BARDZO PRZEPRASZAM Wszystkich , ze tak dlugo nie daje znaku zycia , ale naprawde nie moglam.Jezeli Wszyscy nie zwatpili i jeszcze Ktos do nas zaglada:oops:......
Bandus czuje sie dobrze.Z nadejsciem wiosny jeszcze bardziej sie na spacerach ozywil i jest jeszcze bardziej ciekawy swiata.Co chwile przystaje,rozglada sie i wszystko dokladnie "bada".Sam nadaje sobie niesamowite tempo , probuje dogonic Chanie i niestety czasem bywa po spacerze tak zmeczony , ze nie ma sily wejsc po schodach.Siada wtedy dyszac ;odpoczywa pare minut i dopiero wchodzi na gore.Troche martwie sie jak to bedzie w przyszlosci z tymi schodami.
W ogole zrobil sie z Bandiego szef:pJak tylko ktos wchodzi i Chania zaczyna szczekac , Bandi natychmiast biegnie za nia i tez szczeka.Takie dostojne , basowe HAU HAU.Ale nie myslcie , ze grozny z niego stroz....:p PRZYLEPA :loveu::loveu::loveu:Bandus wita znajomych i obcych tak samo.Po prostu "przylepia" sie do nogi i prosi o pieszczoty.Cos niesamowitego po prostu.Wszystkie psy to lubia , ale takiego psa jeszcze nie widzialam.Spragniony milosci bez konca.