-
Posts
3139 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Puchatek
-
Pręgowana "dominantka" szuka domu do zdominowania :evil_lol:
-
Toż wiem że skórzana tylko tak wygląda jak z kutego żelaza. Zaraz mi się skojarzyła z filmem "Człowiek w żelaznej masce"
-
SARA - całkowicie wykończona sunia od bezdomnego..MA DOM!!!!!!
Puchatek replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Wśród wielu schroniskowych bud Taki oto zamieszkał cud SARO, schroniskowy cudzie Długo zamierzasz mieszkać w tej budzie Niech dzisiaj przyjdzie porządny człowiek no i niech wreszcie "Chodź ze mną" powie [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images22.fotosik.pl/32/089ebd8b5b6debda.jpg[/IMG][/URL] -
Widzę że nie tylko mnie to zdjęcie ujęło. Mnie tam brakuje jeszcze łańcucha na łapach i ciągnącej się za nią żelaznej kuli. :evil_lol: "Pies w żelaznej masce" [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/3ecc76f0aa82a481.html"][IMG]http://images21.fotosik.pl/51/3ecc76f0aa82a481med.jpg[/IMG][/URL]
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
No ale za to "prawie miała w ręku" kawałek jednego z miłościwie nam panujących. To też coś :roflt:. -
Nie za bardzo jest gdzie. Raczej nie ucieka ale wolę jeszcze dmuchać na zimne. Spuszczam ją w obecności większej ilości psów na Polach Mokotowskich ale rzadko bywamy. W GM nie ma dobrych miejsc do tego. Zobaczy coś, pobiegnie gdzieś dalej, wpadnie pod samochód. Raczej tego się boję niż tego że ucieknie.
-
SARA - całkowicie wykończona sunia od bezdomnego..MA DOM!!!!!!
Puchatek replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Jeśli zmieni tytuł wątku Życie zacznie od początku Zapomni o jego stronach złych Nawet gdy Merc będzie na pych I zamiast willi mieszkanko małe Sara i tak da serduszko całe -
Witamy A Bunia normalnie ale cóż się dziwić na smyczy się nie poszaleje. I Balkonu sie wystraszyła, nie chciała wyjść.
-
Jeśli chodzi o posterylizacyjne nietrzymanie moczu to z tego co wiem (mimo iż niektórzy weterynarze twierdzą inaczej, łącznie z moją wetką) nie wiadomo skąd się to bierze a więc i leczenie jest raczej metodą prób i błędów, wystarczy poczytać wątki gdzie wypowiadają się ludzie z tym problemem. Jednej suce wystarcza jednokrotne podanie hormonu i spokój na lata, na inną nic nie działa, co by nie wzięła leje jak zwykle. Nikt do tej pory nie znalazł przyczyny bo jeśli to brak hormonu to dlaczego dotyczy to tylko 2-5% operowanych suk? Dlaczego nie pomaga wszystkim którym ten hormon się uzupełni? Znam też tezę że nietrzymanie wynika z mechanicznego ucisku szczątków macicy na pęcherz. To w takim razie dlaczego nie opracowano metody takiego przeprowadzenia operacji sterylizacji żeby tego uniknąć i dlaczego na niektóre działa podanie hormonu - co im przestaje od tego uciskać? Same pytania, żadnej sensownej odpowiedzi.
-
Do weta chodzimy w Grodzisku Maz. Mamy swojego zufanego ale nie zamykam się na innych. Jeśli chodzi o zdrowie (swoje czy psa) nie poddaję się ślepo nakazom lekarzy tylko staram się dowiedzieć czegoś od nich i z netu i samemu zdecydować na podstawie wiedzy jaką zdobędę. Nie lubię leków w ogóle, a sterydy czy hormony są u mnie w czołówce niechcianych. Oczywiście jak dojdę do wniosku że nie ma innego wyjścia to wybiorę mniejsze zło.
-
Problem jest z tym że tak naprawdę to nie wiadomo czym to "leczyć". Napisałem w cudzysłowie bo niektórzy twierdzą że tego się nie leczy tylko niweluje niepożądane skutki (czyli sikanie). Pierwszym "lekarstwem" jakie przepisała mi wetka już jakiś czas temu (z którego nie skorzystałem) była Effedryna (nie jest to lek hormonalny). Podobno czasem pomaga Furagin (u nas już sprawdzone że nie).
-
Na ostatnim, czwartym. Jeśli chodzi o hormony to jest to jednak poważna ingerencja w organizm i dlatego się bronię ale nie ślepo. Najpierw chciałem upewnić się że to nic innego tylko posterylkowe. Teraz kiedy jest diagnoza (szczerze powiedziawszy wcale nie jestem jej pewien bo z tego co wiem nie da sie postawic takiej diagnozy ponieważ tak naprawdę nie wiadomo skąd się to bierze) trzeba będzie się za to wziąć ale najpierw chciałem uporać się z tym zapaleniem.
-
Z tego co wiem to często majtki nic nie dają bo jak sunia spotka się z większą ilością napalonych piesków to potrafią one w sekundę rozerwać ubiór na strzępy, nawet nie zdążysz zareagować.
-
Masz na myśli nowy domek? Nawet w centrum Wawy jest więcej miejsc ciekawych dla psów niż u nas.