Dzisiaj był na spacerze. On bardzo czeka na te krótkie chwile odmiany.
I jeszcze dzisiaj udało mu się wymknąć z obroży. Tak się tym zadumał i zdziwił, że nigdzie nie biegł tylko kroczył wolniutko i na zawołanie przyszedł, wszedł do kuchni, grzecznie poczekał aż przyniosę obrożę i smycz i powędrowal do swojej budy.