Jump to content
Dogomania

hanka456

Members
  • Posts

    5564
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hanka456

  1. Ten los, szczodrze obdarowuje ostatnio Szansę i Olgę.
  2. Dajmon potrzebuje domu takiego "fajnego" jaki dostał się Lejli, obecnie Abi. On potrzebuje dużo miłości i trochę więcej czasu zanim ponownie zaufa człowiekowi i nie będzie chciał dać drapaka spod jego opiekuńczych skrzydeł. Choć to, że jak śmignął z lecznicy i tak cały dzień krążył w pobliżu, to znaczy , że jest samotny jak nie wiem co i zrozpaczony. Biedak nie wiedział tak na prawdę dokąd ma iść i po co.
  3. Bardzo prosimy o dom dla Tary.
  4. jamnik, cudny a jak będzie miał na imię?
  5. Domek Bafusiowi bardzo potrzebny.
  6. Kto da dom Plackowi?
  7. Jeśli to możliwe bardzo prosimy o wieści.
  8. Wera, uniknęła śmierci bezsensownej, teraz czeka na pomoc i dom.
  9. Państwo kochają Abi jak swoje dziecko. Abi jest zazdrosna o miłość. Jak Pan całuje żonę, to Abi szczeka. To bardzo wzruszające. Jesteśmy tak bardzo podobni do siebie. Psy i ludzie to miałam na myśli. Lęk separacyjny minął. Państwo kupili feromony, o ile dobrze zrozumiałam podłączyli je do kontaktu, to chyba jakaś nowość, ale podziałało. W każdym razie Abi ma dom, dom mądry i kochający. Na wszystko jest sposób. Bardzo dziękujemy, za to, że dali jej taką szansę.
  10. Rabbi czeka na dom. Rabbi się przypomina.
  11. Placek o złotym sercu czeka na dom.
  12. Justa Wspaniała czeka na domek i swojego człowieka.
  13. 12 listopada 2008 roku do Fundacji Pomagajmy Razem Zwierzęta w Potrzebie, wpłynęło zgłoszenie o suni rasy pitt bull, której stan fizyczny pozostawiał wiele do życzenia. Jesteśmy zdania, że każde zgłoszenie o gwałceniu praw wobec zwierząt powinno być weryfikowane w trybie natychmiastowym, dlatego nie zwlekając pojechaliśmy na miejsce, w którym sunia przebywała. Po wejściu do mieszkania, zobaczyliśmy Werę, a raczej to co z niej zostało. W jednej chwili było wiadomo, ze interwencja była jak najbardziej zasadna, a wręcz uratowała suni życie. Najprawdopodobniej jeden dzień zwłoki, a Wera w bólu i smutku pożegnałaby się z życiem. Przekonanie właściciela psa, że jedynym ratunkiem dla zwierzęcia i dla niego jest zrzeczenie się praw do chorej suni, było proste. Niezmiernie ułatwiła nam sytuację, wstępna diagnoza lekarska: Pies zagłodzony, maksymalnie odwodniony , problemy z wypróżnianiem, utrata masy mięśniowej, waga 17 kg. Wera spędziła pierwszą noc od kilku lat poza domem swojego pseudo właściciela. Następnego dnia była już po operacji odbytu, który był mechanicznie uszkodzony. Wiemy, że Wera będzie żyła. To tego czego doświadczyła opowiedziała swoimi przeraźliwie smutnymi i zrezygnowanymi oczami. Dla niej ratunek przyszedł w porę, dla wielu podobnych do niej maltretowanych bezbronnych zwierząt jest bardzo często za późno. Gdy los zwierzęcia splata się z losem człowieka tak bardzo bezpośrednio jak los Wery z ludźmi, którzy mienili się jej Panami, a którzy nadużyli swoich praw, bezbronne zwierzę przegrywa. Nie ma szans na godne życie, a doświadcza permanentnego cierpienia. Przyglądając się Werze zadajemy sobie pytanie jak długo to będzie jeszcze trwało? Jak długo bezbronne, zależne od człowieka zwierzęta będą narażone na nieodpowiedzialne, bezduszne zachowania ludzi? Ilu zdążymy pomóc, a ilu nie. O dom dla Wery i pomoc dla niej bardzo prosimy.
  14. Nie mozna jej tak zostawić.
  15. Merlin domu potrzebuje bardzo.
  16. Dajmon bardzo nie lubi w klatce siedzieć.
  17. Verita, to maskara. Lekarz, który ją zobaczył nie miał wątpliwości zabierać ją natychmiast i ratować. Podpisał swoją opinię.
  18. Jest szansa, szansa dla niego. Pomóżmy mu wszyscy razem.
  19. Siedział skurczony na swojej budzie i cierpial w milczeniu
  20. Dajmon to taki brzydal, co nikt na niego nie zwracał uwagi.
×
×
  • Create New...