Wydaje mi się, że trzeba podjąć bardziej stanowcze kroki, tak jak napisała Natalia. Jeśli Ania może porozmawiać z lecznicą to niech tak zrobi, musimy "wyskrobać" trochę kasy na diagnozę, jeśli problem leży właśnie w tym, że potrzebne pieniądze. Od tego zacznijmy, a później będziemy dalej się zastanawiać. Badania krwi i rentgen.