Jump to content
Dogomania

Evas

Members
  • Posts

    1524
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Evas

  1. Malutka jest na zabiegu, siedzę jak na szpilkach, nie mogę sobie miejsca znaleźć. Czekam na telefon ok. 14 żeby ją odebrać. Przyjaciółka wyszła z pracy, żeby z nami pojechać i znowu wyjdzie żeby przywieźć. Od razu podjechałysmy też do schroniska. Zawiozłyśmy pieskom i kotkom na Mikołaja kilka worków suchej karmy. Czy Figa nie może u mnie zostać? Szukam jej najlepszego domu, takiego do końca jej dni. Kilka razy mi się udało tak pieski umieścić. Jeśli chodzi o mnie, mam obawy, czy mogę jej to zapewnić, z powodu mojej choroby.
  2. Witam, jamnik moich znajomych miał niedowład, było to bardzo poważne, spodziewali się uśpienia, ale wiem, ze go wyleczono. Oprócz leków masowwali mu lapki i kręgosłup i robili gimnastyke, rehabilitację. Jutro dowiem sie czegoś więcej na ten temat. To było na pewno ponad rok temu i piesek żyje, chodzi.
  3. W dniu dzisiejszym wykąpałam moją sunię, była juz bardzo brudna, a że pogoda jest ładna, więc skorzystałam, bo ryzyko przeziębienia jest małe. No i muszę stwierdzić, że więcej tego nie zrobię. Kąpałam psa ostatnio chyba na wiosnę i było wszystko w porządku. Tym razem, było to dla niej duże przeżycie, zaczęła ciężko sapać, wystraszyłam się, bo choruje przecież na serce. Następnym razem będę tylko wycierała ją gąbką bez wkładania do wanny, obawiam się, że ze stresu mogłaby dostać zawału.
  4. Figa dziękuje za pamięć :loveu:
  5. Figa leży właśnie z kotką na jednym legowisku :lol:, co prawda odwrócone do siebie pupami, ale się nimi dotykają..szkoda, że nie mam aparatu, żeby zrobić zdjęcie.
  6. Pasuje ma Figę kubraczek posterylkowy, który mam po kotce - bardzo się cieszę :)łapki może nie wejdą, ale zawiązanie na pleckach powinno wystarczyć.
  7. Figunia jest mała, więc mnie nie spycha :) Słuchajcie...ja pisałam o jej zaletach charakteru, grzeczna, wesoła, posłuszna...a poza tym ona jest naprawdę ładna - rude podpalanie ma w ślicznym jasnym kolorze i tego rudego ma dużo, bo prawie całe łapki, brzuszek, na piersiach i na pyszczku wysoko jakby maskę. Na tle tego rudego ładnie odbija ciemny błyszczący nosek i zarysowane migdałowe, nieco skośne jak u liska oczka...i uszka, wewnątrz ma rude, a na zewnątrz ciemniejsze :) Sierść ma ślicznie błyszczącą. Taka fajna psinka ...gdzie kochający domek ???
  8. Jestem na najlepszej drodze do rozpuszczenia pieska...dzisiaj rano znalazłam ją w swoim łóżku. :)
  9. Piękna koteczka, taka srebrzysta. Miałam bardzo podobną, kochaną kicię. Obecnie też mam koty. No i psy. Gdybym mogła odpowiedzieć ja jakieś pytania jako kociarz..postaram się. O ile mi wiadomo nie ma szczepienia przeciw FIV, poza tym szczepienie nie zawsze w pełni zabezpiecza. Skuteczność każdego szczepienia zależy od systemu immunologicznego. Zakażenie może być przez slinę, np. ugryzienie. Biedna kicia, za dobry domek dla niej.
  10. GLIWICE Moimi zwierzętami od mniej wiecej 12 lat opiekuje się pani dr. Barbara Kręczyńska z lecznicy przy ul. Ku Dołom 6. Pani doktor robiła sterylkę mojej suni, kotce, usuwała guzki sutka u kotki, robiła operację wrzodu rogówki u kotki, a także wiele zabiegów u zwierząt moich znajomych. Wszystkie zabiegi były udane, bez komplikacji. Uważam, ze to doświadczony lekarz z intuicją, w trakcie lużnej rozmowy wychwytuje u zwierzaka jakiś inny chód, czy inne symptomy. Poza tym w lecznicy jest sprzęt diagnostyczny, można od razu zrobić np. rtg, usg, badanie krwi.
  11. Łepek spuchięty i okolice oczu..nie..zauważyłabym to, opuchniete jest podbrzusze czasami. Faktycznie to raczej mogą być zatoki..a może jednak alergia.
  12. A na odwodnienie Jenny dostaje coś? Ja daję Furosemid połówkę 2 razy w tyg. Widzę, że jeśli nie odwadniam, ona trudniej się porusza, pewnie jest spuchnięta. Nie zwróciłam dotąd uwagi na okolicę oczy, przyjrzę się. Myślę, że pogoda ma znacznie, podobnie jak u ludzi chorych na serce..znajoma mówiła, że tego dnia kiedy moja Lessi, jej mąż miał kołatanie serca. A ten katar i trudności z oddychaniem są faktycznie takimi objawami jak przy alergii. Ten problem mam z moją kotką, 11 letnią persicą. Parokrotnie miała takie objawy jak przy silnym przeziębieniu, nie wiedziałam co się dzieje, nagle lało jej się potwornie z nosa, nie mogła oddychać..przy persie to fatalne..ma wąski nos, kryza całą posklejana, leczenie było antybiotykowe, kroplówki..w końcu stwierdzono alergię i dostaje Encorton 5 mg codziennie. To podobno mała dawka jak na kota, ale widzę, że lżej oddycha i nie ma wysięku z nosa.
  13. Jesteśmy umówione na sterylkę...czwartek godz. 11...trochę się boję.
  14. W poniedziałek mam się umówić na konkretny dzień sterylki..wyznaczą mi termin i się dostosuję.
  15. Figa na dzień dobry podaje łapę..kiedy sie obudziłam i wstałam, ona usiadła naprzeciwko tapczanu i podała mi łapę :) Jest taka zabawna, że muszę się do niej uśmiechać..na spacerach biega jak charcik, pięknie przeskakuje przeszkody. Nawet moją starą sunię zachęciła, żeby przyspieszyła kroku i podbiegła troche, symbolicznie. Figa ma uśmiechniętą, radosną mordkę. Dziwnie kuli się jak daję jej jeść, jakby spodziewała się czegoś złego..czemu? Ktoś odganiał ją od jedzenia?
  16. Prawda :) Dzisiaj jakiś pan przechodzący z pieskiem powiedział, że Figa ma bardzo miłą, ujmującą mordkę. Widać też bardziej jej charakter, jest mniej zastraszona i ma więcej ochoty do zabawy. Na podwórku chciała dla zabawy pogonić kota sąsiadki..ale mądry kot wcale się nie wystraszył, tylko jej nafuczał i wycofała się zawstydzona :)
  17. [quote name='AWEB']Figa, pojawiła się szansa. Cieszę się.[/quote] Dziękuję Ci AWEB za pamięć o Figuni, w jej imieniu. :)
  18. Chce jeszcze dodać, że widzę różnice w procesie wydalania..po prostu kiedyś robiła kupkę np. raz-dwa razy dziennie, a teraz zdarza się, jakby robiła na raty, na każdym spacerze. Nakłaniam ją do ruchu, tego powolnego chodzenia, żeby jelita lepiej pracowały, a posiłek daję ok. 15 - ostatni spacer jest o 22 ..żeby na noc nie miala obciażonego żołądka. Przed ostatnim spacerem może jeszcze pić do woli..jeśli po spacerze chce się napić, dostaje pół szklanki, człowiek też w pewnym wieku kontroluje picie na noc.
  19. Umówiłam się z panią, że jeśli nie znajdzie się dobry domek dla Figi bliżej, będę się z nią kontaktowała. Wtedy na pewno chciałabym sprawdzić ten dom i poproszę o pomoc osoby z forum :) Dobrze, że wiem do kogo sie zwrócić.
  20. Jenny, trzymaj sie.. Moja sunia ma na imie Lessi, chociaż to mały kundel. Dzieci ją tak nazwały i zostało, budząc czasami smiech u ludzi :) Moim zdaniem zasługuje na to imię, z powodu wrodzonej inteligencji. Odwadniam sunie 2 razy w tyg. widzę, kiedy gorzej sie czuje. Ostatnio z powodu wysokiego ciśnienia przeżyliśmy godziny grozy, chodziła bardzo pobudzona, a że nie widzi, chwilami obijala sie o sprzety, trzepala głową, usiłowala wcisnąć się pod mały stolik. To było pierwszy raz i spodziewałam się już najgorszego.
  21. Moja sunia 15-letnia dostaje na serce Dogoxin i 2 razy w tyg jest odwadniana - Furosemid. Poza tym dostawała Karsivan, obecnie tran i witaminy.
  22. Też mam starego psa, sunię-kundelkę wielkości jamnika. Ma ok. 15 lat. Nie słyszy, bardzo źle widzi, mam wrażenie, że jakby ogólny zarys np. postaci, bo reaguje na ruch np. na wyciągnięcie ręki, węch ma, czuje podawane jedzenie albo coś na podwórku. Choruje na serce już od ok. 3 lat, jest na lekach i regularnie trzeba ją odwadniać. Trzeba z nią częściej wychodzić, ok co 4,5 godz a czasami zdarzy się jej, że nie może już utrzymać. Ma zachowania podobne do opisanych powyżej, jakby czasami traciła orientację, staje np przed ścianą i czeka, jak na otwarcie drzwi. Nie sprawia wrażenia jakby ją coś bolało, poza problemami z sercem, które czasami się nasilają. Jednego dnia jest słaba, wychodzimy na spacer i ledwo idzie, przysiada. Innego chodzi powoli ale dalej i jest zadowolona, zdarza sie że podbiegnie kawałek, podskoczy - miło na to patrzyć, że jeszcze ma nieco radości. Samodzielnie wchodzi po schodach na I piętro, tylko asekuruję z tyłu, bo czasami łapy się jej rozjeżdzają, żeby nie spadła. W lecie podawałam preparat Kalvisan, jest przeznaczony dla starych psów, widziałam że dobrze się po nim czuła. Teraz oprócz nasercowych daję tran i witaminy.
  23. Dzisiaj miałam pierwszy telefon w sprawie Figi..tylko że znad morza, miejscowość Żukowo koło Gdyni. Pani mówiła, że szuka psa przyjaznego dla kotów. No nie wiem, to daleko i budzi moj niepokój. Ale jednak się cieszę..pierwsza chętna, może to dobry znak. :)
  24. [quote name='syla00']Boże...to pies ideał:loveu: :loveu: grzeczna, posłużna, zero problemów, jak ktoś się mógł jej pozbyć??:angryy:[/quote] Nie tylko pozbyć, ale źle traktować. Ona jest taka mądra, po krótkim czasie poznaje naszą bramę. Myślę, że przeżyła dużą traumę, zastraszenia, pewnie bicia w końcu porzucenia w miejscu zupełnie obcym. Przez pierwsze kilka dni kulała na jedną łapę. To, że się kuli na krzyk, pewnie zostanie jej na dlugo. Kiedy spotykamy grupkę głośno zachowujących sie ludzi, waha się czy isc dalej, potem bokiem przemyka.
  25. Wiesz co..aweb..zgadłaś :) Mała wygląda zdecydowanie korzystniej, już nie ma zapadniętych boczków, sierść błyszy i uszka stoją wesoło. Jak widzi, że biorę smycz, siada na pupie i prosi.
×
×
  • Create New...