Jump to content
Dogomania

Kate1

Members
  • Posts

    383
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Kate1

  1. Jak to, nie ma wygranej? Byłam pewna, że Asia zgarnęła niespodziankę...
  2. A u mnie od zachodu od ponad godziny ciemne chmury się zbliżały. Zdążyłam jednak na chwilę wyskoczyć i ... tyle co wróciłam, zebrałam pranie z balkonu i inne duperele i właśnie zaczęło padać. Na szczęście delikatniej niż wczoraj. A burza, jak to zwykle w mojej mieścince - przeszła stronami. Ładna ta Twoja Perełka
  3. Uff, jak dobrze,że namierzyłaś ją telefonicznie. W takim razie moje pary: 29 i 32, 39 i 43, 27 i 42.
  4. Dziękuję. W takim razie proszę o rezerwację ostatków. Zaraz połączę je w pary...
  5. No, wreszcie coś drgnęło. Nie wiem czy przez te fronty nie mieliście netu, czy co. 16, 24 i 45 są wolne, ale tutaj Rozi "rządzi" i ona sprzedaje pary liczb, nie pojedyncze liczby. Czekam aż sprzątniecie jeszcze trzy pary, co by wziąć trzy ostatnie. Które więc bierzesz?
  6. Przywitam się na bazarku. Trudny okres w życiu mam, od jakichś dwóch tygodni. Obserwuję też co się dzieje tutaj i napiszę tylko tyle, że nie można pozwolić na to, żeby jakikolwiek zwierzak ponosił konsekwencję ludzkich czynów, takich, a nie innych, naszych nastrojów spowodowanych różnymi w życiu zawirowaniami. Tak fajnie wystartował ten bazarek i nagle nikt nic nie je, nie pije, nie kupuje losów. Zostało jeszcze 6 losów. Mam taką propozycję - kto się skusi jeszcze na los? Chciałabym kupić trzy ostatnie bo tylko 6 liczb można skreślić na kuponie. A nóż trafię szóstkę - ilu wtedy zwierzakom można by było pomóc...
  7. Fado - biegaj wolny i szczęśliwy po tamtej stronie, gdzie nie dosięgnie Cię już ręka ludzka, która tak mocno Cię skrzywdziła tutaj,na Ziemi. Czasami wstyd mi, że należę do gatunku, który potrafi zniżyć się do takiego niskiego poziomu i wyrządzić tyle złych, ohydnych i haniebnych rzeczy, szczególnie w stosunku do najsłabszych, którzy nie potrafią się sami obronić... Przepraszam i żałuję, że nie mogłeś cieszyć się życiem tak, jak na to zasługiwałeś.
  8. Myślę, że fajny bazarek, szkoda tylko, że nie widać z połowy fantów
  9. Swój własny ogród, trawa pod łapkami, spacery, kanapa do odpoczynku i ... przede wszystkim troskliwe , swoje "człowieki" - marzenie każdego psiaka. Tymusia się spełniło. Warto było czekać, prawda, Tymuś ?
  10. Po pierwsze - kobieta niedawno straciła męża - i to dość nagle. Trauma. Nie wiemy co w jej głowie siedzi i nie możemy jej oceniać. Nie powinnaś też Poker szukać przyczyny takiego, a nie innego jej zachowania w sobie i swoim zachowaniu, które na pewno nie było nachalne. Kobieta kochała P. Jurka, a on kochał Lucjuszka więc z pewnością psiakowi się krzywda nie dzieje. Może wg żony ta miłość była zbyt wielka. Ktoś dał znać, że P. Jerzy nie żyje, a więc uszanował to, że był on ważną częścią DOGO. Przychodzi mi na myśl także to, że P. Jurek wtedy, kiedy przyjechała do niego karetka nie chciał jechać do szpitala żeby nie zostawiać swojego kochanego psiaka ... On był przekonany, że zaszkodziło mu jabłko i nie ma takiej potrzeby. Może żona ma żal, że podjął taką decyzję i stąd takie jej zachowanie. Co do kwiatów to jestem pewna, że P. Jerzy wolałby, żeby pieniądze zamiast na kwiaty, które zwiędną, przeznaczyć na pomoc braciom naszym mniejszym. Jest tyle istot w potrzebie.
  11. "Ale że co -tak nagle?" - jak to zwykł mawiać jeden człowiek u mnie w pracy. Cóż za emocje... Rozi, to ja w takim razie jeszcze popkorn poproszę, o ile można ...
×
×
  • Create New...