprawdzonych czyli posiadających rejestrację wet.) spowalniających do pewnego stopnia rozrost nowotworowy. Bardzo żle sie stało że weterynarz nie pobrał przy zabiegu wycinków do badania - to podstawa do oceny i rokowań .Przez to zaniechanie w tej chwili ocena tych pojawiajacych się guzków i wybór dalszego postepowania jest o wiele trudniejszy.
  5. to wygląda na leczenie paliatywne , stąd takie postępowanie:shake: ale na ile taka droga jest uzasadniona faktycznym stanem suczki a na ile wynika z "dyskryminacji" wynikajacej z jej wieku? Dla niektórych wetów niestety sam wiek 12-13 lat to juz czas "odpuszczania" działań radykalnych, czego zupełnie nie rozumiem jesli tylko jest choc mała szansa na skuteczne działania lecznicze... Taka decyzja jednak powinna byc konsultowana z włascicielem zwierzęcia a nie podejmowana arbitralnie
  6. Dołączam do pytania- czy jest ktos na miejscu/w okolicy kto mógły zabrac tego chorego psa do porządnego weterynarza? To nie może tak byc że my tu będziemy biadolic na watku a pies będzie w mękach odchodził. Bardzo proszę o mobilizację. Ja niestety mieszkam za daleko aby sie tym zając na miejscu , deklaruję natomiast na poczatek sfinansowanie w całosci pierwszej wizyty u weta. Co do skali dalszej mojej pomocy finansowej wypowiem sie gdy będzie znana wielkośc potrzeb i stan psa/psów
  7. [quote name='Martens']. Byłabym strasznie wdzięczna, gdyby rozmawiano ze mną o tym, co rzeczywiście napisałam, a nie o tym, co moi rozmówcy sobie na mój temat ubzdurali, no ale to chyba nie na dogomanii będzie mi dane, niestety.[/QUOTE] No to , jesli czujesz sie tak niezrozumiana może warto sie zastanowic czy aby Twoje wypowiedzi są czytelne i oddaja Twoje najgłebsze mysli. Znacznie tez ułatwi zrozumienie co tak na prawdę sądzisz ( skoro twierdzisz że nie jest tak żle jak by wynikało z Twoich sformułowań) jesli usuniesz z wypowiedzi te napastliwe dygresje od personam wobec wszystkich którzy próbują podwarzyc słusznośc Twojej wojenki z "okaleczaniem wszystkiego co się rusza". Ktos tu próbuje przy okazji "podkręcic" rozmowe rzucajac prowokacyjne pytania - doprawdy nie rozumiem czemu to ma słuzyć:shake:poza niezrozumiałą dla mnie chęcią robienia awantur na forum. Otóz w rzadnym wypadku nie jestem za "bezmyslnym cieciem wszystkiego" i nie sądzę aby poza zwyrodnialcami ktokolwiek był . A sterylizacja nie jest aktem bezmyslnosci - to tak dla jasności . I nie sądzę aby pytająca miała na prawde az taki problem ze zrozumieniem sensu mojej wypowiedzi że profilaktyka jest czyms koniecznym i oczywistym. Wyłączanie z jej pakietu akurat sterylizacji ( bo ma się takie poglady albo co bardziej prawdopodobne- uprzedzenia) nie ma zadnego sensownego uzasadnienia. Ryzyko powikłań jest nawet przy tak banalnych zabiegach jak odrobaczanie i szczepienie i jakoś nie budzi to aż takich emocji. Czyzby to sam fakt ingerencji w seksualność był tak elektryzujący?:evil_lol: A tak na marginesie ( w temacie zabezpieczenia przed niechcianym rozmnazaniem) - to dla tych którzy uwazaja że "domne " psy wystarczy pilnowac bo przeciez NIGDY pies odpowiedzialnego własciciela nie będzie autorem kolejnych szczeniaków. Ciekawe w takim razie dlaczego ci odpowiedzialni własciciele zakładają psom adresówki:roll:. Przecież skoro mają 100% pewnosci stałej kontroli nad swoim zwierzeciem adresówka ( na wypadek zagubienia psa) jest zupełnie niepotrzebna. To tylko taka mała próbka "logiki" i konsekwencji w mysleniu tych wspaniałych i uswiadomionych co to nigdy psa nie "okaleczą" bo robi sie to przeciez wyłącznie dla jakiejs dzikiej i wynaturzonej sadystycznej potrzeby własciciela i pazerności weta. Cóż, nikt tu chyba nikogo nie przekona... Niech więc Martens wpisuje na watkach wiesci o straszliwych skutkach sterylizacji i straszy skoro czuje taką misję. Ja będę do sterylizacji namawiac bo uważam że jest to w wypadku psów niehodowlanych forma profilaktyki zdrowotnej ( a także zapobieganie nadpopulacji - co tez jest ważne bo staram sie patrzeć troche dalej niz tylko na moje pupilki) i wybieram taką drogę z całą swiadomościa pewnego ryzyka ew. powikłań . I nigdy nie ukrywałam i nie ukrywam że ten zabieg ( jak zreszta wiele innych) nie jest rozwiązaniem idealnym ale puki co nic lepszego nie jest dostępne.
  8. [quote name='Martens']dla niektórych istotne jest, czy ich pies choruje i umiera na coś, bo jest psem, czy dlatego, że właściciel poddał go zabiegowi, który miał zapobiec schorzeniu, a na które pies mógł nigdy nie zachorować[/QUOTE] A cóz to za przedziwna wolta myslowa:crazyeye:. Czyli jak choruje i umiera na raka czy ropomacicze to takie naturalne i "psie" . Ale jak nie daj boziu pojawią sie choroby które mozna z pewnym prawdopodobieństwem związać ze sterylizacją ( choc tak na prawde w zadnym przypadku nie ma 100% pewności a jedynie przypuszczenie bo wszystkie te przypadłości wystepuja RÓWNIEŻ u zwierząt nie kastrowanych ) i trzeba psu o zgrozo:diabloti: np suplementować tyroksynę to juz skandal i barbazynstwo dokonane na zwierzęciu? Idac tym tokiem myslenia po co szczepić, odrobaczać itd. Przecież babeszjoza czy parwowiroza to naturalne , psie choroby ( i podobnie jak raka czy ropomacicze mozna je na pewnym etapie zdiagnozować i próbowac leczyć). A przeciez powikłań po szczepieniach jest co niemiara:shake:. Dlaczego więc z góry zakładac pesymistyczną wersję, że nasz zwierzak złapie choróbsko i zabezpieczać go "na wyrost"? Profilaktyczne odrobaczanie - tez skandal . Rozwala wątrobę i nie tylko. A robaki przeciez mozna zobaczyc więc po co tak skandalicznie igrac z psim zdrowiem skoro wystarczy miec bystry wzrok.:eviltong: Oj Martens zawodzisz mnie na całej linii. Myslałam jednak że mam do czynienia z kims bardziej rozsądnym w argumentacji swojej ( nota bene dośc osobliwej) misji "naturalnego chowu" w [B]zupełnie nienaturalnych dla psa warunkach współczesnej cywilizacji.[/B] Niestety ne mozna miec jabłuszko i zjeść jabłuszko.
  9. Martens , miałam nie pisac bo juz zdazyłam sie przyzwyczaić do Twojej anty sterylkowej misji na dogo ale po ostatnim poscie niestety nie moge tego tak zostawic. To Ty jesteś niegrzeczna i napadasz na ludzi mających inne zdanie ( inne niz SGGW i studenci wydziału zootechniki;)). Tak nie mozna. Krzyk to nie argument. A zarzuty o jakoby oszołomstwo , ignorancję czy interesownośc wetów to NIE SA ARGUMENTY merytoryczne. To są Twoje dywagacje , bardzo zresztą stronnicze ,przesadzone i tyle. Szanuje Twoja działalnośc na dogo ale niestety sposób w jaki odnosisz sie do ludzi propagujących sterylizacje jest nie do przyjęcia. Po prostu w zapale forsowania Twojego zdania obrażasz ludzi. I paradoksalnie ( choc twierdzisz dokładnie odwrotnie) to Ty zachowujesz sie tak jakbys posiadła całą wiedzę czyli "ja mam rację a Ty nie". Na temat wczesnych ( czyli przed 1 cieczką) sterylek nadal trwają dyskusje i , z całym szacunkiem, nie w gronie takich "naukowych tuzów" jak tu na dogo Dyskusje sprowadzają sie najogólniej mówiąc do ważenia plusów i minusów. A one przy kazdej sterylce ( i tej wczesnej i tej "pocieczkowej") są . Sterylka to zabieg inwazyjny co do tego nikt nie ma watpliwości i jako taki nie jest wolny od ryzyka. Z drugiej strony sterylizacja ( przy całym ryzyku powikłań i wczesnych i późnych) to nie tylko "sposób na nadpopulację" ale także zabezpieczenie przed śmiertelnymi chorobami i im wczesniej zrobiona tym zabezpieczenie większe- przy wczesnej prawie 100%. Tyle wie każdy jak ich byłaś uprzejma nazwać oszołom chętny "okaleczać" wszystko co się rusza. A te wszystkie "potworne" skutki sterylizacji , które tak pilnie wyliczasz owszem zdarzają się. Problem tylko w tym że nie wszystko da sie jednoznacznie zwiazać z zabiegiem. Sporo statystycznie tych przypadłości wystepuje tez u zwierząt niekastrowanych co "nieco" komplikuje wyciaganie jednoznacznych wniosków.W sumie ani to czarne ani białe i pewnie jeszcze wiele wody upłynie zanim weterynaria znajdzie odpowiedzi na wszystkie stawiane teraz pytania
  10. Radze dużą ostroznośc z takimi "cudownymi lekami" . Bo cudów czyli eliksirów młodosci nie ma i najczęściej te środki działają jak dopalacze - owszem jest chwilowa poprawa kondycji ale to sporo kosztuje organizm. I jest jak łabędzi śpiew - cuuudownie i później kompletna klapa. Jesli to ten lek o którym myśle to on własnie tak działa i daje się go na prawdę na końcówce jak juz nie ma nadziei - a i wtedy zdania co do słuszności takiej terapii są podzielone. Podaj nazwę proponowanego leku - sprawdzimy;)
  11. Juz ktoś wpadł na to aby Chłopaka nagrodzić i przekuwa pomysły w czyn- można się dołączyć;) [URL]http://swidnica.naszemiasto.pl/artykul/1110001,laptop-dla-dzielnego-harcerza,id,t.html#4d5ce531947d085f,1,3,3[/URL]
  12. Hmmm to może cos takiego [url]http://keko.pl/pl/linka-stalowa-z-amortyzatorem-dla-psa-trixie-tx-2293-15m.html?partner=3267[/url] i solidna , szeroka obroża
  13. Zdaje się, że zapominacie o czymś takim jak wujek google - taka "narada bojowa" na otwartym forum to skrajna naiwnośc chyba, że chcecie sobie tylko pogadać...
  14. [quote name='Barkelona'] Nie wierzę też, że nie było głupich odcisków palców na sukience, nie mówiąc o innych śladach.. po prostu sprawa jest niestety bagatelizowana[/QUOTE] Barkelona na tkaninie nie zostają odciski palców a nawet gdyby takie odciski z czegoś zebrano to jak sobie wyobrazasz dalsze szukanie jesli sprawca np. nie jest w rejestrze. Inne slady biologiczne tez są przydatne tylko jako materiał porównawczy a nie jako "drogowskaz" do sprawcy. Nie wiem czy sprawa jest bagatelizowana ale na podstawie tego co piszesz takich wniosków na pewno nie mozna wyciągać
  15. No u mnie sa teraz 4 sztuki i to na dość małym metrażu więc za wielkich mozliwości izolowania przy wprowadzaniu nie miałam. I psy musiały juz po 2-3 dniach ( bo wiecej urlopu nie brałam) zostawać same i się nie zjeść:evil_lol: Z tym, że zawsze przy wprowadzaniu kolejnego do stada zasada była taka że póki nowy się nie zadomowi i nie zostanie w pełni zaakceptowany przez stado ma najmniej praw i jest ostatni w kolejce. Serce mi sie krajało jak musiałam tak po macoszemu traktowac "nowego" bo to zawsze była okropna bida ale przynajmniej u mnie ta metoda jednak sie sprawdziła I jasne, że czasem na siebie warkną , że pokłócą sie np o zabawke czy lepsze miejsce na kanapie ale to wszystko jest w granicach pyskówki i prężenia muskułów a nie walki na serio. Nie ma stałej hierarchii - to sie nieustannie zmienia i kolejnośc jest rózna w róznych okolicznosciach. Kto inny "rządzi" przy miskach, kto inny jest szefem na spacerach a seniorka niepodzielnie panuje w temacie legowisk - choc najmniejsza wystarczy, że znacząco popatrzy a reszta potulnie zwalnia jej miejsce.
  16. Idealnie to by było gdyby psiaki wychodziły na spacery równocześnie. A jak juz osobno to jednak najpierw Rezydent a PO NIM Oczka. Spacer to jednak dla psa atrakcja i tu zawsze pojawia sie rywalizacja ... Podobnie jak przy jedzeniu - domownik na etapie oswajania z przybyszem powinien byc albo "obsłużony" jako pierwszy albo wszystko równolegle. Jesli cokolwiek może psu sugerować że zagrożona jest jego dotychczasowa pozycja to zawsze utrudnia proces oswajania.
  17. Juz takie masywniejsze możesz kupić choćby tu: [url]http://firma-admiral.pl/upraz__kamizelkowa.html[/url] albo niestety droższe ale większy wybór tu: [url]http://handicappedpets.com/www/index.php/help-pets-walk.html[/url] ale jak dysfunkcja nie jest duża i chodzi tylko o podtrzymanie to w zupełności powinny wystarczyc solidne i z szerokiej tasmy guardy nieco zmodyfikowane tzn. z rączką na kłębie
  18. [quote name='Jasza'] i JESZCZE MI wTATARA POWIEDZIAŁA O WECIE W kRAKOWIE, KTORY PODOBNO TEZ OPERUJE ZAĆMĘ. mUSZĘ ZDOBYĆ TELEFON OD pANI cELINY. [/QUOTE] Prawdopodobnie chodzi o Pawła Stefanowicza W zeszłym roku byłam u niego w Arce na Chłopskiej ale widzę że się chyba przeniósł [url]http://krakow.naszemiasto.pl/kontakty_adresy/196931,przychodnia-weterynaryjna-retina-pawel-stefanowicz,id,t.html[/url]
  19. taks

    Psia moda by taks

    [quote name='Talia']Czy będą w najbliższym czasie taksowe kubraczki?[/QUOTE] Jeszcze nie wiem kiedy. Na razie mam tylko polar a na materiały na wierzch musze zrobic porządne polowanie bo niestety sklep gdzie dotąd kupowałam padł a w innych znalazłam tylko ortaliony [quote name='Pinesk@']Taks czy kubraczki od Ciebie mogą być prane w pralce? Jeśli tak- w jakiej temperaturze?[/QUOTE] Tak,mogą Tyle że to impregnowany materiał wiec bez szaleństwa z temp. bo się spierze impregnat - mysle , że tak 40 st. powinno być bezpiecznie
  20. [quote name='Rodzice Maciusia :)'] Proszę podajcie jeszcze raz czego brakuje na I stronie to poprawię.[/QUOTE] 320 zł z bazarku z moimi obrożami na forum labradorów [URL]http://labradorretriever.com.pl/viewtopic.php?t=964&postdays=0&postorder=asc&start=0[/URL] Dora potwierdziła wpłatę w poscie 1745
  21. Ja też się podłączę pod prośby o wpisanie wpłat bazarkowych w 1 poście:modla: Wpłata ( post 1745) pochodzi z bazarku na forum labradorów i jest mi dośc niezręcznie że osoby które tam zakupami wsparły szczebrzeszyniaków nie mogą w łatwy sposób sprawdzic że wpłata dotarła do celu:oops:
  22. taks

    Psia moda by taks

    Monia to odeślij szele - oczywiście poprawię w ramach gwarancji I na wszelki wypadek i te drugie - też je wzmocnię
  23. [quote name='Inek'] Jeśli chcemy odchudzić psa dajemy mu tylko i wyłącznie mięso z warzywami. Bez ryżu.[/QUOTE] Otóz to - w pierwszej kolejności trzeba wykluczyć "wypełniacze" Jamnik , nawet młody i aktywny doskonale poradzi sobie na diecie mięso+jarzyny i dodatki ( trochę dobrego oleju, siemię lniane , mączka kostna...). A cóz dopiero gdy chcemy psiaka odchudzić... W miksie jarzynowym JUZ jest sporo węglowodanów więc dodawanie do tego ryzu, makaronu czy kaszy słuzy tylko i wyłacznie zapychaniu psa zbędnymi "łatwymi" kaloriami. Jesli na poczatku psiak cierpi z powodu małej objetości jedzenia to możnazamiast ryżu dodac trochę otrębów- zdrowe a kalorycznie "0" i daje poczucie sytości;)
×
×
  • Create New...