-
Posts
830 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kobold
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:hmmmm: hmmm wydaje mi sie, ze tu ktos na watku mial juz pomysl, co zrobic, by romenka nie natykala sie na bezpanskie Bidy blakajace sie na ulicy. No Iwonka pamietasz :eviltong: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:shiny: :-D no widzisz Iwonka jak tak dalej pojdzie ,to trza bedzie dooopsko cebulka wysmarowac :mdrmed: podobno mniej boli :grin: albo gazety dla ochrony tej delikatnej czesci ciala :p choc moj Dziadek mawial (w zartach) tylek nie szklanka nie zbije sie:crazyeye: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zurdo no jak wciepasz jarzynki :lol: a co dla Ciebie czy Hrabianki ;) I ja mam uwierzyc w powage Twych pytan. Romenka masz racje nie boj sie Kobolda ale w innych kwestiach sluchaj zurdo. Dobrze gada :lol: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pomysl ze sprawdzaniem lodowki i garow :thumbs: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oooo jak szkola to sie odzywam!!! :evil_lol: Romenka musi isc!!! Ja matka wirtualna ci to mowie :mad: Zaraz poczytam coscie tam powypisywaly bo dopiero usiadlam do kompa i tylko przelecialam wzrokiem ;) -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to sie ciesze, ze nie wzielas tego zbyt powaznie ;) Niestety teraz nie bede mogla :shake: bo w tych warunkach pogodowych z kotem i psem pokonanie trasy 800 km nie nalezy do przyjemnych. Zeby dojechac do Was musielibysmy zboczyc z trasy o jakies 250 km, no a ze jedziemy noca, to juz wogole odpada. Poza tym wolalabym, by moj kocio-dziadzio nie skonczyl jak zakaska :evil_lol: bo o moja sunie cykorantke, to sie nie boje, ona opanowala do perfekcji pozycje strusia :lol: chowa sie we mnie w mysl zasady: jak ja cie nie widze, to ty tez mnie nie widzisz a jak nawet to nie ja, to tylko zludzenie optyczne :lol: Ale pamietam o zaproszeniu i jak tylko bede mogla, to wpadne przejazdem na chwilke Was odwiedzic :loveu: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iwonka musze to napisac, bo sama smialam sie z siebie do rozpuku :lol: Jak przeczytalam to zdanie: Sonko nie mam pojęcia o tych elektolitach nawet nie wiem co to:oops: Dobrze, ze nie stalas kolo mnie, bo od razu uslyszalabys to, co slyszy moj syn jak pyta sie niby w zartach, jednoczesnie probujac ukryc, ze nie bardzo wie o co chodzi: ty, a to jest do jedzenia, czy do ubrania a tak wogole, to gadaj po ludzku a ja mu nato: dziecko dla takich ludzikow jak ty wymyslili encyklopedie i leksykony ale poniewaz jestes wyposazony w komputer, to wez doopke do pokoju i dowiedz sie, co matka chciala ci powiedziec.Kiedys jak byl mlodszy musial sprawdzac ale dzis, to niestety patrzy na mnie z politowaniem i mowi: Myslisz, ze jak tego nie bede wiedzial, to swiat przestanie istniec , i tu nastepuje pusty smiech, za ktory moglabym go udusic :evil_lol: Dlatego pierwsza moja mysl byla.....:lol: wiesz co :eviltong: No wiec tak po krotce elektrolity, to podstawowe substancje życiowe, które rozpuszczają się w wodzie, takie jak sód, potas, wapń , magnez, wodorowęglany, jony chlorkowe, fosforowe, siarczany i jeszcze pare innych. Sa niezbedne do prawidlowego funkcjonowania organizmu np. nerwów i mięśni. Ale jak mowisz, ze Dianka duzo pije to dobrze, bo to jest najwazniejsze. Mozna tez domowymi sposobami uzupelniac ten niedobor np.piciem soku pomarańczowego,jedzac banany (maja bardzo duzo potasu i wit.C) bulion lub zupy gotowane na miesie dostarczaja sodu.To pierwsze bedzie chyba nierealne ale zupki i rosolki oczywiscie dietetyczne jak najbardziej.Mozesz jej dawac tez rosolek do picia ale nie moze byc tlusty, no i z odrobina soli (b.malo) No to tyle na temat elektrolitow :evil_lol: Mam nadzieje, ze przyjelas to jako zart i nie obrazisz sie :p A co do odwiedzin, to wiem, ze pisalas powaznie i bardzo ci za zaproszenie dziekuje :calus: kto wie, moze kiedys mi sie uda :lol: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Romenka a Dianka dostala przy poprzedniej biegunce jakies leki uzupelniajace (elektrolity), zeby sie nie odwodnila?? Mimo, ze to duzy piesek ale jednak powaznie chory i trzeba uwazac :-( Ucaluj bidulke ode mnie, aha i pamietaj ryz musisz gotowac bardzo dlugo az bedzie sie robila masa ryzowa :evil_lol: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zabije, przysiegam! :mad: Przyjade i utluke :mad: Przeciez obiecalas dbac o siebie, wlasciwie sie odzywiac, lykac leki zapisane przez lekarza. Iwonka zlituj sie jak nie nad soba, to moze nad nami :placz: Co znaczy zyjesz na kanapkach :mad: chyba wiesz jak powinna sie odzywiac kobieta w ciazy a jak nie to zapytaj aisaK ona zreszta napewno sie z moim zdaniem zgodzi. Na kanapkach kawie i papierochach (mam nadzieje, ze nie palisz :mad:) to se moga takie stare ciotki jak ja jechac :roll: A co do Dianulki, zmiana karmy moze tez byc przyczyna biegunki. Znam z wlasnego doswiadczenia ale tak jak juz wczesniej pisalam, Dianka to bardzo chory psiak i trudno ja porownywac ze zdrowymi pieskami :-( I pamietaj ja moge do Sopot jechac przez W-we i spelnic swoja grozbe :eviltong: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cos romenki jeszcze nie ma a przeciez z niej to taki ranny ptaszek :lol: Mam nadzieje, ze noc minela bez problemow i mogly dziewczyny odespac stres. -
Przepraszam [B]modliszka84[/B] a ile wazy "Tlusta Krowa" :ices_bla:tzn. o ile za duzo :evil_lol: bo moja pierwsza Sunia Samara zamiast [B]do[/B] 9 kg wazyla 17 :oops: wet zalamywal raczydla i straszyl, ze wykorkuje na serce, udar mozgu, ze wykonczymy Jej uklad kostno-stawowy i takie tam rozne :roll: no i.......zyla 18 lat i pewnego dnia zasnela i podczas snu odeszla za TM. I byla tak jak Twoja, mistrzynia w zebractwie i obzarstwie, nawet papierowe serwetki, pozerala w oka mgnieniu, bo od wycierania buzi pachnialy zarelkiem :evil_lol: Eh Ciotka[B] zurdo[/B] nie gniewaj sie ale cos mi te offiki jakby w krew wlazy. Ale jakbys znalazla chwilke czasu, to ja nie mam nic przeciwko zdjeciu ze skakanka w Twoim i Toslawy wykonaniu upss.......:ices_bla:no to chyba lepiej spadam [URL="http://www.gratissmilies.de/smileys_smaulies1.html#"] [IMG]http://www.gratissmilies.de/smilies/smaulies1/mauliundwech.gif[/IMG][/URL] [URL="http://www.gratissmilies.de/smileys_smaulies1.html#"] [IMG]http://www.gratissmilies.de/smilies/smaulies1/maulw2.gif[/IMG][/URL]
-
No juz sie mialam odezwac na temat Tinki :loveu: [B]brazowa1[/B] to co zrobilyscie Ty, [B]Abi[/B], [B]psokot[/B] i inne dziewczyny to jest niesamowite. Sledzilam ta Wasza szalencza podroz przez cala Polske. Twoja skromnosc chyba nie pozwolila na to, by przypomniec ta "wyprawe" Rozbity samochod, klopoty, powrot psow do schroniska i szalenczy wyjazd juz na drugi dzien, pozyczonym samochodem :crazyeye: zeby osiagnac cel :loveu: [SIZE=4][B][COLOR=Red]DZIEWCZYNY JESTESCIE WIELKIE ! ! ![/COLOR][/B][/SIZE]
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i jak odpoczelas troszke :glaszcze: -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Kobold replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A podskoczy, podskoczy juz Go tam napewno inni rozruszaja, no moj Sproket z podwojnym ADHD napewno. Wiem jak Ci ciezko, mojego szalenca nie ma juz piec lat a mnie do tej pory zdarza sie pomylic i zawolac na Szelme Sproket a co najdziwniejsze na kota tez :placz: -
No nie wiem, czy niektorzy chcieli by miec takie problemy jak Dorota, ja napewno [B]NIE[/B]! Podziwiam Ja za to co robi i jezeli sa "tacy" co moze chcieliby sie z Nia zamienic, to zapraszam nic nie stoi na przeszkodzie. Dla przypomnienia: Wlasnie niedawno odszedl za TM Filipek ciezko schorowany Onek, ktoremu Dorota stworzyla raj na ziemi. Mial spondyloze a w koncowej fazie paraliz.Ostatnie pol roku wynosila Go na wlasnych rekach, kilka razy dziennie na dwor,by mogl chociaz oko nacieszyc,skoro nie mogl juz chodzic. Pielegnuje schorowana staruszke Bunie z ciezkimi napadami padaczki, dajac jej opieke i milosc.Psina od pewnego czasu zalatwia sie calkowicie w domu, co jest wynikiem starosci i ciezkiej choroby.Do tego dochodzi Sunia, suka z przezyciami, calkowicie austystyczna, wyciagnieta z piwnicy pseudohodowli. Tez w chwilach tylko dla niej zrozumialych zalatwia sie w domu, bo ma trudnosci ze znalezieniem sie w normalnym zyciu. Bert pies, moze najbardziej normalny ze wszystkich ale tez jest psem problematycznym. Jezeli choc jeden z was przeczytal watek o Hossce, to wie o czym mowie.Nie ma takiej osoby ani tu na Dogo ani nigdzie indziej, ktora wzielaby tego psa do siebie.No i Olinek maluch, ktory wymaga ciaglej opieki i niemalze matczynej milosci, dlaczego to chyba wszyscy na watku wiedza.O kotach i coreczce Julce nie wspomne, bo i tak musza sie ustawiac na koncu tej kolejki.O kosztach tez nie pisze, bo choc psom pomagaja kochani Dogomaniacy, to jednak nie zawsze te datki sa w stanie pokryc realne koszty, jakie ponosi Dorota.No coz zostaly chyba juz tylko te nieszczesne konie, o ktore trzeba dbac i pielegnowac, ktore tez czasami choruja.Konie, to nie tylko pasja Doroty ale tez mozliwosc utrzymania sie, chyba ze znajdzie sie sponsor, co bedzie utrzymywal ta cala menazerie.Tak wiec zapraszam do zamian i ponarzekania jak to Dorocie latwo a innym ciezko :angryy:
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No wlasnie romenka, tez mialam sie zapytac zurdo, co miala na mysli bo jesli bylo lepiej, to ja poprosze nazwe psychotropa :eviltong: A co do Dianki, no coz tego psiaka trudno porownywac do innych, bo u niej moze byc to spowodowane jej chorobami. Ale moze to tez byc na tle nerwowym, spowodowane zagrozeniem w jej pojeciu, jakim jest Mloda. Ona moze to tak odbierac i nerwowo regowac. -
[URL="http://www.gratissmilies.de/smileys_smaulies1.html#"] [IMG]http://www.gratissmilies.de/smilies/smaulies1/lollol.gif[/IMG][/URL] No nie i kto mi teraz bedzie wyskubywal resztki tosta wymieszane z kawa z klawiatury o monitorze nie wspomne. Ciotka blagam cie [URL="http://www.gratissmilies.de/smileys_smaulies1.html#"] [IMG]http://www.gratissmilies.de/smilies/smaulies1/anbet.gif[/IMG][/URL] ja to jestem z tych, co jak czytaja, to im wyobraznia na pelnych obrotach pracuje. Jeszcze do tej pory kaszle, bo ze smiechu malo tostem sie nie udusilam [URL="http://www.gratissmilies.de/smileys_fiese.html#"] [IMG]http://www.gratissmilies.de/smilies/fiese/9.gif[/IMG][/URL]
-
[B]Aaliyah1981[/B] no i znowu ciotka sie powymadrza :evil_lol: Nie wolno ci tak myslec :mad: co to znaczy boisz sie diagnozy. Popatrz na to z innej strony. Jezeli prawidlowo zdiagnozuja twoja chorobe, to poznasz przeciwnika, z ktorym musisz walczyc i pokonac go. Wiem, ze w obu tych schorzeniach walka nie jest latwa ale w dzisiejszych czasach mozliwa i skuteczna. Jeszcze do niedawna zespol POChP diagnozowano jako astme, bo choroby maja podobny przebieg. POChP najczesciej dotyka ludzi palacych, choc i na to nie ma reguly. Mam wiec nadzieje, ze ty nie palisz :mad: Glowa do gory, zobaczysz bedzie dobrze. Musisz na siebie tylko bardziej uwazac i nie kurowac sie z przeziebien sama. Pozostaw to mundralinskim dochtorom, bo w twoim przypadku oni chyba lepiej wiedza jak ci pomoc.:lol: Ciotka [B]zurdo[/B], ty jak nie z glebin seksualych wynurzasz sie niczym RomanG:[U][I] i tylko niektórych próbuje gwałcić[/I][/U], to zaraz po wynurzeniach (zwrot uzyty celowo :evil_lol: reszte dopowiedz sobie sama :megagrin: ) stosujesz metody apartheidu: [I][U]Bo tak naprawdę to pruski dryl, rózga, kij i paralizator[/U] , [/I]niedozwolone w naszym wielce demokratycznym kraju, przyjaznym kazdemu stworzeniu i nie tylko :diabloti: A tak na powaznie to poszperalam troche na mniemieckich stronach wroga i niestety niewiele znalazlam.Moge podac link [URL]http://www.animal-life-web.com/index.php?cPath=552_24_155_175&SESS=72cdd9f1c7e8452240a4fba4c82543b2[/URL] Na temat preparatow Laboratorium Dr. Seidla nie chce pisac,bo sprawdzilam tylko jeden i dlatego moje zdanie jest nieobiektywne. Mysle, ze musisz zdac sie na wiedze weta, bo sa to srodki z grupy metabolikow i anabolikow czy jak sie zwie to dranstwo.:crazyeye:
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Kobold replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobranoc Filipku, biegaj szczesliwy z kumplami po zielonych lakach. Pamietaj o tych co Cie TU kochali -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to wyspijcie sie dziewczyny porzadnie, mam nadzieje, ze noc minie spokojnie. Trzymamy kciuki i pazurki.;) -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gdybys nie opisala sytuacji jaka panuje u ciebie, to ze zdjec wynika sielanka jak sie patrzy :loveu: szkoda, ze psiaki nie potrafia sie dogadac.:shake: Na zdjeciach wygladaja tak slodko :loveu: No dobra pozartuje sobie, zeby ci poprawic humor, tylko nie bierz sobie tego zbyt doslownie :p PODEJDZ TU JESZCZE KAWALEK TO........:diabloti: MAMUSIU RATUNKU, NA POMOC!!!!!!!!!! -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mysle, ze masz na 100% racje.Nie znam tego zachowania u psow ale mam jak wiesz oprocz psa, kota i jak jest stresowa sytuacja w domu, zbyt duzo obcych ludzi albo obce zwierzaki, ktore niedaj boze nocuja u nas, to tez zalatwia sie w pokoju. Sytuacja wraca do normy jak OBCY :diabloti: wyjada. -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A to chodzenie to znam, oj znam. Moj Sproket (psiak wziety z sopockiego schronu) lazil za mna w odstepie 30 cm krok w krok a jak usiadlam, to wslepial sie we mnie tymi orzechowymi oczkami i czekal na moje spojrzenie. Jak tylko na niego popatrzylam, to juz byl przy mnie i lizal mnie jak opetany. Booosze jak sobie pomysle ile ten psiak sie w swoim zyciu natuptal :-o Choc musze przyznac, ze bywaly dni, gdy kladlam sie spac i bylam najszczesliwszym czlowiekiem pod sloncem, bo w koncu milkly odglosy jego pazurkow stukajacych po parkiecie :oops: Sproket mial podwojne ADHD i mozna bylo do niego zastosowac przyslowie: z milosci mozna zaglaskac kota na smierc. On mnie prawie zalizal i zakochal na smierc :evil_lol: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i znowu pisalysmy jednoczesnie :eviltong: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Kobold replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wlanie wyczytalam na watku Suni, sorry ona ma Miska na imie, ze zostaje dzis u ciebie, no i ze nici ze spotkania z teserka :lookarou: Szkoda :puppydog: Modle sie tylko, zeby sunie nie przyprawily cie znowu o palpitacje serca :-(