Jump to content
Dogomania

Lintie

Members
  • Posts

    295
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lintie

  1. Tyle piesków dzisiaj w nowych domkach... Dziewczyny, zmobilizujmy się i wykombinujmy coś dla Korka. On już tak długo czeka :-( Może poprosić Tanitkę, żeby wylansowała go jeszcze raz na forum wyżłów, z nowymi fotkami?
  2. Mój kontakt nadal milczy, więc chyba trzeba uznać, że nic z tego... Jakie mamy alternatywy? Ula, jest szansa na ogłoszenie w tej gazecie łowieckiej?
  3. Nie zaszkodzi. Trzeba tylko tym razem jeszcze wyraźniej zaznaczyć, że Kropciasty nie nadaje się do domu z dziećmi. U mnie na razie cisza w eterze. Nikt nie dzwoni. Okazało się, że w książeczce Kropciastego nie ma śladu po odrobaczeniu. Czy jest w związku z tym szansa dorwać się do zawartości tej butelki od miłego Pana z forum berneńczyków?
  4. Ja też już mam coś w zanadrzu. Jest wstępnie zainteresowany domek: pan jest myśliwym, duże mieszkanie w Krakowie, najmłodsze dziecko ma 18 lat :razz: Właśnie wysłałam maila ze zdjęciami. Trzymajcie kciuki :kciuki:
  5. [quote name='jayo']A jakie te dzieci nie moga byc ? znaczy wiek albo zachowanie - czy ktos wie?[/quote] Nie wiem nic o dzieciach poprzednich właścicieli. Teraz dziewczynka ma 10 lat i jest spokojna i miła. Korek już u mnie. Bawi się z Psicą, radośnie jakby nigdy nic. I co dalej?
  6. Edytko, jesteśmy z Tobą i całym stadkiem. :calus: Mokry całus od mojej jednookiej owczarki ;)
  7. [quote name='Ulaa']Pewnie ciotka Dominik_a nadal nie wierzy, że Korek ma domek i dlatego tytuł nie zmieniony :evil_lol:[/quote] I chyba słusznie. :-( Korek atakuje dziecko. Jutro jadę go zabrać. Wygląda na to, że Kropciasty znowu szuka domu.
  8. Witamy nowy, wspaniały domek! :multi: Duże mizianko dla Brusa! Ten psiak to sama słodycz, 100% cukru w cukrze :loveu::loveu::loveu:
  9. Jestem po bardzo miłej rozmowie z nową Panią Korka. Kropciasty grzeczny i zapatrzony w Pańcię - chyba się od razu polubili :multi: Trzymajcie kciuki, żeby nie zaczął łobuzować ;)
  10. Kropciasty w nowym domku. Trzymajmy kciuki :thumbs::thumbs::thumbs: A ja rozpoczynam program dopieszczania mojej psicy, która przy Korku czuła się nieco zaniedbywana :razz: Ula, daj znać czy dojechałaś. To była mgła stulecia :crazyeye:
  11. Mam tylko nadzieję, że Kropciasty Potwór nie będzie próbował pożreć Brutusa :diabloti: Ok, to czekam na Was.
  12. Jedziemy jednym autem? Czy na dwa auta i spotykamy się na miejscu?
  13. Właśnie rozmawiałam z Babcią, jest jutro po południu w domu, ale najwcześniej po trzeciej. Mam numer na komórkę, będziemy się zdzwaniać.
  14. [quote name='Ulaa']Myślę, że możemy zabrac, najwyżej wrócimy znowu razem...[/quote] No risk, no fun :diabloti:
  15. Ok, to ja bym się chętnie zabrała, zaraz dzwonię do Babci. Zabieramy Kropciastego od razu ze sobą?
  16. Ok, tak myślałam, że sprzęt odmówił współpracy ;) Umowy dotarły, dzięki. Jestem po rozmowie z domkiem. Domek zrobił bardzo pozytywne wrażenie - spokojni, rozsądni ludzie. Jedyny problem polega na tym, że Korek ma być pieskiem dla Babci (zostało to z Babcią uzgodnione, żadna 'niespodzianka'). Dlatego nie wydałam jeszcze pieska - uważam, że bezwzględnie należy najpierw porozmawiać z przyszłą właścicielką. Mam tez pewne wątpliwości czy Korek nadaje się na pieska dla starszej osoby... Co prawda Babcia miała już wcześniej psa i jest "sprawną energiczną panią w sile wieku", a Korek zrobił się jak na wyżła strasznym pieszczochem i kanapowcem... :hmmmm: Muszę przyznać, że trochę się stresuję ta sytuacją - bardzo mi zależy na znalezieniu mu odpowiedniego domku, a pierwszy raz załatwiam taką sprawę :-o Dziewczyny, udzielcie mi jakiegoś wsparcia! :razz: Mogę zawieźć Korka do Krakowa (domek jest w Nowej Hucie - mam tam kilka spraw do załatwienia). Fajnie byłoby, gdyby można to było jakoś połączyć z adopcją Brutusa... Dajcie znać co i jak, ustalimy jakiś plan.
  17. [quote name='Ulaa']Na wszelki wypadek wysyłam [U]nową[/U] umowę adopcyjną.[/quote] Umowa nie dotarła :shake:
  18. Dostałam właśnie telefon w sprawie Korka. Państwo mieszkają w bloku w Krakowie, mają 10-letnią córkę :roll: i babcię, która przez cały czas jest w domu. Wyjaśniłam, że psiak wymaga specyficznego podejścia - nie zniechęciło ich to ;) Umówiliśmy sie na spotkanie z Kropciastym jutro po południu. Co o tym myślicie? O co zapytać? Na co zwrócić uwagę?
  19. :offtopic: Czy znacie może jakiegoś sensownego behawiorystę w Krakowie? Znajoma przygarnęła znajdę, mieszańca beagla i psiak zaczyna im się rządzić w domu, potrzebują fachowej pomocy. Sorry za off topic.
  20. Wysłałam maile za zdjęciami Korka do dwóch krakowskich kół łowieckich, których adresy udało mi się znaleźć w necie. Dziś albo jutro postaram się wrzucić ogłoszenia w dwóch portalach myśliwskich. Odwiedził mnie dziś Bardzo Miły Pan i przywiózł dwie paczki styropianu, pięć balików słomy (wrzuciłam to wszystko na stryszek nad stajnią) i butelkę środka na robale - co mam z nią zrobić? Odrobaczyć Kropciastego?
  21. Tak sobie siedzę i myślę, i mam takie różne psie myśli... Chyba jednak najlepiej byłoby, żeby Korka adoptował myśliwy. Kropciasty miałby zapewnione szkolenie i dużą ilość ruchu. Jak jeszcze możemy Korka wypromować w kołach łowieckich? Jakieś pomysły?
  22. Zapomniałam dodać, że dzwoniła do mnie pani, która zajmuje się promocją Korka w kole łowieckim, z zapytaniem, jak Korek reaguje na strzały. W sumie to nie wiem, jeszcze do niego nie strzelałam (choć parę razy miałam ochotę :evil_lol:). Najlepiej żeby taki zainteresowany myśliwy przyjechał i sam sprawdził.
  23. Właśnie zadzwoniła do mnie w sprawie Korka pani z Jaworzna. Mieszka w bloku, ma dwoje dzieci, ale właściwie już dorosłych. Powiedziała, że będzie jeszcze dzwonić w weekend. Nie jestem pewna, czy to ta sama osoba, która kontaktowała się z Dominiką... Aha, i właśnie wysyłam namiary na Korka znajomemu leśnikowi.
  24. [quote name='dominik_a'] A co ta baba co dzwoniła do mnie o Korka nie dała znaku życia ?????????[/quote] Niestety. Cisza głucha w eterze. Czy ktoś wie, kiedy dokładnie Korek był odrobaczany? Bo chłopak ma tendencję do pożerania różnych świństw, niekoniecznie korków (wystarczy chwila nieuwagi :angryy:), i pomimo tego, że mu miski nie żałuję, nadal jest potwornie chudy i rzuca się jak wariat na żarcie ( on nie gryzie jedzenia, tylko wciąga jak odkurzacz). Zastanawiam się, czy nie trzeba by go w związku z tym odrobaczać częściej niż ustawa przewiduje...
×
×
  • Create New...