Wczoraj późnym wieczorem zadzwoniła kobieta z Warszawy.
Pytała o Stokrotkę, rozważa możliwość adopcji suni i leczenia jej dalej w Warszawie. Czekamy na decyzję.
Straciła psa, którego kochała bardzo. Teraz chciałaby pomóc innemu. Jej psiak odszedł ze starości.