Jump to content
Dogomania

halcia

Members
  • Posts

    16421
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halcia

  1. Juz chyba załapałam pewna zależność:)kiedy chrupki mam poroznoszone po parkiecie :)tak po 3-5 co pól metra w kilku miejscach.Wtedy kiedy burczy jej w brzuszku,odmawia jedzenia/choc kupol zawsze "piękny"/Ja po godzinie chowam miske do lodówki i podaje wtedy dopiero o 15.Wtedy zjada,jak widze ,ze ma chęć jeszcze,dokładam.Ale ten "głodzik"do 15 powoduje chyba "chowanie" na drugi dzien.Jeszcze musze sprawdzic póki nie ma TZ,czy biegunki nie powoduje biały serek.Przynajmniej znajde to sama,a nie usłysze rano"pies ci sie zes...ał",co jest przyjete ze zrozumieniem,tylko zawiera uwage"wstawaj i posprzataj":) Oczy /takie rozbrykane,cwaniackie :)/Etusi jak sciąga ze mnie pledzik o 6.30...bezcenny widok,to juz jej weszło w nawyk.A 0 20 śpi jak zabita,ze nieraz przerazona macam czy żyje,bo ubzdurałam sobie ze Etus ze swoją kondycją nigdy nie zachoruje,któregos dnia po prostu "zaśnie"ale to za paaaare lat. Ps.Etka ciut przytyła/(9,9)bo mało spacerów w upały:)a walczy jak lew przy wyciskaniu gruczołow,ledwo ją utrzymam.Doktor od 2 m-cy mi mowi ze ona młodnieje :)Wszystkich obwąchała,kazdemu dała sie pogłaskac,wszystko obserwowała,duzemu labradorowi nie ustąpiła miejsca w drzwiach :)
  2. No, i dzis burczy cos w brzuszku,sama zrobiła głodówke..bo zawsze pędzi do michy.Jajecznice np.musze jesc "wysoko"bo by mi z talerzem wyrwała..Juz na zapach oczy sie robia wielkie....i atak na talerz :)A linieje teraz w upały,szczotke znosi jakos przez grzecznosc,ale niechętnie.Moj pierwszy ukochany [*]Daffi wsadzał pyszczek do drinków...
  3. Nawet bez wedliny,...z pomidorem i ogórkiem.Na spacerach tez musze krzyczec,bo łapie czasem coś z trawy.Ale jak krzykne,wypusci.Tu sie naprawde boje,bo Nutka zmarła otruta,chytrość ja zgubiła.A debili tu nie brakuje.A kiedys w Mielcu,Etka wtedy co miala ten wylew w oczkach....obserwowała wrony,patrzyła na nie w trawie i obserwowała każdą odlatującą.Jak wszystkie odleciały ,rzuciła sie w to miejsce/oczywicie na smyczy automat./i....złapała po nich jakies gnaty żeberkowe. :)Tak samo jak czasem roznosi chrupki po domu,albo zagrzebuje w kocyk,czasem na sofce pracuje ciężko by cos schować :)Tyle,ze ona znalezisko odda,a Nutce pysio mozna było złamac,zwierała paszcze i amen,nieraz pól godz walczyłam o "zdobycz" Pozdrawiam również,uporządkowałam dzis artykuły :Orzechowce i Mielec.I fotki :)Tak ze w "ciemno"znajde....
  4. Reklamacja psa :)Etka przerwała swoje śniadanie i zanim zrobiłam sobie kawe,rąbneła moje i zjadła:)tzn,resztki kromki juz sama nie chciałam...:)oddała mi,dałam papudze.Zero skrupułów,po oczach widziałam"co twoje to i moje,no co":) edycja o błąd :)ale juz zacytowane...
  5. Oby tym razem psiakom sie udało:miec opiekuna kierownika,miłosnika zwierząt.
  6. Tak,nie mogłysmy sie nagadac, :) dobrze ze TZ orzesz to tez psiarz,bo by pewnie nie wytrzymał.:)Szukałam starych artykułow i zdjec,ale poniewaz to była krótka wizyta,trudno było siedzieć przy szufladach...wolałam gadac.Nie mogłysmy sobie przypomniec nazwisk ...starych,jeszcze z "Sary"która prowadziła schron/mam nawet na fotce tą najwredniejszą/Mam takie samo wrazenie,ze gadac mozemy godzinami :)A z nowosci,poniewaz Ecia nie bawi sie zabawkami,nalepsza zabawa to sciaganie ze mnie pledu rano/znalazłam psa z kiwajaca sie głowa.To ja ciekawi,podchodzi i robi"pac" łapką.Tyle tylko,ze Sabince zaprezentowała więcej:sprinty,krokodylki,tarzanie:)Zapraszam na dłuzej,było mi bardzo miło:)
  7. Ja miewałam pare suczek/do leczenia w Rz-wie/na tymczas np tydz czy 2,, i szczeniaczka na tymczas,Barbi z Orzechowców,do czasu dalszej podrózy,ale moje psiaki,chodziły obrazone,powarkiwały,odstraszały,tak ze wtedy nie wychodziłam z domu tylko pilnowałam zeby tymczas czuł sie dobrze.Ecia zaczyna sie garnąc do innych psów..ale nie wolno mi ich głaskac.Robi sie zaborcza i zazdrosna.Tylko cały czas mam w głowie sytuacje u Agnieszki z Wrocławia,która ma orzechowską Tanie.Przez pare lat miała 3 suki.Pewnego dnia zagryzły tą najmniejszą,jak jej nie było domu.Do dzis nie wie,czy to zrobiła Tania,czy młoda ONka z Przemysla,którą tez przygarnęła,zeby ta nie trafiła do schronu.Luna jest łagodna,ale tez wiem,ze psiak sie zmienia jak juz ma dom.A ja jednak czasem wyjezdzam no i do schronu chce dalej jezdzic...Kiedys ktos powiedział,ze psy sie gryzą,a suczki zagryzą.Oczywiscie nie jest to reguła.
  8. Oby na lepsze:) trzymamy za Was kciuki z Etusią.Bo to jej prawie dom rodzinny,to schronisko i mnie nie przestało byc bliskie.Na zawsze !Są tam jeszcze przeciez psiaki ,które znałam...(: Ja zapraszam na PO z noclegiem,bo wieczorkiem Ecia jest juz senna,a rano jajcara z niesamowitym powerem :)Dzis znów sciągała ze mnie pled i gapiła w oczy ...czy juz mnie obudziła.Jak ja próbuje nie reagowac Etka beka,chrząka mruczy i szczeka nad samą twarzą :)To odkad ją mam/no moze ze 2 m-ce pózniej/budze sie ze smiechem,bo to co ona wyczynia to jest niesamowite.Najbardziej mnie "rozwaliło" stwierdzenie orzesz,ze Etke dotyka pierwszy raz.I głaskała tak strasznie delikatnie,a my sie z Etką tarmosimy :)A kawy nie wypiłas,a ja latałam i gadałam chaotycznie,bo tyle było do powiedzenia...zapraszam na dłużej :)
  9. hi,hi...Etka miała wizyte PO...wpadła do nas orzesz.:)no,Ecia po południu jest bardziej wyciszona,ale przynajmniej polizała Ją,poszczekała.Szpilka ma Taya,a dla Rodziców jest Vega,w domu rodzinnym.
  10. Tak,z tym,ze biały jest chłopak :Taj.I zrobie Wam kontynuacje "Jadzi"...:)Poniewaz Pani pytała jak sie odwdzięczyc/ze niby była mowa o nagrodzie/ja zaproponowałam wpłate na konto Animals Mielec,moja fundacje.Ale sie nagle rozmysliłam i sie dre,jak juz odjezdzali"albo dobrą karme dla schroniska"...Potem jak byłam w Mielcu,dostałam tel.ze karma czeka.Dzis pojechałam po karme/2x po 15 kilo Brit/zostałam zaproszona na pogaduchy.Od słowa do słowa...wyszło ze jestesmy mamami córek,które sie kumplowały i razem miały "odpały"w głupim wieku 15-17 lat.Na to,ze ja to ja wpadła córka która przebywa w Holandii i kazała zapytac.Jesteśmy już na ty:)i mam zaproszenia do wizyt.Jadzka mnie wylizała,ma powera mała :)A corki obie za granica i obie prawie świete teraz:)wyszumiały sie razem.Swiat mały:)
  11. Slicznie Spajky wyglada!!!:)Pozdrowie SZpilke,bo nawet nie wiem czy udziela sie na dogo.Za to Etka tak szleje/rano,/ze dziś 3x zjechała z narzutą z sofki,ale na szczęscie bezpiecznie:)Rano "wariatek"wyczynia na mnie,/głownie na twarzy /koziołki,nawet nie wiem jak to opisac,zaczyna jak byk do ataku głową ,i przeczołguje sie po mnie tak pare razy.Jak ja udaje ze śpię zwiesza głowe nad moją twarzą i wydaje rózne dziwięki,podobne tez do bekania.Jak uda sie mnie wybudzic :)wariuje dalej,tzn wariujemy obie,potem zjada,zwija sie w kłębek i śpi.Zadanie "koguta-budzika" wykonane,pancia zlazła z wyra:)Znowu porozkładała po 3-5 chrupek po domu.W Mielcu jest np dywan,to stara sie takie 2-3 chrupki zakopać w nim lub pod nim.Można sie uśmiać,nieraz rozbawi do łez.Ale TZ,np nigdy jej takiej nie widział.Wulkan energii,kondycji i....nagle kłębuszek i mocny sen.Akurat Sabinka miała zaszczyt ten kawałek energii poobserwowac....A mnie cały czas siedzi w głowie mielecka Luna.Co sadzicie o 2 suczkach?Znacie przykłady ze sie dobrze układa?Etka na pewno jest zaborcza i zazdrosna o mnie,to juz mi pokazała.Tamta póki co ogromnie uległa,ale tez wiem ,ze jak psiak sie zadomowi to charakter "wychodzi"... [URL]http://ec2-204-236-219-237.compute-1.amazonaws.com/mielec/index.php/component/k2/item/843-suczka-luna-z-uldługosza-z-2632014[/URL] Luna zaczyna miec depresje,siedzi tylko w budzie,chce spacerków... A ta sunieczka mielecka ONka Vega jest juz u Rodziców Szpilki :) [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t1.0-9/s640x640/10492122_895849470441583_2713738718891194340_n.jpg[/IMG]
  12. Słuchajce,Ecia ma rewelacyjne wyniki i morfologia i biochemia :)Tak,ze ciesze sie niezmiernie :)Dr na tel mówił,ze trójglicerydy wysokie,a okazało sie ze w styczniu miała663,a teraz ma 210 :)/norma jest 18-115.Reszta w zasadzie posrodku normy,jeszcze tam tylko kreatynina,ma 0,61,a powinna od 0.90 -1.70.Doktor jest zachwycony wynikami ja tez :)No i na chama wdarłam sie do Galerii Nowa do Szpilki ,pokazac Ecie,czy ją pamięta. A Szpilka nie ma czasu sie wybrac.Nie pamieta,bo małych czarnych dzikusków wtedy było troche i wiały za bude i do budy.Jakis gosc mi zwrócił uwage,ze tu z psami sie nie wchodzi.Na co odpyszczyłam ze pies jest na rekach i jest klientem sklepu ZOO:)a sprzedawca raczej do mnie na dól nie zejcie.Gość sie zamknął a my poszłysmy :)Szpilka wtykała jej smaczki,ale były beee,Etka nie chciała :)Tyle przygód,teraz śpimy obok.Tylko papuga drze dzioba :)
  13. Jedna uwaga...:diabloti:nie" jakby rozumiała",tylko rozumie.:evil_lol:Do psów jak sie mówi,to rozumieja,wsłuchują sie uważnie i wiedzą co sie od nich chce.Chciałabym,zeby w schronisku pracownicy tak rozumieli co sie do nich mówi:mad:Niestety,rozumieją psiaki,ale garów po sobie np nie potrafią wymyc,ani wody wymienic całkiem,a nie wieczne dolewanie do zasyfionej wody!!!:shake:
  14. A dla Lorusia jakas panna jest na oku?Sonia,gratuluje domku :)
  15. On sie opala czy co?Tyły,potem brzuch...dzis dosc upalnie :)
  16. Halo,jest tu kto ?Wróciłysmy o 6 rano.zeby było chłodno do Rzeszowa.O 10 polewałam auto zimną woda ,żeby go schłodzic./taki pomysłowy Dobromir ze mnie,tak se robie klime w upał :)/Potem fru do weta na badanie wzroku...Wzrok dobry,nie ma śladu po wylewie,oczka ukrwione tak jak trzeba,tak jakos dr powiedział.Doktor wie,jak ja cuduje nad psami wiec zrobił morfologie,wyszła b.dobrze i biochemie na która juz nie czekałam ,bo Ecia nie przepada za gabinetem.O biochemie zadzwoniłam potem,jest tez dobra,tylko trójglicerydy podniesione.W poniedz.pojade porównac wyniki sprzed pól roku.A Etka woli igłe do morfologi niz wyciskanie pupiny.Była grzeczna,dała sobie pobrac krew bez mrugnienia okiem.
  17. Ładnie wybrnęłas orzesz:) Etka zaprezentowała całuski ,krokodylki,awanture ,ze pani pózno wróciła,swoje sprinty o ile sie da na smyczy :)skoki z wersalki na wersalke,to ze fajnie jest byc noszoną po schodach/ona lubi zbiegac,ale ja wole ja oszczędzac i nosze/Oczka juz w porządku.Gorzej ze mną :)Dzis znów przemokłam w schronie i praktycznie nie mam rzeczy czystych i suchych...tylko bluzki na szelkach :)Teraz wpadłam jeszcze raz do schronu ,ale tylko na godzinke wyprowadzic olbrzymy i ślepka Bazyla.Pewnie bym wróciła ,ale wyadoptowałam 2 psy,Vege do Szpilki i wyżełka jutro,wiec wyzełke chce dopiąc do konca,a chłopak moze wziąśc w piątek po 17. Oczka Etuni juz w porządku. PS Sabinko,na razie kupiłam 5 duzych puszek po 4zł z groszami te po1250 gr i jeden basenik dmuchany ,bo w tesco sa po 10 zł,chc jakis szczyl do tego jednego na B uwalił kupe.Bo Sabinka dała 50 zeta,na takie pierwsze potrzeby :)
  18. Sabinko,dobrze ze byłas wczoraj,bo cała noc i rano leje.Etus spał jak suseł jak wróciłam,bo w deszczowy dzien to śpi.A w ogóle jak Wam nie wstyd ,ze PO robił ktos az zza granicy!:diabloti::evil_lol:Gdzie "miejscowe"/prawie:eviltong:/ barb i orzesz??? Sabinko,o której dojechałas?Nie pobładziłas?Komórka niby złozona,ale cosik jej jest.Pląsa wyswietlacz.Ale ona teraz ma duzo piachu i wody w sobie..:shake: tak,ze fotki prawdopodobnie ok 9-10VII,wtedy Sabinka wróci,badzcie cierpliwe,jest tez "krokodylek"tylko krokodylek na fotce"nie wygląda"na żywo jest cudny,tak jakby chciała cos powiedziec, myśle ze powiedziałaby ,ze tak samo mnie kocha jak ja ją:)Ogromnie!!!
  19. w schronie nie słysze,a potem plecaczek zalało.Mam rozłozona komóre na częsci,ale czy ją tępak potrafie złozyc :)dobrze ze internet działa,to mi kumpel doradził co zrobic.Ona ciezka do rozłozenia,ale rano mi pare razy wypadła w schr.bo czekałam na tel od Sabinki,więc z nią latałam.Dzieki temu ze spadła tył odstawał i udało mi sie rozłozyć...Potem nie latałam z nią to cholera zalało.Ja po tych 2 tyg,to powinnam schudnąc z 10 kilo, a tu po spodniach widze ze nic.Kondycja nie wiekowa :)a waga wiekowa :)Ide spac pa.
  20. Etka dobrze,Sabinka byla na PO u mnie i Eci,widziała jej koziołki,jej skocznosc,słyszała szczekanie :)Nie miałam dzis czasu dla niej,ale i jej spokój dobrze zrobił.Od 10 w schronie,potem dojechała Sabinka na 12,ale zamiast do domu pojechałysmy do weta ze straszliwie poranionym kotkiem,tam zeszło wróciłysmy do schronu,nikt nie przyszedł na zmiane wiec musiałysmy zamykac psy.Fru do domu prawie o 15,pognałam do Eci na II pietro,zniosłam na spacer,poszłysmy z Sabinkąna runde,fru do domu,fotki z wizyty...fru do schroniska,ledwo zaczełysmy lunął deszcz,zamknełysmy sie z psami w boksach/nas pare/bo tylko tam nie lało :)a do kanciapy czy świetlicy nie było szans dobiec,potem w ulewie zamykałam psy,Sabinka płakała nad Bondem,Trudną operacje kotki załaci Sabinka/a to pewnie ze 600zł/kocina pojdzie na DT na czas leczenia,komórka padła bo zalał deszcz plecaczek,o 19 zapakowalam Etke do knajpy by cos zjeśc,Sabinka jedzie do rodziny,a ja podam na pysk.Jutro znów sie nie bede mogła ruszać...az pojade do schronu.Tam od razu za bramą łapie power :)Zdjęcia z PO beda na dogo :)
  21. Wiem,wierze,dużo psiaków sie boi,Nuty fotki jakby wstawiac na dogo ,/tak była przerażona aparatem/to by chyba całe dogo zjechało sie mi ją odebrac: ),Zdjęcia,to jedno przerazenie w oczach,a przeważniebyła to zamazana fotka w ruchu,tyłek Nuty jak daje drapaka.Tylko młoda,do 2-3 lat pozwalała robic fotki. Etuni to ustępuje,przeczytałam wszystko o wylewach odnosnie oczu i pisze,ze pomimo,ze jest to przerażający widok nie jest to grozne dla zdrowia i wzroku.Grozniejsze sa wylewy niewidoczne.Na koniec pisało że paradoksalnie"im większy wylew tym bezpieczniejszy.Etka na pewno widzi,bo wczoraj przy wronach stała z 10 min i obserwowała,jak dziubią i odlatują.Nie chodzimy na dalekie spacery,bo upał,ale koło mnie jest kilka sklepów wiec Etka symbolicznie swoją pasje realizuje. Dziękujemy Spayk'emu za pozdrowienia :) [url]http://www.poradnia.pl/wylewy-krwi-do-narzadu-wzroku.html[/url]
  22. Z tym "zewnątrz"dla psa mam to samo,musiałabym siedziec na zewnątrz...:)A tak to mam podłokietnik z Etki :)
  23. Etunie cos dopadło...wczraj myslałam ,ze wylew,białka nabiegnięte mocno krwią.Pierwsza pomoc dorazna domowym sposobem-rutinoskorbin.Potem tel.do weta,powiedział,ze to nie wylew,bo miała by rzucanie głową i zataczanie,a ona zachwuje sie normalnie,tylko te oczy straszne...Pytałam czy wracac na jakies leczenie,powiedział,ze musiało jej skoczyc ciśnienie..i sprawa tyczy tylko oczu.Ze rutinoskorbin powinien pomóc.Tak ze siedzimy w Mielcu, ale wiecej siedze przy niej,do schronu latam na krócej ,rano i po południu,nie wychodzimy w upał i obserwuje....Ciut lepsze oczka,ale jeszcze brzydkie.Co sie oryczałam to moje,nie wyobrazam sobie zycia bez Etuni.
  24. Nutusia,myśmy go wydarły ze schronu świadomie ,na dozywocie u Murki,tyle tylko,ze nikt go nigdy nie oglądał,a mówiono ze wtedy ma 8-9 lat.Widocznie to był młody psiak.Ale tragicznie wyglądał w schronie,olbrzym i jeszcze większy jego strach przed człowiekiem.Drżenie,przekrwione oczy...strach,strach...A teraz, normalny pies,ale nie chcemy mu szukac domu ,on nie lubi zmian.
×
×
  • Create New...