Jump to content
Dogomania

hanka456

Members
  • Posts

    5564
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hanka456

  1. Toffik już niedługo bedzie zdrowy. I domek jak najbardziej będzie potrzebny dla słodkiego i dzielnego malucha.
  2. Potwierdzam to, co powiedziała Ewatonieja. Tolo jest lagodnym psiakiem, ktory w boksie ogólnym umierał ze smutku. Pzry budzie poczatkowo było mu jakby trochę lepiej, ale dni mijały a on niezauważany przez nikogo zaczął znowu gasnąć ze smutku. Tolo jest kochany, delikatny, nikogo nie zaczepia. Dzieci w schronisku nie ma, ale myslę, że nie popełnię błędu jesli powiem, że nie nalezy obawiać się go w żadnym momencie. Tolo ma troszkę usztywnienie tylnych lap. Myslę, że to wiek, bo nie jest najmłodszy ale może się mylę. Ogłoszenia dla Tolo mile widziane wszędzie. Mozna podawać mojego maila [EMAIL="hanka456@wp.pl"]hanka456@wp.pl[/EMAIL] albo telefon stacjonarny (042) 643 59 71 (wieczorem).
  3. Co słychać u Rabbiego? To pytanie zdaje się być retoryczne. U rabiego jednostajna nuda i czekanie, które nie ma końca. Za mało ludzi, za duzo psów. Rabbi leży koło swojej budy, zamyka oczy i marzy o innym życiu.
  4. Wiwat bardzo potrzebuje swojego człowieka do kochania. Gdy w schronisku jest Asia, on biega przyklejony do jej nogi, a jak Asi nie ma asystuje p. Grażynie. Chodzi za nią i pomaga we wszystkim tak jak umie.
  5. Było mi jednak bardzo przykro. Bejbi pojechała, wiem, że będzie miała wspaniałą profesjonalną opekunkę. Będzie mieszkała na wsi, nie będzie bariery w postaci schodów, ale ona jeszcze tego dzisiaj rano nie wiedziała.
  6. Natomiast Nina smutna była, nie chciała podejść do krat.
  7. Cleo tak prosi o dom, że jak tylko kogoś widzi nieopodal swojej klatki, podskakuje bez przerwy w górę, jak najwyżej potrafi do ostatniego zmeczenia, dzisiaj wybłagała w ten sposób spacer.
  8. Rabbi, to bardzo przyjacielski psiak. Schroniskowy Rudy i śpi z nim i je z jednej miski.
  9. Karat, to pies, który zachowuje sie jak wrażliwy, rozumny człowiek. Nie ma w nim cienia agresji, daje sygnaly prosząc o pomoc i uwagę człowieka, unika konfliktów, nie lubi dużych psów, dlatego przetrwał tyle lat. Jest smutny jak nie wiem co. Podobno nie lubi i nie umie chodzić po schodach. Jest dystyngowany. Pies familijny, o glebokim przenikliwym spojrzeniu.
  10. Dzisiaj przez chwilkę rozmawialam z panem Zbyszkiem, u którego jest sunia. Ona bardzo potrzebuje pomocy, nawet on powiedział, że jest to pilne. Zwracam się do wszystkich, którzy przegladają ten wątek, zalogowani bądź nie o pomoc. Ta historia nie może skonczyć się źle. Ona nie ma szans na normalne życie bez pomocy i wyjścia z klatki.
  11. To prawda, jamniki w schronisku, to nieszczęście. Obie jamnisie są cudne. Obie bardzo kochane i łagodne. Cleo jest bardzo delikatna i wrażliwa, boi się aparatau. jest spragniona kontaktu i zwykle jak wchodzę do boksu stara sie wejść na kolana i tulić, podobnie jak czarna Nina. Cleo jest młodziutka i tak bardzo czeka. Nina nic nie widzi, bo jest niziutka, a ściana boksu wysoka, stara się wspinać na łapki jak to widać na zdjęciach i troszkę poobserwować świat. Zresztą, co tu pisać, proszę o pomoc w poszukiwaniu dla nich domu.
  12. Z Karatem nie ma co eksperymentować. Jesli mozna to najlepsza byłaby kampania w prasie. On tego bardzso potrzebuje, i jeszcze jedno on zawsze ustepuje, boi sie wiekszych psów. zapiera sie jak osiolek i nie idzie dalej.
  13. Trochę będę smutna ale też zadowolona i szczęsliwa.
  14. Muszę się odnieść do wypowiedzi Joli. Nikt mnie nie prosił o podawanie witamin. Nigdy bym nie odmówiła psu w potrzebie i nigdy tego nie robię. Chociaż uważam, że wobec 692 psów ze schroniska, jesli Banner jest pod opieką Fundacji, w której pracuje kilka osób, można ustalić dyżury i zająć się Bannerem. Inne ze schronu nawet nie mają wirtualnych opiekunów, opieka do czegoś zobowiązuje. Schronisko pracuje do 18.00, a czasem można nawet przyjść i zostać później, są również weekendy. O ile mi wiadomo Asia również pracuje. Jesli chodzi o mnie to, w schronisku rozpoczęłam pracę 20 czerwca 2008, wcześniej byłam na umowę zlecenie. Przez jeden miesiąc. Staram się pomagac wszystkim tym, które są zapomniane przez ludzi. Jeszcze raz podkreslam, Banner ma potężnie pracującą Fundację, która jest jego opiekunem, a ja nikomu nie odmówiłam. U mnie w domu leży korespondencja do Fundacji (moje mieszkanie było jej siedziba) informowalam o tym członkow Fundacji, ale bezowocnie, może nie ma to dla nich znaczenia, piszę o tym ponieważ nie chcę być posadzona o przechwytywanie listów. Jolu dziekuję za życzenie dobrego snu. zapewniam Cię, że spię bardzo dobrze.
×
×
  • Create New...