Jump to content
Dogomania

halcia

Members
  • Posts

    16421
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halcia

  1. Ogromnie dziękuje za wieści!My bardzo przezywamy dawnych podopiecznych i obecnych.I kazda wiadomosc z dobrego domu nas cieszy i podnosi na duchu.Dodaje sił do pracy:) Cudowne wieści!!!Serdecznie pozdrawiamy całą Rodzine.Synowi gratulujemy opiekuna:)
  2. nie znam sie na wynikach....szkoda ze nie ma "normy"obok...
  3. Cudne fotki,cudny jak zawsze usmiech Frania.Mój pierwszy psiak,po pierwszym tarzaniu na dywanie po kąpieli,szukał nie poscielonego wyra i nurkował pod kołdre.To był jego sposób na wysuszenie sie:)tak łaził "w tunelu" pod kołdrą tak i z powrotem,az był prawie suchy:)
  4. Reksio ponoć wczoraj miał problemy "z rozchodzeniem"łapek,potem juz było dobrze...
  5. Czyli juz takiej "żywej" rany nie ma?Dobrze ze sie zabliznia,w schronisku widziałam takie rany z bliska,okropnie to wyglądało.
  6. U nas juz zaspy po pas,wyższe od Gieni!Spij malenka,bedzie czas na wiosne cieszyc sie trawką i słoneczkiem!Gienek śpi słodko i taką błyszczaca ma sierść:)
  7. Gonił ile sił,podejrzewam,jak miałam tylko Nute i puszczałam na łakach to było to samo,myslałam,ze padnie tak wykończona wracała.
  8. Super,niech odsypia.Ona sie tyle w schronisku wymarzła w nędzniej budzie,ze na pewno teraz woli ciepełko!Kasia jest tak,ze co pomysle ,ze długo cisza i musze zadzwonic,to jak telepatycznie.....wtedy jest wpis.No u nas ted od wczoraj całkiem śniezna zima.Biało dookoła.
  9. Trzymamy!Wiem,ze to miłe nie jest:)
  10. Koty to pikus w porównaniu z moją papugą,ani to utrzymac ani ścisnąc na placek....ostatnio sama sobie zrobiła taką gilotynke -dyby,bo wiozłam ją w pudełku z otworkami,ale ze to ją wkurzało/klata za duza do auta/to dziubała wiekszą dziure,az w koncu łeb został na zewnątrz.Tak ja zawiozłam,a Komorowski zaczął sie śmiac i mówi,nawet dobrze,bo przytniemy od razu dziób.Potem z pazurami były jaja Ewa trzymała w takich zajb..ch rękawicach.Ale Pusia 2 x jeszcze wtedy wracała do weta,bo złosnica waliła dziobem i krwawiło.A jak lała sie krew to Pusia sie cichutko pytała"siczna pusia?Siczna"/tak o sobie mówi ze śliczna/a ja zapłakana jechałam ledwo droge widziałam,bo normalnie ryja drze,a wtedy tak cichutko...
  11. To tak jak ja.Teraz w moim sercu króluje kaukaz Barry.Pokazałam dziewczynom,ze i taki może byc pieszczochem/bo jego wielkosc odstraszała/Piersze jak przyjade do Mielca,pędze do Barrego,a on sie cieszy jak mały kajtek.Jest sie do kogo przytulic.:)
  12. Niekoniecznie spokojne!:)A Karol a Halinek ?Te łepki spokoju za grosz nie miały,Gustaw był mały,ten mały co mu ucho obgryzły,co tak o niego wyłam...Malotek...Wiesz,uwielbiam duze,podobaja mi sie Onki,onkowate,ale bezradnoscią tez mnie wiele poruszy/Gienia/i tak zapadnie w serce...bardziej...
  13. Ja CIę rozumię,bo staram sie głaskac wszystkie,ale ulubienców tez mam:)Raczej wielkich,Barry,Pongo,Wodnik...no wszystkie Onki,a z małych to od czasu do czasu mnie którys "rozwali",i tez raczej jakąś bezradnoscia,tym ze mu dokuczają...
  14. Dziekujemy za wpłaty!!Na Reksia wtedy brakło rączek.Reksiu rezolutny!Wtedy chasał po wybiegu,te dwa wolniejsze miały próby na smyczy.Tak samo jak wyszło,ze jednego tylko tule...
  15. Sabka jak dostaniesz zaproszenie "wolontariusze pępusze "to my w większej bandzie,pyszczymy ,dyskutujemy i opowiadamy na bieżąco.Ja wysłłam zaproszenie,ale jak znam swoje umiejętnosci,to pewnie cos spieprzyłam.Ale Moze Aga czy Kasia poprawią.To takie nasze FB
  16. Wspólczuje i Wam i psu,bo wiem,ze nie była to łatwa decyzja.Wiem ze Zorza na poczatku tez stwarzała problem,nie zniechęciliscie sie,pracowaliscie by było dobrze.I całe zycie bede Wam wdzieczna za danie Zorzy wspaniałego domu.Teraz czekałby ja beton w boksie i czasem wybieg.W soboty i niedziele pieszczoty wolontaruszy.A dzieki Wam ,wielka fuksiara może byc szczęśliwa.Ja mam psa nieufnego,który gryzie przy głaskaniu jak mu sie odwidzi.Na szczęscie nie atakuje.Zesztą teraz juz staruszek,walczymy by mógł chodzic,zeby wylatuja,ale jeszcze dziabnąc próbuje.. A Rossi,załozyłysmy Fundacje,za dwa lata bedzie mozna 1% wpłacać na mielczaki.To nasza wolontariacka Fundacja.Bo miasto strasznie sknerzy,leczymy za swoje pieniądze.
  17. POmagam w utrzymaniu psa wiec jestem ciekawa czy sie goi.Ja uwazałam ze gencjana by zniecheciła do lizania i tyle.I przysuszła,Piecze -trudno,chwile,ale przysusza i jakos goi.Ale dobrze ,ze przestał lizac.Potwornie sie bałam ze zrobi gigantyczną rane ...i co wtedy.
  18. Rossi mamy w Mielcu radosne cudo kaukazowate,tylko by sie bawił pieszczoch,ale to daleko....Ramzes.
  19. To poprosimy o fotke z" ładniejszą"ranką...
  20. To czekamy!Super ze zdrowa i szczęśliwa....po to w koncu pojechała na koniec swiata(:
  21. Zeby nie było za pózno...bo ranka coraz wieksza i głebsza.Moze sie spłoszy troche,ale ja bym zdezynfekowała i przysuszyła z wierzchu,bo bedzie gorzej i tego sie boje!
  22. No pisałam wczesniej o jodynie...jest chyba gorzka i moze by zniecęciło do lizania i przysuszało.Bo paskudnie to wyglada(;
  23. Buziaki dla Gienka!Co tam u niej,lepiej z chodzeniem ,czy nie bardzo?Dalej tak duzo spi,czy troche słoneczko ożywiło troche Gienusia i tupta więcej?
  24. Okaze sie pewnie po 2-3 dniach w schronisku...Ja nie byłam na akcji,karmiłysmy psiaki w schronisku z Iwonka i Lusi.Do złapania na pewno masakra,bo długo ekipy nie było.:)Ale za to powrót z sukcesem.Marcin ponoc rewelka:)Jeszcze przygotowuje nam wyżerke do schroniska:)Gofry,rogale osobiscie pieczone.....:)
×
×
  • Create New...