Jump to content
Dogomania

halcia

Members
  • Posts

    16421
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halcia

  1. U znajomych z budy"awaryjnej" tez wyciągaja zawsze.Ale uszka w porządku?
  2. Haloooooooo!Co tam u Was słychać?Koczis napisz co czasem....plisssss
  3. Co tam u Was słychac?Odezwijcie sie czasem....
  4. A tam:eviltong:.......prosimy o fotki naszej ulubionej parki....plisss:lol:
  5. Ale mimo wszystko baaaaardzo czekamy na fotki,a niedługo pogoda sie zepsuje...
  6. Dzwoniłam do Kasi,wszystko z Gienią w porzadku,ranka sie zagoiła,Gienek juz sypia w legowiskach,lubi sie przytulać,dosć dobrze chodzi,radzi sobie,ale czasem sie rozpędza i wtedy wywrota...dobrze to znamy.Teraz beda wyganiac robole i zakrapiac p/kleszczom.Kasia sie nie oddzywała,bo miała problem z prądem.Zaczaja sie by robić Gienuchowi zdjęcia,ale Gienek od razu podłazi za blisko...Dobrze ,ze dobrze,bo ja sie juz zaczynałam niepokoić,e cisza...GIENEK ...buziaki od ciotki halci!!!
  7. Co tam u naszego Gienucha?Jak spanko i czy ranka w porządku?
  8. No tak...bo jak jest kot,to trzeba gonic,gdyby sie ogladał za Wami wytracił by czas i tempo....:diabloti::evil_lol:
  9. "Nie miałas"" i aptekarz tez albo nie miał ,albo nie sprzedał a jak po 1.5h dyskusji przyniósł coś...to miało skład calcium i wit D i nagestykulował sie i mogłam kupic"jedynie 80 saszetek"!O lekarzu czy szpitalu,.szkoda gadać,to dzikie góry,a nie miałam sił jechac daleko,wyczekiwac ,dyskutowac i czekac na tłumaczena.Dobra to juz tyle...
  10. Juz ta opuchlizna zeszła,tylko zamiast łazic,opalac sie lezałam jak zwłoki.Dopiero w sob.po poludniu troche wstałam.Mam zdciecia....swojej twarzy ,to Wam pokaze:evil_lol:,a w czw.opuchlizna zeszła no oczy...nic nie widziałam.Lezałam obłozona aloesem:shake:.Jeszcze raz dziękuje Aga za wieści. Jak tam Kasiu ranka....goi sie to?
  11. Oj ten Barbiś pełen niespodzianek ze swoim zachowaniem i stanem zdrowia!Niech biega mała jak jej to słuzy...
  12. Ale jeszcze nie dawno trzymałam do zdjec i Monia była bez szram...a pewnego dnia jak zajechałysmy,to była własnie w izolatce i z ranami...wygolona,popsykana zielonym...moze lusinda albo Ramiel cos wiedzą,wtedy bywały częściej...
  13. To dobrze....widocznie stresowały ją zmiany,przejazdy....Kochany Gienek.Pieniązki Kasiu na weta/wykrakałam?/przekazałam.To taki zapasik,by Sabinki nie obciążac.Zadowolona chyba tez z psiego towarzystwa?Podchodzi do nich?Polubiły ją?Moje cholery tylko powarkiwały,więc Gienusia" brała"wiekszy łuk iiii....omijała grzecznie. Z jednej strony dobrze nie widziec jej juz w schronie....a drugiej?Bardzo sie lubiłysmy i bede tesknic.Ale spało sie z Gienią superowo!!!:loveu:Przylgnęła całym ciałkiem szczęśliwa i zasypiała natychmist wtulona bez zmiany pozycji calutką noc i na bezdechu...nie słychac było,ze psina oddycha.:lol:Głaskaj ja często Kasiu,to- to takie bezradene,takie kochane,grzeczne:loveu: MadziaNS i Yoko100 obiecały po 100zł,przydałoby sie jako zapasik na weta...
  14. Kazdy teren tez jest inny i inne ma wabiki...moze ten jest do polowan
  15. Aga ogromnie dziekuje za wiesci!Byłam spokojniejsza,choc martwiły mnie szwy...tyle podrózy,....czy cos sie nie porobi.Ja padam na dzób.Ta straszana opuchlizna mogła byc podobno po paracetamolu...a raptem 4 apapy w ciagu doby.A w ogóle pojechałam z wirusowa grypą...i 39 st goraczki.Jak dotarłam sama nie wiem,zasypiałam wszedzie... A Gienus u mnie jadła suchą,tylko urobioną z batonem miesnym i polane letnią wodą...nie wybrzydzała...
  16. Aga,zajrzałam,jakzeby nie...mnie tez tak robił to np kładłam na kocyku lub kucałam i głasiałam az sie przy mnie połozyła na czyms.Ja nie iem czy riwanol....lepsze to sreberko co przysusza,ale tego sie nie ma w domu.
  17. Ok,zagladnełam jeszcze....może w nocy jeszcze przy kawie jak mi internetu nie rozłaczy....
  18. No nic...pewnie nie doczekam.IDe spac mam gorączke ,a wstaje 2.40:shake:Mam nadzieje,ze wszystko dobrze.....SZwy-zdejmowanie wyliczyłam koło soboty,jesli bedzie ranka w porządku...
  19. KAsiaprzystał napisz wieczorkiem duuuuzo Gieni,bo ja w nocy wyjezdzam i tydzie bede bez wieści....Dzwoniłam do weta.Mowi ,ze szwy ściągnąc jak skonczy antybiotyk,czyli za 6 dni...
  20. Ja tę noc co łaziła pół rzeczy wyniosłam pokoju,bo o wszystkie prawie była w stanie zahaczyć.Ale jak pozna miejce,zadomowi sie,bedzie lepiej.Nie dosć,ze zachowuje czystość,to szybko opracowała wejscia do domu,plan domu i sobie juz radziła.Nieraz po dłuższym śnie,trzeba było pomóc jej wstac...Jak słyszała warczenie mojej Nuty,to robiła większy łuk i juz.Ale wg mnie brakowało jej psiego towarzystwa.Antybiotyk dostała?Bo to rano i wieczór/2x dziennie/Ciekawe jak tam mała...chodzi na głaski?Tuli sie?Czy potrzebuje czasu?
  21. Ja tez tu wisze....nie pakuje sie, nie mam blusa do wyjazdu,złapałam goraczke...ale mysle,ze wiesci będa dobre!Kasia,a to swiadectwo zdrowia da sie odszyfrować ?
  22. Opisałam sie i wcięło Gienucha dojechała wreszcie,wyszła z klaty sama,i od razu na pierwszym spacerku załatwiła sie ładnie...to i to.Potem jeszcze dostałam SMS ,ze Gienia zjadła kolacje,oraz dostała tabletki.Mam nadzieje,ze padła i odsypia,a "chodzone" odwaliła u mnie w domu. Kasiuprzystał,Gienia jak na swój wiek ma całkiem dobre stawy,natomiast ucisk guzów powoduje takie chwiejne,wywrotne chodzenie.Moze wet mielecki robił przeswietlenie nie pamietam...."papiery"schroniskowe z zaswiadczeniem zdrowia nasza Kasia zapomniała podac,Ja podałam tylko morfologie robioną w Rzeszowie. Kasia wysle Ci ti w najblizszym czasie. I co do METACAM,kolezanka podawała jej w schronisku MEtacam i witaminkeB Ale teraz trzeba przerwac METACAM<bo podobno opóznia gojenie ran. TAk,ze zazyje to dopiero jak ranka bedzie zrosnieta.Mam nadzieje,ze wiercąc sie nic tam pod ogonkiem sie nie porobiło złego.Gienek,pamiętaj,jestes twardziel i tak trzymaj. CIekawa jestem pierwszej nocy
  23. JA sie boje tego przeładowywania w nocy!Ta psina nie jest sprawna,jeszcze po tak długim siedzeniu w klacie....Wiem,ze pewnie cuduje,ale tak sie martwie...Pewnie,ze dobrze,ze nie musiała wracac do schronu.Choc musiałysmy podejsc pod schron po jej leki które tam zostały i mam wrazenie, ze Gienuś schron kojarzył.... Kasia nasza mi mówi "nie sr.j",a a ja mówie sr.m!Do szyfru brakuje"a"zeby sie nie wyrażac inne tłumaczenie"Nie lękaj sie....":) Gienek,bądz twardziel!DAsz rade,tylko sprawnie wysuń sie z klaty i nie wywal w kałuże!UWazaj mała!
  24. I cisza...ale moja cierpliwosc /czyli żadna/wystawiona na próbe.....GIEnuchu,serce i kciuki przy Tobie!!!!!
  25. No...i to sie przedłuza...bo teraz kierowca przkroczył wymagany czas jazdy i musi zrobic obowiazkowa przerwe.Ja juz oczywiscie dzwoniłam do kasiprzystał i stad to wiem.Byc moze Gienia bedzie nocowała w Bielsku u Jej siostry.Mowiłam,ze raczej 2 osoby sa potrzebne do wytaszczenia Gieni i na pewno się bedzie wywracac po długim czasie bez ruchu.Chyba z snikers ja wzmocnił,zalezy ile Pan jej dał:)
×
×
  • Create New...