-
Posts
16421 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by halcia
-
Co tam u Was Sabinko,w porzadku?
-
ETKA wygrała los na loterii i zostaje na zawsze u Halci!!!
halcia replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Ecia zaczynam byc lekko przerazona....pod koniec kwietnia wyjezdzam na tydzien,a panna Ecia z TZ nawet na ogród nie chce wyjsc...Dzis pojechałam do schronu,Ecia nie ruszajac sie z sofy przeczekała az wróce.Nawet przy otwartych drzwiach do ogrodu nie wyszła.Zachęcana tez nie.Jedzenia odmówiła.Zjadła teraz ... jak wróciłam (: -
Co tam słychac u Was?Jak Nelusia?
-
To super,dzielna mała !:)No własnie,to jest nie w porządku,ze psiak nic nie powie (: Niby sie obserwuje,niby sie wyczuwa,nawet niby sie wie...ale nigdy do końca.Taką rozterke przeżyłam przy Filipie...
-
Jak masz mozliwosc skonsultuj z wetem.Moze ćwiartka wystarczy?Moze krócej,ale sma bała bym sie decydowac czy zmieniac.Wiem ze jak Mama brała tramal i kiedys samodzielnie dodała sobie jeszcze jedną tabletke,to miała "odlot"...nic nie kumała,a taka psina przeciez prawie nic nie waży...To dzis trzeci dzien tabletkowy?Rozumie Twoja rozpacz,przerabiałam to....tez cierpienie zwierząt gorzej chyba znosze... Na pocieszenie :zaczepia mnie sąsiad"o wzieła pani jakiegos młodego psiaka."Ja na to :"nooo,15 latek"a pan:"o matko,a tak szybko śmiga,ze myslałem,ze młodziutki :)"Dopiero dowiedział sie,ze moje nie zyją,bo tu taka okolica,ze każdy żyje "za swoim płotem"bez kontaktów sąsiedzkich.
-
Moj wet nie dał Nutce.Powiedział,ze jak sunie boli/a twierdził,ze to nie jest ból nie do zniesienia/ to bedzie uważniejsza/bo była strasznie ruchliwa i skoczna/A ja miałam obserwowac.Co dwa dni jezdził do nas na zastrzyki,a sunia sumiennie lezała ,poza załatwianiem sie,czyli króciutkim spacerem za potrzebą.W zasadzie dokąd miała kołnierz,uważała się/sama/za chorą,choc szybko wracała do normy.Cholera moze zmniejszyc dawke?Ale w porozumieniu z wetem....?Trzymajcie sie.Popatrz,a w schronisku walną psa do boksu czy brudnej izolatki,bez leków,opieki,zaglądania....i pies musi ból i niedołężnosc jakos zwalczyc...A w domu sie chucha dmucha ,przeżywa i jeszcze nie zawsze jest "dobrze"
-
Wierze Ci,do mnie tez nie do konca przemawiało.Ale cokolwiek Nelusia wstała?Trzymajcie sie...
-
Jak malutka się czuje Sabinko?
-
ETKA wygrała los na loterii i zostaje na zawsze u Halci!!!
halcia replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Cos tam teraz podziubała,ale niewiele...Raczej wtedy jest głodna i zjada szybciej i więcej,ale to nie jest regułą.Kooo,było teraz na spacerze jednolite,z odrobiną śluzu na końcu.Moze ja niepotrzebnie wpatruje sie w każde kooo i denerwuje sie i zdziwiam niepotrzebnie?Ona juz trzyma do spacerku,a na spacerku bawi sie w "tropiciela" :)Kiedys w lasku spacerowym puściłam ją ze smyczą,ale luzem...i szła tropem kawał drogi nawet nie oglądając sie za mną.Więc nie jest pewne ,ze trzymała by sie blisko...jesli trop jest ciekawszy. -
ETKA wygrała los na loterii i zostaje na zawsze u Halci!!!
halcia replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Koniec kwietnia wyjezdzam,nawet myslec nie chce...tyle dobrze ,ze to ten długi weekend,wiec TZ bedzie wiecej w domu.A jak sie dograją,jak sobie dadza rade?Nie wiem,On tak z miska na pewno nie bedzie latał,ale może mała "zmężnieje" pod męską opieką?Albo sie "wycofa" tfu,tfu,tfu....Dzis dzien strajkowy akurat... z jedzeniem rano . Jeszcze taki hit Eciowy....pierwszy raz cos takiego widziałam.Jedna długa kooo...w całosci,ale w kolorowych odcinkach:ciemna,żólta,brązowa i żółta.Długo nad tym stałam i myślałam....Wyszło mi,ze takie jednak trawienie.Je długo,powoli i z przerwami.Najpierw wyjedzone miesko,po drugim podejsciu ryż,potem ewentualnie karma hills'a...nieraz dodaje ryzu by było zjedzone.Czasem koncówka rzadka,ale bez śluzu.Jesli biegunka w nocy/przez 3 m-ce ,chyba 5x/dosc ciemna.Jesli nie spacer,to głownie spi,ogród sie "marnuje" :) -
Pamiętam jak to przeżywałam z Nutką...z dnia na dzien bedzie coraz lepiej...
-
ETKA wygrała los na loterii i zostaje na zawsze u Halci!!!
halcia replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Moje kochane dziwadełko ...dalej podobnie.Tzn.przed TZ sie cofa,a raz na kilka dni sama podbiegnie i da sie głaskac.Kooo piękne,a raz na kilka dni biegunka.Zjada nawet ładnie,choc niedużo,ale w" turach "i często namawiana...a raz na kilka dni strajkuje.Pieknie chodzi na spacery,a tylko....raz na kilka dni ma ochote na bieganie po ogrodzie.Czasem jestesmy w miescie,gdzie spory ruch,kilka osób minie normalnie,a jednej na kilka mijanych sie boi.Jedno jest pewne:Ecia ma zainteresowania....są to bramy i ogrodzenia/głownie bramy/do każdej wsadza nos i obserwuje co tam za bramą/nie wiem,kojarzy z boksami,wybiegami chyba.../Po schodach umie wychodzic,ale nie wyjdzie.5 schodów tak/półpiętro...reszta juz panika/goscilismy na II pietrze/no i pancine rączki wchodziły w gre :)Tyle ,ze coraz większy pieszczoch,ale do mnie :)Jesli tylko siedze mam ją przyklejoną obok,nawet docisniętą,albo wciśnieta pod pache.Czasem broda załozona na kolana.Często jestem lizana po rękach,ale tez nieraz pół dnia,.....a kilka dni nie . -
Super ze mała zdrowa i jeszcze "odmłodzona" :)Moja Ecia jest chyba jednak mocno przygłucha.
-
Hej Aga!U mnie nie żyje juz Nutka,nie zyje Filip.Jeszcze jak żył Filipek adoptowałam z Orzechowców 15 -letnią Etiopie,na którą wtedy gdy jezdziłam tam....nie zwracałam uwagi.Moim zadaniem było ją zabrac przed zimą,zeby staruszka nie musiała spędzac zimy w budzie i miałam byc przejsciowym DT do czasu transportu do hoteliku.Ale mala tak patrzyła mi w oczy w oczekiwaniu "co dalej?"ze nie miałam sumienia na przekazywanie jej dalej...Została.Jest u mnie 3 m-ce,cicha skromna ,przyklejona do mnie niezemsko.Wzięłam jako nieśmiałe ,ale i dzikie i trudne psisko.Mnie pokochała do innych olbrzymi grzeczny dystans. Pozdrowienia dla Was,super,ze psiaki "dogadane" :)
-
Pokaż jej dolara :diabloti:to ją moze przekona ;)Czekam na dc relacji :)A Kasie Daisy tez tak ustawiała?
-
Nooooo! SUPER!!!!Wiecej oczekiwań niz podróży.Nela chyba łatwiejsza "w obsłudze"i zaznajamianie nie wyjdzie długo.Etka do mnie przylgneła moment,ale poznawanie jej dłuuugo trwało i jeszcze trwa,a jestesmy razem /jutro/3 m-ce :)A głebokie lęki niewidoczne niby na codzien co rusz "wyłażą".I wieczna asysta.
-
No to czekamy na przylot i pierwsze wrażenia ,Twoje i malucha.Ta co nie dane jej było zostac" amerykanką" śpi słodko wcisnieta za moimi plecami :)i chrapie.Obie trzymamy kciuki.
-
Wiadomo coś blizej?Wróciła artystka sama,czy ktos ją namierzył podczas wyprawy?Ciesze sie,ze sie odnalazła jedna z moich pupilek :)
-
Oby.Trzymam kciuki za małą i jej podróz.
-
Piękny, zadowolony uśmiech i te ząbki na fotce tez wyglądaja ładnie.Bielutkie :)To przed samym wyjazdem te zabiegi?
-
ETKA wygrała los na loterii i zostaje na zawsze u Halci!!!
halcia replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Wychodzi na to,ze gdzies tam głęboko tkwią ogromne lęki w małej.Kiedys przechodziłysmy obok cmentarza,małej cos nie pasowało,szła z obawami...Chyba grabarz,czekajacy pod brama odezwał sie"nie bój sie ,tu tylko ludzi chowamy"na co Ecia rzuciła sie i zaczeła sie wić jak na hyclu,pady,skręty,przywieranie szarpanie/straszne/Ledwo uspokoiłam i wróciłysmy.Nie wiem ,głos sie jej jakos kojarzył,czy jakos cmentarz wyczuwała...nie potrafie tego wytłumaczyc.Z jedzeniem dalej maruda,zjada ryz,mięsko,powoli z namysłem,wylizuje,wypycha reszte z miski,wielokrotnie namawiana zjada. Co kilka dni odmawia jedzenia rano,czasem słysze ze cos" przewala-przelewa"sie w brzuszku,a czasem szuka wieczorem jedzenia,wtedy daje dodatkowo.Nocna biegunka była jeszcze raz,a normalnie kooo ładna.Tez nie moge namierzyc przyczyny.Na spacerach tropi,wącha,ogród nie ma ciekawych zapachów ....jest nudny. PS wyglada na to,ze tego nr nie ma w tej bazie... -
O matko,to cudna sunia,ale z tego co pamiętam "charakterek miała".Oby sie znalazła bezpieczna.
-
hmm,to moze doszczepic teraz,bo i tak niedługo bedzie chyba rok od szczepienia...