-
Posts
830 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kobold
-
Paluchy obzarlam, papirochow napalilam jak smok i.... nadal musze obzerac pazury, chyby teraz u nog albo Szelkowe :crazyeye:.No w zanadrzu sa jeszcze kocie.:roll: Ale mysle, ze Jasnie Wielmozna mnie oszczedzi i wyzdrowieje :loveu: Toska, nie stresuj ciotek a i na te juz starszawe mniej wzglad i litosc. :modla: Wybij sobie z hrabiowskiego lebka jakies jazdy na sygnale, wierz mi to nie dla ciebie, to takie plebejskie :shake: Koniec koncow masz byc zdrowa i juz!!!!!!!!!!
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Matkoo zurdo toc ja juz paluchy poobgryzalam :placz: co z Toska?? -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lekarstwa ludzkie i psie wziete?? Lozka poscielone?? No to zmykaj!! I nie kombinuj za duzo A jak koniecznie musisz, to co najwyzej zatykaj ta dziure w plocie a nie gonitwy uprawiac -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iwonka o zgrozo :crazyeye: co ja czytam :crazyeye: Ty chcesz latac i lapac psiaka dzikuska No zabije wlasnymi rekami, przysiegam. Gdzie chce latatac z brzuchem po polach Dziewczyny malo pluc nie wypluly i psiaka nie zlapaly a Ty co, mistrzostwa w sprincie ciezarowek chcesz uprawiac? -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no widzisz romenka jakie te ciotki kochane :loveu: eh dobrze miec takich przyjaciol kolo siebie :loveu: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ach Iwonka :lol: skoro przyslali upomnienie to musisz zaplacic. Ale sprawdz najpierw za jaki miesiac jest to rozliczenie (nr. faktury) i porownaj ze swoimi wplatami, bo byc moze masz juz zaplacone.Nie wiem, czy robisz to elektronicznie, czy przelewem pocztowo-bankowym ale jezeli zaplacilas za ta fakture, to bedziesz miala potwierdzenie.;) Iwonka czemu Ty sie stale usprawiedliwiasz, kazdy daje tyle ile moze a Ty dajesz Diance opieke i milosc, to bardzo wiele :loveu: -
Ciotka blagam Cie nie zastszeliwaj sie :shake: co my bez Ciebie poczniemy nieboraczki :placz: Toc przeciez Toski nie osierocisz :shake: Ide pogrzebac w necie czy to normalny objaw po operacji, bo sama jeszcze takich doswiadczen nie mam. Moj Killer z "listy" jeszcze moze :eviltong: Nie martw sie bedzie dobrze :glaszcze:
-
Dorotko nie martw sie, prosze :placz: Przeciez w koncu i u Ciebie [B]MUSI[/B] zaswiecic sloneczko w doslownym i przenosnym znaczeniu.A bylas u lekarza, u lekarza nie wterynarza? Powinnas pojsc, bo z tego co wyczytalam, to ten stan utrzymuje sie juz od przeszlo tygodnia. Z oskrzelami nie ma zartow :shake: A Klusek nam dorosleje i nie leje :evil_lol: no moze jeszcze nie calkowicie ale to juz i tak sukces w porownaniu z tym, co pisalas wczesniej :lol:
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No pewnie odpocznij sobie, polezakuj :lol: nie musisz nam nic pisac, wazne ze wiemy, ze u Ciebie wszystko ok. :loveu: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nawet nie wiesz, jak sie ciesze, ze Kiara wrocila do swojego domku. :multi: To musi byc strasze, jak zginie psiak, brrr nawet nie chce o tym myslec.:shake: A jak Wam dzisiaj minela nocka??? Tyle wrazen i radosci wczoraj, ze pewnie dlugo nie moglas zasnac :lol: Ciotka zurdo i inne cioteczki oto wiadomosc od Szelmy: Szelka bardzo sobie wyprasza tego typu insynuacje, ze ona nie z listy. Ze co, ze jak nie ma jej na jakiejs goooffnianej liscie, co to by chciela na niej byc ale jakis glab ja pominal, to juz nie pies i nie ma prawa do kaganca. Toz to jawna dyskryminacja Szelma to pies, pies potfoor, pies postrach listonoszy i innego badziewia paletajacego sie pod jej drzwiami, pies grozny i nieokielznany....... eeh fajnie by bylo ale niestety... nikt sie jej nie boi nawet w kagancu. A tak na powaznie, to zdazylo nam sie, ze straznik (nie Texasu Chuck Norris) kolejowy uparl sie, zebym zalozyla jej kaganiec, mimo sprzeciwu pasazerow pociagu. Cytuje, co powiedzial, straszac mnie madatem: pies podrozujacy publicznymi srodkami lokomocji musi byc w kagancu i na smyczy a pies to pies. No i co mialam z kasztanem dyskutowac? -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No Dziewczyny i Juniorek do lozek i to biegiem!!! Na dzis wystarczy wrazen :lol: Spokojnej nocy i pieknych kolorowych snow :loveu: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iwonka, Ty zrob sobie jeszcze dzisiaj dokladna rozpiske :p co, w jakich ilosciach i kiedy podawac. To bardzo wazne, by przestrzegac dokladnie por podawania tych lekow. Do listy dopisz siebie :mad: kiedy i o ktorej godzine, na czczo, czy po jedzeniu sama masz brac leki. :mad: Tylko nie pomyl opakowan, bo Diance Twoje tabletki nie zaszkodza ale odwrotnie, to nawet nie chce myslec :shake: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poczytalam sobie na temat lekow, ktore dostala Dianka :lol: bo ja to z natury ciekawski czlek jestem :evil_lol:. Jakbys chciala wiedziec to co ja :eviltong: to tu masz linki ;) http://www.leki.med.pl/lek.phtml?id=402&idnlek=1420&menu=3 http://www.polfa-grodzisk.pl/index.php?path=oferta/leki_ludzkie/grupa_5/meloksam&lang=PL https://www.aptekaotc.pl/go/_info/?id=635 http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?s=3&d=e&p1=2&letter=&lek=2687 -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boze, zeby tylko chciala sie sprawdzic diagnoza dr. Jagielskiego, ze to nie jest nowotwor. Chyba wszystkim nam spadlby kamien z serca. Wiem, ze to nie oznacza, ze Dianka jest zdrowa, to nadal bardzo chory psiak ale przynajmniej, moze to najgorsze sie nie potwierdzi. A co do przyciagania innych psiakow, to Ty Iwonka nie czaruj :evil_lol:, bo Dianka i psiaki przed nia tez przyklejaly sie do Ciebie, jakbys wytwarzala jakies zaczarowane pole magnetyczne o nazwie: "Wez mnie, przygarnij prosze" :lol: Wiec moze zamiast ciemnych oklarow :cool1:, wkladaj olowiany plaszczyk :roll: , by zatrzymac te nawolujace inne psiaki fale milosci "ala romenka" :eviltong: A tak wogole to super njusy :multi: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzymam caly czas kciuki, juz mi paluchy zsinialy od zaciskania, mam nadzieje, ze choc troche pomoglo :oops: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Eeee Dianka nawet w kagancu wyglada jak aniolek. :loveu: Moj to jest dopiero bestia :evil_lol: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:eviltong: nie posluchalam Cie :eviltong: poszlo :bigcool:A zrobisz jej zdjecie?? Przynajmniej jedno, niech wiemy jak wyglada grozny Dobcio postrach autobusow :evil_lol: Jak Ty zrobisz, to ja Ci pokaze jak wyglada Kiler Futrzak :evil_lol: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja 8 zlociszow A kaske wysle i tak :eviltong: ale po 17-tej :razz: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iwonka kup moze dla Dianki taki ortalionowy kaganiec, kosztuje ok 20-25 zlotych a ja Ci wysle kaske na ten kaganiec. Tylko musisz zmierzyc obwod kufy Dianki. Dostaniesz w kazdym sklepie, ktory prowadzi akcesoria dla zwierzakow. -
Tez mysle, ze z dnia na dzien Tosia bedzie czula sie lepiej :fadein: A zarelko jak chcesz zmienic, to zrob to po trochu. Dosypuj do kazdej porcji troche suchego zwiekszajac z dnia na dzien ilosc suchego a zmiejszajac gotowane.Normalnie powinna taka zamiana trwac ok. dwoch tygodni, az do calkowitej zmiany karmy ale mysle, ze Tosi wystarczy tydzien, bo ona jadla juz te karme. Gwarantuje, ze nie bedzie miala zadnych sensacji. W ten sposob Tosia bedzie miala jedzonko dietetyczne dluzej a i swoje specjalistaczne po malu tez bedzie dostawala :lol:
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co znaczy wypijesz kawencje a sniadanko jadla :mad: Masz zjesc porzadne sniadanie i wypic mleko z kawa a nie odwrotnie! :lol!: NO i odpoczywaj, odpoczywaj :loveu: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzien doberek, no i co u dziewczyn slychac....ooo przepraszam no oczywiscie co slychac tez u Juniorka ?? Co do zdjec i faktur to u mnie wszystko bylo ok :p wyswietlalo sie prawidlowo i to przed etytowaniem postow przez Iwonke ;) -
Nie wiem, ale z tego co wyczytalam, to nie dajesz Tosce narazie suchej karmy, tylko gotowane posilki. Czy tak? Po gotowanym psy pija zdecydowanie mniej niz po suchym. Jezeli wogole nie pije, to zalewaj jej woda suchy pokarm, bo z tego co pamietam, Toska ma specjalistyczna karme i powinna ja dostawac. Tylko nie wiem czy bedzie chciala jesc, no bo jak jest z tych wybrzydzalskich, to nawet nie powacha :shake: Wtedy pozostaje nadal rosolek na chrupkach, badz chrupki na rosolku ;) Moj futrzak, tez pije bardzo malo. Moze raz, dwa razy dziennie pare lykow i to malych. No chyba, ze jest b. cieplo i sie zmeczy na dworze, to pije wiecej. Ale Szelka nie dostaje fabrycznych karm, tylko robi za wampira i zry :cool3: wszystko surowe, wiec pewnie dlatego ma mniejsze zapotrzebowanie na wode. Sama nie wiem, zapytaj weta, czy to normalne. A co do osowialosci, to mysle, ze wiele psow tak sie zachowuje po zabiegu. Ale jestem pewna, ze JW. Hrabianka juz niedlugo powroci do normy, w calej swojej arystokratycznej postaci :evil_lol: A co do lapki, gdzies na jakims watku czytalam, ze sunia po wypadku i zlamaniu przedniej lapy, po sterylce zaczela na nia utykac mimo, ze lapa byla juz dawno zagojona. Dlaczego nie pytaj :shake: nie wiem :oops: A tak na marginesie, to jakby nam rozpruli podbrzusze, to po pieciu dniach tez nie smigalybysmy jak frygi :evil_lol: