Z Lejlą jest jeden problem. Nie chce zostawać w domu sama. Nie gryzie sprzętów, ale płacze wniebogłosy.
Pan pyta czy to minie? Może znacie jakieś sposoby na takie jęki?
Tak Tobiś to prawdziwie zapomniany pies. Teraz jest mu trochę lepiej, bo budę ma w dobrym miejscu i kontakt z ludźmi większy. Jednak, nie wiedzieć czemu nikt go nie chce adoptować.
Bardzo poważne zapalenie płuc.
Zrobimy fotki i musimy mu domek znaleźć po takich przejściach. Jest taki samotny i kochany. Przewraca się na plecki, brzuszek pokazuje i czeka aż go ktoś pogłaszcze.
Mona Lisa wyjechała dzisiaj do nowego domu. Trochę mi przykro, że mnie nie było przy tej adopcji. Ale będę w kontakcie telefonicznym. Mam nadzieje, że sunia pokocha swoich nowych Państwa.
Mona Lisa wyjechała trochę daleko, bo 100 km od Łodzi.