-
Posts
830 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kobold
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iwonko ty mnie nie masz za co przepraszac, nic nie napisalas co moglabym zle zrozumiec, naprawde. Widze jak cie sytuacja z godziny na godzine przerasta. Zal mi ciebie, psiakow ale najbardziej martwi mnie to, ze ta stresowa sytuacja odbija sie na Dzieciatku. Tak nie moze byc, bo w tym calym zamieszaniu Groszek jest najwazniejszy. A co z tym hotelikiem o ktorym pisala gamon? Ja wiem, ze chcialabys dla suni jak najlepiej ale nie kosztem wlasnego zdrowia a tym bardziej Dzieciatka. Bedac pod takim stresem nic dobrego z tego nie wyniknie, dla nikogo, tym bardziej, ze twoje leki udzielaja sie tez psom no i kolko sie zamyka. Wiem, ze gdybys nie byla w ciazy, to zapanowalabys lepiej nad sytuacja ale tak, to nie wolno ci narazac dziecka i siebie na takie hustawki uczuciowe. -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iwonko ja czytalam watek Suni i wlasnie dlatego sie odezwalam. To jest psiak po przejsciach, ktory sam ustalil sobie swoj wlasny sposob przezycia, wiec zmiana tego bedzie trudna. Jest u ciebie zaledwie 24 godziny wiec nie oczekuj cudow. Ona tak na dobra sprawe jeszcze do konca nie zajarzyla, co sie tak naprawde z nia dzieje. Probuje walczyc na swoj sposob i ty ja tego musisz oduczyc. Ty nie Dianka. Jak startuje do Dianki, to ty musisz to ukrocic. Jestem przerazona tym co piszesz i tu mam na mysli nie psiaki, tylko ciebie i twoj strach, ktory odbija sie jak to slicznie napisala inna cioteczka na Groszku. :-( Tak nie moze byc! :shake: Nie wiem jak cie uspokoic ale moze powiem, ze skoro Dianka nie zezarla mlodej do tej pory to nie ma zamiaru jej polknac tylko ostrzega. Dlatego tak wazne jest, zebys to ty jej na to nie pozwolila. Tylko jak?? Latwo sie przytacza madrosci innych, tak jak zrobilam to wyzej ale trudno je czasem wprowadzic w zycie, zwlaszcza bedac w ciazy, w malym mieszkanku i z nowym nadpobudliwym psem. W tym wypadku nie wiem co ci poradzic.:shake: Nie wiem czy starczy ci fizycznie sil na przetrzymanie okresu jej aklimatyzacji :shake: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co do karmienia psow, to tu jakby mamy problem bo przypuszczam, ze twoje dziewczynki jedza dwa razy dziennie. Nie wiem czy Nowalijce starczy podawanie pokarmu dwa razy dziennie, bo jest to jednak mlody pies, no i nie jakis krasnal jak moj, wiec domyslam sie, ze jest jeszcze w fazie rozwoju. Wiec moze zmien ilosc posilkow twoich psiakow, by mloda nauczyla sie hierarchii. Miche dostaje pierwsza Diana, potem Romulek nasz slodziak :loveu: a na koncu Sunia. Mloda MUSI to ogarnac, ze jest w stadzie na koncu. Jezeli uda ci sie to przeforsowac, to masz juz polowe sukcesu, mloda od tego momentu zacznie pojmowac o co chodzi.Nie wolno jej zagladac do misek dziewczyn. Ty stoisz obok i konsekwentnie mowisz NIE a potem SIAD. Jak wykona ,to nagrodka i micha jej wlasna z dala ale nie gdzies w kacie bo przeciez ona nalezy tez do stada.Pokarm przygotuj juz zawczasu w trzech porcjach,zeby Sunia nie siedziala i patrzyla jak kumpeliki palaszuja a ona :niewiem: Wazne jest tylko by nie podchodzila do misek Diany i Romki i wyjadala ich porcje. Przy jej chrakterku to jest TABU. Ona musi pojac, ze ma swoja miche i koniec! Jednak w tym calym galimatiasie nie wolno ci zapomniec ze jak stracisz panowanie nad soba i zaczniesz sie wydzierac, to stracisz zupelnie kontrole nad psami. Pies odbiera bodzce inaczej niz my. Mozna to troche przelozyc na nasz jezyk mowiac, ze dla psow istnieje bialy i czarny, dobro i zlo, cieplo i zimno itd. ale nie ma nic po miedzy, tak jak u nas ludzi np. mowisz: troszke cie lubie ale tak wogole to dzialasz mi na nerwy to dla nas ludzi typowe zachowanie ale dla psa to abstrakcja. Albo cie lubie albo nie, nie ma nic pomiedzy.Psy porozumiewaja sie miedzy soba tak jak i my ludzie z malym wyjatkiem ze jest to niestety inny jezyk. Wydzielaja zapachy mowiace o strachu, niezadowoleniu radosci, dzwieki, ktore nieraz brzmia dla naszego ucha tak samo a jednak roznia sie kolosalnie. Psy ziewaja, co nie zawsze oznacza zmeczenie, wrecz przeciwnie, to znak ze cos jest nie tak, szybkie lizanie nosa, chodzenie lukiem i wiele, wiele innych rzeczy to ich mowa. Nam niestety do porozumiewania sie z psem pozostaje na tym etapie tylko aparat glosowy i to umiejetnie stosowany. Pies musi rozpoznac po glosie twoje zadowolenie i twoje niezadowolenie. Wrzaski, tupanie, gonienie za psem no i barbarzynskie stosowanie kar cielesnych, to przyklad naszej bezsilnosci i glupoty.Konsekwentne przestrzeganie zasad raz ustalonych i to bez stosowania tego typu kar, pozwoli nam na pelna radosc z posiadania czworonoznego przyjaciela. No i jesli teraz padlas zalamana na podloge to wstawaj i sie nie przejmuj :evil_lol:, sama tego nie wymyslilam, :eviltong: tez chcialam wiedziec jak najwiecej o wychowaniu psa wiec czytalam i czytalam. Moj siersciuch przestal lac w domu, bo bylam konsekwentna, choc do dzisiaj chec wyjscia za potrzeba poza regularnymi wyjsciami zglasza naprawde prawie niewidocznie. Jesli sie nie domysle od razu :cool3: mam pecha.Nie moge jej winic, bo na swoj sposob daje mi znac, tylko jak ja siedze w pokoju i ogladam telewizje, to skad do cholery jasnej moge wiedziec, ze madam walnela sie pod drzwiami wyjsciowymi i czeka. Teraz juz wiemy, ze jak wychodzi z pokoju, to trzeba ruszyc doopsko i sprawdzic czy psiur poszedl spac do naszego lozka, czy tez moze ruszyl pod drzwi. Natomiast jak przeciagne pore karmienia chocby o 10 min. to mam wydrapane dziury w kolanach. I badz tu madry i tresuj psy :evil_lol: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak widze nie tylko tu ale i na watku o suni "Nowalijce" romenka wpedzila sie znowu w powaze tarapaty.Nie bede sie zreszta na ten temat rozpisywac bo sama wiesz, ze jest niewesolo :shake: Teraz pozostalo ci dzialac i to szybko i konsekwentnie. Wzielas sunie do domu w ktorym wczesniej byla ustalona hierarchia i nie wolno ci jej lamac. Ty,Diana, Romcia i dopiero Sunia. Nawet jezeli to mala dominantka, to ty ustalasz reguly i nikt inny. Zaczne moze od uczenia suni czystosci.Niestety wymaga to wiele pracy i konsekwencji bez ustepstw i tu chodzi mi o ciebie a nie sunie.Wyprowadzasz psa co dwie godziny z zegarkiem w reku. Nie wiem jak czesto pies je ale przyjmuje,ze trzy razy dziennie.Nie ma karmienia w miedzyczasie! Wychodzisz o 6 rano, o 7.40 zarelko, obroza i na dwor. Nastepnie 10,12,14 o 15.40 zarelko, obroza i na dwor.Znowu 18,o 19.40 zarelko, obroza i na dwor. Ostatnie wyjscie o 22.Musisz przestrzegac tego konsekwentnie, tak jakby to byl 3-miesieczny szczeniak. Jesli musisz wyjsc z dwoma psami bo z trzema to utopia, to idzie Sunia i Dianka.Romcia musi poczekac, z racji tego,ze jest nieagresywna, to najlepsze rozwiazanie.Jezeli psiak zalatwi sie w domu, to karanie go nie ma sensu. Z pewnym wyjatkiem. Jezeli sunia zaczyna zalatwiac sie na twoich oczach karcisz ja slownie, nie klapsem, potrzasaniem czy innymi metodami, tylko glosem.Wypowiadasz slowo fuj glosnym i stanowczym tonem ale nie krzykiem.Chodzi o to, by w przyslosci ta twarda intonacja glosu byla znakiem dla niej, ze zrobila cos zle.Darcie i wykrzykiwanie na psa nie ma sensu, powoduje tylko strach.Wiec jezeli zalatwila sie na twoich oczach karcisz ja w tym i to tylko w tym momencie slowem fuj wypowiedzianym glosno i stanowczo, bierzesz "pod pache :evil_lol: " i na dwor. No i tu musisz wykazac sie naprawde duzym wyczuciem.Jezeli sunia kucnie chocby tylko na sekunde chwalisz i nagradzasz.Wyczytalam, ze psinka jest zarloczna wiec jako nagrodki wystarczy wziasc ze soba garsc karmy w kieszen. Wydzielasz po jednym, dwa, to wystarczy.Za kazde sioo i koo mizanie, nagradzanie, chwalenie miekkim i cieplym glosem.Powrot do domu dopiero wtedy jak sie zalatwi. Wiadomo, ze jesli zrobi koo i sioo w domu, to nie bedzie miala ochoty robic tego na dworze. Ale to jest pies i jak pochodzisz troche, to w ktoryms miejscu bedzie chciala zamarkowac swoj teren a wtedy chyc mizanie i nagrodka.Jest to mozolna praca dla ciebie ale przynosi efekty nieraz juz po 10 dniach.Liczy sie zelazna konsekwencja. Co do jej ADHD (nadmierna pobudliwosc :evil_lol: ) W domu kulaj jej pileczke, niech ja przynosi z powrotem, wez stary szalik, ktory od tego momentu bedzie jej wlasnoscia ale nie tylko, musi umiec sie podzielic z Romka i Diana. Bawcie sie w przeciaganie.Jezeli uznasz, ze masz juz dosyc konczysz zabawe ty a nie ona, ostrym slowem stop. Pies zaintrygowany zmiana twojej postawy najczesciej sie na chwile zatrzyma, wiec nagrodka i pochwala. Po tym powinna isc na miejsce. Wiadomo, ze dlugo tam nie wysiedzi ale sprobuj zeby wytrzymala choc 15 min.Znowu nagrodka i znowu zabawy. Okresy przebywania na swoim miejscu wydluzasz wedlug uznania.Jednak na poczatku nie moga byc za dlugie. Zaden stwor psi czy ludzki z ADHD nie wysiedzi dlugo na miejscu. Co do atakow Suni na Dianke i odwrotnie to niestety choc wiem, ze cie to zaboli ale to jest twoja wina. Pozwolilas od poczatku by sunia pokazala swoja dominacje i to byl blad.W twoim domu pierwszym po Bogu jest Diana potem Romcia i Sunia musi sie z tym pogodzic.Ataki na Diane konsekwentnie przerywasz glosnym NIE lub zostaw. Wybor komendy nalezy do ciebie, wazne by byla krotka i roznila sie od komend kojarzacych sie psu z czyms przyjemnym np.chodz tu. Jezeli wolasz psa do siebie nawet wtedy, gdy cos przeskrobal, to nigdy, ale to nigdy nie wolno ci go skarcic gdy przyjdzie do ciebie. Po tej komendzie psa sie tylko nagradza!!!! Jesli sunia po komendzie "nie wolno" przestanie atakowac Diane znowu nagrodka.Post za dlugi cdn :diabloti: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Patrz ale ze mnie jasnowidz Napisz pozniej, to zrozumiale, ze teraz nie mozesz.Tylko nie siedz za dlugo po nocy prosze :lol: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:crazyeye: o romenka no i co?? Kiedy?? Wielkie dzieki za bannerek lece zmieniac:sweetCyb: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to proste: jezeli do Ciebie przyjezdzalby na saniach zaprzezonych do reniferow facet w czerwonym kubraczku z workiem prezentow, to w takim razie TZ romenki jest jasnowidzem i wie wszystko, powiem wiecej, godzi sie na to bez gadania A wlasnie romenka a jak TZ-cik baraszkuje po Dogomanii to co??:crazyeye: Romenka nie pisze, wiec czy to moze to oznacza, ze nowy lokator jest juz na miejscu?? -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
karusiap a w bajki wierzysz??? a w Swietego Mikolaja?? :megagrin: A skad niby TZ mialby wiedziec?? Od romenki napewno nie :evil_lol: Przeciez nie bedzie dobrowolnie na siebie donosic :megagrin: Ja mam tylko nadzieje, ze nie wcieli w zycie nastepnych pomyslow bo, ze je ma, o tym jestem przekonana :evil_lol: Romenka nasz kombinator :mad: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iwonka zrob mi odsylacz do Twojego bannerka, troche go przerobilam, zebysmy nie lataly po forum jak ciotki blizniaczki. Twoj bannerek jest naprawde cool-isty (zwrot ze "slownika wyrazow porabanych" mojego syna) -
[URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img112.imageshack.us/img112/3731/pict0059zf6.jpg[/IMG][/URL] [quote] [B]Aaliyah1981:[/B] o rany ale ona na tej fotke wyszla jak rasowa modelka:eviltong: [/quote]100% prawdy!!!!! Sliczna sunia i taka szczesliwa :loveu:na pewno nie tylko na zdjeciach :loveu: [B]zurdo [/B]ciesze sie, ze Ci juz troche lepiej ale mysle, ze nadal powinnas na siebie uwazac.To zdanie o astmie i braku powietrza zabrzmialo bardzo zlowrogo, przynajmniej dla mnie. [B]Aaliyah1981[/B] [U][I]najgorsze ,ze mam teraz zapalenie oskrzeli i czekam na jakomokolwiek poprawe bo narazie to umieram[/I][/U]:placz: nie chce sie tu wymadrzac ale jako ciotka seniorka :eviltong: moge tylko radzic, pedem do lekarza i antybiotyk. Z zapaleniem oskrzeli nie ma zartow, bardzo szybko moze przerodzic sie w zapalenie pluc. Z tego co wyczytalam to juz masz oslabiony organizm przez infekcje i do tego astma :shake: dziewczyno to juz nie zarty. :shake: Sorry za offa i pouczenia :ices_bla:ale wy mlodzi czasami podchodzicie do niektorych rzeczy zbyt poblazliwie. Nie mowie, ze blednie czy niestosownie ale czasami z pewnym luzikiem a niekiedy lepiej stosowac metode "dmuchania na zimne" ;)
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to dobrze, ze po wyjezdzie Darka chociaz kogos sie boisz :eviltong: Z jednej strony Cie rozumiem ale z drugiej boje sie o konsekwencje, aisaK ma racje, mozesz fizycznie nie podolac. Ale co ja tam bede sie wymadrzac, nasza madralinska romenka i tak wie lepiej :eviltong: wynagrodzi, wynagrodzi ale chyba w psich dzieciach :evil_lol: Ta sunia to dzieciak, wiec przygotuj sie na orgie w domu. Co do Dianki i Romci, nie sadze, zeby jej cos zrobily skoro to szczeniak ale mozesz miec Sajgon w domu, jak szczenior bedzie motywowal i podjudzal starsze panie do zabawy.Juz widze oczami wyobrazni trzy futra goniace sie na 30-paru metrach kw. :evil_lol:Tom i Jerry Disneya wysiada w przedbiegach.:loveu: A z Dianka kiedy idziesz do dr.Jagielskiego? -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Romenki diabla rogatego nic i nikt nie przekona, jak sobie cos umysli, to od razu wprowadza w czyny.:evil_lol: Pytanie o nasz poglad na ten temat zostalo zadane pro forma, bo juz w tym momencie romenka znala odpowiedz. :eviltong: Chciala tylko bysmy sie oswoily z ta mysla. Czy to jest ta sunia ze zdjecia? Aha co do zgodnej wspolpracy panienek, to ja bym raczej to pytanie odwrocila Mam nadzieje tylko ze suczka dogada się z moimi psiakami? i zapytala: czy Twoje dziewczyny dogadaja sie z obca kobitka?? A tak wogole to mam jeszcze pare innych pytan: Jak tam u Ciebie z dretwieniem rak i bolami plecow?? Bierzesz regularnie zapisane leki?? Czy Dianka juz nie ma biegunki?? Co do sikania nowego tymczasowicza, to moge tu pozwolic sobie na zlosliwa uwage, ze sikanie to pryszczu, masz przeciez wprawe, tylko czy wytrzymasz to fizycznie :roll: No i wyprowadzanie trzech psiakow na spacer... romenka ja mam nadzieje, ze nie przeceniasz swoich mozliwosci. Poniewaz nie dalas sie przekonac, ze nie powinnas brac kolejnego psiaka a jedyna osoba, ktora by to wegzekwowala jest Darek (romenka dziala w mysl zasady kota nie ma, myszy harcuja :eviltong:), ktory teraz nie ma na to wplywu, pozostaje mi trzymac kciuki za was i modlic sie, by wszystko poszlo po twojej mysli. Czego Tobie, psiakom i cioteczkom zycze. -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:crazyeye: :mdleje:Co ty znowu kombinujesz :crazyeye::mdleje:Niech Ci nawet we snie sie nie przysni, przyjac kolejna bide!! Pomagaj wirtualnie, wspieraj dobrym slowem i nie kombinuj!!!! :angryy: Malo masz stresiku i problemow :roll: Mam nadzieje, ze inne cioteczki tez wybija Ci to z glowy. No zobaczcie ciotki co Ona wyprawia :angryy: Juz Ja znowu energia roznosi !!!!!! -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Kobold replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja nie odszedlem, choc tu nie pozostalem. W sercach Waszych na zawsze sie zatrzymalem. Zmienilem tylko miejsce, choc nie ma mnie na jawie. Nie placzcie prosze, w snach Waszych sie pojawie. [SIZE=2]Biegaj szczesliwy Filipku po zielonych lakach. -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No widze, ze obie Mamuski w dobrym zdrowiu i z humorkiem i o to wlasnie chodzi :lol: tak trzymac dziewczyny :loveu: a ty Romenka mialas Romcie wycalowac po brzusiu a nie po pysiu, wiec za kare zrobisz dzisiaj i jedno i drugie :evil_lol: A nasza pupilke Dianulke wysciskaj ile masz tylko sil, tylko jej nie udus :evil_lol: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Romenka ona moze tak dyszec ze zdenerwowania. Moja sunia jak moj TZ wyjechal, tez sie tak zachowywala. Najpierw nerwowo sapala, pozniej byla apatyczna a nawet popiskiwala w nocy. Dopiero jak dalam jej podkoszulke pancia (oczywiscie zapachowa :-o) to sie troche uspokoila. -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ach Cioteczki piszcie jak najwiecej o Waszych Dzidziusiach :loveu: to tak fajnie sie czyta :loveu: A Ty Iwonka nie martw sie, masz Darka w secu a Jego czesc pod serduchem i ani sie obejrzysz jak bedziecie we trojke i wszystkie smutki pojda w zapomnienie. A swoja droga faceci to dziwny fenomen :evil_lol: pragna zawsze synka, tego tzw. potomka ;) urodzi sie dziewczynka, to tez szaleja na jej punkcie jak male dzieciaki. :loveu: No i pojmij tu faceta :evil_lol: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i niech mi ktos sprobuje powiedziec, ze Romcia, to nie gwiazda filmowa, to :mad: ona jest niesamowita.:loveu: Wycaluj ja natychmiast w ten rozowiusi brzusio.:loveu: Ta poza i uszaczki... boooskie :loveu: -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Kobold replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:glaszcze: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iwonka, tylko jak pojdziesz do tego ....:diabloti: no dobra nie bede dohtorka obrzucac blotem :evil_lol: to mu nic nie mow, ze robilas USG, bo jeszcze gotowy bedzie w ramach oszczednosci wmowic Ci, ze skoro juz robilas, to on nie musi :angryy: Nie pij za duzo kawki i pamietaj o lekarstwach i tu mam na mysli Twoje nie Diani :eviltong: Poczochraj po uszkach Dianke i Romcie od ciotki :evil_lol: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O matko Iwonka poryczalam sie. Wlasnie wrocilam do domu i powiedzialam rodzince, ze moga mnie utluc ale ja musze zobaczyc co u Ciebie, u Was :loveu: :loveu: Gratuluje i ciesze sie z Wami :loveu: :loveu:pozniej napisze wiecej :loveu: -
Ach Ciotka tam zaraz kradnie :evil_lol: Ty to pewnie tak jak ja, chcesz miec przed imieniem Alfa ale cosik nam to nie wychodzi, no i jestesmy Beta, a z tej pozycji to nie kradziez tylko moje, czyli Toski, no i ona ewentualnie moze Ci troszke zostawic z naciskiem na moze :diabloti: A z tym gwaltem....no co Ty Ciotka :eviltong: no nie badz tutaj jak Roman G :evil_lol: przeciez to lekka dominacja, polaczona z wylewnym wybuchem uczuc dawno skrywanych :loveu: I zeby zaraz tak gwaltu rety [URL="http://www.gratissmilies.de/smileys_smaulies2.html#"] [IMG]http://www.gratissmilies.de/smilies/smaulies2/kopfklatsch.gif[/IMG][/URL] to jak z subiektywno-selektywnym odbiorem przekazu wrazen emocjonalnych :diabloti: Co do bekania ok. w pewnym sensie przyznaje Ci racje ale skad Ty na milosc boooskom mozesz wiedziec, co ta zulia, co Toske wychowywala jej wpoila :mad: skad to biedne dziewcze mialo nabrac oglady :eviltong: Dobrze, ze jej hrabiowska tulaczka skonczyla sie happyendem no i teraz ma Ciebie............................. zeby sie na Tobie wyzywac. No to ja juz moze, tak jakby ekhmm... pojde sobie, bo zaraz skonczy sie to dla mnie [URL="http://www.gratissmilies.de/smileys_brutale.html#"] [IMG]http://www.gratissmilies.de/smilies/brutale/brutale_180.gif[/IMG][/URL] no to bye [URL="http://www.gratissmilies.de/smileys_smaulies2.html#"] [IMG]http://www.gratissmilies.de/smilies/smaulies2/lichtaus.gif[/IMG][/URL] [URL="http://www.gratissmilies.de/smileys_smaulies1.html#"] [IMG]http://www.gratissmilies.de/smilies/smaulies1/maulw2.gif[/IMG][/URL]
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Uff nareszcie znalazlam chwilke czasu, zeby napisac pare slow. Choc przyznam sie, ze pare razy juz tu bylam ale niestety nie za bardzo moglam cos skrobnac :evil_lol: Oczy Wielkiego Brata mnie podgladaly :crazyeye: Cioteczka zurdo ma racje, o Was nie mozna zapomniec. :loveu: Mysle, ze romenka uslyszala rade cioteczki zurdo i spedza mile czas z TZ-cikiem. Niech wykorzystuja te chwile bycia razem, bo troche czasu uplynie, zanim znowu beda mogli cieszyc sie soba. Przyznaje, bez bicia, ze moja ciekawosc dosiagnela juz zenitu i napewno z tego tytulu dostane klucz do bram piekielnych. :evil_lol: No ale uzbroje sie w cierpliwosc (choc to dla mnie wyraz z gatunku obcych) i poczekam :razz: To prawda Gnomek jest cudny :loveu: no a Dianulka, to wiadomo piekna Dama.:loveu: Najbardziej mnie jednak urzekla Romcia. Lezy sobie taki maly skrzat na lozku i mysli: bosze no i po co takie zamieszanie :roll: przyszedl pies, pies jak pies, nie bede sie zrywac z lozka :cool1: i tak wiadomo kto tu rzadzi.Tym razem pozwale Diance pelnic honory pani domu :eviltong: Smiesza jest ta Twoja Romcia.:loveu: