Jump to content
Dogomania

halcia

Members
  • Posts

    16421
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halcia

  1. Tak myslałam,to kasiaprzystał pewnie sie juz zbiera do drogi po nią.Gienek bądz dzielny,wysiądz sprawnie i śpij jak suseł po takich podrózach.Tyle lat na łancuchu i nagle w jeden dzień taki kawał Polski,taaaakim autem!Tak wysoko! Kasiuprzystał GIENIA GŁODNA i dzis pól duzej tabletki i 1 mała antybiotyku,a szwy pewnie w czwartek do usuwania,jeszcze sie upewnie.
  2. Aga ma dla Ciebie tę obrecz do wieszania misek czy garnka.Lorus zuch!!!!
  3. No własnie ....juz jest opóznienie,bo był jakis wypadek przed Bochnią i chłopak stał 1,5 godz.Ale ma tel.kasiprzystał wie sie ugadają.A mi cos chodzi po głowie,ze Kasiaprzystał mieszka od strony Krakowa ,no to by było lepiej. KrystynaS,tak cały czas było kombinowane,tylko Kasia nie wiedziała,czy sie tak uda,dlatego lepiej fajnie zaskoczyc niz sie dobrze nastawic i ŁUP! Gienek jest grzeczniutki,ale sie kreci cały czas. Jak ja jechałam,to od tyłu sie mi przygladała,a ja cały czas jej mowiłam ,ze kocham i ze tam nie wróci,a ona ten łepek tuliła miedzy szyba a moja głowa,a jak gdzies tam "wpadała" to właczałam awaryjne kierunkowskaz i poprawiałam ja a kierowcy wtedy bali sie mnie wyprzedzac.A wiercidupa bo chciała sie i tulic i widzeć. Gienek o matko....jak mnie nosi...badz juz mała na miejscu!uuuuuu wiem,ze to jeszcze potrwa.....a tu noc i leje pewnie....
  4. Byle tej pupiny ze szwami nie wyobdzierała...bo troche sie wierci.Ona chce widziec droge i juz! Kaskadaffik OLBRZYMIE DZIEKI za zorganizowanie sprawy tak,by Gienia nie musiała wracac nawet na pół.godz.do schronu.Bo to Kasia załatwiła szybki transport!!!! Leje tak okrutnie,ze podejrzewam ze godz.20 bardziej realna,pan sobie chyba zbyt optymistycznie droge wyliczył.
  5. Ja juz jestem z powrotem po odwiezieniu Gienusi do Mielca.Giena wyruszyła ok 16 w droge do kasiprzystał.Cały ekwipunek jest mocno cięzki,bo Gienia jedzie w metalowe klacie.Jest podana tez mała siateczka,tam morfologia 210 zł i metacam oraz witaminki.Ten matacam,dopiero po jakichc 3 tygodniach mozna podawac,najpierw niech sie rana zaleczy.Sa tez antybiotyki/dwa op/to na teraz na leczenie,pisałam wyzej. Jak cos to prosze pytac.I przydał by ktos do pomocy przy "rozładunku"bo raz ze leje,a Gienie trzeba ostroznie wyciągac,a siedzi w klacie na siedzeniu,a siedzenie bardzo wysokie.Trzymajmy kciuki za podróz!!!!!Leje okrutnie. Gienia moze byc w B-B ok 18.40-19. A GIENIA BIEDNA NIC NIE JADŁA I NIE PIŁA<ZEBY NIE BYŁO "AWARII"W PODRÓZY
  6. Po wecie nie bedzie wiesci,bo jade z nia do Mielca pewnie od razu.Wiesci pewnie wieczorkiem,a na razie Gienek śpi dalej,ale wszystkie 3 śpia,bo dzień ponury i deszczowy. Zmieniło sie...wróciłam do domu,wyjade przed 14, bo leje wiec co bede z nia robic w Mielcu, a u nas do tego jakis maraton biegówi wszedzie policja. Giena dostała antyboiotyk i gdybym zapomniała podac karteczke to: 1/2 duzej tabletki+ 1 mała tabletka 2x dziennie przez 6 dni. Dzis wieczor podać pierwsza ture. Oczywiscie tez gratis.Zastrzyk zniosła dzielnie,tylko z auta chce natychmiast wysiadac i przepycha sie pod nogami.Trzeba uważac A....WAŻY 23,3 kg,wiec potwierdza sie ze mam dobre oko do wagi. Obejrzelismy tez pazurki przednich łap,bo wygladały na za długie,ale dr nie ciął,bo mówił ze mogłó by krwawic i ze trzeba dac spokój przed droga,nie sa takie straszne. Miesce szycia dr oglądał,jest zapuchnięte,ale to normalne. Kasiaprzystał napisz nam jak Gienia bedzie juz u Ciebie.PLISSSSSSS.
  7. Teraz był znowu gwałtowny zryw i pod drzwi...wyszłysmy,Gienuch dorobił koo...przegladałam i nie był o tym nic.troche lezymy,troszke lazimy,duzo sie tulimy. Bedzie ciag dalszy...o 12,potem o 16 i pewnie koło 22....odpowiada:)? Ale sprawozdanie pózniej.... TZ dzis gada...ty,to ładny pies i niesamowicie grzeczny!I jak tylko jest w domu ,to głaszcze,a Gienuch lezie z nim tez.... Gienuch jak łazi,to biedna ciągnie i przestawia te tylne łapki nie na opuszkach,tylko wierzchnia stroną,ta górną.Jak widze przestawiam te łapeczki na prawidłowo...Kuzwa,jak ona mnie wzrusza!!!! U nas pada,przykryłam kocykiem,zeby wysłchła ,śpi sobie dalej koło mnie...
  8. Gienia ostatnie siii zrobiła po 19 i spała do tej pory,jestesmy po spacerku,zrobiła kooo....niestety dopiero dzis zauważyłam robole.Gieni nawet nie słychac ze oddycha,chyba ze jest moment ze dyszy.Po spaniu cieżko jej złapac rozruch,nózki okropnie sie rozjezdzają.Nie utrzymałam,bo nie zapiełam na smycz i bida sie wywaliła ze 3 x. Nie bede sie kryła,spałysmy te 2 noce w łózku,Gienia nie chrapie,spała spokojnie cały czas przywarta do mnie,bez zmiany pozycji.Super sie z nią spi!Rano zostałam siarczyście wylizana. Kasiaprzystał,ona do łozka nie bedzie sie pchała,to był moj pomysł,zeby sie troche wyspac:)przed 12 jedziemy na zastrzyk,antybiotyk 3-dniowy.
  9. No i dobrze,chłoak długo czekał by świętować w rodzinnym gronie!!!
  10. Taaa,reszte dospała w domu i dosypia dalej.Niezbyt chetnie dzis chodzi...to ja jąwyciągam na spacery.DZis nie chce pić.Gwałtownie odwraca głowe.No to tylko jedzonko dałam mocno namoczone,bo nawet nie widziałam,zeby sikała.Chyba raz tylko... ........ teraz drugi raz siii,czyli zaliczone.Cholera w nocy i jutro leje.
  11. U nas jest troche wiaterku,więc przykryłam Gienie.Ona dzis nie ma chęci chodzic,moze pusciło znieczulenie i pobolewa,a ze to niesamowicie cierpliwa psina to nie stęka tylko poleguje cały dzien....Zero głosu i odgłosów...szczekana,warczenia,piszczenia.Bezgłosny pies.Tylko nie moge wyczaic co ze słuchem.Jak jestem obok i wołam,to tak jakby nie słyszała dobrze.Jak sie wyłonie z domu i pytam jej to sie odwraca,chyba,ze mocnoo śpi...
  12. A ja własnie zarządziłam Gieni werandowanie,czyli kocyk na trawce,bo jest słoneczko i tylko zaglądam.Sama szoruje gary ze złomu,bo znowu mam 4 duze.Pracownicy cieszyli,ze jeden zepptera,a ja na to,ze psom to obojętne, psy na firmach sie nie znaja,byle wode w nich miały.Jeszcze łacha darli,ze szybko niszcze te gary bo ciągle jeżdze po nowe...
  13. DOdam jeszcz,ze Kajunia staruszka dojechała do P.z Warszawy.Pani karmi na raty,powolutku,powiedziała,ze niedługo pójda do weta na szczegółowsze badania i ze zdjecia wstawi na FB.Pytała jak długo Kaja była w scronisku...Pani zadzwoniła ze ja ma,zebym sie nie denerwowała.Akurat w tym momencie Aga wysłała mi SMS zebym dzwoniła do P.Groeli czy Kaja dojechała....:)Super,super!!!!!!!!
  14. Brrrrr,wtedy stałam pod gabinetem ryczałam i paliłam jeden za drugim.Ale było 4 osoby do pomocy. A Gienek śpi.....:) Nowotworowa,ale dr twierdził,ze własnie teraz dobry moment na wyciecie,póki nie jest duzy.To był taki troche większy od kciuka....nie taki wielki.
  15. Aga ,sprawdz czy nie ma zdjęc z operacji na FB lecznicy Labrador.Ewa robiła fotki,to je pewnie umieszczą.A Gienek śpi...Ja bym jeszcze chciała Witaminki B compleks pokupic i dac jej zapas.No i AgaP jest ten metacam,musimy pamietac.Co juz dla niej,niech wezmie. Brrrr poprawiam,wiem ,że AgaP,paskudna pomyłka!Brrrr,wrrrrr....
  16. Spi...dobrze,ze nie umie wklejac zdjęc,zobaczyłybyscie,jak pokój wymoszczony.Teraz Gienia lekkko drżala to przyrzuciłam kocykiem i spi dalej.Chodze w cichobiegach,wiec nawet łepka nie podnosi. Ale spragniona głasków,obojętnie,czy ja czy Tz....Ciesze sie,ze była koooo,bo przeciez guzek był nad odbytem...mogło byc róznie.Dzis i wczoraj mało pije to i nie sika.Bo w dzień zabiegu,po przyjsciu do domu o 19 wypiła ze 2 miseczki,to latałysmy w nocy...Strasznie mnie psinka rozczula ,kłade sie koło niej i całuje.A co ciekawe..jak jechałysmy do Rzeszowa cały czas były lizniecia,tak jakby"dzieki,ze mnie stamtad wywiozłaś"Teraz jak jestem koło niej to tuli łepek ale nie lize.Widocznie lizanie przysługiwało tylko w podróży,na wycieczce:)
  17. Ja juz widze zmiane:)Jak mnie chwile nie widzi to wraca sprawdzić.No i nie wychodzi jej z tym psem w lustrze:)Konczy sie uderzeniem w łepek tak usilnie do niego sie zbliza. Kasiaprzystał,Gieni na typowym legowisku moze byc zle,osobiscie radze koc,albo jakąs płaska dosc poduche,bo przez te niewładne nózki,Giena sie bedzie potykac na podwyzszeniu legowiska/tak ma mój Filip,który często ma dni,ze chodzi gorzej niz Gienia.Moge Ci koc dla niej podac.....ja jej tu dałam do wyboru: ponton,legowisko ,poduszke i koce,to raczej koc,ale wczoraj zdecydowanie wybierała gołą podłoge.Teraz np.lezy koło mnie na takiej narzucie/letniej kołdrze./I dalej biedactwo śpi.:)
  18. Cudne są!Fajne foteczki.
  19. Moze...ale kiedys własnie nie było wiadomosci jak sie działo...A piersze dni takie najbardziej ekscytujace.Potem sie juz układa.
  20. O matko,a gdzie sie podziały Sabinka i kasiaprzystał???Tej nocy spałysmy,Gienia spi nawet do tej pory.Tylko kooo nie robiła,a jutro ma byc głodówka... Gienia spokojna,nie dyszała,nie łaziła.Kochana sunieczka.Czasem jak sie nózki rozjadą i upadnie trzeba pomóc jej sie podniesc. Reno,Rudki sie da zapomniec,to był szaleniec.Ona w dzien wyjazdu nam uciekła pod kiosk z piwem,i znalazłysmy ja w rowie wylizujacą puszke po piwie.Jak dojechała do schrony była brudna z rowu.SAma wlazła do duzej miednicy z wodą i zwinęła sie tam jak ślimak.Płakałysmy ze smiechu.I ten jej cwaniacki krzywy ryjek! ...... O 11 sama obudziłam Gienie,poszłysmy na ogród i pieknie od razu zrobiła koooo/ani razu nic w domu/teraz stoi raz przed lustrem,raz w drzwach do ogrodu.Mam wrazenie,ze brakuje jej psiego towarzystwa,ale Nuta nieprzystepna,tzn nie zaczepia,nic jej nie robi,ale blizszego kontaktu nie chce/ta moja/
  21. 24 godz ma działac ten lek p/bólowy.Potem moze ją bolec.Nie interesuje sie szwami,majtki poszły w kąt,bo w nocy na ogrodzie to nie wiem która bardziej sie zataczała,ja niewyspana,czy Gienia ożywiona,chyba ja:)A ubierac i rozbierać sie obie bysmy nie wyrobiły.JAk sie ją woła,to nie bardzo,ale jak jedzie głosniej auto,albo papuga sie tłucze,to ponosi głowe,czyli słyszy. ...... Godz,17...Gienia spi,nawet wrzask papugi jej nie rusza.Tylko na podłodze tak wybrała ,a ma porozkładane rózne rzeczy.Moze dyszała w nocy bo jej było za ciepło?Nie wiem,moze z emocji,bo ja kaloryferów jeszcze nie wlączam...
  22. GIenia przysypia wreszcie,a tamten mokry i obłocony czeka na zewnątrz,ale juz dzwonili jak dojechac.Nawet grzecznie. Przyjechał Pan po psa...Wziął smycz i zaczął spacerowac czy pies rozpozna dom.Pies nie rozpoznał,ale ja właczyłam biegi i zaczełam latac po Białej,wołac pod oknami,gdzie było prawdopodobne i znalazłam własciciela.A p.D,pojedzie go chyba spisac,za brak własciwej opieki. Ja sie tłumaczyłam,ze narobiłam alarmu,a pies z niedaleka,ale nie robił wrazenia,ze trafi do domu,i usłyszałam,ze pies stary i pewnie nawet nie mógł wylezc z rowu. A Gienia podsypia dalej chyba mysli ze w nocy znów połazi,tfu tfu tfu...POspałabym!
  23. NOOOOO<zeby sie działo znalazłam w rowie przerazonego szorsciaka,po 10 min dał sie wziąśc do zewn boksu i czekam na Kundelka,bo zgłosiłam znalezienie....Jedno wielkie nieszczęście pokryte błotem.Wykrakał Bogdan Nucie...Moje psy zawału dostaną!Ja tez.
  24. ZApomniałam powiedziec,ze wszystko z dobrego serca,gratia i zdjęcia beda mieli na FB,bo Ewa robiła.Wiesz ona nie rozrabiała tylko za wszelka cene chciała byc blisko mnie i wszystko po drodze widziec.Ale ten maraton chodzenia/do teraz/to szok.Zdrowy,młody pies by juz dawno sie połozył,a ona dalej łazi.I często stoi "z drugim" psem w lustrze,bo moje sa nietowarzyskie.Po prostu jakos ja znoszą. I Gienia w nocy strasznie dyszała jak łaziła,często sikała....teraz nie dyszy i nie sika tak często.... A przerarte łokietki powinno sie nacierac wazelina,mascia nagietkowa albo czyms takim tłustym. No i Gienia nie szczeknęła ani razu.Jak moje warcza to Gienia sie chwile przyglada i odchodzi,ale jakiegos strachu nie widać.Albo wczesniej Nuta zmarszczona warczała i uciekała,a Gienia i tak leciała za nia. Moze i podmienili,bo podczas operacji tradycyjnie uciekłam,płakałam i paliłam pod lecznicą.A jak usłyszałam "o Jezu" wpadłam przerazona z rykiem i pytam CO?????Tak zle?A doktor,"nie....tylko mnie kregosłup zabolał,a zapomniałem ,ze sie stól podnosi":)
×
×
  • Create New...