Jump to content
Dogomania

halcia

Members
  • Posts

    16421
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halcia

  1. Kasieńka podobno choruje...Sabinko,z całego serca trzymamy kciuki.Czy to wiek "posypał"zdrowie Kasi?
  2. RIVER ,ale one nie są "straszne"mimo wszystko raczej pozytywne :)Druga działke leku postaram sie ja zasponsorowac.W koncu spałam z Ginią w jednym łózku w objęciach ....i mile to wspominam.A pysio wygląda młodo,a minka na dosc zadowoloną i zaciekawioną :)Gienek,trzymaj sie....!!!!! oooo,teraz zobaczyłam,ze Lori nie podlinkowany.Ale tez sie misiowi udało u Murki :)
  3. Jak śliczna.zadbana się zrobiła :)I pysio zadowolony i sierść piękna,nieporównywalna do schroniskowej...Ciekawe co sie Gieni odmieniło ze spaniem?Moze taki jesienny sen zimowy?Oby tak zostało,oby pozwoliła sie Wam wysypiac!Kasu rozwaz z wetką rózne leki,ja teraz za Metacam płaciłam znowu 100zł,bo ponoc bywa promocja.A on nawet jak nie leczy to działa p/bólowo,wetka bedzie wiedziec co zapodac suni.Metacam np.przy jej wadze/dalej 23?,czy mniej?/wystarczy na jakies półtora m-ca.No nic poczekamy co powie wet.Wyleczyc sie jej nie da,ale mozna ulżyc w bólu...DZIEKUJE za cudne foteczki! :) PS ...ciezko sie w tych łapkach połapac...to chyba tylne sa z przodu,Filip tez takie sztuki wyczynia jak sie kładzie.
  4. No i ONeczkow starych troche.....ten z C,z D...im tez ta starosc w schonisku biedna sie szykuje...A Antos wyglada cudnie,jak poprzedni Antos co umierał prawie w schronisku....
  5. Cudne pyszczycho i uśmiech...A czasem przypominam sobie jak była traktowana w schronisku i jaką etykiete jej przylepiono.Teraz mamy astka pieszczocha Jumpera.Robiłysmy z Natalką akcje zakładania mu obrozy,boziu,jak to psisko sie okropnie bało.Ale zero obrony czy agresji,jedynie strach i próby schowania sie.
  6. Nie wiem co powiedziec.Tak samo ciągle rozważam stan Filipa...ale jest o tyle lepiej ,ze nie sika pod siebie,tylko wtedy jak wyniose postawie i pomoge utrzymac pion.A nawet jak nie chce wstac,ani by mu pomagac,to bardzo długo wytrzyma No i zdarza sie,ze jak ma mocną motywacje/np inny pies za ogrodzeniem/ to pozbiera sie i przebiegnie kawałek ogrodu szczekając.Na codzien nie jest w stanie przejsc kilku metrów...Lekarz po metacanie zaproponował mi mocniejsze zastrzyki.Moze TZ zgodzi sie mu dawac,by nie trzeba było go męczyc wożeniem.Wiem ,ze niektórzy zakładają psom pampersy przy kłopotach z sikaniem.Ale jesli Kasiu uznasz,ze Gienia jest całkiem bezsilna do wstawania,ze mocno sie męczy...no i nie daj Boże dopuscic do odleżyn,bo wtedy to juz naprawde nie ma co walczyc,tylko dodatkowe cierpienie.Mozna prosic o jakies fotki Gieni?
  7. U Filipa starosc plus niepełnosprawnosc od samego początku.To zagłodzony i bity pies odebrany z interwencji.Nigdy nie był sprawny/nogi/kiedys po paralizu i nosówce i stał na zalanym mokrym terenie przez długi czas...a teraz ma ok 13 lat i po prostu sie"sypie".Metacam juz 5 lat i dodatkowo karsiwan.Nie bardzo juz to wszystko pomaga.Nosimy go/głownie ja,bo jestem w domu/,załatwia sie pod siebie w pokoju,ale duza jeszcze wola życia.No i tak ciągniemy.Czasem przejdzie kilkanascie metrów,ale coraz rzadziej...
  8. TRzymam kciuki za zdrowie Redzika.U mnie tez stan Filipa zły ,mimo,ze na lekach od paru lat.
  9. Własnie wczoraj o niej myślałam,ze długo nie ma wiesci...Ale pewnie dlatego ,ze nikt na watku nie pytał.
  10. Moze wreszcie ma prace i nie moze sie ogarnąć?Swojego czasu była tez jakas nawałnica nad Rudą,ale mam nadzieje ,ze im sie nic nie stało.Przyłaczam sie prosby,Jo ka,odezwij sie do nas....
  11. Co znaczy odpowiedzialny dom.Reksio mile zaskoczył wszystkich :)
  12. Ogromie ciężki łancuch na szyi tak niewielkiego psa/zreszta kazdego /robi swoje.Kiedys przebierałam w Mielcu złom,to waga łancucha wręcz mnie poraziła.Potwornie ciężki!A Gienia na takim łancuchu stała wiele lat.Kasiu,to co moge doradzic,choc nie wiem czy sie sprawdzi...to regularne godz.posiłku.Ja wtedy wiem,ze Filip do godz zrobi koo i staram sie go wyniesc,albo cos podłozyc pod pupe.On sam juz od długiego czasu robi tylko w leżącej/na boku /pozycji.Nogi od dawna juz go nie utrzymaja przy robieniu koo...Do sikania różnie,przeważnie tą chwileczke utrzyma sie na nogach,ale tez dłuzszy czas musze go pionizowac.Czasem za grzbiet,czasem pod brzuch,a czasem jak to długo trwa między nogami.Tyle,ze on cholernik sie złosci!Ale jak zabieram go z ogrodu na rekach,wtedy wie,ze pomagam i tak juz bezwolnie bez protestu poddaje sie.I uparciuch chce lezeć na gołej ziemi,z wszystkiego zsuwa sie ,złazi...i kładzie obok.Tyle dobrze,ze od 20 do 7 rano przesypia.Za to rano daje "koncert"bo po nocy cos mu nie gra. Trzymajcie sie dzielnie i Ty i Gienia.Wiem jak ciężko,podnosić,przekładac,nawet patrzeć na to:-(Filip odkąd sie nie rusza raczej mi przytył jedząc tyle samo.
  13. Ale jak mała kopała,to Lorus sie rozgladał,czy to ktos widzi.....zeby znowu nie było na niego :)Wreszcie zabawa....,ile to lat upłynęło by Lorus bawił sie jak każdy wyluzowany pies....
  14. Kasiu,co tam u Gieni słychac?Filip mój też załatwia sie na dywan,/nie lubi wyłazic teraz do legowiska,ani na nic wyzszego/załatwia sie na leżąco na dywanie,/szczególnie po nocy,zanim wstanie/ tylko,ze on robi zgrabne twarde klocki po suchej karmie,wiec tylko cyk to wszystko do sedesu i z głowy.W zasadze spi,niewiele wstaje,ale raz na kilka dni dostaje power i idzie kawałek drogi na spacer.
  15. Agus zagladamy,jak wstawiasz cos nowego:)Piekne foteczki.
  16. Żegnaj Baronie:-(:-(:-(:-(byłes bardzo silnym psiakiem....
  17. Odwiedziłam dzis Murke i Lorka:)Lorus spacerował po ogrodzie.Jak był daleko pomerdywał ogonkiem nawet wtedy gdy go wołałam.Ale jak zaczełam sie przybliżac ,chował sie za budynek i wychodził z drugiej strony.I tak pare razy.Czyli podjął zabawe w chowanego.Tak jak kiedys dawno temu w boksie.Miło było go widziec na swobodzie,wcale nie przestraszonego,tylko z załozeniem ze kontakt ma byc z odległosci...
  18. ja wpłace pewnie w II połowie wrzesnia..../podałam juz na 2 m-ce/
  19. Ja tez :)ale Nuty w łóżku w czasie upałow nie lubie.Uwala sie wzdłuż mnie i nie da sie zasnąć z gorąca.
  20. Fajna fotka,choc takie tulenie lepsze w zimie niz w upały:)
  21. Hmm,u mnie Filip tez nie chce włazic na nic wyzszego niz poskładany kocyk,albo wycieraczki... Biedne te psiaki na starosc Ja za metacam jeszcze niedawno u weta płaciłam 100zł.Teraz 130...
  22. Jak tam Gienusi upłynął okres upałów?Pewnie jak wiekszosc psiaków męczy sie okrutnie.U nas na Podkarpaciu słonce dało popalic...Mam nadzieje stan Gieni stabilny?
×
×
  • Create New...