-
Posts
16421 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by halcia
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
halcia replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
U znajomych z budy"awaryjnej" tez wyciągaja zawsze.Ale uszka w porządku? -
Haloooooooo!Co tam u Was słychać?Koczis napisz co czasem....plisssss
-
Azunia z Mielca w końcu u siebie :) Cudowna psina ma dom! :)
halcia replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Co tam u Was słychac?Odezwijcie sie czasem.... -
Cudna Zorzunia długo czekała...ale wreszcie MA DOM!!!
halcia replied to majuska's topic in Już w nowym domu
A tam:eviltong:.......prosimy o fotki naszej ulubionej parki....plisss:lol: -
Dzwoniłam do Kasi,wszystko z Gienią w porzadku,ranka sie zagoiła,Gienek juz sypia w legowiskach,lubi sie przytulać,dosć dobrze chodzi,radzi sobie,ale czasem sie rozpędza i wtedy wywrota...dobrze to znamy.Teraz beda wyganiac robole i zakrapiac p/kleszczom.Kasia sie nie oddzywała,bo miała problem z prądem.Zaczaja sie by robić Gienuchowi zdjęcia,ale Gienek od razu podłazi za blisko...Dobrze ,ze dobrze,bo ja sie juz zaczynałam niepokoić,e cisza...GIENEK ...buziaki od ciotki halci!!!
-
FRANIO pojechał do DS w Nowej Rudzie! Powodzenia rudasku!!!
halcia replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
No tak...bo jak jest kot,to trzeba gonic,gdyby sie ogladał za Wami wytracił by czas i tempo....:diabloti::evil_lol: -
"Nie miałas"" i aptekarz tez albo nie miał ,albo nie sprzedał a jak po 1.5h dyskusji przyniósł coś...to miało skład calcium i wit D i nagestykulował sie i mogłam kupic"jedynie 80 saszetek"!O lekarzu czy szpitalu,.szkoda gadać,to dzikie góry,a nie miałam sił jechac daleko,wyczekiwac ,dyskutowac i czekac na tłumaczena.Dobra to juz tyle...
-
Juz ta opuchlizna zeszła,tylko zamiast łazic,opalac sie lezałam jak zwłoki.Dopiero w sob.po poludniu troche wstałam.Mam zdciecia....swojej twarzy ,to Wam pokaze:evil_lol:,a w czw.opuchlizna zeszła no oczy...nic nie widziałam.Lezałam obłozona aloesem:shake:.Jeszcze raz dziękuje Aga za wieści. Jak tam Kasiu ranka....goi sie to?
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
halcia replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Oj ten Barbiś pełen niespodzianek ze swoim zachowaniem i stanem zdrowia!Niech biega mała jak jej to słuzy... -
To dobrze....widocznie stresowały ją zmiany,przejazdy....Kochany Gienek.Pieniązki Kasiu na weta/wykrakałam?/przekazałam.To taki zapasik,by Sabinki nie obciążac.Zadowolona chyba tez z psiego towarzystwa?Podchodzi do nich?Polubiły ją?Moje cholery tylko powarkiwały,więc Gienusia" brała"wiekszy łuk iiii....omijała grzecznie. Z jednej strony dobrze nie widziec jej juz w schronie....a drugiej?Bardzo sie lubiłysmy i bede tesknic.Ale spało sie z Gienią superowo!!!:loveu:Przylgnęła całym ciałkiem szczęśliwa i zasypiała natychmist wtulona bez zmiany pozycji calutką noc i na bezdechu...nie słychac było,ze psina oddycha.:lol:Głaskaj ja często Kasiu,to- to takie bezradene,takie kochane,grzeczne:loveu: MadziaNS i Yoko100 obiecały po 100zł,przydałoby sie jako zapasik na weta...
-
FRANIO pojechał do DS w Nowej Rudzie! Powodzenia rudasku!!!
halcia replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Kazdy teren tez jest inny i inne ma wabiki...moze ten jest do polowan -
Aga ogromnie dziekuje za wiesci!Byłam spokojniejsza,choc martwiły mnie szwy...tyle podrózy,....czy cos sie nie porobi.Ja padam na dzób.Ta straszana opuchlizna mogła byc podobno po paracetamolu...a raptem 4 apapy w ciagu doby.A w ogóle pojechałam z wirusowa grypą...i 39 st goraczki.Jak dotarłam sama nie wiem,zasypiałam wszedzie... A Gienus u mnie jadła suchą,tylko urobioną z batonem miesnym i polane letnią wodą...nie wybrzydzała...
-
Ja tę noc co łaziła pół rzeczy wyniosłam pokoju,bo o wszystkie prawie była w stanie zahaczyć.Ale jak pozna miejce,zadomowi sie,bedzie lepiej.Nie dosć,ze zachowuje czystość,to szybko opracowała wejscia do domu,plan domu i sobie juz radziła.Nieraz po dłuższym śnie,trzeba było pomóc jej wstac...Jak słyszała warczenie mojej Nuty,to robiła większy łuk i juz.Ale wg mnie brakowało jej psiego towarzystwa.Antybiotyk dostała?Bo to rano i wieczór/2x dziennie/Ciekawe jak tam mała...chodzi na głaski?Tuli sie?Czy potrzebuje czasu?
-
Opisałam sie i wcięło Gienucha dojechała wreszcie,wyszła z klaty sama,i od razu na pierwszym spacerku załatwiła sie ładnie...to i to.Potem jeszcze dostałam SMS ,ze Gienia zjadła kolacje,oraz dostała tabletki.Mam nadzieje,ze padła i odsypia,a "chodzone" odwaliła u mnie w domu. Kasiuprzystał,Gienia jak na swój wiek ma całkiem dobre stawy,natomiast ucisk guzów powoduje takie chwiejne,wywrotne chodzenie.Moze wet mielecki robił przeswietlenie nie pamietam...."papiery"schroniskowe z zaswiadczeniem zdrowia nasza Kasia zapomniała podac,Ja podałam tylko morfologie robioną w Rzeszowie. Kasia wysle Ci ti w najblizszym czasie. I co do METACAM,kolezanka podawała jej w schronisku MEtacam i witaminkeB Ale teraz trzeba przerwac METACAM<bo podobno opóznia gojenie ran. TAk,ze zazyje to dopiero jak ranka bedzie zrosnieta.Mam nadzieje,ze wiercąc sie nic tam pod ogonkiem sie nie porobiło złego.Gienek,pamiętaj,jestes twardziel i tak trzymaj. CIekawa jestem pierwszej nocy
-
JA sie boje tego przeładowywania w nocy!Ta psina nie jest sprawna,jeszcze po tak długim siedzeniu w klacie....Wiem,ze pewnie cuduje,ale tak sie martwie...Pewnie,ze dobrze,ze nie musiała wracac do schronu.Choc musiałysmy podejsc pod schron po jej leki które tam zostały i mam wrazenie, ze Gienuś schron kojarzył.... Kasia nasza mi mówi "nie sr.j",a a ja mówie sr.m!Do szyfru brakuje"a"zeby sie nie wyrażac inne tłumaczenie"Nie lękaj sie....":) Gienek,bądz twardziel!DAsz rade,tylko sprawnie wysuń sie z klaty i nie wywal w kałuże!UWazaj mała!
-
No...i to sie przedłuza...bo teraz kierowca przkroczył wymagany czas jazdy i musi zrobic obowiazkowa przerwe.Ja juz oczywiscie dzwoniłam do kasiprzystał i stad to wiem.Byc moze Gienia bedzie nocowała w Bielsku u Jej siostry.Mowiłam,ze raczej 2 osoby sa potrzebne do wytaszczenia Gieni i na pewno się bedzie wywracac po długim czasie bez ruchu.Chyba z snikers ja wzmocnił,zalezy ile Pan jej dał:)