Kate1
Members-
Posts
383 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Kate1
-
Czuję się prawie jak z tego Twojego pierwszego obrazka Agat. Tak jednak wyszło, że w poniedziałek spóźniłam się kilkanaście minut do pracy, dzisiaj zrobiłam sobie dzień wolny (spokojnie, odpracuję w sobotę), a jutro zaczynam pracę godzinę później (zgłosiłam to szefowej). Znalazłam więc czas by zaglądnąć do tej pięknej Suni. Już jest śliczna, a co to będzie po kąpieli ... Czas na imię - oddaję kolejne 5 głosów na Blankę
-
Posłuchałam. Zrobiłam sobie dzisiaj w pracy mały studencki kwadrans. Na szczęście drogerię otwarli nieco przed ósmą. Wzięłam trzy rzeczy, na których zaoszczędziłam dzięki promocjom na nie nieco ponad 15 zł - starczyło więc na 5 głosów na Sunię. Co prawda zostałam potem dłużej ten kwadrans, ale za to mogłam spokojnie skupić się na pracy
-
Miałam najwspanialszego dziadka na świecie ... Mój by się tak nie zachował. Będąc jednak na miejscu tego pana, który chciał Tymusia nie sugerowałabym się tym co powie dziadek. Dziwne , że oprócz dziewczyny zabrał ze sobą i jego. Skoro to zrobił, znaczy, że liczy się z jego zdaniem, ewentualnie dziadek mężczyzną rządzi. A jeśli to taki typ, na jego miejscu po pierwsze powiedziałabym - Dziadku, ja szukam psa dla siebie, a nie dla ciebie. Przecież mężczyzna ma własne mieszkanie więc potencjalny pies będzie brudził właśnie u niego. Poza tym, jeśli ktoś się czepia brudzenia psa - niezależnie od wielkości każdy pies przynosi pod łapkami różne rzeczy ze spaceru (jest na to sposób - łapki się wyciera, czy myje), linieje, zdarza się, że coś zniszczy, czy przydarzy mu się wpadka bo na przykład załatwi się w domu , itd... Samo życie. To jak wygląda Tymuś tajemnicą nie było - przecież tutaj jest pełno jego zdjęć. Ja myślałam, że takie spotkania przed adopcyjne to są po to, żeby zobaczyć, czy zaiskrzy, czy psiak będzie się komfortowo czuł w otoczeniu przyszłego swojego człowieka, żeby człowiek zapoznał się z psiakiem, z jego charakterem ...
-
Pies duży to przynajmniej jest się do kogo przytulić. Zmniejszyć się nie da. Co do brudzenia - moja sąsiadka mojego psiaka, ważącego 20 kg też wyzywała od byków i twierdziła, że brudzi na klatce schodowej samym tylko chodzeniem ( z sąsiadką nie utrzymuję kontaktów). Mojego niby brudzącego psa zmuszona byłam znosić i wnosić po schodach przez ostatni tydzień jego żywota - mimo jego problemów z chodzeniem i moich prób przekonania go do załatwiania potrzeb w domu, na podkład, mój czyścioch ani myślał słyszeć, żeby siusiać w domu... Co do golenia - przecież Tymuś to taki słodki puchatek. Mam nadzieję, że tylko dziadziuś był taki roszczeniowy, że jego wnuk ma serducho do zwierząt. Przykre, że tak się stało. Z drugiej jednak strony, to dobrze, że szydło z worka wyszło tak wcześnie, że Tymuś nie pojechał do domu, który na niego nie zasługuje.
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Feniksie, pamiętam -
Co do gadania to też tak miałam, że rozmawiałam ze swoimi psiakami, na zewnątrz również, nie dbając o to, co inni powiedzą. Chyba to normalne u ludzi, którzy traktują psa jak członka rodziny. Muszę też przyznać, że moje psiaki też były grzeczne i dużo rozumiały (może właśnie przez to gadanie do nich), w szczególności Tofik. Ale kiedy Tofik wyczuł, albo zauważył kota, włączał mu się jakiś instynkt ( mieszańce tak mają, że gdzieś trafia im się jakiś rasowy przodek i w jego przypadku całkiem możliwe, że miał jakiegoś łownego przodka), że żaden smaczek by nie pomógł. A Waszą rodzinkę ludzko - psią podziwiam bo jest u Was taki spokój, opanowanie, zgranie, posłuszeństwo i wzajemny szacunek, mimo takiej liczebności stada. Właśnie to wzbudza podziw i niedowierzanie. Może z psami jest jak z dziećmi - czasem jestem pod wrażeniem jak widzę liczną rodzinę, jakie grzeczne dzieci w niej są i z drugiej strony matkę z jedynakiem, którego nie jest w stanie upilnować...
-
Miałam w życiu kilka psów, ale w pobliżu ulicy wszystkie chodziły na smyczy. Najposłuszniejsza była Tina (niewielka, ok. 6 kg),ale i ona blisko drogi spacerowała na smyczy. Chociaż podejrzewam, że nie odeszłaby daleko od nogi. To była szczwana "bestyjka", która wychodziła na spacery tylko z domownikami. Pamiętam jak odwiedził mnie kiedyś brat i chciał ją zabrać na spacer. Mimo iż go znała (kiedy zjawiła się u nas w mieszkaniu brat był jeszcze stałym domownikiem), za nic w świecie nie namówił jej do wyjścia. No i przez ponad rok, kiedy mieliśmy sunię, w naszym mieszkaniu był jeszcze kotek, którego ktoś porzucił w okolicy. Kiedy zabierałam sunię na spacer, wychodził z nami i Kiciuś, ale już bez smyczy i szedł przy suni, ocierając się od czasu do czasu, i te nasze spacery także wzbudzały zainteresowanie i zdziwienie przechodniów. Ale jak Ty Ewuniu to zrobiłaś, że te Wasze psiaki są takie posłuszne to jest dla mnie zagadką. I nie dziw się kiedy ludzie na ulicy są zaskoczeni widząc tak grzeczniutkie psy. Sama je podziwiam i zazdroszczę Ellig takich super gości.
-
Jestem pod wrażeniem - jakie grzeczne psiaki - cała czwóreczka bez smyczy, jakie usłuchane. Wspaniała Rodzinka.
-
Z wszystkich emocji, jakie możemy przeżywać, jedną z najgorszych jest bezsilność. Kiedy wychodziłam dzisiaj rano do pracy, u mnie było jakieś -24. Chciało mi się wyć na myśl o tym, ile zwierząt cierpi w związku z tak ekstremalnymi temperaturami. Zdane tylko na ludzi i ich empatię. I chyba ogarnia mnie złość, jak słyszę, że takie zimy są super, bo mróz wymrozi bakterie, robactwo, jak fajnie bo można pojeździć na nartach ... Oby zima jak najszybciej się skończyła.
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Kate1 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Fidulek biega już merdając ogonkiem po Tęczowych Łąkach ... Do zobaczenia, Piesku -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Pamiętam Feniksie o Tobie ... -
Przytulam Jaaga. I dziękuję za wszystko, co dla niego zrobiłaś. Niepotrzebnie rozmyślasz, czy można było zrobić coś jeszcze. Obserwowałam wątek Psiaka i napiszę, że zrobiłaś więcej niż można było bo oddałaś mu swoje serce. Sama widzisz, w jakim stanie był kiedy do Ciebie przyjechał. Ten czas u Ciebie spędził zaopiekowany i gdyby mógł, powiedział by Ci dzisiaj magiczne słowo - DZIĘKUJĘ.
-
To nie realne, żeby wszystkim potrzebującym pomóc. To jak studnia bez dna - jedne wyciągasz, pojawiają się wciąż następne. Nie zbawi się całego świata, nie wyciągniesz z tego miejsca wszystkich. Ale sprawiasz, że dla tych co wyciągnęłaś zmienia się cały świat. W tym podłym świecie warto poprzyglądać się na przemianę tych wybawionych ... Jakże to podnosi na duchu. Ja wciąż mam nadzieję, że doczekam takich czasów gdzie ludzie z szacunkiem będą się odnosić do braci naszych mniejszych.
-
Bo to jej skrzynka warzywna. Wreszcie ma swoje miejsce. Jest ciasne, ale własne. Nie ma betonu, ludzi, dla których jest się niczym, walki o dostęp do marnego jedzenia, czy wody, innych zwierząt dla których jest się rywalem, którego trzeba wyeliminować w walce o przetrwanie... Wreszcie błogi spokój
-
Smutne to, ale kiedy pies cierpi, a nie mamy możliwości "naprawić" w organizmie tego co powoduje dyskomfort to trzeba niestety pozwolić mu humanitarnie odejść. To zawsze jest trudna decyzja bo psy są mistrzami w ukrywaniu cierpienia i nigdy nie wiadomo, czy to właściwy moment, a gdy już jest po wszystkim, zastanawiamy się, czy coś można było zrobić lepiej i czy nie cierpiał jednak trochę za długo... Współczuję, bo wiem, jaka to trudna decyzja
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Kate1 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Patrząc na ostatnie zdjęcie Fidusia z jednej strony jest smutek, że jest w takim stanie, w jakim jest, ale z drugiej strony - jakie to szczęście, że w tym stanie jest u Kikou, nie w schronisku. Każdy psiak w takim wieku i z takimi problemami powinien być tak zaopiekowany - ciepłe, mięciutkie posłanko, czysta pieluszka, mięciutki i ciepły kocyk do przykrycia, no i najważniejsze - dobry człowiek, który jest blisko i który dba o psiego seniora. Tak żal tych biednych, schorowanych, starych zwierzaków w schronisku, które cichutko cierpią w samotności i tak też odchodzą, niezauważone... -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Feniksie, pamiętam. Ty wiesz ...