sugarr
Members-
Posts
2690 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sugarr
-
Jasne, że tak też może być :( Ale Ona już kiedyś wspominała, że chce mu znaleźć dom, tylko potem nagle zobaczyłam te zdjęcia z wakacji i pomyślałam, że zrezygnowała... Może jednak. Myślę, że gdyby pies był umierający to jednak ktoś znajomy nad morzem by to zobaczył, a ona sama raczej teraz by go opłakiwała, a nie opowiadała o nowym domu... Ale oczywiście to są tylko domysły, mogło być również tak jak w najgorszym scenariuszu. Spotkam się z nią to postaram się więcej dowiedzieć. A w między czasie jakby się taka nowość pojawiła w schronie, to dajcie znać. Myślę, że nawet schron byłby lepszy, bo pewnie szybko trafiłby w lepsze ręce, ale miałabym okazję żeby ją dodatkowo opieprzyć. Najgorsze jest to, że ona jeszcze chciała chihuahuę i dwa koty... I strach pomyśleć co będzie jak jej się zatęskni za posiadaniem zwierzaka :shake:
-
Też mi się taka podoba, bo jej to pasuje, zwłaszcza po tym jaka była wychudzona.. Ale chcę zadbać o jej zdrowie najlepiej jak się da, więc do otyłości nie dopuszczę. A wiem, że po sterylkach często psy tyją, więc tym bardziej się zmartwiłam. Żegnamy się do piątku, obiecuję że jakieś zdjęcia przywieziemy! Szkoda że Lusieńka "się goi" bo mogłaby sobie tam pływać do woli :( Może chociaż łapki zamoczymy na smyczy :)
-
Sprawa Goldena rozwiązała się sama! Pies trafił podobno do domu z ogrodem i lasem... Wierzę, że tam gdzie teraz jest nie tylko wreszcie odżyje, dostanie spacery i towarzystwo do zabawy, ale też zakończą się jego problemy zdrowotne, mam nadzieję że nie zostały już wyrządzone zbyt duże szkody w organizmie. Ale gdyby ktoś mógł, to proszę sprawdzcie czy do schronu nie trafił taki wychudzony Golden... Na wszelki wypadek.
-
furciaczek jak będzie lista mniej więcej co jest najważniejsze i jakieś dane adresowe gdzie można wysłać paczkę, to proszę mogłabyś podesłać na PW? Wyjeżdżam na 4 dni i pewnie się nie doszukam we wszystkich postach, które pewnie będą, a bardzo chciałabym pomóc. Zorganizuję zbiórkę wśród znajomych, taką rzeczową, finansowo to najwyżej podam konto. Tylko muszę jakoś sprecyzować co potrzeba. A jak jakimś cudem nikt nie pomoże, to i tak sama chciałabym coś wysłać. Wielka tragedia :( Jak ludziom w moment się życie może zawalić... Pani mnie chwyciła za serce tym, że ratowała tylko zwierzaki, sama zrobiłabym to samo.
-
Dokładnie ostatni filmik to jest to o czym już tyle pisałam i kopiowałam teksty ale chyba na tym innym wątku, z którego urodził się ten. "Learned helplessness" czyli wyuczona bezradność - o której mówią tu i mówili w tłumaczonych przeze mnie tekstach - to na tym się opierają cudowne metody tego Pana. To jak ten pies na końcu ześwirował i zaczął gryźć (a wtedy na 100% znów dostał obrożą), a potem się po prostu schował pod fotel to jest idealny obraz tego do czego prowadzi taka praca z psem. On już nie mógł znieść tego, że dostawał obrożą elektryczną, nie rozumiał dlaczego. Ucząc w ten sposób ignorowania kota, można nauczyć najwyżej właśnie tego, że pies będzie się chował przed kotem w naszej obecności. Jak zostanie kiedyś sam... Ticking bomb. Dokładnie tak jak to opisali eksperci. Millan, jak pies się odwrócił tyłem do kota sam powiedział "avoidance" czyli unikanie. On przedstawił to jako pozytyw, a w rzeczywistości to jest zupełnie nie to czego się oczekuje pracując z psem. Psy szkolone na samych korektach właśnie tak pracują, patrzą się na boki albo w ziemię, zamiast we właściciela. Jak tylko nie ma ryzyka, że zostaną skarcone to robią co chcą. Chodzi o to, aby pies chciał i cieszył się z pracy, żeby pies nauczył się, że kot jest fajny i fajnie jest przy nim przebywać, a nie żeby pies robił bo musi, bo się boi itd... Nie wiem jak wszyscy mogą w jakikolwiek sposób tłumaczyć pozytywnie to co robi ten człowiek, skoro on sam powiedział na ten temat tylko tyle, że "to nie jest jedyna metoda, a ludzie którzy ją stosują czują, że działa". A film z tym haszczakiem ... Już nawet nie mam siły go oglądnąć, widziałam raz i starczy, tragedia. Widziałam w tym ostatnim filmie, że na kolejnym psie zrobił to samo. I potem tego padniętego, dyszącego psa głaszcze po brzuszku, co psa na pewno bardzo cieszy i bardzo uspokaja... Takie klepanie z ręki "kata".
-
Jak tak teraz patrzę to Lusia wygląda na tych zdjęciach jak mały czołg :evil_lol: Sama nie wiem, czy czasem nie jest za grubiutka, na żywo jest trochę smuklejsza... Karmy dostaje zgodnie z tabelą, ruchu ma maximum tyle ile moim zdaniem jej nie szkodzi (bo Lusia jak dłużej pobiega, to po tym jak chodzi widać zmęczenie, więc nie mogę jej 300 razy posłać po piłkę, robimy przerwy itd), no i oczywiście teraz musimy się dostosować do tych upałów.. Myślicie, że za gruba? Może jakieś lepsze zdjęcia będą z działki żeby było to łatwiej ocenić. Ona też jest bardzo puchata, nie ma takiego zwykłego krótkiego włosa, więc jak już będzie można Lusię zmoczyć, to może wtedy zobaczę ile faktycznie jest Lusi, a ile kożucha :oops: Tak pomyślałam żeby się Was zapytać, bo na tych zdjęciach strasznie mi się "dużą dziewczyną" wydała, a zbyt dużo ciałka to też niezdrowo. Chociaż tak czy siak nie wiem jak można ją odchudzić, bo ani przesadzać z ruchem nie chcę, ani żadne karmy light nie wchodzą w grę
-
[quote name='Chantell']do 50kg ;)[/QUOTE] Cena? :) to jest 8m taśmowa?
-
[img]http://img713.imageshack.us/img713/8828/p1012878.jpg[/img]
-
[img]http://img638.imageshack.us/img638/9272/p1012865.jpg[/img] [img]http://img225.imageshack.us/img225/1386/p1012866.jpg[/img] [img]http://img825.imageshack.us/img825/5526/p1012867.jpg[/img] [img]http://img413.imageshack.us/img413/3833/p1012870.jpg[/img] [img]http://img64.imageshack.us/img64/1917/p1012876.jpg[/img]
-
Mam nowe zdjęcia:) Wybrałyśmy się dziś na trzygodzinny spacerek, bo wreszcie nie było ani burzy ani upału (a wydaje się jakby ostatnio pogoda występowała tylko w tych dwóch opcjach...) Od razu dodam, że Lusia oczywiście ze szwami nie pływała, tylko na "wybiegu dla psów" który jest w parku AWF po ulewach zrobiły się mokradła, ale bawiłyśmy się koło nich, bez wchodzenia :) A jutro jedziemy na 4 dni na działkę, więc też obiecuję jakieś zdjęcia :) [img]http://img830.imageshack.us/img830/4390/p1012857.jpg[/img] [img]http://img838.imageshack.us/img838/8471/p1012861.jpg[/img] [img]http://img251.imageshack.us/img251/3121/p1012862v.jpg[/img] [img]http://img821.imageshack.us/img821/6841/p1012863.jpg[/img] [img]http://img189.imageshack.us/img189/5517/p1012864c.jpg[/img]
-
[quote name='Chantell']Sugarr ja mam na zbyciu flexi comfort nową.[/QUOTE] Ale pewnie jakąś malutką?
-
Jak Wasze psy nie robią gigantów :cool3: to polecam poprosić w aptece takie małe białe woreczki reklamowe chyba Aspirin (nie jestem pewna ale mogę sprawdzić potem) ;) Są nieprzeźroczyste, nieduże, nadają się bardzo fajnie. Zanim kupiłam etui z Trixie to ich używałam, dostałam wielki "pliczek" za darmo
-
[url]http://allegro.pl/item1170630667_smycz_flexi_maxi_tasma_8m_50kg_3_kolory.html[/url] z kurierem 80zł (tylko kurier mnie interesuje) znajdę taniej??
-
ale gdzie można w ogóle takiego psa zobaczyć?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ile Rasta ma lat? Ma piękne zębiska! :loveu:
-
Właśnie na tych filmach chciałam pokazać że niezbyt to zwinne i zwrotne.... nie mówiąc o prędkości. Chodzę co tydzień na spacery z bardzo fajnie utrzymanym Westem, szczupły, dużo się rusza... A i tak jest taki dość... Toporny w tym ruchu. Nie wiem jak to inaczej ująć :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ja się nie znam na agility, ale jak tak popatrzyłam z ciekawości: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=5dXrz_KUW7c[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=XW2gqgL2IDM[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=pXYHwKTs8dY[/URL] To faktycznie torpedami nie są.. Mogłabyś pokazać jakiegoś westa z takiej sportowej linii albo w pierwotnym typie? Przyznam, że nigdy nie widziałam takiego egzemplarzu, ani o takim nie słyszałam więc jestem ciekawa.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
To też będę śledzić. Ja nie mam problemu z odrywaniem ich, ale zauważyłam, że te które były gratis do etui były mocniejsze i właśnie łatwiej odrywające się niż te, które się dokupuje... A niby powinno być to samo. No ale tak jak mówiłam, nie narzekam, problemu z nimi nie mam, a od worków na psie kupska za dużo nie wymagam :) Ale będę czytać, może ktoś coś ciekawego zaproponuje.
-
Faktycznie dobrze byłoby zobaczyć jak ten lęk wygląda, może dasz radę nakręcić filmik jak Beza reaguje na te przywołania, ogółem pokazać te sytuacje w których jak mówisz jest zestresowana. Co do samego przywołania to mogę tylko doradzić zmianę słowa na jakieś inne, używanie delikatnego tonu, nie wpatrywanie się w nią przy tym, najlepiej zanim się ją zawoła kucnąć i oczywiście obfite nagradzanie, bo piszesz że się wtedy cieszy :) Jeżeli wołanie jej powoduje lęk, to może lepiej spróbować z gwizdkiem? Oczywiście najpierw trzeba nauczyć, że gwizdek = smakołyk. Pracujcie sobie razem z tym szczeniakiem, skoro przy nim jest w porządku. Mogą się uczyć wspólnego powrotu na gwizdek, będzie się czuła pewniej. Nie musi to być koniecznie gwizdek, ale jakiś nowy sygnał, który od początku będzie kojarzony tylko ze smakołykiem, a którego nie będzie się bała.
-
TERIERY-Nasze jedyne marzenie,to kochajace domy.
sugarr replied to rita60's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.dogomania.pl/threads/121853-TERIERY-Nasze-jedyne-marzenie-to-kochajace-domy."][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/56/78539270t.jpg[/IMG][/URL] a teraz? -
ja używam trixie. nie wiem czy są "porządne" ale są wystarczające do zebrania psiej kupy ;) no i mam do nich etui przypinane do smyczy (też z trixie) więc zawsze są pod ręką
-
Połamane psie dziecko wyciągnięte ze stawu. [JUŻ W NOWYM DOMU]
sugarr replied to Molli's topic in Już w nowym domu
co tam u malucha? -
TERIERY-Nasze jedyne marzenie,to kochajace domy.
sugarr replied to rita60's topic in Już w nowym domu
rita60, zrobiłam ten banerek :) dopiero teraz, bo niestety ostatnio pracowałam przy takim komputerze, na którym paint ledwo chodził :cool3: [img]http://img138.imageshack.us/img138/9554/78539270.jpg[/img] -
[quote name='dOgLoV']Jeżeli kastrujesz psa w czasie jak jeszcze nie skończył rosnąć to na tułów kastracja nie ma wpływu ale na nogi owszem , pies wtedy będzie miał dużo dłuższe kończyny niż by miał gdyby nie był kastrowany dokładnie tak[/QUOTE] Skąd te informacje? Sorry, że tak wypytuję, ale pierwsze słyszę i mnie zaciekawiło takie dziwne powiązanie
-
Ja dalej nie rozumiem jak można zaufać w jakiejkolwiek kwestii takiemu specjaliście, który w pokazany wcześniej sposób "powiesił" tego haszczaka aż padł na ziemię. Tak totalnie pomijając całą resztę dyskusji... Tak jak nigdy w nie słuchałabym tego faceta: [url]http://www.youtube.com/watch?v=pALxsLg0-n0[/url] Też pewnie daje jakieś fajne uzasadnienia na to, dlaczego psa trzeba pieprznąć w pysk... A jeżeli przypadkiem ktoś chciałby zapytać co jest złego w takiej metodzie (ale się tego raczej nie spodziewam), to odpowiedzią jest chociażby to, że potem pies pracuje wyglądając tak: [url]http://www.youtube.com/watch?v=THtcxoLsnJI&feature=related[/url] I to się tyczy wszystkich źle stosowanych korekt Victoria też mnie irytuje, ale idąc do niej na szkolenie przynajmniej wiedziałabym, że żadnego psa nie zwalcza siłą.