Kate1
Members-
Posts
383 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Kate1
-
Na pewno Twój Dżekuś cały czas jest przy Tobie. Kiedy odszedł Tofik nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Najgorszy był pierwszy po jego śmierci powrót z pracy i ta okropna pustka. Łaziłam po mojej mieścinie bez celu... Nie wiedziałam co zrobić z tym wolnym czasem. Wiesz co mi pomogło? Wydrukowałam sobie wiersz "I stood beside your bed last night", oprawiłam w ramkę, postawiłam w pokoju i wczytywanie się w niego z ogromną wiarą, że to prawda pomogło mi przetrwać ten najgorszy czas... Wierzę, że Mój Tofik jest cały czas przy mnie, chociaż nie ciałem i wiem, że Twój Dżeki też cały czas jest z Tobą. A kiedyś, kiedy przyjdzie ten czas, jeszcze się spotkamy
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Pamiętam Kochany Feniksie... -
Witam. Nie byłam w podobnej sytuacji i nie jestem też weterynarzem. Ale jestem osobą kochającą zwierzęta. Powinieneś podjąć taką decyzję, która będzie dobra dla Twojego psa, jego zdrowia i jego komfortu. 80 procent to bardzo duży guz, który uciska narządy a więc Twój pies czuje się źle. Leczy się po to, żeby wyleczyć, albo ewentualnie poprawić samopoczucie. Są weterynarze z powołania, którzy szczerze w pewnym momencie Ci powiedzą -Twój pies cierpi, w tym momencie nic dla niego nie można zrobić i najlepiej będzie skrócić mu cierpienia pozwalając humanitarnie odejść. Są też tacy, którzy Ci tego nie powiedzą tylko dalej będą działać po drodze zarabiając, a pies będzie tylko skazany na dalsze, moim zdaniem niepotrzebne cierpienie. 11 lat to dla psa dużo, chociaż jak się kocha to dla właściciela zawsze będzie za mało. Jeżeli na usg nie można było sprawdzić dokładnie stanu narządów to znaczy, że niewiele wiadomo w jakim są stanie, czy guz nie nacieka na jakiś... Czy ta operacja wyleczy twojego psa? Tylko wtedy, gdy guz jest łagodny i usunie się go w całości. A guz w przypadku twojego psiaka zajmuje bardzo dużo bo 80 procent jego brzuszka i nie wiadomo, czy nie nacieka do jakiegoś narządu. A czy ta operacja poprawi mu komfort życia? Jeżeli nie usunie się guza w całości, albo jeśli jest złośliwy to się tylko go poruszy a więc Ty nie poprawisz samopoczucia swojemu pieskowi tylko skażesz go na dalsze cierpienia.
-
Szanowni krewni wobec tego apeluję do waszych sumień, z szacunku do waszego zmarłego krewnego, który w tym momencie z pewnością spokoju nie może zaznać proszę pozwolić by jego najukochańszy pies mógł znaleźć dom. Karma naprawdę wraca.
-
Aśka jesteś WIELKA. Trzymam kciuki, żeby sunia się znalazła cała i zdrowa. A do ludzi, którzy mają coś wspólnego ze zniknięciem psinki chciałam zaapelować że KARMA WRACA. A ty jeden z drugim jak coś wiesz to puść sygnał, nawet anonimowy, bądź człowiekiem, miej serce. Inaczej jak coś się stanie tej istocie będziesz ją mieć na sumieniu.
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Fenisiu, ja też pamiętam, jak co miesiąc. Nie było mnie na DOGO miesiąc wcześniej, ale tylko dlatego, że tego dnia nie miałam dostępu do internetu. Przykre to, że dane Ci było tylko 23 dni przeżyć w normalności, jaką powinien zaznać każdy psiak. Z drugiej jednak strony dobrze, że zdążyłyście i że Fenix nie odchodził samotnie, w schronisku... -
Dziękujemy za zdjęcia i filmik. Dziękuję, że wypatrzyłaś tego psiaka i zabrałaś go do siebie z tego schroniska. Kiedy człowiek patrzy na zdjęcia ze schronu, a te u Ciebie to serce się raduje. Łatuś odżył i mimo swego wieku i problemów ze zdrowiem cieszy się, że Ciebie ma, że ma kogo chronić (super usłyszeć to szczekanie, o którym pisałaś). No i teraz, kiedy ma swój kącik w domku, a nie w budzie, tak cieszy go ten śnieg... Wszystkiego dobrego dla Was
-
Moim skromnym zdaniem miejscówka Miszka jest w porządku. Mój psiak nawet jak leżał na naszym łóżku to obserwował co się dzieje na zewnątrz właśnie przez okno balkonowe. Szyba na dole była non stop umazana, co mi absolutnie nie przeszkadzało. Lubił sobie powyglądać też przy samym balkonie. A kiedy było ciepło miał swój chodniczek też na samym balkonie. Mimo tego, że kilka razy na dzień wychodził na spacerki, wciąż był zainteresowany co się dzieje na jego "rewirze". Nawet jak państwo będą wietrzyć to przecież Micho nie będzie siedział w mieszkaniu cały czas na swoim posłaniu.
-
Witam. Chciałam napisać, że dzisiaj otrzymałam przesyłkę z zakupionymi rzeczami. Moje rękawiczki są super i przede wszystkim rozmiar jest odpowiedni. Mam bardzo szczupłą dłoń i długie palce i tak szczerze zastanawiałam się, czy rękawiczki nie będą za szerokie i czy miejsca na paluszki będzie wystarczająco dużo. Wszystko jest o.k. Mitenki zaniosę koleżance jutro do pracy. Mnie się podobają. Dziękuję