-
Posts
3139 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Puchatek
-
Wychodziła 3-4 razy dziennie. Problem myślę w rozkładzie tych wyjść. Na początku miałem zamiar wychodzić 3 razy: 7:30-8:30, 16:30-17:30 i bardzo póżno na krótko ok. 22, 23. Teraz rano pozostało, jedzenie ok.12, po jedzeniu ok 13:30, 14:00 na długi spacer wieczorem ok 20 na krótko i ok. 23 na krótko. Z ostatniego spacerku chyba się wycofam bo Bunia bardzo niechętnie wychodzi, jest rozespana i nie chce jej się. W ten weekend było trochę inaczej bo spotykaliśmy się z Figą i Kiwi.
-
Zajęty byłem Tak średnio. Wczoraj jednak dwa siki niewielkie się zdarzyły. Jeden u mnie w sumie niedługo po spacerze a drugi u mojej mamy po półgodzinnej drodze do niej. W poniedziałek wpadnę do wetki i poproszę o badania lab. Tak na wszelki wypadek. No i jeszcze problem że nie umie poprosić że jej się chce (albo może jest w tym za subtelna). Zastanawiam się też dlaczego sikała leżąc bo gdyby pies nie mógł wytrzymać to przyjąłby pozycję sikania, zrobił swoje i odszedł (tak jak zrobiła to za pierwszym razem na dywan).
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Podpiszcie proszę petycję w sprawie niedzwiedzi [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2709744#post2709744[/URL] -
Pod Odpowiedzią jest taka opcja "Opcje zaawansowane". Tam znajdziesz więcej emotikonów (albo emotikon - chyba jeszcze nie ma ustalenia na ten temat) i opcję "Podgląd wiadomości". Wtedy zawsze możesz sprawdzić jak będzie wyglądała po wysłaniu.
-
518 post się zbliża więc domek powinien być tuż tuż Gdzie jest poogłaszana ?
-
Loozerko świetnie odczytałaś moje intencje :lol: . Co do Buni to wygląda na to że ma głupiego pana i to wszystko :oops: . Po odstawieniu rosołku i spacerku o wcześniejszej godzinie sikanie jak ręką odjął. Tfu, tfu nie chcę zapeszyć. Natomiast to co napisałem wcześniej o jej rezygnacji, cytuję {Ten jej opór ma w sobie jakąś taką rezygnację i to mnie niepokoi. "Wiem że to nieładnie tak siusiać pod siebie ale nie panuję nad tym więc dajcie mi spokój i nie wyciągajcie mnie z tego". Normalnie załamka.} można tłumaczyć tak: "Człowieku czego ty chcesz ode mnie, siku mi się chce jak diabli po tym twoim żarciu a ty mnie nie wyprowadzasz to co mam robić, liżę się może to pozwoli mi jeszcze utrzymać przez chwilę ale już nie daję rady i widzisz znowu popuściłam ..." Furagin weźmiemy do końca. Pełne opakowanie = 5dni. Nie zaszkodzi chyba a pewnie coś z tym pęcherzem też jest więc lepiej dokończyć kurację.
-
Dziś (zobaczymy co z tego wyniknie) dostała kluski z mięskiem bez rosołku, od razu popiła wodą, po godzinie poszliśmy na długi spacer (2xK i 1xS) i zobaczymy czy sikanie od 15 się powtórzy (trochę jeszcze może być po tym nadmiarze rosołków) tym bardziej że przez conajmniej godzinę nie będę w stanie jej pilnować bo będę bardzo zajęty.
-
Belga spokojnie, pani weterynarz u której byliśmy jest bardzo dobra w swoim zawodzie i niejednego psa i kota uratowała. Nie zapominaj że po pierwsze sunia jest w nowym miejscu, zmieniło sięmenu być może diametralnie, z mojego niedoświadczenia być może wynikło to że dawałem jej rosołki zamiast czegoś bardziej suchego, jeśli miało ok. litra płynu w rosole to po co jej jeszcze woda, przez pierwsze dwa dni piła sporo, dopiero później przestała jak ją zamęczyłem tymi rosołkami. Wet powiedziała że może mieć zapalenie pęcherza a to daje się wykryć też obmacaniem. Do tego dochodzi syndrom kojca. Dziś dostała suche, na spacerek wyjdziemy sporo wcześniej (być może była za długa przerwa między 1 i 2 wyjściem a między nimi był rosołek). Także powtarzam spokojnie.