Państwo dzwonili. Wszyscy dojechali do domu szczęśliwie.
Lejla wypiła 2 miski mleka (powiedziałam, ze może być sraka). I zjadła bardzo dużo. A teraz śpi jak powiedział Pan. Śpi tak twardo,że nic ją nie rusza. Ale siusiu i kaki jeszcze nie zrobiła.
Państwo zorientowali się, że jest wystraszona. Gdy Pan ją wyprowadził na spacer i chciał na ręce potem wziąć to miał trudności, bo się bała. Lejla chyba była kiedyś bita.
Ale ma teraz swój dom. I chyba Pana bardzo zakochanego.